A co do tematu - uprzedzając ewentualne przedwczesne zamknięcie przez znudzonych moralizatorskim tonem i filozoficzną namolnością moderatorów - się wpiszę.
Ławki powinny być mocne. Jak są słabe - to dobrze, że się połamały pod sprawnymi kibicami, którym nic się nie stało - niż pod piepszniętą babcią z wnuczką, którą opentała ewentualna - acz nie wykluczona chęć skakania.
Nie ma możliwości wydania na imprezie otwartej (z udziałem publiczności) "zakazu skakania".
Skakanie jest jednym z elementów subkultury kibicowskiej - podobnie jak darcie ryja, używanie tortówek nie w tortach, noszenie szalików w lecie, bębnienie na bębnie bez dyrygenta i reszty orkiestry - a także gdzieniegdzie "produkowanie hałasu" różnymi klapkami czy syrenami.
Zabronienie skakania jest równie możliwe i "prawnie słuszne" - jak zabronienie leżenia, siedzenia lub stania.
Są i plusy - będziecie mieli nową, mocną trybunę - oraz wpisał się Lukas (którego gorąco - acz pewnie niestety bez wzajemności witam i pozdrawiam) - do tego jeszacze będzie teraz się tłumaczył za "niejeżdżących nigdzie kibiców gdyńskich" - którą to tezę już za samo postawienie uważam za nader wartościową (choćby z punktu widzenia linii obrony) - zwłaszcza, że pachnie niezłą kibicokoszykarską fachowością.
Chyba ławka była tego warta...
Na koniec proponuję lekkie wyluzowanie. pozdrawiam


