Przed meczem: Lotos Gdynia - ŁKS Łódź
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Przed meczem: Lotos Gdynia - ŁKS Łódź
ŁKS jutro wcześnie rano wyjeżdża do Gdyni, gdzie o godz. 16 zagra z mistrzowskim Lotosem. W drużynie trenera Witolda Baka poza Agatą Kasprzak wszystkie zawodniczki są zdolne do gry.
Kibice nie powinni się łudzić. Zwycięstwo łodzianek byłoby chyba największą sensacją polskiej koszykówki w ostatnich latach. Niemniej wierzymy, że ełkaesianki w starciu z najlepszą polską drużyną pokażą lwi pazur. W pierwszej rundzie Lotos wygrał w Łodzi 87:56.
(bart) - Express Ilustrowany
Kibice nie powinni się łudzić. Zwycięstwo łodzianek byłoby chyba największą sensacją polskiej koszykówki w ostatnich latach. Niemniej wierzymy, że ełkaesianki w starciu z najlepszą polską drużyną pokażą lwi pazur. W pierwszej rundzie Lotos wygrał w Łodzi 87:56.
(bart) - Express Ilustrowany
-
Gość
Re: Przed meczem: Lotos Gdynia - ŁKS Łódź
Lotos to nie Wsła i nie demoluje swoich ligowych rywalek.Założe się że wynik będzie bardzo przyzwoity dla ŁKSu.
Koszykarki Lotosu Gdynia miały zmęczyć się w wyjazdowym meczu Euroligi z Lavezzini w Parmie. Okazało się, że po raz kolejny zdeklasowały rywalki i do spotkania z ŁKS Łódź przystąpią nie tylko w dobrych nastrojach, ale też ze sporym zapasem sił. Można spodziewać się pogromu
W wygranym meczu 81:65 meczu z Lavezzini znakomitą grą popisała się skrzydłowa Lotosu Agnieszka Bibrzycka. Gdynianka siedmiokrotnie trafiła za 3, w tym aż sześć celnych rzutów wykonała w trzeciej kwarcie. Tym samym wyrównała dotychczasowy rekord Euroligi, należący do Łotyszki Anete Jekabsone z Bourges Basket (też 7/11 za 3). Z tak dysponowaną Bibrzycką Lotos nie powinien mieć problemów z pokonaniem ósmego w tabeli ŁKS Łódź. Tym bardziej, że zagra w pełnym składzie.
Rywalki nie wygrały od dziewięciu spotkań, ale z pewnością warto wybrać się na to spotkanie, bowiem ŁKS najprawdopodobniej będzie rywalem gdynianek w pierwszej rundzie play off (po rundzie zasadniczej pierwszy zespół zagra z ósmym, na tej pozycji jest ŁKS).
Trener gości Witold Bak nie ma złudzeń. - Cała nadzieja w tym, że Krzysztof Koziorowicz [trener Lotosu - red.] da odpocząć podstawowym koszykarkom i przeciw nam zagrają zmienniczki. Wtedy może nie będzie pogromu - wzdycha.
Michał Sielski Gazeta Wyborcza
W wygranym meczu 81:65 meczu z Lavezzini znakomitą grą popisała się skrzydłowa Lotosu Agnieszka Bibrzycka. Gdynianka siedmiokrotnie trafiła za 3, w tym aż sześć celnych rzutów wykonała w trzeciej kwarcie. Tym samym wyrównała dotychczasowy rekord Euroligi, należący do Łotyszki Anete Jekabsone z Bourges Basket (też 7/11 za 3). Z tak dysponowaną Bibrzycką Lotos nie powinien mieć problemów z pokonaniem ósmego w tabeli ŁKS Łódź. Tym bardziej, że zagra w pełnym składzie.
Rywalki nie wygrały od dziewięciu spotkań, ale z pewnością warto wybrać się na to spotkanie, bowiem ŁKS najprawdopodobniej będzie rywalem gdynianek w pierwszej rundzie play off (po rundzie zasadniczej pierwszy zespół zagra z ósmym, na tej pozycji jest ŁKS).
Trener gości Witold Bak nie ma złudzeń. - Cała nadzieja w tym, że Krzysztof Koziorowicz [trener Lotosu - red.] da odpocząć podstawowym koszykarkom i przeciw nam zagrają zmienniczki. Wtedy może nie będzie pogromu - wzdycha.
Michał Sielski Gazeta Wyborcza
Oj ciężko będzie coś zdziałać ŁKSowi, ale jak ktoś już wspomiał Lotosiaczki nie są pazerne na obrzydzanie na siłę rywalkom dnia
Ja będę trzymał kciuki za Kasię Motyl, która jakoś w ostatnim czasie z powodu trudnych rywali Lotosu nie miała okazji za dużo wychodzić na parkiet. Teraz myślę, że sobie trochę pogra... i oby Motylkowi się wszystko udawało 
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
już niedługo znowu będą... - myślę o play-off'ach
A odnośnie meczu to wyczytałem na basketmanii, że Lotosianki utknęły w Kopenhadze i pewnie (o ile wogóle zdążą na mecz jutro), to nie będą przesadnie wypoczęte - szkoda, że w przypadku naszych dziewczym to nic nie zmienia - jestem skłonny zaryzykować tezę, że jeśliby Lotos nawet wogóle nie dojechał ne mecz - to ŁKS i tak by te zawody przegrał - nawet bez pomocy rywala...
simon pisze: jestem skłonny zaryzykować tezę, że jeśliby Lotos nawet wogóle nie dojechał ne mecz - to ŁKS i tak by te zawody przegrał - nawet bez pomocy rywala...
Kto wie jakby to było, gdyby ktoś przebrał w stroje Lotosu zupełnie obce baby nie mające granatowego pojęcia o koszykówce, tylko do złudzenia podobne zawodniczkom Lotosu, czy zespół taki jak nasz w tej chwili nie przegrałby tego spotkania "bo jakżeby inaczej"
majoneez pisze:(...)Przeciez nasze juniorki przegrały dokładnie o jeden punkt więcej niż mogły mecz decydujący o ich wejściu do pierwszej czwórki swojej ligi. Mogły sobie pozwolić na porażkę nawet 19 pkt, to przegrały -20, a wynik zapewniły sobie już na początku meczu od stanu 0:20. Czy to nie piękne![]()
![]()
![]()
![]()
Serio?
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość




