Do Pragi docieramy roznymi srodkami transportu, autokarami, busami oraz samochodami. W sumie na sektorach w hali w Pradze zasiadlo 250 sympatykow Białej Gwiazdy (w tym liczne delegacje Śląska oraz Lechii). Co do przekroju spoleczenstwa na trybunach, to jesli chodzi o Prage, same lesne ludki - 5 osob walacych w beben i nic wiecej. U nas natomiast tak jak to juz pisalo w innym temacie przekroj wszystkich grup kibicowskich. Na sektorze wywieszamy 2 flagi: Nieobliczalni oraz Pradnik Biały. Niestety nie bylo miejsca na nasz cudwony 30 metrowy transparent.
Przed meczem w okolicach barku w hali pierwsza prowokacja ze strony policji ktora zaczela bez przyczyny palowac naszych kibicow , starcie trwalo moze z 5 sekund oczywiscie na korzysc Wisły. W drugiej kwarcie policjanci zaczeli gonic po sektorze osobe odpowiedzialna za doping (chcieli skroic tzw. szczekaczke, gdyz jak nas wczesniej powiadomili jest ona nie dozwolona). Tym razem na sektorze troche wieksza szarpanina - rowniez na korzysc Wisły. Po tym zdarzeniu sciagaja na hale prawdziwe sily prewencji (conajmniej ze 100 policjantow). Do konca meczu spokoj.
Jesli chodzi o doping, musielismy sobie poradzic bez szczekaczki, gdyz jak wyzej wspomnialem robili niezle ganianki jesli chodzi o nia. Pierwsza i druga kwarta doping dobry - bez przerwy. Cala trzecia kwarta - TYLKO TY ... jakiego jeszcze w zyciu ze strony Wisły nie slyszalem. Wszystkie 250 osob bardzo sie spielo i pokazalo jaki potencjal w nas drzemie
Ogolnie wyjazd na wielki plus. Z tego co mi sie wydaje 250 osob to chyba najwiecej jesli chodzi o wyjazd zagraniczny polskich ekip na kosza w ostatnim czasie (jesli ktos wspomni o Lotosie - to chcialbym nadmienic iz wtedy gdy jechali w 200 osob mieli wyjazd sponsorowany).
P.S. Przed meczem na miescie spotykamy premiera Tuska, ktorego witamy gromkim okrzykiem Lechia Gdansk. Szacuneczek dla niego ze zamienil z nami kilka zdan ... a co do Paparazich .. to pierwszy raz moglismy sie poczuc jak gwiazdy TV





