Wystąpienie Henryka Langierowicza Zjeździe PZKosz
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Wystąpienie Henryka Langierowicza Zjeździe PZKosz
Dzisiaj w Warszawie odbywa się Walny Zjazd Sprawozdawczo - Wyborczy PZKosz. Publikujemy głos w dyskusji trenera Henryka Langierowicza, który z powodu stanu zdrowia nie może uczestniczyć w obradach.
Uwagi i wnioski
Ostatnie cztery lata przyniosły zdecydowanie więcej niepowodzeń niż osiągnięć. Była to jedna z najgorszych kadencji w historii PZKosz. Świadczą o tym wyniki reprezentacji Polski. W żadnej kategorii wiekowej nie zdobyliśmy medali na mistrzostwach Europy i Świata. Największym rozczarowaniem było niezrealizowanie zadań przez koszykarki, mające potencjalnie wielkie możliwości. Przecież mając takie zawodniczki jak: .Dydek, Bibrzycka, . Wlaźlak, Lara czy Trześniewska powinniśmy systematycznie zdobywać medale w mistrzostwach Europy i zawsze uczestniczyć w finałach Mistrzostw Świata oraz Igrzyskach Olimpijskich.
Niestety w latach 2001-2004 te szanse zostały zmarnowane, bo reprezentacja Polski nie była odpowiednio przygotowana, źle prowadzona i nie startowała w najsilniejszym składzie. Nie dbano także o szkolenie następczyń i nie zdołano przekonać: Wlaźlak, Larę, Predelh czy Krupską - Tyszkiewicz, by odroczyły decyzję o rezygnacji z gry w reprezentacji. Absencja Małgorzaty Dydek w ostatnich eliminacjach M.E jest niedopuszczalna. Brak awansu ze słabej grupy eliminacyjnej do M.E w Grecji jest tak samo skandaliczny jak do Igrzysk Olimpijskich w Atenach. Należy rozliczyć osoby za to odpowiedzialne. Jedyne sukcesy w ostatnich latach to udane starty Lotosu w Eurolidze, ale to przecież nie zasługa Zarządu PZKosz. Może zatem prowadzenie reprezentacji kobiet powierzyć fachowcom z Gdyni?
Rozgrywki krajowe nie spełniają zadań szkoleniowych i propagandowych. W ekstraklasie sezon trwa za krótko, drużyn jest za mało a system rozgrywek - mało atrakcyjny. Szkoła Mistrzostwa Sportowego osiąga coraz mniejsze efekty. W ogóle koszykówka żeńska na ma w PZKosz takiej rangi jak za czasów prezesa Kajetana Hądzelka i trenera kadry Ludwika Miętty.
Wnioski
1.Koszykówka żeńska powinna mieć priorytet w działaniach PZKosz, bo ma olbrzymie szanse na sukcesy międzynarodowe. Te sprawy powierzyć trzeba zdolnym i ambitnym fachowcom.
2.Otoczyć większą opieką kadrę młodzieżową. Potrzeba więcej zawodów krajowych i międzynarodowych dla zawodniczek poniżej 23 lat w rozgrywkach ligowych.
3.Zmienić system rozgrywek ekstraklasy koszykarek, która powinna składać się z 12 drużyn. Po rundzie zasadniczej zespoły grałyby mecz i rewanż w grupach A ( miejsca 1-6), i B (7-12). W I fazie play-off 1 z grupy A gra z 2 z gr B, 2A z 1B, następnie 3A z 6B itd. Zwycięskie zespoły systemem play-off grają o miejsca 1-4, a pozostałe (5-12) o utrzymanie.
4.Ograniczyć w najbliższych 4 latach zatrudnienie zagranicznych koszykarek do trzech, wyłączając z tego zakazu kluby startujące w Eurolidze. Zwiększy to szanse rozwoju młodych polskich zawodniczek.
5.Zmniejszyć zatrudnianie trenerów zagranicznych, którzy nie dbają o interesy polskiej reprezentacji, a nadmiernie forsują swoich ziomków. Mamy swoich świetnie wyszkolonych trenerów bez możliwości ich zatrudnienia. Tylko czołowe 2-3 kluby i reprezentacja powinny ewentualnie móc korzystać z zagranicznych.
6.Dążyć do powołania 4 Szkół Mistrzostwa Sportowego w rejonach: Gdynia (północ kraju), Kraków (południe), Łódź (centrum-wschód), Poznań ( zachód). Nie wszystkie koszykarki muszą mieszkać w internatach SMS. Obiekty sportowe szkolne i klubowe powinny być udostępniane młodzieży SMS bezpłatnie.
7.Korzystać w większym niż do tej pory zakresie z doświadczeń wybitnych trenerów, działaczy i sędziów w pracy Zarządu PZKosz.
Henryk Langierowicz
Honorowy Członek PZKosz
www.lkskosz.pl
Uwagi i wnioski
Ostatnie cztery lata przyniosły zdecydowanie więcej niepowodzeń niż osiągnięć. Była to jedna z najgorszych kadencji w historii PZKosz. Świadczą o tym wyniki reprezentacji Polski. W żadnej kategorii wiekowej nie zdobyliśmy medali na mistrzostwach Europy i Świata. Największym rozczarowaniem było niezrealizowanie zadań przez koszykarki, mające potencjalnie wielkie możliwości. Przecież mając takie zawodniczki jak: .Dydek, Bibrzycka, . Wlaźlak, Lara czy Trześniewska powinniśmy systematycznie zdobywać medale w mistrzostwach Europy i zawsze uczestniczyć w finałach Mistrzostw Świata oraz Igrzyskach Olimpijskich.
Niestety w latach 2001-2004 te szanse zostały zmarnowane, bo reprezentacja Polski nie była odpowiednio przygotowana, źle prowadzona i nie startowała w najsilniejszym składzie. Nie dbano także o szkolenie następczyń i nie zdołano przekonać: Wlaźlak, Larę, Predelh czy Krupską - Tyszkiewicz, by odroczyły decyzję o rezygnacji z gry w reprezentacji. Absencja Małgorzaty Dydek w ostatnich eliminacjach M.E jest niedopuszczalna. Brak awansu ze słabej grupy eliminacyjnej do M.E w Grecji jest tak samo skandaliczny jak do Igrzysk Olimpijskich w Atenach. Należy rozliczyć osoby za to odpowiedzialne. Jedyne sukcesy w ostatnich latach to udane starty Lotosu w Eurolidze, ale to przecież nie zasługa Zarządu PZKosz. Może zatem prowadzenie reprezentacji kobiet powierzyć fachowcom z Gdyni?
Rozgrywki krajowe nie spełniają zadań szkoleniowych i propagandowych. W ekstraklasie sezon trwa za krótko, drużyn jest za mało a system rozgrywek - mało atrakcyjny. Szkoła Mistrzostwa Sportowego osiąga coraz mniejsze efekty. W ogóle koszykówka żeńska na ma w PZKosz takiej rangi jak za czasów prezesa Kajetana Hądzelka i trenera kadry Ludwika Miętty.
Wnioski
1.Koszykówka żeńska powinna mieć priorytet w działaniach PZKosz, bo ma olbrzymie szanse na sukcesy międzynarodowe. Te sprawy powierzyć trzeba zdolnym i ambitnym fachowcom.
2.Otoczyć większą opieką kadrę młodzieżową. Potrzeba więcej zawodów krajowych i międzynarodowych dla zawodniczek poniżej 23 lat w rozgrywkach ligowych.
3.Zmienić system rozgrywek ekstraklasy koszykarek, która powinna składać się z 12 drużyn. Po rundzie zasadniczej zespoły grałyby mecz i rewanż w grupach A ( miejsca 1-6), i B (7-12). W I fazie play-off 1 z grupy A gra z 2 z gr B, 2A z 1B, następnie 3A z 6B itd. Zwycięskie zespoły systemem play-off grają o miejsca 1-4, a pozostałe (5-12) o utrzymanie.
4.Ograniczyć w najbliższych 4 latach zatrudnienie zagranicznych koszykarek do trzech, wyłączając z tego zakazu kluby startujące w Eurolidze. Zwiększy to szanse rozwoju młodych polskich zawodniczek.
5.Zmniejszyć zatrudnianie trenerów zagranicznych, którzy nie dbają o interesy polskiej reprezentacji, a nadmiernie forsują swoich ziomków. Mamy swoich świetnie wyszkolonych trenerów bez możliwości ich zatrudnienia. Tylko czołowe 2-3 kluby i reprezentacja powinny ewentualnie móc korzystać z zagranicznych.
6.Dążyć do powołania 4 Szkół Mistrzostwa Sportowego w rejonach: Gdynia (północ kraju), Kraków (południe), Łódź (centrum-wschód), Poznań ( zachód). Nie wszystkie koszykarki muszą mieszkać w internatach SMS. Obiekty sportowe szkolne i klubowe powinny być udostępniane młodzieży SMS bezpłatnie.
7.Korzystać w większym niż do tej pory zakresie z doświadczeń wybitnych trenerów, działaczy i sędziów w pracy Zarządu PZKosz.
Henryk Langierowicz
Honorowy Członek PZKosz
www.lkskosz.pl
Re: Wystąpienie Henryka Langierowicza Zjeździe PZKosz
1.Koszykówka żeńska powinna mieć priorytet w działaniach PZKosz, bo ma olbrzymie szanse na sukcesy międzynarodowe. Te sprawy powierzyć trzeba zdolnym i ambitnym fachowcom.
2.Otoczyć większą opieką kadrę młodzieżową. Potrzeba więcej zawodów krajowych i międzynarodowych dla zawodniczek poniżej 23 lat w rozgrywkach ligowych.
3.Zmienić system rozgrywek ekstraklasy koszykarek, która powinna składać się z 12 drużyn
Zgadzam sie liga bedzie ciekawsza! Madre slowa!
. 6.Dążyć do powołania 4 Szkół Mistrzostwa Sportowego w rejonach: Gdynia (północ kraju), Kraków (południe), Łódź (centrum-wschód), Poznań ( zachód).
Jestem jak najbardziej za!
Kazdy pomysl pana Langierowicza jest trafny i przemyslany! Trzeba go wybrac na prezesa PLKK! A nie tego tam Zycha!
Henryk Langierowicz
Honorowy Członek PZKosz[/i]
2.Otoczyć większą opieką kadrę młodzieżową. Potrzeba więcej zawodów krajowych i międzynarodowych dla zawodniczek poniżej 23 lat w rozgrywkach ligowych.
3.Zmienić system rozgrywek ekstraklasy koszykarek, która powinna składać się z 12 drużyn
Zgadzam sie liga bedzie ciekawsza! Madre slowa!
. 6.Dążyć do powołania 4 Szkół Mistrzostwa Sportowego w rejonach: Gdynia (północ kraju), Kraków (południe), Łódź (centrum-wschód), Poznań ( zachód).
Jestem jak najbardziej za!
Kazdy pomysl pana Langierowicza jest trafny i przemyslany! Trzeba go wybrac na prezesa PLKK! A nie tego tam Zycha!
Henryk Langierowicz
Honorowy Członek PZKosz[/i]
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Pan Marek Pałus Prezesem PZKosz
Uchwałą Delegatów Zwyczajnego Walnego Srawozdawczo - Wyborczego Zebrania PZKosz, które odbyło się w niedzielę 23.01., prezesem Polskiego Związku Koszykówki na drugą kadencję został wybrany Pan Marek Pałus.
Członkami Zarządu PZKosz zostali wybrani Panowie: Wojciech Chomicz, Wojciech Kozak, Krzysztof Koralewski, Zdzisław Kassyk, Marek Kozłowski, Mieczysław Krawczyk, Dariusz Kowalczyk, Michał Lesiński, Roman Ludwiczuk, Wojciech Pietkiewicz.
Komisję Rewizyjną tworzą: Henryk Kisielewski, Zbigniew Stanek, Zbigniew Stępniak, Bogusław Witkowski, Robert Żołnierowicz.
Godność Członka Honorowego Polskiego Związku Koszykówki nadano: Alojzemu Chmielowi, Ludwikowi Miętta-Mikołajewiczowi, Markowi Paszusze, Bohdanowi Przywarskiemu oraz Januszowi Wichowskiemu.
PLKK gratuluje Prezesowi oraz nowo powołanemu Zarządowi PZKosz i życzy owocnej pracy.
www.plkk.pl
Uchwałą Delegatów Zwyczajnego Walnego Srawozdawczo - Wyborczego Zebrania PZKosz, które odbyło się w niedzielę 23.01., prezesem Polskiego Związku Koszykówki na drugą kadencję został wybrany Pan Marek Pałus.
Członkami Zarządu PZKosz zostali wybrani Panowie: Wojciech Chomicz, Wojciech Kozak, Krzysztof Koralewski, Zdzisław Kassyk, Marek Kozłowski, Mieczysław Krawczyk, Dariusz Kowalczyk, Michał Lesiński, Roman Ludwiczuk, Wojciech Pietkiewicz.
Komisję Rewizyjną tworzą: Henryk Kisielewski, Zbigniew Stanek, Zbigniew Stępniak, Bogusław Witkowski, Robert Żołnierowicz.
Godność Członka Honorowego Polskiego Związku Koszykówki nadano: Alojzemu Chmielowi, Ludwikowi Miętta-Mikołajewiczowi, Markowi Paszusze, Bohdanowi Przywarskiemu oraz Januszowi Wichowskiemu.
PLKK gratuluje Prezesowi oraz nowo powołanemu Zarządowi PZKosz i życzy owocnej pracy.
www.plkk.pl
Re: Wystąpienie Henryka Langierowicza Zjeździe PZKosz
MARAS pisze:
. 6.Dążyć do powołania 4 Szkół Mistrzostwa Sportowego w rejonach: Gdynia (północ kraju), Kraków (południe), Łódź (centrum-wschód), Poznań ( zachód).
Dokladnie Łódź to wschod Polski :p
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Re: Wystąpienie Henryka Langierowicza Zjeździe PZKosz
A znasz jakieś duże miasto połozone bardziej na wschód, w którym byłby sens stworzenia SMSu ?Cavek pisze:MARAS pisze:
. 6.Dążyć do powołania 4 Szkół Mistrzostwa Sportowego w rejonach: Gdynia (północ kraju), Kraków (południe), Łódź (centrum-wschód), Poznań ( zachód).
Dokladnie Łódź to wschod Polski :p

Re: Wystąpienie Henryka Langierowicza Zjeździe PZKosz
Mikey pisze:A znasz jakieś duże miasto połozone bardziej na wschód, w którym byłby sens stworzenia SMSu ?Cavek pisze:MARAS pisze:
. 6.Dążyć do powołania 4 Szkół Mistrzostwa Sportowego w rejonach: Gdynia (północ kraju), Kraków (południe), Łódź (centrum-wschód), Poznań ( zachód).
Dokladnie Łódź to wschod Polski :p
Naprawde uwazasz ze Łodz to wschod Polski ? Jezeli chodzi o miasto to tak uwazam - Lublin
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Re: Wystąpienie Henryka Langierowicza Zjeździe PZKosz
Sorry ale nie podzielam entuzjazmu.Dla nie te punkty są tak konkretne jak.... program wyborczy Samoobrony.
"1.Koszykówka żeńska powinna mieć priorytet w działaniach PZKosz, bo ma olbrzymie szanse na sukcesy międzynarodowe. Te sprawy powierzyć trzeba zdolnym i ambitnym fachowcom. "
Ogólnik -trudno komentować,kązdy może tak napisać
2.Otoczyć większą opieką kadrę młodzieżową. Potrzeba więcej zawodów krajowych i międzynarodowych dla zawodniczek poniżej 23 lat w rozgrywkach ligowych.
Ja wiem że w Polsce jak się ma nawet 25 lat to się jest młodym talentem ale bez jajec
Takie turnieje można robić dla 14-16 latek ale robić turniej dla zawodniczek 20-23 letnich które się nie mieszczą do składów zespłów i nie łapią do meczowych 10-12.
3.Zmienić system rozgrywek ekstraklasy koszykarek, która powinna składać się z 12 drużyn. Po rundzie zasadniczej zespoły grałyby mecz i rewanż w grupach A ( miejsca 1-6), i B (7-12). W I fazie play-off 1 z grupy A gra z 2 z gr B, 2A z 1B, następnie 3A z 6B itd. Zwycięskie zespoły systemem play-off grają o miejsca 1-4, a pozostałe (5-12) o utrzymanie.
Wiem ligie można pokroić,podzielić.....ale my już to przerabialiśmy w piłce nożnej.WCALE NIE UWAŻAM ZE LIGA TRWA ZA KRÓTKO.Jest liga ,reprezentacja i tak dziewczyny są przeciążone.
4.Ograniczyć w najbliższych 4 latach zatrudnienie zagranicznych koszykarek do trzech, wyłączając z tego zakazu kluby startujące w Eurolidze. Zwiększy to szanse rozwoju młodych polskich zawodniczek.
Po pierwsze różne prawa dla różnych drużyn...nie dziekuję.
Niech mi nikt nie mówi że problemem w koszykówce żeńskim jest brak miejsca dla Polek.W jakim klubie w Wiśle może tak ale ona gra w Eurolidze.Ja widze dużo polek nawet b.młodych na parkiecie.Ale widze nie płaczące klube bo nie mają zaco i kibiców zbierających na buty dla koszykarek.BIEDNE KLUBY TO JEST PROBLEM BRAK POWAŻNEGO SPONSORA.A ten zapis sprawi to że kluby bedą jeszce biedniejsze bo nasze młody gwiazdki zarządają takich pieniędzy że niejedni prezesi spadną z krzeseł (już teraz niektóre żadają)
5.Zmniejszyć zatrudnianie trenerów zagranicznych, którzy nie dbają o interesy polskiej reprezentacji, a nadmiernie forsują swoich ziomków. Mamy swoich świetnie wyszkolonych trenerów bez możliwości ich zatrudnienia. Tylko czołowe 2-3 kluby i reprezentacja powinny ewentualnie móc korzystać z zagranicznych.
No nie znów rózne prawa dla różnych klubów..może odrazu przed rozgrywkami rozdajmy medale.Gdzie on widzi tych zagranicznych trenerów dbających o własne interesy
6.Dążyć do powołania 4 Szkół Mistrzostwa Sportowego w rejonach: Gdynia (północ kraju), Kraków (południe), Łódź (centrum-wschód), Poznań ( zachód). Nie wszystkie koszykarki muszą mieszkać w internatach SMS. Obiekty sportowe szkolne i klubowe powinny być udostępniane młodzieży SMS bezpłatnie.
Po pierwsze co ztego że stworzymy kilka SMS i gdzie te SMS mają grać.Dobry okres SMS był jak grały w Ekstraklasie (wtedy wyrosły talenty Bibrzyckiej,Miedzik ) a jak nie grają w Ekstraklasie to giną bo nikt na nie nie zwaraca uwagi.Jeden SMS w Warszawieale w ekstraklasie wystarczy.
Po drugie:OBIEKTY SPORTOWE SZKOLNE MAJĄ BYĆ BEZPŁATNE a może jeszcze uchwalmy w PLKK mniejsze podatki.O ile wiadomo to zależy od szkół i od właścicieli obiektów
7.Korzystać w większym niż do tej pory zakresie z doświadczeń wybitnych trenerów, działaczy i sędziów w pracy Zarządu PZKosz.
Taaaak z dr Hucińskiego,Zycha i całej plejady gwaizd.POMIJAJ ZE TO TEŻ OGÓLNIK
"1.Koszykówka żeńska powinna mieć priorytet w działaniach PZKosz, bo ma olbrzymie szanse na sukcesy międzynarodowe. Te sprawy powierzyć trzeba zdolnym i ambitnym fachowcom. "
Ogólnik -trudno komentować,kązdy może tak napisać
2.Otoczyć większą opieką kadrę młodzieżową. Potrzeba więcej zawodów krajowych i międzynarodowych dla zawodniczek poniżej 23 lat w rozgrywkach ligowych.
Ja wiem że w Polsce jak się ma nawet 25 lat to się jest młodym talentem ale bez jajec
Takie turnieje można robić dla 14-16 latek ale robić turniej dla zawodniczek 20-23 letnich które się nie mieszczą do składów zespłów i nie łapią do meczowych 10-12.
3.Zmienić system rozgrywek ekstraklasy koszykarek, która powinna składać się z 12 drużyn. Po rundzie zasadniczej zespoły grałyby mecz i rewanż w grupach A ( miejsca 1-6), i B (7-12). W I fazie play-off 1 z grupy A gra z 2 z gr B, 2A z 1B, następnie 3A z 6B itd. Zwycięskie zespoły systemem play-off grają o miejsca 1-4, a pozostałe (5-12) o utrzymanie.
Wiem ligie można pokroić,podzielić.....ale my już to przerabialiśmy w piłce nożnej.WCALE NIE UWAŻAM ZE LIGA TRWA ZA KRÓTKO.Jest liga ,reprezentacja i tak dziewczyny są przeciążone.
4.Ograniczyć w najbliższych 4 latach zatrudnienie zagranicznych koszykarek do trzech, wyłączając z tego zakazu kluby startujące w Eurolidze. Zwiększy to szanse rozwoju młodych polskich zawodniczek.
Po pierwsze różne prawa dla różnych drużyn...nie dziekuję.
Niech mi nikt nie mówi że problemem w koszykówce żeńskim jest brak miejsca dla Polek.W jakim klubie w Wiśle może tak ale ona gra w Eurolidze.Ja widze dużo polek nawet b.młodych na parkiecie.Ale widze nie płaczące klube bo nie mają zaco i kibiców zbierających na buty dla koszykarek.BIEDNE KLUBY TO JEST PROBLEM BRAK POWAŻNEGO SPONSORA.A ten zapis sprawi to że kluby bedą jeszce biedniejsze bo nasze młody gwiazdki zarządają takich pieniędzy że niejedni prezesi spadną z krzeseł (już teraz niektóre żadają)
5.Zmniejszyć zatrudnianie trenerów zagranicznych, którzy nie dbają o interesy polskiej reprezentacji, a nadmiernie forsują swoich ziomków. Mamy swoich świetnie wyszkolonych trenerów bez możliwości ich zatrudnienia. Tylko czołowe 2-3 kluby i reprezentacja powinny ewentualnie móc korzystać z zagranicznych.
No nie znów rózne prawa dla różnych klubów..może odrazu przed rozgrywkami rozdajmy medale.Gdzie on widzi tych zagranicznych trenerów dbających o własne interesy
6.Dążyć do powołania 4 Szkół Mistrzostwa Sportowego w rejonach: Gdynia (północ kraju), Kraków (południe), Łódź (centrum-wschód), Poznań ( zachód). Nie wszystkie koszykarki muszą mieszkać w internatach SMS. Obiekty sportowe szkolne i klubowe powinny być udostępniane młodzieży SMS bezpłatnie.
Po pierwsze co ztego że stworzymy kilka SMS i gdzie te SMS mają grać.Dobry okres SMS był jak grały w Ekstraklasie (wtedy wyrosły talenty Bibrzyckiej,Miedzik ) a jak nie grają w Ekstraklasie to giną bo nikt na nie nie zwaraca uwagi.Jeden SMS w Warszawieale w ekstraklasie wystarczy.
Po drugie:OBIEKTY SPORTOWE SZKOLNE MAJĄ BYĆ BEZPŁATNE a może jeszcze uchwalmy w PLKK mniejsze podatki.O ile wiadomo to zależy od szkół i od właścicieli obiektów
7.Korzystać w większym niż do tej pory zakresie z doświadczeń wybitnych trenerów, działaczy i sędziów w pracy Zarządu PZKosz.
Taaaak z dr Hucińskiego,Zycha i całej plejady gwaizd.POMIJAJ ZE TO TEŻ OGÓLNIK
Nie chciałem początkowo zabierać głosu komentującego wystąpienie Pana Langierowicza, bo bardzo szanuję tego Trenera, a niestety moje odczucia są podobne w wielu punktach do powyższych Hellraisera. Niestety konkretów mało, a te, które są moim zdaniem albo nie są możliwe do przyjęcia, albo nic nie zmienią. Faktycznie, łatwo napisać "większa opieka nad kadrą młodzieżową" i "większa liczba rozgrywanych spotkań dla zawodniczek poniżej 23 roku życia"... ale pytanie JAK. Większość klubów, które mają jeszcze jakiekolwiek pieniądze, czyli te w ekstraklasie, ma głęboko gdzieś szkolenie młodzieży (z małymi wyjątkami - np Gdynia). Każda wychowanka wchodząca w ostatnim czasie do pierwszej, ekstraklasowej drużyny jest równie rzadka jak w Polsce śnieg w tym roku. Nie da się organizować wielu turniejów bez pieniędzy, nie da się zapewnić odpowiedniego poziomu szkolenia z gwarancją przyszłości koszykarskiej dla młodych dziewczyn.. bez pieniędzy. Rozgrywki kadeckie i juniorskie w Polsce cieszą się takim zainteresowanie i prestiżem, jak zawody w curlingu! Gdyby na każdej sali ekstraklasy zapytać, czy dany kibic wie czy jego klub ma zespół juniorek i jak się tenże spisuje, to mogę się założyć o wszystkie pieniądze, że 95% publiczności wyśmiałoby pytanie. Bo co to kogo obchodzi... Oczywiście każdy rzuci potem ogólnik, że o "narybek" trzeba dbać...ehh.
Powinno się dążyć przede wszystkim do zwiększenia atrakcyjności imprez związanych tak z meczami ligowymi, jak i juniorskimi. Nie muszę dodawać, jak bardzo mobilizowałoby młode zawodniczki pokazanie się przy pełnej sali np przed głównym, ligowym widowiskiem. Po raz któryś wracam więc do pomysłu powrotu do ligi rezerw. Pomyślanej jak najoszczędniej, ale z jak największym pożytkiem dla młodych Polek - także tych, które teraz kończąc wiek juniorski skazane są na koniec kariery bądz grzanie ławki w zespołach ekstraklasy bądz pierwszej ligi. Zwiększenie liczby drużyn w ekstraklasie jest pomysłem poronionym - proszę mi wskazać ile obecnie poradzi sobie z kosztami występów bez obaw o to, że taki awans będzie przysłowiowym gwozdziem do trumny? Moim zdaniem obecna liczba jest aż nadto wystarczająca. Pomyśleć koniecznie trzeba jednak nad kształtem rozgrywek niżej - w pierwszej i drugiej lidze. Priorytetem jest maksymalna obniżka kosztów - zwłaszcza kosztów, że się tak wyrażę, sędziowskich i organizacyjnych. Nie zmniejszając więc liczby spotkań, trzeba zmniejszych odległości pokonywane przez zespoły - czyli np podzielić pierwszy etap 1 ligi na cztery grupy okręgowe np po 8 zespołów. Mecze ich sędziowaliby miejscowi arbitrzy, a terminy można tak ustalić, by jeszcze obnizyć koszty organizacji (np seria turniejów czterozespołowych w weekendy w róznych miastach). Potem po dwa czolowe zespoły z każdej grupy grałyby play-off między sobą o awans do ekstraklasy.
Dzielenie ligi na zespoły lepsze i gorsze przez zróżnicowanie już przed rozgrywkami, w których może występować więcej zawodniczek zagranicznych jest kompletnym bezsensem niestety! Najprościej po prostu zadbać o to, by klubom zaczęło się po prostu opłacać sięgać po swoje, polskie zawodniczki. Jeśli te zagraniczne są tańsze i lepsze, to się wcale nie dziwię, że mało chętnych czasem do zatrudniania takich naszych rodzimych "gwiazd" za 10 tysięcy miesięcznie. Wzrost ilości i jakości szkolonych młodych koszykarek z czasem zaowocuje podniesiem poziomu prezentowanego przez Polki. Konkurencja zaś sprawi, że żądania tychze będą musiały być realne. Liga rezerw zmusi zaś kluby do posiadania zaplecza, dbania o poziom tych przyszłościowych i otworzy oczy, że za małe pieniądze można mieć wierne klubowi, niezłe zawodniczki... przyciągające na trybuny tłumy znajomych z ulic własnego, rodzinnego miasta (przykład - Gorzów w obecnym sezonie).
Ograniczenie zatrudniania trenerów zza granicy to już zupełnie niewypał - od kogo mają się uczyć nasi młodzi utalentowani? Moim zdaniem przede wszystkim dla tych najlepszych trenerów młodego pokolenia za pieniądze związkowe trzeba koniecznie organizować jak najwięcej szkoleń i konferencji z udziałem prawdziwych fachowców z poza Polski. Na każdą imprezę międzynarodową, odbywaną w Europie musi być organizowana kilkudniowa "wycieczka" szkoleniowa dla 10-12 trenerów chcących podglądać trendy w koszykówce europejskiej - koszty np rozdzielane po połowie. Podglądanie najlepszych to powinien być wzór, nie zaś blokowanie tym najlepszym dostępu do naszej ligi!
Jedyny temat na jaki się nie wypowiem, to SMS - mam swoje zdanie ... i starczy
Pozdrawiam
Powinno się dążyć przede wszystkim do zwiększenia atrakcyjności imprez związanych tak z meczami ligowymi, jak i juniorskimi. Nie muszę dodawać, jak bardzo mobilizowałoby młode zawodniczki pokazanie się przy pełnej sali np przed głównym, ligowym widowiskiem. Po raz któryś wracam więc do pomysłu powrotu do ligi rezerw. Pomyślanej jak najoszczędniej, ale z jak największym pożytkiem dla młodych Polek - także tych, które teraz kończąc wiek juniorski skazane są na koniec kariery bądz grzanie ławki w zespołach ekstraklasy bądz pierwszej ligi. Zwiększenie liczby drużyn w ekstraklasie jest pomysłem poronionym - proszę mi wskazać ile obecnie poradzi sobie z kosztami występów bez obaw o to, że taki awans będzie przysłowiowym gwozdziem do trumny? Moim zdaniem obecna liczba jest aż nadto wystarczająca. Pomyśleć koniecznie trzeba jednak nad kształtem rozgrywek niżej - w pierwszej i drugiej lidze. Priorytetem jest maksymalna obniżka kosztów - zwłaszcza kosztów, że się tak wyrażę, sędziowskich i organizacyjnych. Nie zmniejszając więc liczby spotkań, trzeba zmniejszych odległości pokonywane przez zespoły - czyli np podzielić pierwszy etap 1 ligi na cztery grupy okręgowe np po 8 zespołów. Mecze ich sędziowaliby miejscowi arbitrzy, a terminy można tak ustalić, by jeszcze obnizyć koszty organizacji (np seria turniejów czterozespołowych w weekendy w róznych miastach). Potem po dwa czolowe zespoły z każdej grupy grałyby play-off między sobą o awans do ekstraklasy.
Dzielenie ligi na zespoły lepsze i gorsze przez zróżnicowanie już przed rozgrywkami, w których może występować więcej zawodniczek zagranicznych jest kompletnym bezsensem niestety! Najprościej po prostu zadbać o to, by klubom zaczęło się po prostu opłacać sięgać po swoje, polskie zawodniczki. Jeśli te zagraniczne są tańsze i lepsze, to się wcale nie dziwię, że mało chętnych czasem do zatrudniania takich naszych rodzimych "gwiazd" za 10 tysięcy miesięcznie. Wzrost ilości i jakości szkolonych młodych koszykarek z czasem zaowocuje podniesiem poziomu prezentowanego przez Polki. Konkurencja zaś sprawi, że żądania tychze będą musiały być realne. Liga rezerw zmusi zaś kluby do posiadania zaplecza, dbania o poziom tych przyszłościowych i otworzy oczy, że za małe pieniądze można mieć wierne klubowi, niezłe zawodniczki... przyciągające na trybuny tłumy znajomych z ulic własnego, rodzinnego miasta (przykład - Gorzów w obecnym sezonie).
Ograniczenie zatrudniania trenerów zza granicy to już zupełnie niewypał - od kogo mają się uczyć nasi młodzi utalentowani? Moim zdaniem przede wszystkim dla tych najlepszych trenerów młodego pokolenia za pieniądze związkowe trzeba koniecznie organizować jak najwięcej szkoleń i konferencji z udziałem prawdziwych fachowców z poza Polski. Na każdą imprezę międzynarodową, odbywaną w Europie musi być organizowana kilkudniowa "wycieczka" szkoleniowa dla 10-12 trenerów chcących podglądać trendy w koszykówce europejskiej - koszty np rozdzielane po połowie. Podglądanie najlepszych to powinien być wzór, nie zaś blokowanie tym najlepszym dostępu do naszej ligi!
Jedyny temat na jaki się nie wypowiem, to SMS - mam swoje zdanie ... i starczy
Pozdrawiam
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Re: Wystąpienie Henryka Langierowicza Zjeździe PZKosz
A kto by tam chciał tworzyc SMS taki hektar od centrum? Poza tym "duże miasto" to pojęcie względneCavek pisze:Naprawde uwazasz ze Łodz to wschod Polski ? Jezeli chodzi o miasto to tak uwazam - Lublin


Tak jest Mikey w Lodzi jak najbardziej powinien byc SMS! A co to kierunków geograficznych to Lodz lezy w centrum Polski! A na wschodzie baza koszykarska jest ciut gorzej rozwinieta!
Co do wypowiedzi Hellraisera moze i masz po czesci racje! Ale z dwoma rzeczami sie niezgodze: jeden SMS w Warszawie to stanowczo za malo, dlatego jest za stworzenie jeszcze kilku! Liga 12 zespolowa na pewno bedzie ciekawsza, i powinno zmienic reguly awansu do ekstraklasy, powinny awansowac 2 zespoly
Co do wypowiedzi Hellraisera moze i masz po czesci racje! Ale z dwoma rzeczami sie niezgodze: jeden SMS w Warszawie to stanowczo za malo, dlatego jest za stworzenie jeszcze kilku! Liga 12 zespolowa na pewno bedzie ciekawsza, i powinno zmienic reguly awansu do ekstraklasy, powinny awansowac 2 zespoly
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Re: Wystąpienie Henryka Langierowicza Zjeździe PZKosz
Mikey pisze:A kto by tam chciał tworzyc SMS taki hektar od centrum? Poza tym "duże miasto" to pojęcie względneCavek pisze:Naprawde uwazasz ze Łodz to wschod Polski ? Jezeli chodzi o miasto to tak uwazam - Lublin![]()
Dlaczego nie odpowiadasz na pytanie ? Czy Łódź to dla Ciebie wschod Polski ? A co do SMSu to prawdopodobnie powstanie ale dla Mężczyzn.
- Matii
- Młodzik
- Posty: 921
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 13:07
- Lokalizacja: Chełm/Gdynia
- Kontaktowanie:
Ja tu czegos nie rozumiem. Popierwsze zgadzam sie z Cavkiem ze Lodz to nie wschod Polski... Dalej... Maras napisal, ze wchod jest gorzej rozwiniety pod tym wzgledem i RACJA, wlasnie dlatego powinni tu sie bardziej skupic na stworzeniu takiej szkoly, poniewaz jest bardzo duzo zawodniczek w wieku 14-16 lat, ktore po dostaniu sie do SMS mogly by dalej sie rozwijac. Niestety nikt sie nie zastanawia nad tym ze wyjazd do takiej szkolki dla zawodniczki z naszego regionu czesto niesie sie z ogromnymi kosztami co jest nie do przeskoczenia. W tym momencie mamy szkolki w Wa-wie i Gdyni. Nawet gdy stworza te szkolki w tych miastach o ktorych mowa wyzej, nadal bedzie to daleko... Pozniej sie dziwicie ze mamy tak malo uzdolnionych mlodych zawodniczek, skoro nie daja szans pewnym rejonom Polski. No ale skoro Mikey uwaza, za najbardziej wysuniete na wchod jest Lodz, gdzie warto budowac SMS to dalej mnie utwierdza w przekonaniu ze nas po wschodniej stronie Polski macie za nic.... elo swita 
-
simon nzl
Zgadzam się z Matim - skołę proponowałbym założyć własnie tam - gdzie nie ma pracy z młodzieżą. W Łodzi jest kilka klubów mimo wszystko. Ale... inna sprawa to taka, że reklamę daje się nie w tym miejscu gdzie towar jest nie znany - tylko tam gdzie się dobrze sprzedaje - żeby sprzedawał się jeszcze lepiej. Na grunt nieznany (surowy) potrzebna jest pożywka w postaci sukcesu zawodowego najpierw - promocji, tak zeby potencjalne następczynie swych sportowych wzorców garnęły się do koszykówki - tak jak ma to miejsce choćby własnie w Łodzi czy teraz w Gdyni od lat... Zatem uruchomienie wschodniej ściany koszykarskiej proponowałbym naprawdę dobrze zaplanować i zorganizować. Nie chodzi przecież o to, by wybudować skocznię mamucią w Ełku lub Włocławku i wyglądać "Małyszków". Wyścigi kumoterek, też proponuję w pierwszej kolejności promować na Padhalu...
simon nzl pisze:Zgadzam się z Matim - skołę proponowałbym założyć własnie tam - gdzie nie ma pracy z młodzieżą. W Łodzi jest kilka klubów mimo wszystko. Ale... inna sprawa to taka, że reklamę daje się nie w tym miejscu gdzie towar jest nie znany - tylko tam gdzie się dobrze sprzedaje - żeby sprzedawał się jeszcze lepiej. Na grunt nieznany (surowy) potrzebna jest pożywka w postaci sukcesu zawodowego najpierw - promocji, tak zeby potencjalne następczynie swych sportowych wzorców garnęły się do koszykówki - tak jak ma to miejsce choćby własnie w Łodzi czy teraz w Gdyni od lat...
W Lublinie sa tradycje. Start Lublin , AZSy itd. Niewazne. Ja nie mam nic przeciwko SMS w Łodzi tylko niech mi nie wmawiaja ze Łódź to wschod Polski i ma sie zajac "narybkiem" z tej czesci kraju.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 0 gości




