Samara vs Lotos 66:60

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Samara vs Lotos 66:60

Postautor: MARAS » 26 stycznia 2005, 18:17

Dość pechowy okazał się wyjazd drużyny Lotosu Gdynia do rosyjskiej Samary. Klubowe wicemistrzynie świata, osłabione brakiem Elaine Powell, uległy po dogrywce mistrzyniom globu VBM-Sgau Samara 60:66 (15:9, 14:18, 12:16, 13:11, dogr. 6:12) w 10 kolejce grupy "C" Euroligi.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Cavek
Żak
Posty: 222
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 12:37
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Cavek » 26 stycznia 2005, 18:20

Byla szansa No nic lepiej teraz przegrac niz w Finale EL :P Dzieki dziewczyny za walke do konca :!:

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 26 stycznia 2005, 19:14

Stats:
http://www.fibaeurope.com/Default.asp?cid={A440F8BD-44CB-4159-9FC6-547E93455FE2}&pageID={E2D1324D-C75E-4FD0-BDBE-62FDA1E058C4}&compID={B751A3B2-1D28-42B5-8BDE-9D01F3BD1F23}&season=2005&roundID=4130&teamID=&gameID=4130-C-36-12&

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 26 stycznia 2005, 20:28

Nieznaczna porażka koszykarek Lotosu w Samarze


Niemal perfekcyjnie zagrały koszykarki Lotosu Gdynia z Samarą. Mimo to mistrzynie Polski, osłabione brakiem chorej rozgrywającej Elaine Powell, musiały uznać wyższość najlepszej drużyny świata. Samara wygrała jednak dopiero po dogrywce

Gdynianki wylądowały w Samarze o godz. 5 czasu lokalnego, ale na początku meczu nie wyglądały na zaspane. Po rzutach Małgorzaty Dydek i Agnieszki Bibrzyckiej za 3 prowadziły już w trzeciej minucie 5:2. Znakomita gra w pierwszej kwarcie zaowocowała nerwowością trenera Samary Igora Grudina i wysokim prowadzeniem Lotosu. Tylko że w pierwszym meczu w Gdyni Lotos prowadził po pierwszej kwarcie jeszcze wyżej (22:4), a przegrał.

W środę dużo lepiej grała jednak Dydek, która toczyła zażarte boje z Marią Stepanovą. Tym razem Polka zbierała większość piłek, była też skuteczna pod koszem. W drugiej części widać było brak podstawowej rozgrywającej Elaine Powell. Bez chorej Amerykanki gdynianki sprawiały wrażenie nieco chaotycznych i coraz bardziej zmęczonych, a doskonale i skutecznie grały gwiazdy Samary Ilona Korstine i Sheryl Swoops. Dlatego w 25. minucie po rzucie Olgi Arteshiny gospodynie objęły prowadzenie 33:31.

Emocje się jednak nie skończyły. Ambitnie walcząca drużyna Krzysztofa Koziorowicza nie pozwoliła rywalkom na powiększenie prowadzenia. Cały czas gdynianki były blisko rywalek i w meczu z najlepszą drużyną świata wszystko się mogło zdarzyć! Do gry włączyła się oszczędzana wcześniej najlepsza koszykarka Europy w 2004 roku Ann Wauters, ale najlepsza na boisku i tak była Deanna Nolan z Lotosu, która niemal w pojedynkę doprowadziła do remisu.

W dogrywce sześć pierwszych punktów zdobyła Swoops i zmęczone gdynianki zeszły z boiska żegnane brawami, doceniającej ich dobrą grę publiczności.

Samara nadal jest liderem grupy C Euroligi, Lotos jest drugi.


SGAU SAMARA 66
LOTOS GDYNIA 60
Kwarty: 9:15, 18:14, 16:12, 11:13; Dogrywka: 12:6.

Samara: Korstine 10, Wauters 9, Lawson 8, Arteshina 3, Shchegoleva 2 oraz Swoopes 15 (1), Stepanova 12, Walker 7, Najmushina 0.

Lotos: Dydek 18, Nolan 11 (1), Kobryn 10, Bibrzycka 6 (2), Pawlak 3 oraz Veselovsky 8, Troina 4.

Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 27 stycznia 2005, 08:07

Samara - Lotos Gdynia 66:60

Środa, 26 stycznia 2005r.

Wszystkie nasze dziewczyny zasłużyły na uznanie za mądrą i konsekwentną grę. W dogrywce za pięć przewinień spadły, Nolan i Bibrzycka. W Samarze zwycięstwo 66:60 gospodynie zawdzięczają Amerykance Swoopes, która w dodatkowym czasie zdobyła większość punktów. Rosjanki długo jednak będą pamiętały to spotkanie - mówiła po trzeciej porażce koszykarek Lotosu w Eurolidze Katarzyna Dydek, drugi trener gdyńskiej drużyny.
Gdynianki, które u siebie przegrały 66:77, przed meczem rewanżowym faworytkami nie były. Doskonale jednak zdawały sobie sprawę, że tylko zwycięstwo dawało im szansę na dobre rozstawienie przed fazą play off. W dniu wyjazdu do Rosji rozchorowała się ich podstawowa rozgrywająca Elaine Powell, którą po konsultacji z lekarzem trener Krzysztof Koziorowicz zdecydował zostawić w domu.
Choć bez Powell (zastępowała ją obchodząca w tym dniu imieniny Paulina Pawlak), gdynianki od początku meczu grały bardzo ambitnie. Pierwsze punkty zdobyła Małgorzata Dydek, a po trzypunktowym trafieniu Agnieszki Bibrzyckiej Lotos prowadził 5:2. Dzięki dwóm udanym akcjom Moniki Veselovski pierwsza kwarta zakończyła się sukcesem gdynianek 15:9.
Dopiero w 14 minucie Samara, po rzucie Sheryl Swoopes, wyrównała na 19:19, a chwilę później Ilona Korstine zapewniła gospodyniom prowadzenie 25:21. Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało jednak do Lotosu. "Biba" po raz drugi trafiła zza linii 6,25 m i był remis 27:27. Prowadzenie gdyniankom 29:27 przywróciła Deanna Nolan.
Druga połowa spotkania była równie wyrównana. Gospodynie kilka razy zdobywały niewielką przewagę. Przy stanie 51:44 pościg zainicjowała Nolan, która trzypunktową akcją na 27 sekund przed końcem normalnego czasu gry odzyskała prowadzenie Lotosu 54:53. Do dogrywki doprowadziła Ann Wauters, która wykorzystała jeden z dwóch rzutów wolnych.
W dodatkowym czasie trener Samary Igor Grudin losy swojego zespołu powierzył Swoopes. Amerykanka zdobyła pierwsze sześć punktów. Lotos nie odpowiedział na nie żadnym i ta przewaga gospodyń utrzymała się już do końca.

Co za pech

Mieczysław Krawczyk
prezes Basketball Investments SSA
- Wynik poszedł w świat i punkty zostały w Samarze. Byliśmy bardzo blisko sprawienia niespodzianki, ale nie udało się. Zabrakło jednego celnego rzutu. W dogrywce Samara była lepsza, a naszym brakowało już trochę sił. Końcówka drugiej połowy kosztowała nas dużo zdrowia. Nie wiem, czy z Powell wygralibyśmy to spotkanie. Zastępująca ją Paulina Pawlak rozegrała bardzo dobre zawody.

Szkoda tej szansy

Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- To był wyrównany mecz, w którym mogliśmy pokusić się o zwycięstwo. W końcówce drugiej połowy Nolan i Bibrzycka z przygotowanych pozycji próbowały rzutu ,za trzy" ale piłka za każdym razem odbijała się od obręczy i wychodziła w pole. Po względem taktycznym było super. Długimi akcjami wybijaliśmy Samarę z rytmu gry. Gdyby była z nami Powell, być może wynik byłby odwrotny.

Samara - Lotos 66:60 (9:15, 18:14, 16:12, 11:13, 12:6)

Samara - Korstine 10 pkt., Wauters 9, Lawson 8, Arteszina 3, Szczegolieva 2 oraz Swoopes 15, Stiepanova 12, Walker 7, Najmuszina 0.
Lotos - Dydek 18, Nolan 11, Kobryn 10, Bibrzycka 6, Pawlak 3 oraz Veselovski 8, Troina 4.
Sędziowali: Shay Shtriks (Izrael), Siergiej Zaszczuk (Ukraina).
Widzów: 1800.

Adam Suska - Dziennik Bałtycki

Awatar użytkownika
MirU <poznań>
Kadet
Posty: 1235
Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MirU <poznań> » 28 stycznia 2005, 12:19

No trochę szkoda tej porażki :D Dzisiaj może też Lotos ulegnie w Poznaniu :D


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości