Odra Brzeg - CCC Polkowice 68:67
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Fan Polkowic
Na miejscu Miłka zabrałbym CCC pensję ten mecz to paranoja w wykonaniu Polkowic i nie winiłbym tylko Czesi ale cały skład, szkoda więcej pisać idę na browara
P.S. Ale to jest tak jak Korsakowi marzy się lepiej płatna posada PREZESA GÓRNIKA POLKOWICE I TO JEST JEGO CEL i olewa nasze dziewczyny, a właśnie roztrzyga się konkurs ogłoszony przez naszego GURU, aby się nie załapał i zajął się znowu koszem.
:
P.S. Czyżby brakowało mu kasy
P.S. Ale to jest tak jak Korsakowi marzy się lepiej płatna posada PREZESA GÓRNIKA POLKOWICE I TO JEST JEGO CEL i olewa nasze dziewczyny, a właśnie roztrzyga się konkurs ogłoszony przez naszego GURU, aby się nie załapał i zajął się znowu koszem.
: P.S. Czyżby brakowało mu kasy
Fan Polkowic pisze:Na miejscu Miłka zabrałbym CCC pensję ten mecz to paranoja w wykonaniu Polkowic i nie winiłbym tylko Czesi ale cały skład, szkoda więcej pisać idę na browara
P.S. Ale to jest tak jak Korsakowi marzy się lepiej płatna posada PREZESA GÓRNIKA POLKOWICE I TO JEST JEGO CEL i olewa nasze dziewczyny, a właśnie roztrzyga się konkurs ogłoszony przez naszego GURU, aby się nie załapał i zajął się znowu koszem.:
![]()
P.S. Czyżby brakowało mu kasy
Ja nie mam z tym nic wspólnego. Ja mam rączki tutaj.
-
fan
: Co do GURU to wszyscy mieszkańcy naszego miasta wiedzą o kogo biega , naszego barona dupablada:GURU pisze:Fan Polkowic pisze:Na miejscu Miłka zabrałbym CCC pensję ten mecz to paranoja w wykonaniu Polkowic i nie winiłbym tylko Czesi ale cały skład, szkoda więcej pisać idę na browara
P.S. Ale to jest tak jak Korsakowi marzy się lepiej płatna posada PREZESA GÓRNIKA POLKOWICE I TO JEST JEGO CEL i olewa nasze dziewczyny, a właśnie roztrzyga się konkurs ogłoszony przez naszego GURU, aby się nie załapał i zajął się znowu koszem.:
![]()
P.S. Czyżby brakowało mu kasy
Ja nie mam z tym nic wspólnego. Ja mam rączki tutaj.![]()
:
:
:
:
:
:
:
:
:
:
:
:
: -
Gość
Ludzie opanujcie sie.Oczywiste jest,że ten mecz powinien być wygrany i prawie był.Jak za taką przegraną od razu zabierać pieniądze,to za zwycięstwa z WISŁA I POLFA powinny byc super premie.Najważniejsze mecze przed zespołem i trzeba sie zastanowic co zrobic,żeby dziewczyny zaczęły grać.Czy słaba forma to tylko wina zawodniczek?Ciekawe czy trenerzy też płacą kary!!!!!!!!A swoją drogą to Polkowice mogą być mimo wszystko dumne z tej drużyny.Zespół złożony z samych Polek walczy bardzo dzielnie z klubami naszpikowanymi GWIAZDAMI zagranicznymi i nawet wygrywa.Dziewczyny życze wysokiej formy w play-off.
Brzeskie koszykarki pokonały po trzymającym w napięciu do ostatniej sekundy meczu CCC Polkowice 68:67!
- Wiem, że przegrałyśmy przeze mnie - mówiła łamiącym się głosem Anna Marczewska, zawodniczka CCC Polkowice, która koszykarskie szlify zdobywała w Brzegu. Na 32 sekundy przed końcem niedzielnego meczu Polkowice prowadziły 67:66, a na dodatek zebrały piłkę po niecelnym rzucie Oleny Proszczenko. CCC, przytrzymując piłkę, mogło spokojnie utrzymać korzystny dla siebie wynik. Wtedy Marczewska, najskuteczniejsza zawodniczka meczu, zdecydowała się na rzut z półdystansu. Piłka nie wpadła do kosza, a Marczewska przy próbie zbiórki sfaulowała Martynę Koc. Do końca meczu zostało 5 sekund. Brzeska centerka wykorzystała oba przysługujące jej rzuty i po chwili w hali Odry wybuchała euforia.
Koc została bohaterką dnia, tylko ona punktowała przez ostatnie trzy minuty w Cukierkach i bez jej siedmiu punktów o zwycięstwie nie byłoby mowy. - Ostatnie mecze były w moim wykonaniu bardzo słabe i w końcu miał przyjść przełomowy moment - mówiła zaraz po meczu. - W końcówce napięcie było ogromne. Przed kończącymi rzutami wszyscy do mnie coś mówili, ale ja zakryłam uszy i nikogo nie słuchałam. Starałam się uspokoić. Wiedziałam, że jeśli spudłuję, to zostanę antybohaterką. Na szczęście stało się inaczej - kończyła niedzielna solenizantka, której z okazji imienin i w podziękowaniu za świetną grę kibice zaśpiewali w sali konferencyjnej gromkie "sto lat".
- Cały tydzień poświęciliśmy na podniesienie się po porażce w Pabianicach - mówił po meczu trener Cukierków Odry Brzeg Krzysztof Kubiak. - Wygrana cieszy tym bardziej, że CCC jest od nas zespołem personalnie lepszym, o czym świadczy choćby ich pozycja w tabeli. Jestem wdzięczy dziewczynom, że mimo braku sił w końcówce udało im się wygrać - kończył trener gospodyń.
Cukierki Odra Brzeg - CCC Polkowice
68:67 (21:15, 11:14, 19:19, 17:19)
Odra: Koc 18, Babicka 11, Kędzior 11, Proszczenko 10, Pietraszek 8, Chełczyńska 8, Drozd 2, Hołowczyc.
CCC: Marczewska 23, Nowacka 13, Koryzna 7, Pałka 7, Janowska 6, Kłosińska 6, Łabęcka 3, Stempniewicz 2, Żytomirska.
Adam Konarski Gazeta Wyborcza
- Wiem, że przegrałyśmy przeze mnie - mówiła łamiącym się głosem Anna Marczewska, zawodniczka CCC Polkowice, która koszykarskie szlify zdobywała w Brzegu. Na 32 sekundy przed końcem niedzielnego meczu Polkowice prowadziły 67:66, a na dodatek zebrały piłkę po niecelnym rzucie Oleny Proszczenko. CCC, przytrzymując piłkę, mogło spokojnie utrzymać korzystny dla siebie wynik. Wtedy Marczewska, najskuteczniejsza zawodniczka meczu, zdecydowała się na rzut z półdystansu. Piłka nie wpadła do kosza, a Marczewska przy próbie zbiórki sfaulowała Martynę Koc. Do końca meczu zostało 5 sekund. Brzeska centerka wykorzystała oba przysługujące jej rzuty i po chwili w hali Odry wybuchała euforia.
Koc została bohaterką dnia, tylko ona punktowała przez ostatnie trzy minuty w Cukierkach i bez jej siedmiu punktów o zwycięstwie nie byłoby mowy. - Ostatnie mecze były w moim wykonaniu bardzo słabe i w końcu miał przyjść przełomowy moment - mówiła zaraz po meczu. - W końcówce napięcie było ogromne. Przed kończącymi rzutami wszyscy do mnie coś mówili, ale ja zakryłam uszy i nikogo nie słuchałam. Starałam się uspokoić. Wiedziałam, że jeśli spudłuję, to zostanę antybohaterką. Na szczęście stało się inaczej - kończyła niedzielna solenizantka, której z okazji imienin i w podziękowaniu za świetną grę kibice zaśpiewali w sali konferencyjnej gromkie "sto lat".
- Cały tydzień poświęciliśmy na podniesienie się po porażce w Pabianicach - mówił po meczu trener Cukierków Odry Brzeg Krzysztof Kubiak. - Wygrana cieszy tym bardziej, że CCC jest od nas zespołem personalnie lepszym, o czym świadczy choćby ich pozycja w tabeli. Jestem wdzięczy dziewczynom, że mimo braku sił w końcówce udało im się wygrać - kończył trener gospodyń.
Cukierki Odra Brzeg - CCC Polkowice
68:67 (21:15, 11:14, 19:19, 17:19)
Odra: Koc 18, Babicka 11, Kędzior 11, Proszczenko 10, Pietraszek 8, Chełczyńska 8, Drozd 2, Hołowczyc.
CCC: Marczewska 23, Nowacka 13, Koryzna 7, Pałka 7, Janowska 6, Kłosińska 6, Łabęcka 3, Stempniewicz 2, Żytomirska.
Adam Konarski Gazeta Wyborcza
-
Charles Manson
- Nowy na forum
- Posty: 28
- Rejestracja: 07 stycznia 2005, 09:43
- Lokalizacja: znad Odry
Moze teraz kilka słów mojego komentarza, którego nie umieściłem wcześniej ze względów technicznych.
Mecz bardzo wyrównany. Gdy tylko dochodzilismy Cukierki na punkt, lud doprowadzaliśmy do remisu - padała trójka. To napewno podziałało w pewnym stopniu na poczynania dziewczyn na parkiecie. Czesia mogła zostać bohaterką spotkania. jej 23 pkt bardzo przydały się drużnie, jednak nie widze powodu, dla jakiego chciala na 5 sekund przed koncem oddawać rzut w półdystansu!?
Niedość, że niecelny, to jeszcze faulowała najlepiej spisująca sie na linii osobistych - Martyne Koc. Szkoda. Już chyba prysły nadzieje na 3 miejsce przed play-off.
Co do kibicowania: Cztery z plusem. Bardzo niefajnei zachowywaliście się w stosunku do Pałki. Pomijam fakt, ze przechodząc w przerwie między kwartami, koło waszych kibiców, nie było sympatycznie, ale piosenka pod adresem Agnieszki była zupełnie nie na miejscu. Zupełnie nie dziwi mnie jej reakcja po krórymś juz razie, choc napewno nie powinna tak robic.
Inna kwestia: Czy nie nauczono tych waszych "chearliderek" (czy jakoś tak), ze jak drużyna wchodzi na parkiet na rozgrzewkę, to nalezy sie usunąć, lub przynajmniej nieprzeszkadzac? Paranoja.
Ciekawym zdarzeniem napewno jest też to, ze podczas osobistych wykonywanych przez Marczewską, albo Pałkę (nie pamietam dokladnie) wasz PREZES gwizdał na palcach
Sędziowie bardzo słabi. Nie wiem skąd oni ich wzieli. Prawde mówiąc, nie przypominam sobie, abym widział ich kiedykolwiek indziej. Z początku błędy na naszą korzyść, jednak w decydujących momentach moim zdaniem popełniali błędne decyzje, które pomagały Odrze. Przykłady? Czysty blok Pałki na Koc zakfalifikowany jako faul. Dwa razy piłka lądowała za linią otaczającą boisko, dwa razy moim zdaniem nieslusznie podyktowany aut dla Odry.
Pozdro dla chłopaków z Brzegu: Mario, Adama, Wojtka i Qiero.
Mecz bardzo wyrównany. Gdy tylko dochodzilismy Cukierki na punkt, lud doprowadzaliśmy do remisu - padała trójka. To napewno podziałało w pewnym stopniu na poczynania dziewczyn na parkiecie. Czesia mogła zostać bohaterką spotkania. jej 23 pkt bardzo przydały się drużnie, jednak nie widze powodu, dla jakiego chciala na 5 sekund przed koncem oddawać rzut w półdystansu!?
Co do kibicowania: Cztery z plusem. Bardzo niefajnei zachowywaliście się w stosunku do Pałki. Pomijam fakt, ze przechodząc w przerwie między kwartami, koło waszych kibiców, nie było sympatycznie, ale piosenka pod adresem Agnieszki była zupełnie nie na miejscu. Zupełnie nie dziwi mnie jej reakcja po krórymś juz razie, choc napewno nie powinna tak robic.
Inna kwestia: Czy nie nauczono tych waszych "chearliderek" (czy jakoś tak), ze jak drużyna wchodzi na parkiet na rozgrzewkę, to nalezy sie usunąć, lub przynajmniej nieprzeszkadzac? Paranoja.
Ciekawym zdarzeniem napewno jest też to, ze podczas osobistych wykonywanych przez Marczewską, albo Pałkę (nie pamietam dokladnie) wasz PREZES gwizdał na palcach
Sędziowie bardzo słabi. Nie wiem skąd oni ich wzieli. Prawde mówiąc, nie przypominam sobie, abym widział ich kiedykolwiek indziej. Z początku błędy na naszą korzyść, jednak w decydujących momentach moim zdaniem popełniali błędne decyzje, które pomagały Odrze. Przykłady? Czysty blok Pałki na Koc zakfalifikowany jako faul. Dwa razy piłka lądowała za linią otaczającą boisko, dwa razy moim zdaniem nieslusznie podyktowany aut dla Odry.
Pozdro dla chłopaków z Brzegu: Mario, Adama, Wojtka i Qiero.
Kuba pisze:Inna kwestia: Czy nie nauczono tych waszych "chearliderek" (czy jakoś tak), ze jak drużyna wchodzi na parkiet na rozgrzewkę, to nalezy sie usunąć, lub przynajmniej nieprzeszkadzac? Paranoja.
Klub nie ma swoich tancerek. Tak jak ogłaszał spiker za każdym razem, gdy dziewczyny tańczyły - to jest szkoła tańca z miejscowego Centrum Kultury.
Kuba pisze:Ciekawym zdarzeniem napewno jest też to, ze podczas osobistych wykonywanych przez Marczewską, albo Pałkę (nie pamietam dokladnie) wasz PREZES gwizdał na palcach![]()
Na meczu było ani prezesa Greczyna, ani pani prezes Zdebik. Gwizdał kierownik zespołu, który nie siedzi podczas meczu na ławce. Nie wiem czy to źle, bo Ty też gwizadałeś...
Pozdrawiam
Adam pisze:Na meczu było ani prezesa Greczyna, ani pani prezes Zdebik. Gwizdał kierownik zespołu, który nie siedzi podczas meczu na ławce. Nie wiem czy to źle, bo Ty też gwizadałeś...
Pozdrawiam
Mozliwe, ze to kierownik. Co do mojego gwizdania, to ja jestem kibicem, a on działaczem. jemu chyba nieprzystoi
takie moje zdanie.
ale oczywiscie wygrana Odry jak najbardziej zasluzona. Nasze dziweczyny grały jakby na pół gwizdka.
pozdrawiam
Oj Kuba troche przesadzasz - same minusy.. ale rozumiem Twój pogląd, który w żaden sposób nie jest obiektywny. Gdyby CCC wygrało byłoby cacy. Więc może moje pare zdanek. Brzescy kibice byli jak zwykle na fali i to był szósty zawodnik drużyny. Kibice CCC w pierwszej kwarcie wyglądali tak jakby mecz się już kończył a CCC dostawało 30 pkt w plecy, sorry ale takie miałem wrażenie. Jeśli chodzi o gwizdy kierownika to tak samo jemu jak i Tobie nie wypada gwizdać - dlaczego? Otóż jak sam napisałeś jesteś kibicem, a siedziałeś w miejscu dla prasy. Sprawy czysto sportowe: sędziowie popełniali błędy w obie strony i nie wiem czy lepiej w końcówce gwizdali dla Nas czy dla Was, ale wiem jedno, że zagwizdali na samym początku meczu kilka fauli Ani Kędzior i praktycznie całą drugą połowę Dolores grała z 4 faulami. Odra okazała się lepsza, bo potrafiła wygrać nie tylko z CCC, ale i z błędnymi decyzjami sędziów. To był prawdziwy mecz walki i chwała TVP3 Wrocław, że właśnie ten mecz zdecydowali się pokazać na żywo. Tego wieczora górą mogły być zawodniczki CCC, bo o zwycięstwie zadecydowała jedna (niekoniecznie ostatnia) akcja meczu. Pozdrawiam i do zobaczenia wkrótce.
..you got to lose, to know how to win..
Qrczę, ja też gwizdałem
zaczynam mieć wyrzuty sumienia
KUBA nasmarowałeś na nas, a w końcu to tylko pojedyncze incydenty. Dlaczego nie odniosłeś się do ogólnej atmosfery na trybunach. Zróbcie kiedys coś podobnego to wtedy powymieniamy się uwagami dotyczącymi szczegółów. Sami wypadliście ... nazwijmy to słabo, bo gdybym wyraził się dosłownie moglibyście się poczuć urażeni. Pamiętam Wasze wizyty z poprzednich sezonów - bez porównania.
Tak samo jest z sędziami, oczywiście powyliczałeś parę (wg Ciebie) krzywdzących dla Waszej drużyny decyzji sędziowskich w końcówce. Szkoda że nie widziałeś jak Dolores dostawała po twarzy bez reakcji sędziów lub jak Cheła zaliczyła przewinienie gdy po prostu wybiła piłkę nogą... nie ma sensu wyliczać dalej. To wszystko obciąża sędziów ale absolutnie ich praca nie miała wpływu na wynik końcowy.
Do tego obsmarowujecie wszyscy swoją drużynę (jakieś bzdury o graniu na pół gwizdka) a ja wcale nie uważam, że Polkowice grały słabo. Po prostu warunki jakie postawiły nasze dziewczyny nie pozwoliły Wam rozwinąć skrzydeł. Napewno zdarzały sie Wam lepsze mecze ale po tym wcale bym tak nie dramatyzował.
KUBA nasmarowałeś na nas, a w końcu to tylko pojedyncze incydenty. Dlaczego nie odniosłeś się do ogólnej atmosfery na trybunach. Zróbcie kiedys coś podobnego to wtedy powymieniamy się uwagami dotyczącymi szczegółów. Sami wypadliście ... nazwijmy to słabo, bo gdybym wyraził się dosłownie moglibyście się poczuć urażeni. Pamiętam Wasze wizyty z poprzednich sezonów - bez porównania.
Tak samo jest z sędziami, oczywiście powyliczałeś parę (wg Ciebie) krzywdzących dla Waszej drużyny decyzji sędziowskich w końcówce. Szkoda że nie widziałeś jak Dolores dostawała po twarzy bez reakcji sędziów lub jak Cheła zaliczyła przewinienie gdy po prostu wybiła piłkę nogą... nie ma sensu wyliczać dalej. To wszystko obciąża sędziów ale absolutnie ich praca nie miała wpływu na wynik końcowy.
Do tego obsmarowujecie wszyscy swoją drużynę (jakieś bzdury o graniu na pół gwizdka) a ja wcale nie uważam, że Polkowice grały słabo. Po prostu warunki jakie postawiły nasze dziewczyny nie pozwoliły Wam rozwinąć skrzydeł. Napewno zdarzały sie Wam lepsze mecze ale po tym wcale bym tak nie dramatyzował.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
