Postautor: garnett » 30 maja 2008, 10:55
Wiceprezes MUKS: Budżet albo fuzja
grand
MUKS Poznań chce o własnych siłach walczyć w drugim sezonie w ekstraklasie. A jak się nie uda, to planuje połączyć swoje siły z AZS.
Wiceprezes MUKS Maciej Różański stawia sprawę jasno. - Chcemy zebrać budżet w wysokości ok. 600-650 tys. zł, bo to nam daje możliwość walki o czołową ósemkę. O pierwszej piątce ligi z takimi pieniędzmi raczej nie ma mowy.
W niedawno zakończonym sezonie MUKS do fazy play-off wejść nie zdołał - zajął 10. miejsce. - Tyle że mieliśmy najmniejszy budżet w lidze. To było ledwie nieco ponad 400 tys. zł. Gdybyśmy mieli trochę więcej pieniędzy i jeszcze jedną dobrą zawodniczkę, to pewnie zajęlibyśmy jakieś siódme czy ósme miejsce - uważa Różański.
Budżet MUKS w znacznym stopniu zależy od dotacji miasta. Ta nie jest jeszcze znana - rajcy miejscy nie zaakceptowali podziału środków zgłoszonego im przez prezydenta miasta. Według tego podziału - jak nieoficjalnie wiadomo - AZS miał dostać ponad dwa razy więcej pieniędzy od MUKS. Nowe rozstrzygnięcie ma nastąpić w czerwcu. - Nie chciałbym tego komentować, powiem więc tylko tyle, że wstępne propozycje były dla nas bardzo krzywdzące - twierdzi Różański.
A co się stanie, jeśli MUKS nie zdoła uzbierać takich pieniędzy? - Jednym z wariantów jest połączenie sił z AZS i stworzenie jednego silnego klubu. Rok temu rozmawialiśmy u prezydenta o takiej możliwości, ale wtedy była do rozwiązania kwestia trenera. My chcieliśmy, by była to Iwona Jabłońska czy Andrzej Jabłoński, AZS widział Romana Habera. Dziś pan Haber już drużyny nie prowadzi, są więc inne okoliczności - mówi Różański i jeszcze raz zaznacza, że ta opcja jest "ewentualna" i "w razie ostateczności". - Wtedy byłby jeden silny klub, który z budżetem ponad miliona złotych mógłby walczyć o medale, oraz drużyna w pierwszej lidze, w której ogrywałyby się młodsze zawodniczki. To pozwoliłoby zatrzymać w Poznaniu najlepsze młode koszykarki, które świetnie szkolimy - dodaje.
Póki co MUKS stara się jednak zatrzymać swoje najlepsze zawodniczki młodego pokolenia, choć Agnieszka Skobel jest blisko Inei-AZS, a Żaneta Durak - Dudy Leszno. - Dziewczyny wstępnie deklarowały, że chcą u nas zostać - mówi Różański. Prezes MUKS Andrzej Jabłoński dziś lub jutro ma im zaproponować nowe umowy.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań