Baltiyskaya Zvezda - Wisla Krakow 60:84
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Baltiyskaya Zvezda - Wisla Krakow 60:84
Baltiyskaya Zvezda - Wisla Krakow 60:84 (20:24, 16:19, 12:21, 12:20)
Wisła Can-Pack Kraków wygrała w St. Petersburgu z tamtejszą Bałtijska Zwiezdą 84:60 w meczu 13. i przedostatniej kolejki grupy A Euroligi koszykarek (FIBA EuroLeague Women).
Zwycięstwo zapewnia wiślaczkom (bilans 5-6), które w I rundzie także pokonały Rosjanki (103:68), awans do playoffs.
To duży sukces Wisły debiutującej w rozgrywkach prestiżowej Euroligi. Było to piąte zwycięstwo wiślaczek w grupie. Koszykarki z Krakowa mają przewagę jednej wygranej nad Kozaczką ZALK Zaporoże. Nawet w przypadku porażki w ostatniej kolejce w Krakowie z Lietuvosem Telekomasem Wilno i zwycięstwa Kozaczki w Brnie Wisła pozostanie na piątym miejscu, bo ma korzystniejszy bilans koszy w dwumeczu z Ukrainkami.
Krakowianki miały przewagę od pierwszych minut. Dobrze broniły, a ich dominacja nie podlegała dyskusji w drugich 20 minutach meczu. Koszykarki Wisły grały mądrze w ataku. Amerykanka Shannon Johnson była nie tylko skuteczną w ofensywie (sto proceny skuteczności rzutów za dwa punkty 6/6), ale także doskonale podawała do koleżanek - miała 10 asyst. Siedem asyst zapisał na swoim koncie Jelena Skerovic.
Mimo zwycięstwa w Petersburgu i dobrej gry w tym meczu z drużyną żegna się Amerykanka Tanela Smith, która w środę odlatuje do USA. Zastąpi ją w Krakowie jej rodaczka Iciss Tillis.
- Osiągnęliśmy cel jakim był awans do playoffs, ale to nie oznacza, że osiadamy na laurach - powiedział PAP prezes krakowskiego klubu, jeden z najwybitniejszych szkoleniowców w historii polskiej koszykówki Ludwik Miętta-Mikołajewicz. W playoffs będzie już trudniej, bo niezależnie od tego na kogo wpadniemy w losowaniu nie będziemy mieli przewagi parkietu. Decydującym o awansie meczem było spotkanie rozegrane przed tygodniem w Krakowie - druga wygrana w grupie nad Euroleasing Sopron.
Bałtijska Zw. St. Petersburg - Wisła Can-Pack Kraków 60:84 (20:24, 16:19, 12:21, 12:20)
Bałtijska Zw.: Nelly Newzorowa 24, Irina Rjuczina 8, Jewgenia Beljakowa 8, Anastazja Barabanowa 8, Kacjaryna Snycina 6, Oksana Czugunowa 2, Anastazja Fomina 2, Jekaterina Petrowa 2, Kristina Judzentis 0.
Wisła Can-Pack: Iva Perovanovic 20, Shannon Johnson 17, Maryna Kress 14, Tangela Smith 11, Natalia Trafimowa 8, Dorota Gburczyk 8, Magdalena Skorek 2, Joanna Czarnecka 2, Jelena Skerovic 2, Magdalena Radwan 0.
(PAP/Interia.pl)
Zwycięstwo zapewnia wiślaczkom (bilans 5-6), które w I rundzie także pokonały Rosjanki (103:68), awans do playoffs.
To duży sukces Wisły debiutującej w rozgrywkach prestiżowej Euroligi. Było to piąte zwycięstwo wiślaczek w grupie. Koszykarki z Krakowa mają przewagę jednej wygranej nad Kozaczką ZALK Zaporoże. Nawet w przypadku porażki w ostatniej kolejce w Krakowie z Lietuvosem Telekomasem Wilno i zwycięstwa Kozaczki w Brnie Wisła pozostanie na piątym miejscu, bo ma korzystniejszy bilans koszy w dwumeczu z Ukrainkami.
Krakowianki miały przewagę od pierwszych minut. Dobrze broniły, a ich dominacja nie podlegała dyskusji w drugich 20 minutach meczu. Koszykarki Wisły grały mądrze w ataku. Amerykanka Shannon Johnson była nie tylko skuteczną w ofensywie (sto proceny skuteczności rzutów za dwa punkty 6/6), ale także doskonale podawała do koleżanek - miała 10 asyst. Siedem asyst zapisał na swoim koncie Jelena Skerovic.
Mimo zwycięstwa w Petersburgu i dobrej gry w tym meczu z drużyną żegna się Amerykanka Tanela Smith, która w środę odlatuje do USA. Zastąpi ją w Krakowie jej rodaczka Iciss Tillis.
- Osiągnęliśmy cel jakim był awans do playoffs, ale to nie oznacza, że osiadamy na laurach - powiedział PAP prezes krakowskiego klubu, jeden z najwybitniejszych szkoleniowców w historii polskiej koszykówki Ludwik Miętta-Mikołajewicz. W playoffs będzie już trudniej, bo niezależnie od tego na kogo wpadniemy w losowaniu nie będziemy mieli przewagi parkietu. Decydującym o awansie meczem było spotkanie rozegrane przed tygodniem w Krakowie - druga wygrana w grupie nad Euroleasing Sopron.
Bałtijska Zw. St. Petersburg - Wisła Can-Pack Kraków 60:84 (20:24, 16:19, 12:21, 12:20)
Bałtijska Zw.: Nelly Newzorowa 24, Irina Rjuczina 8, Jewgenia Beljakowa 8, Anastazja Barabanowa 8, Kacjaryna Snycina 6, Oksana Czugunowa 2, Anastazja Fomina 2, Jekaterina Petrowa 2, Kristina Judzentis 0.
Wisła Can-Pack: Iva Perovanovic 20, Shannon Johnson 17, Maryna Kress 14, Tangela Smith 11, Natalia Trafimowa 8, Dorota Gburczyk 8, Magdalena Skorek 2, Joanna Czarnecka 2, Jelena Skerovic 2, Magdalena Radwan 0.
(PAP/Interia.pl)
Koszykarki Wisły wykorzystały swoją szansę i zapewniły sobie awans do kolejnej fazy rozgrywek Euroligi. Wysoka wygrana na wyjeździe z najsłabszym zespołem grupy A nawet przez moment nie była zagrożona.
- Staraliśmy się zmobilizować zespół, bo gdy gra się z ostatnią drużyną, w podświadomości tkwi myśl: skoro inni wygrali, to my też wygramy - przekonywał kierownik drużyny Piotr Dunin-Suligostowski. Choć Baltiskaja Zwiezda przegrała wszystkie mecze, to we własnej hali była groźna. Z Kozaczką Zaporoże przegrała w dramatycznych okolicznościach 64:65, a węgierski Sopron wygrał tam, ale nie bez trudu 84:74.
Nie najlepsza obrona w pierwszej kwarcie i aż 20 straconych punktów przez Wisłę to w opinii kierownika zespołu efekt przyzwyczajania się do specyficznej wojskowej hali z dość nietypowym parkietem (z twardych podłużnych deseczek).
Wisła przegrywała tylko raz (0:2), a później jej przewaga w pierwszej połowie oscylowała wokół pięciu-sześciu punktów. Kluczem do zwycięstwa była dobra skuteczność rzutów za dwa (62,8 proc.) i rzutów osobistych (75 proc.).
Nieco gorzej było z rzutami za trzy (6/18 - 33,3 proc.), ale dla porównania Rosjanki nie trafiły ani razu zza łuku! Najwięcej kłopotów sprawiła krakowiankom Nella Newzorowa, ale nie znalazła wsparcia w koleżankach z zespołu i kibicach (hala była prawie pusta).
- Shannon Johnson była bardzo aktywna, poderwała zespół do walki i była jego dobrym duchem - ocenia Dunin-Suligostowski. Potwierdzają to statystyki: 36 min na parkiecie, 10 asyst i 100 proc. skuteczność za dwa punkty (6/6).
Dzielnie jej sekundowała Iva Perovanović (na zdjęciu), która trafiła 8 z 10 rzutów za dwa punkty, cztery osobiste (100 proc.), zaliczyła po pięć zbiórek i przechwytów. W zbiórkach (31:28) nie było zbyt wielkiej przewagi, ale twarda i agresywna obrona w drugiej połowie spowodowała stratę tylko 24 pkt.
- Nikt nie zawiódł z pierwszej piątki, a Trafimava i Kress dały bardzo dobre zmiany - podkreślił kierownik zespołu.
- Trochę się denerwowałem, ale graliśmy dobrze. Awans do najlepszej "szesnastki" drużyn Europy jest dużym sukcesem, ale jestem spokojny i podchodzę do tego bez hurra optymizmu - podsumował zawody trener Wisły Wojciech Downar-Zapolski.
Dziś wiślaczki będą rano zwiedzać Sankt Petersburg, a późnym popołudniem ekipa odleci do Polski.
Jeśli dziś Sopron przegra z Valenciennes, to Wisła bez względu na wynik ostatniego meczu w Krakowie z Lietuvosem zajmie czwarte miejsce w swojej grupie. Jeśli Węgierki wygrają, wiślaczki muszą zwyciężyć 9 lutego z Litwinkami, bo w przeciwnym razie spadną na piąte miejsce.
Baltiskaja Zwiezda 60
Wisła Can-Pack 84
Kwarty: 20:24, 16:19, 12:21, 12:20.
Baltiskaja: Newzorowa 24, Barabanowa, Beljakowa i Rjukina po 8, Fomina 2 oraz Sniczina 6, Czugunowa i Pietrowa po 2, Guriejewa i Judzentis po 0.
Wisła: Perovanović 20, Johnson 17 (10 as.), Smith 11, Skerović 2 (7 as.), Gburczyk 8 (2x3) oraz Kress 14 (2x3, 10 zb.), Trafimava 8 (2x3), Czarnecka i Skorek po 2, Radwan 0.
Widzów 100.
Wak Gazeta Wyborcza
- Staraliśmy się zmobilizować zespół, bo gdy gra się z ostatnią drużyną, w podświadomości tkwi myśl: skoro inni wygrali, to my też wygramy - przekonywał kierownik drużyny Piotr Dunin-Suligostowski. Choć Baltiskaja Zwiezda przegrała wszystkie mecze, to we własnej hali była groźna. Z Kozaczką Zaporoże przegrała w dramatycznych okolicznościach 64:65, a węgierski Sopron wygrał tam, ale nie bez trudu 84:74.
Nie najlepsza obrona w pierwszej kwarcie i aż 20 straconych punktów przez Wisłę to w opinii kierownika zespołu efekt przyzwyczajania się do specyficznej wojskowej hali z dość nietypowym parkietem (z twardych podłużnych deseczek).
Wisła przegrywała tylko raz (0:2), a później jej przewaga w pierwszej połowie oscylowała wokół pięciu-sześciu punktów. Kluczem do zwycięstwa była dobra skuteczność rzutów za dwa (62,8 proc.) i rzutów osobistych (75 proc.).
Nieco gorzej było z rzutami za trzy (6/18 - 33,3 proc.), ale dla porównania Rosjanki nie trafiły ani razu zza łuku! Najwięcej kłopotów sprawiła krakowiankom Nella Newzorowa, ale nie znalazła wsparcia w koleżankach z zespołu i kibicach (hala była prawie pusta).
- Shannon Johnson była bardzo aktywna, poderwała zespół do walki i była jego dobrym duchem - ocenia Dunin-Suligostowski. Potwierdzają to statystyki: 36 min na parkiecie, 10 asyst i 100 proc. skuteczność za dwa punkty (6/6).
Dzielnie jej sekundowała Iva Perovanović (na zdjęciu), która trafiła 8 z 10 rzutów za dwa punkty, cztery osobiste (100 proc.), zaliczyła po pięć zbiórek i przechwytów. W zbiórkach (31:28) nie było zbyt wielkiej przewagi, ale twarda i agresywna obrona w drugiej połowie spowodowała stratę tylko 24 pkt.
- Nikt nie zawiódł z pierwszej piątki, a Trafimava i Kress dały bardzo dobre zmiany - podkreślił kierownik zespołu.
- Trochę się denerwowałem, ale graliśmy dobrze. Awans do najlepszej "szesnastki" drużyn Europy jest dużym sukcesem, ale jestem spokojny i podchodzę do tego bez hurra optymizmu - podsumował zawody trener Wisły Wojciech Downar-Zapolski.
Dziś wiślaczki będą rano zwiedzać Sankt Petersburg, a późnym popołudniem ekipa odleci do Polski.
Jeśli dziś Sopron przegra z Valenciennes, to Wisła bez względu na wynik ostatniego meczu w Krakowie z Lietuvosem zajmie czwarte miejsce w swojej grupie. Jeśli Węgierki wygrają, wiślaczki muszą zwyciężyć 9 lutego z Litwinkami, bo w przeciwnym razie spadną na piąte miejsce.
Baltiskaja Zwiezda 60
Wisła Can-Pack 84
Kwarty: 20:24, 16:19, 12:21, 12:20.
Baltiskaja: Newzorowa 24, Barabanowa, Beljakowa i Rjukina po 8, Fomina 2 oraz Sniczina 6, Czugunowa i Pietrowa po 2, Guriejewa i Judzentis po 0.
Wisła: Perovanović 20, Johnson 17 (10 as.), Smith 11, Skerović 2 (7 as.), Gburczyk 8 (2x3) oraz Kress 14 (2x3, 10 zb.), Trafimava 8 (2x3), Czarnecka i Skorek po 2, Radwan 0.
Widzów 100.
Wak Gazeta Wyborcza
Wiślaczki wyjdą z grupy
Euroliga koszykarek, grupa A: Bałtijskają Zwiezda Sankt Petersburg - Wisła Can Pack 60-84 (20-24, 16-19, 12-21, 12-20).
Punkty dla Zwiezdy: Niewzorowa 24, Rjuczina 8, Bielakowa 8, Barabanowa 8, Kacjaryna Snycina 6, Czugunowa 2, Fomina 2, Pietrowa 2, Judzentis 0, dla Wisły: Perovanovic 20, Johnson 17, Kress 14, Smith 11, Trafimowa 8, Gburczyk 8, Skorek 2, Czarnecka 2, Skerovic 2, Radwan 0.
To był przedostatni występ w grupy A euroligi koszykarek krakowskich. Dał już Wiśle awans do rundy play off, choć jeszcze w środę ma grać w Krakowie z Telekomasem Wilno. Kozaczka już nie przegoni Wisły, bowiem w dwumeczu z nią wiślaczki są górą różnicą koszy. Z grupy do fazy pucharowej awansuje bezpośrednio pięć najlepszych zespołów, szósty ma szanse, zależy to od dorobku jego oraz rywali z szóstych miejsc dwóch innych grup.
W Sankt Petersburgu krakowianki zagrały lepiej niż niedawno Kozaczka, która wygrała nad Newą tylko jednym punktem. Wiślaczki miały przewagę od pierwszych minut. Dobrze broniły, a w atakach ofensywnych często dziurawiły kosz miejscowych. Znów skuteczna była Iva Perovanovic, natomiast 11 pkt uzyskała Tangela Smith, która zagrała prawdopodobnie ostatni mecz w barwach Wisły, bo wybiera się na operację kolana do USA.
Z kolei Amerykanka Shannon Johnson była nie tylko skuteczna w ofensywie - sto procent skuteczności rzutów (sześciu) za dwa punkty, ale także doskonale podawała do koleżanek - miała 10 asyst. Siedem asyst zapisała na swoim koncie Jelena Skerovic.
Wisła Can-Pack osiągnęła swój cel, wyszła z grupy. Jak spisze się w kolejnej fazie rozrywek?
Drugi mecz: Lietuvos Telekomas Wilno - Gambrinus Brno 54-50.
Dziś: Euroleasing Sopron - Olympic Valenciennes, pauzuje Kozaczka Zaporoże.
1. Gambrinus 11 20 832-630
2. Telekomas 11 20 818-691
3. Olympic 10 16 709-644
4. Euroleasing 11 16 847-828
5. Wisła 11 16 759-768
6. Kozaczka 11 15 778-821
7. Bałtiskaja Zw. 11 11 606-967
(jot) Dziennik Polski
Tangela Smith
Fot. Wacław Klag
Euroliga koszykarek, grupa A: Bałtijskają Zwiezda Sankt Petersburg - Wisła Can Pack 60-84 (20-24, 16-19, 12-21, 12-20).
Punkty dla Zwiezdy: Niewzorowa 24, Rjuczina 8, Bielakowa 8, Barabanowa 8, Kacjaryna Snycina 6, Czugunowa 2, Fomina 2, Pietrowa 2, Judzentis 0, dla Wisły: Perovanovic 20, Johnson 17, Kress 14, Smith 11, Trafimowa 8, Gburczyk 8, Skorek 2, Czarnecka 2, Skerovic 2, Radwan 0.
To był przedostatni występ w grupy A euroligi koszykarek krakowskich. Dał już Wiśle awans do rundy play off, choć jeszcze w środę ma grać w Krakowie z Telekomasem Wilno. Kozaczka już nie przegoni Wisły, bowiem w dwumeczu z nią wiślaczki są górą różnicą koszy. Z grupy do fazy pucharowej awansuje bezpośrednio pięć najlepszych zespołów, szósty ma szanse, zależy to od dorobku jego oraz rywali z szóstych miejsc dwóch innych grup.
W Sankt Petersburgu krakowianki zagrały lepiej niż niedawno Kozaczka, która wygrała nad Newą tylko jednym punktem. Wiślaczki miały przewagę od pierwszych minut. Dobrze broniły, a w atakach ofensywnych często dziurawiły kosz miejscowych. Znów skuteczna była Iva Perovanovic, natomiast 11 pkt uzyskała Tangela Smith, która zagrała prawdopodobnie ostatni mecz w barwach Wisły, bo wybiera się na operację kolana do USA.
Z kolei Amerykanka Shannon Johnson była nie tylko skuteczna w ofensywie - sto procent skuteczności rzutów (sześciu) za dwa punkty, ale także doskonale podawała do koleżanek - miała 10 asyst. Siedem asyst zapisała na swoim koncie Jelena Skerovic.
Wisła Can-Pack osiągnęła swój cel, wyszła z grupy. Jak spisze się w kolejnej fazie rozrywek?
Drugi mecz: Lietuvos Telekomas Wilno - Gambrinus Brno 54-50.
Dziś: Euroleasing Sopron - Olympic Valenciennes, pauzuje Kozaczka Zaporoże.
1. Gambrinus 11 20 832-630
2. Telekomas 11 20 818-691
3. Olympic 10 16 709-644
4. Euroleasing 11 16 847-828
5. Wisła 11 16 759-768
6. Kozaczka 11 15 778-821
7. Bałtiskaja Zw. 11 11 606-967
(jot) Dziennik Polski
Tangela Smith
Fot. Wacław Klag
-
Dziwak
Kuba pisze:- Osiągnęliśmy cel jakim był awans do playoffs, ale to nie oznacza, że osiadamy na laurach - powiedział PAP prezes krakowskiego klubu, jeden z najwybitniejszych szkoleniowców w historii polskiej koszykówki Ludwik Miętta-Mikołajewicz. W playoffs będzie już trudniej, bo niezależnie od tego na kogo wpadniemy w losowaniu nie będziemy mieli przewagi parkietu. Decydującym o awansie meczem było spotkanie rozegrane przed tygodniem w Krakowie - druga wygrana w grupie nad Euroleasing Sopron.
O czym on mówi??????????????
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości