Trzy mecze pozostały do końca sezonu zasadniczego i jeśli koszykarki Wisły poważnie myślą o utrzymaniu pozycji wicelidera, z przedostatnim zespołem ekstraklasy muszą bezdyskusyjnie wygrać.
W czwartek rano, po zwycięskim meczu z Baltiskają Zwiezdą w rozgrywkach Euroligi, wiślaczki przez dwie godziny zwiedzały Sankt Petersburg. Zobaczyły Pałac Zimowy, Newski Prospekt, "Aurorę" i Ermitaż, ale tylko od zewnątrz, bo na zwiedzanie muzeum zabrakło już czasu. - Miasto jest bardzo zatłoczone i baliśmy się spóźnienia na samolot - wyjaśnia kierownik zespołu Piotr Dunin-Suligostowski. W Krakowie Wisła zameldowała się o godz. 18. W piątek nie było już taryfy ulgowej i krakowianki dwa razy trenowały.
Wczoraj do Chicago poleciała Tangela Smith. W USA lekarze Sacramento Monarchs (klubu WNBA, w którym gra również Smith) zadecydują, kiedy i gdzie zostanie przeprowadzona artroskopia kolana. To oznacza, że inna Amerykanka - Iciss Rose Tillis - zadebiutuje w Wiśle w sobotnim meczu z Ostrovią. Tillis zagra także w Eurolidze (z Telekomasem Lietuvosem Wilno u siebie) w najbliższą środę, bo wszelkie formalności zostały już dopełnione.
A jak będzie w meczu ligowym? W pierwszej rundzie wiślaczki rozgromiły Ostrovię na wyjeździe 84:35. Czy teraz sytuacja się powtórzy? - Mam nadzieję, że tak, choć przecież nikt się przed nami nie położy i nie będzie błagał o najniższy wymiar kary. Zwycięstwo trzeba sobie wywalczyć - kończy Dunin-Suligostowski.
Wak Gazeta Wyborcza
Przed meczem: Wisła Kraków - Ostrovia
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość