KOSZYKÓWKA Koszykarski szlagier na 100-lecie ŁKS
dziś
Stowarzyszenie ŁKS Basket Woman podchwyciło pomysł "Polski Dziennika Łódzkiego" i mocnym akcentem włączy się w obchody 100-lecia klubu z al. Unii. Koszykówka żeńska to przecież wiodąca sekcja w historii ŁKS, mająca w swoim dorobku 30 medali mistrzostw Polski seniorek (9 złotych, 10 srebrnych i 11 brązowych), a więc przypomnienie tej tradycji musi być na miarę sukcesów.
-
Ligowe spotkanie z mistrzem Polski Wisłą Can Pack mieliśmy rozegrać 21 września w Krakowie, ale w związku z jubileuszem ŁKS poprosiliśmy, aby odbyło się w Łodzi - mówi trener ŁKS Siemens AGD Mirosław Trześniewski. -
Poprzedzi je mecz wspomnień, w którym na parkiecie wystąpią byłe zawodniczki obu klubów, a honorowe miejsca przy ławkach rezerwowych zajmą legendarni trenerzy, przyjaciele i jednocześnie wielcy rywale: Józef "Ziuna" Żyliński oraz Ludwik Miętta-Mikołajewicz. Mamy zapewnienie udziału wielu dawnych gwiazd basketu i będzie to z pewnością "wspomnień czar".
Uczestniczki i trenerzy obejrzą później mecz ekstraklasy ŁKS Siemens - Wisła Can-Pack, po którym planujemy spotkanie koszykarskich pokoleń - dodał Trześniewski.
Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątch "Dziewczyny Ziuny" i "Mięttówki", jak popularnie nazywano koszykarki ŁKS i Wisły, rządziły ligą, czyniąc z tytułów mistrzowskich swoją wewnętrzną sprawę. ŁKS zdobył pod wodzą trenera Żylińskiego, twórcy potęgi łódzkiej koszykówki, łącznie 16 medali, w tym 4 złote, 5 srebrnych i 7 brązowych.
88-letni Józef Żyliński nie jest już tak aktywny, jak do niedawna, ale wciąż żyje sprawami drużyny i ukochanego ŁKS, z którym jest związany prawie 60 lat. Niemal codziennie kontaktuje się telefonicznie z trenerem Trześniewskim i kierownikiem sekcji Wojciechem Smacznym, a nawet pomaga swoim autorytetem w załatwieniu wielu spraw.
76-letni Ludwik Miętta-Mikołajewicz od 17 lat jest natomiast prezesem TS Wisła.
- Staramy się dotrzeć do byłych koszykarek ŁKS i zaprosić je na ten szczególny dla sekcji wrześniowy dzień - mówi Wojciech Smaczny. - Liczę, że wiele dawnych zawodniczek uświetni swoją obecnością nasze ełkaesowskie święto koszykówki.
Marek Kondraciuk - POLSKA Dziennik Łódzki