Perkins jest już z nami!
dodano: 2008-09-29 21:44
W poniedziałkowe południe na lotnisku w podkrakowskich Balicach wylądowała ostatnia z rybnickich Amerykanek Jia Perkins. Zawodniczka po przybyciu do Rybnika miała odbyć pierwszy trening ze swoją nową drużyną, jednak na lotnisku okazało się, że gdzieś zabłądził jej bagaż. Perkins, która ma za sobą najlepszy w karierze sezon w lidze WNBA, zadebiutuje w barwach UTEX ROW Rybnik w środowej konfrontacji przeciwko ekipie CCC Polkowice.
Jia Perkins jest ostatnią zawodniczką w kadrze UTEX ROW Rybnik na sezon 2008/2009, która dotarła do Rybnika. W dotychczasowych meczach śląski zespół odniósł komplet trzech zwycięstw. Teraz siła uderzeniowa ROW-u będzie jeszcze większa. W niedawno zakończonym sezonie WNBA, Perkins w barwach Chicago Sky notowała średnio 17 punktów, 4 zbiórki, 2,8 asysty oraz 1,9 przechwytu na mecz.
- Przyjazd Perkins z pewnością będzie dla nas dużym wzmocnieniem. Jia ma za sobą najlepszy sezon w karierze na parkietach WNBA. Liczymy na to, że swoją dyspozycję zza oceanu utrzyma reprezentując naszą drużyną. Myślę, że dotychczas zawodniczki z takiej półki jak Perkins, występowały na polskich parkietach tylko w drużynach Wisły Can Pack Kraków i Lotos PKO BO Gdynia - powiedział Mirosław Orczyk, trener UTEX ROW.
Sama Perkins kreowana jest na liderkę zespołu. Dołącza do niego w najbardziej odpowiednim momencie, gdyż przed rybnicką drużyną trzy arcytrudne mecze wyjazdowe kolejno w Polkowicach, Gdyni i Krakowie. Dotychczas UTEX ROW zapisał na swoim koncie trzy zwycięstwa w trzech pierwszych meczach sezonu.
Teraz dużo będzie zależało jak szybko nowa zawodniczka wkomponuje się w solidnie działający kolektyw. Wszystkie zawodniczki w dotychczasowych spotkaniach spisywały się znakomicie, a Jia ma jeszcze podnieść poziom gry teamu z Rybnika. Na co zatem stać będzie rybnicką drużynę w kolejnych spotkaniach, gdzie rywalami będą potentaci Ford Germaz Ekstraklasy?
- To swoisty test dla naszego zespołu, pięć najbliższych spotkań będzie bardzo ważnych. Jeżeli uda się w tych pięciu spotkaniach osiągnąć trzy zwycięstwa to uznam to za duży sukces. Rywale to ligowa czołówka, jeżeli podejmiemy rękawice i wygramy trzy spotkania to będzie oznaczało, że stać nas w tym sezonie na wiele. Jestem przekonany, że te trzy wygrane są w naszym zasięgu i wierzę, że dziewczyny dadzą z siebie wszystko! Dotychczasowe spotkania Ford Germaz Ekstraklasy pokazały, że każdy wynik jest możliwy, musimy więc walczyć od początku do końca i nigdy się nie poddawać - ocenia Prezes Adam Greczyło.
Perkins to czwarta zawodniczka zagraniczna w rybnickiej drużynie. Teraz sztab szkoleniowy rybnickiego zespołu, przy regulaminie dwóch Polek na parkiecie, będzie musiał umiejętnie rotować składem na boisku. Znacznie sprawę ułatwiło by przyznanie polskiego obywatelstwa Nataliyi Trafimavej.
- Nie będzie z tym żadnego problemu. Z pewnością dużo ułatwiło by polskie obywatelstwo Nataliyi, która stara się, żeby otrzymać odpowiedni dokument. Co do przyjazdu Perkins. Z pewnością jest to dla nas ważna postać. Takie zawodniczki jak Międzik czy Atkinson wreszcie będą miały okazję odpocząć i nie będą musiały co mecz na parkiecie przebywać po 40 minut. Mamy nadzieję, że Jia szybko wkomponuje się w nasz zespół i będzie solidnym wzmocnieniem. Już na przywitanie czeka ją seria trudnych pojedynków. Szkoda, że zabłądziły bagaże Perkins, bo przez to straciła jedne zajęcia i do Polkowic pojedzie w zasadzie po jednym treningu z drużyną - kończy Orczyk.
http://www.kkrowrybnik.pl/
III kolejka FGE: Energa Toruń - Wisła Kraków
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
gdziol pisze:Perkins jest już z nami!
dodano: 2008-09-29 21:44
W poniedziałkowe południe na lotnisku w podkrakowskich Balicach wylądowała ostatnia z rybnickich Amerykanek Jia Perkins. Zawodniczka po przybyciu do Rybnika miała odbyć pierwszy trening ze swoją nową drużyną, jednak na lotnisku okazało się, że gdzieś zabłądził jej bagaż. Perkins, która ma za sobą najlepszy w karierze sezon w lidze WNBA, zadebiutuje w barwach UTEX ROW Rybnik w środowej konfrontacji przeciwko ekipie CCC Polkowice.
Jia Perkins jest ostatnią zawodniczką w kadrze UTEX ROW Rybnik na sezon 2008/2009, która dotarła do Rybnika. W dotychczasowych meczach śląski zespół odniósł komplet trzech zwycięstw. Teraz siła uderzeniowa ROW-u będzie jeszcze większa. W niedawno zakończonym sezonie WNBA, Perkins w barwach Chicago Sky notowała średnio 17 punktów, 4 zbiórki, 2,8 asysty oraz 1,9 przechwytu na mecz.
- Przyjazd Perkins z pewnością będzie dla nas dużym wzmocnieniem. Jia ma za sobą najlepszy sezon w karierze na parkietach WNBA. Liczymy na to, że swoją dyspozycję zza oceanu utrzyma reprezentując naszą drużyną. Myślę, że dotychczas zawodniczki z takiej półki jak Perkins, występowały na polskich parkietach tylko w drużynach Wisły Can Pack Kraków i Lotos PKO BO Gdynia - powiedział Mirosław Orczyk, trener UTEX ROW.
Sama Perkins kreowana jest na liderkę zespołu. Dołącza do niego w najbardziej odpowiednim momencie, gdyż przed rybnicką drużyną trzy arcytrudne mecze wyjazdowe kolejno w Polkowicach, Gdyni i Krakowie. Dotychczas UTEX ROW zapisał na swoim koncie trzy zwycięstwa w trzech pierwszych meczach sezonu.
Teraz dużo będzie zależało jak szybko nowa zawodniczka wkomponuje się w solidnie działający kolektyw. Wszystkie zawodniczki w dotychczasowych spotkaniach spisywały się znakomicie, a Jia ma jeszcze podnieść poziom gry teamu z Rybnika. Na co zatem stać będzie rybnicką drużynę w kolejnych spotkaniach, gdzie rywalami będą potentaci Ford Germaz Ekstraklasy?
- To swoisty test dla naszego zespołu, pięć najbliższych spotkań będzie bardzo ważnych. Jeżeli uda się w tych pięciu spotkaniach osiągnąć trzy zwycięstwa to uznam to za duży sukces. Rywale to ligowa czołówka, jeżeli podejmiemy rękawice i wygramy trzy spotkania to będzie oznaczało, że stać nas w tym sezonie na wiele. Jestem przekonany, że te trzy wygrane są w naszym zasięgu i wierzę, że dziewczyny dadzą z siebie wszystko! Dotychczasowe spotkania Ford Germaz Ekstraklasy pokazały, że każdy wynik jest możliwy, musimy więc walczyć od początku do końca i nigdy się nie poddawać - ocenia Prezes Adam Greczyło.
Perkins to czwarta zawodniczka zagraniczna w rybnickiej drużynie. Teraz sztab szkoleniowy rybnickiego zespołu, przy regulaminie dwóch Polek na parkiecie, będzie musiał umiejętnie rotować składem na boisku. Znacznie sprawę ułatwiło by przyznanie polskiego obywatelstwa Nataliyi Trafimavej.
- Nie będzie z tym żadnego problemu. Z pewnością dużo ułatwiło by polskie obywatelstwo Nataliyi, która stara się, żeby otrzymać odpowiedni dokument. Co do przyjazdu Perkins. Z pewnością jest to dla nas ważna postać. Takie zawodniczki jak Międzik czy Atkinson wreszcie będą miały okazję odpocząć i nie będą musiały co mecz na parkiecie przebywać po 40 minut. Mamy nadzieję, że Jia szybko wkomponuje się w nasz zespół i będzie solidnym wzmocnieniem. Już na przywitanie czeka ją seria trudnych pojedynków. Szkoda, że zabłądziły bagaże Perkins, bo przez to straciła jedne zajęcia i do Polkowic pojedzie w zasadzie po jednym treningu z drużyną - kończy Orczyk.
http://www.kkrowrybnik.pl/
Można rzec - uderz w stół, a nożyce się odezwą.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Już teraz ROW Rybnik jest silną drużyną a jeżeli dodać do tego Perkins to będzie bardzo niebezpieczna (dla rywali
) drużyna w tym sezonie. I wydaje mi się , że Wisła I Lotos (nie licząc bezpośrednich pojedynków) mogą nie skończyć tylko z jedną porażką w rundzie zasadniczej.
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman
"I wydaje mi się , że Wisła I Lotos (nie licząc bezpośrednich pojedynków) mogą nie skończyć tylko z jedną porażką w rundzie zasadniczej."
I niewidziałbym już w tym nic dziwnego. Liga w tym sezonie jeszcze bardziej się wyrównała i przestańmy wreszcie mówić o sensacjach i niespodziankach. Jeszcze nie tak dawno na widok ekip Wisły i Lotosu wiele drużyn miało "gumowe nóżki"..
Teraz jest zupełnie inaczej i trzeba się do tego przyzwyczaić.
PS. Sensacją to nazwałbym teraz zwycięstwo niejakiego Hitu Kobylnica(z całym szacunkiem dla dziewczyn tam grajacych!!!) nad Wisłą Kraków. Pod Wawelem pozwalnialiby chyba wtedy wszystkich!!!!

I niewidziałbym już w tym nic dziwnego. Liga w tym sezonie jeszcze bardziej się wyrównała i przestańmy wreszcie mówić o sensacjach i niespodziankach. Jeszcze nie tak dawno na widok ekip Wisły i Lotosu wiele drużyn miało "gumowe nóżki"..
PS. Sensacją to nazwałbym teraz zwycięstwo niejakiego Hitu Kobylnica(z całym szacunkiem dla dziewczyn tam grajacych!!!) nad Wisłą Kraków. Pod Wawelem pozwalnialiby chyba wtedy wszystkich!!!!
matrix pisze:"I wydaje mi się , że Wisła I Lotos (nie licząc bezpośrednich pojedynków) mogą nie skończyć tylko z jedną porażką w rundzie zasadniczej."
I niewidziałbym już w tym nic dziwnego. Liga w tym sezonie jeszcze bardziej się wyrównała i przestańmy wreszcie mówić o sensacjach i niespodziankach. Jeszcze nie tak dawno na widok ekip Wisły i Lotosu wiele drużyn miało "gumowe nóżki"..Teraz jest zupełnie inaczej i trzeba się do tego przyzwyczaić.
PS. Sensacją to nazwałbym teraz zwycięstwo niejakiego Hitu Kobylnica(z całym szacunkiem dla dziewczyn tam grajacych!!!) nad Wisłą Kraków. Pod Wawelem pozwalnialiby chyba wtedy wszystkich!!!!![]()
![]()
To dobrze ! Bo osobiście wolę wynik 83-79 (najlepiej po dogrywce
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman
Na pewno poziom trochę się wyrównał.. bo do tej pory różnica poziomów była gigantyczna. W lidze pojawiło się parę fajnych zawodniczek, Gorzów, Rybnik, Toruń czy nawet MUKS sięgnęły na "wyższą półkę" podczas zakupów. Do tego szanse drużyn wyrównał też nieco przepis o 2 Polkach na parkiecie. I bardzo dobrze.
Tyle tylko że minęły dopiero zaledwie 3 kolejki rozegrane w tydzień. Wyciąganie jakiś daleko idących winsoków póki co jest absurdalne. Owszem, Gorzów ograł oba najlepsze zespoły, Toruń 2 razy dzielnie walczył. Możliwe że jakąś niespodziankę zrobi tez ROW, który w przyszłym tygodniu sprawdzi oba euroligowe teamy.. no ale kiedy można było liczyć na niespodzianki, jak nie teraz?
Nie wiem czy Lotos bez Beard, Matovic i Smith (o Catchings nie mówiąc) traci 55 czy 75% wartości. Ale uważam ze mniej więcej tyle, ile Gorzów straciłby gdyby nie mogły zagrać Taylor, Breitreiner i Zohnova. Nie wiem czy Wisła zacznie grać dwa czy trzy razy lepiej niż dotychczas, ale nie wierzę by nasza gra w dalszej części sezonu wyglądała równie żałośnie.
Oczywiście inne zespoły tez maja jakiś zapas.. ale nie aż taki. I jeśli teraz potencjalnie najsilniejszy Gorzów aby odnieść zwycięstwa musiał grac 2 razy dogrywkę, a Toruń koniec końców 2 razy schodził z parkietu pokonany to raczej wielu kolejnych niespodzianek bym się nie spodziewał. A jeśli to już teraz, zaraz, w wykonaniu Rybnika.
Rozumiem że wyznajesz teorie ze im bardziej wyrównana liga, tym większe szanse w eurolidze. Możesz ją podeprzeć jakimiś argumentami?
Bo jak tak patrzę na to jakie zespoły osiągają sukcesy w eurolidze, to raczej nie widzę zależności. 3 zespoły Rosyjskie (Jeka, Spartak, CSKA) dominują w swojej lidze. Wilno nie ma od lat krajowego rywala, podobnie jak przez wiele lat Brno. Pecs i Sopron praktycznie nie przegrywają u siebie, podobnie jak Koszyce, Walencja czy do niedawna Namur.
Najbardziej wyrównane ligi są chyba we Włoszech i we Francji. Ale z tych krajów ostatnio w eurolidze sukcesy odnosiło tylko Bourges, które i w lidze było zdecydowanie przed reszta.
Zawodniczki które graja i w Wiśle i w Lotosie są na tyle ograne czy to w WNBA czy w Eurolidze czy w swoich reprezentacjach narodowych że coś takiego jak brak ogrania spowodowany graniem ze słabszymi w lidze nie powinien mieć - i jak dla mnie nie ma - większego znaczenia. Co więcej, przewaga jaką mają (miały) te kluby w lidze, pozwala nieraz zawodniczkom na chwile oddechu i regeneracje sił niezbędną podczas grania przez pol roku co trzy dni. Wole nie myśleć co będzie z taką Holdsclaw w dalszej części sezonu, jeśli w lidze dalej będzie tak eksploatowana.
Tyle tylko że minęły dopiero zaledwie 3 kolejki rozegrane w tydzień. Wyciąganie jakiś daleko idących winsoków póki co jest absurdalne. Owszem, Gorzów ograł oba najlepsze zespoły, Toruń 2 razy dzielnie walczył. Możliwe że jakąś niespodziankę zrobi tez ROW, który w przyszłym tygodniu sprawdzi oba euroligowe teamy.. no ale kiedy można było liczyć na niespodzianki, jak nie teraz?
Nie wiem czy Lotos bez Beard, Matovic i Smith (o Catchings nie mówiąc) traci 55 czy 75% wartości. Ale uważam ze mniej więcej tyle, ile Gorzów straciłby gdyby nie mogły zagrać Taylor, Breitreiner i Zohnova. Nie wiem czy Wisła zacznie grać dwa czy trzy razy lepiej niż dotychczas, ale nie wierzę by nasza gra w dalszej części sezonu wyglądała równie żałośnie.
Oczywiście inne zespoły tez maja jakiś zapas.. ale nie aż taki. I jeśli teraz potencjalnie najsilniejszy Gorzów aby odnieść zwycięstwa musiał grac 2 razy dogrywkę, a Toruń koniec końców 2 razy schodził z parkietu pokonany to raczej wielu kolejnych niespodzianek bym się nie spodziewał. A jeśli to już teraz, zaraz, w wykonaniu Rybnika.
O wpływie takiego a nie innego poziomu ligi na Euro już gdzieś pisałem
Rozumiem że wyznajesz teorie ze im bardziej wyrównana liga, tym większe szanse w eurolidze. Możesz ją podeprzeć jakimiś argumentami?
Bo jak tak patrzę na to jakie zespoły osiągają sukcesy w eurolidze, to raczej nie widzę zależności. 3 zespoły Rosyjskie (Jeka, Spartak, CSKA) dominują w swojej lidze. Wilno nie ma od lat krajowego rywala, podobnie jak przez wiele lat Brno. Pecs i Sopron praktycznie nie przegrywają u siebie, podobnie jak Koszyce, Walencja czy do niedawna Namur.
Najbardziej wyrównane ligi są chyba we Włoszech i we Francji. Ale z tych krajów ostatnio w eurolidze sukcesy odnosiło tylko Bourges, które i w lidze było zdecydowanie przed reszta.
Zawodniczki które graja i w Wiśle i w Lotosie są na tyle ograne czy to w WNBA czy w Eurolidze czy w swoich reprezentacjach narodowych że coś takiego jak brak ogrania spowodowany graniem ze słabszymi w lidze nie powinien mieć - i jak dla mnie nie ma - większego znaczenia. Co więcej, przewaga jaką mają (miały) te kluby w lidze, pozwala nieraz zawodniczkom na chwile oddechu i regeneracje sił niezbędną podczas grania przez pol roku co trzy dni. Wole nie myśleć co będzie z taką Holdsclaw w dalszej części sezonu, jeśli w lidze dalej będzie tak eksploatowana.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Greebo pisze:Na pewno poziom trochę się wyrównał.. bo do tej pory różnica poziomów była gigantyczna. W lidze pojawiło się parę fajnych zawodniczek, Gorzów, Rybnik, Toruń czy nawet MUKS sięgnęły na "wyższą półkę" podczas zakupów. Do tego szanse drużyn wyrównał też nieco przepis o 2 Polkach na parkiecie. I bardzo dobrze.
Tyle tylko że minęły dopiero zaledwie 3 kolejki rozegrane w tydzień. Wyciąganie jakiś daleko idących winsoków póki co jest absurdalne. Owszem, Gorzów ograł oba najlepsze zespoły, Toruń 2 razy dzielnie walczył. Możliwe że jakąś niespodziankę zrobi tez ROW, który w przyszłym tygodniu sprawdzi oba euroligowe teamy.. no ale kiedy można było liczyć na niespodzianki, jak nie teraz?
Nie wiem czy Lotos bez Beard, Matovic i Smith (o Catchings nie mówiąc) traci 55 czy 75% wartości. Ale uważam ze mniej więcej tyle, ile Gorzów straciłby gdyby nie mogły zagrać Taylor, Breitreiner i Zohnova. Nie wiem czy Wisła zacznie grać dwa czy trzy razy lepiej niż dotychczas, ale nie wierzę by nasza gra w dalszej części sezonu wyglądała równie żałośnie.
Oczywiście inne zespoły tez maja jakiś zapas.. ale nie aż taki. I jeśli teraz potencjalnie najsilniejszy Gorzów aby odnieść zwycięstwa musiał grac 2 razy dogrywkę, a Toruń koniec końców 2 razy schodził z parkietu pokonany to raczej wielu kolejnych niespodzianek bym się nie spodziewał. A jeśli to już teraz, zaraz, w wykonaniu Rybnika.O wpływie takiego a nie innego poziomu ligi na Euro już gdzieś pisałem
Rozumiem że wyznajesz teorie ze im bardziej wyrównana liga, tym większe szanse w eurolidze. Możesz ją podeprzeć jakimiś argumentami?
Bo jak tak patrzę na to jakie zespoły osiągają sukcesy w eurolidze, to raczej nie widzę zależności. 3 zespoły Rosyjskie (Jeka, Spartak, CSKA) dominują w swojej lidze. Wilno nie ma od lat krajowego rywala, podobnie jak przez wiele lat Brno. Pecs i Sopron praktycznie nie przegrywają u siebie, podobnie jak Koszyce, Walencja czy do niedawna Namur.
Najbardziej wyrównane ligi są chyba we Włoszech i we Francji. Ale z tych krajów ostatnio w eurolidze sukcesy odnosiło tylko Bourges, które i w lidze było zdecydowanie przed reszta.
Zawodniczki które graja i w Wiśle i w Lotosie są na tyle ograne czy to w WNBA czy w Eurolidze czy w swoich reprezentacjach narodowych że coś takiego jak brak ogrania spowodowany graniem ze słabszymi w lidze nie powinien mieć - i jak dla mnie nie ma - większego znaczenia. Co więcej, przewaga jaką mają (miały) te kluby w lidze, pozwala nieraz zawodniczkom na chwile oddechu i regeneracje sił niezbędną podczas grania przez pol roku co trzy dni. Wole nie myśleć co będzie z taką Holdsclaw w dalszej części sezonu, jeśli w lidze dalej będzie tak eksploatowana.
W sumie dużo jest racji w tym co napisałeś . "Zjawisko" silna liga --> sukcesy w Europie ma chyba miejsce bardziej w piłce nożnej aniżeli w Koszykówce kobiet gdzie dream team możesz zbudować kiedy i gdzie chcesz sprowadzając zawodniczki , które jak to określiłeś nie potrzebują ogrania z silniejszymi rywalkami. Jedynym argumentem który może podeprzeć moją tezę jest w takim razie obrona . Tutaj przed Euroligą na tle silniejszych rywali możesz sprawdzić jak ona funkcjonuje i poprawić ewentualne mankamenty w grze
Suma summarum bardziej skłaniał bym się do twojej argumentacji gdyż jednak "świat PLKK" znacząco różni się od Piłki Nożnej zarówno w Polsce jak i w Europie.
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman
garnett pisze:hellraiser pisze:Pytanie :Wreszcie przekonaliście się do Boby-elektrody![]()
![]()
Nie...Wróci Pałeczka to Maks powędruje na koniec ławki rezerwowych.
![]()
Przez dwadzieścia parę minut na parkiecie to młoda Kotnis parę punktów by zdobyła...niekoniecznie oddając rzuty będąc pięć metrów od kosza.
Hehe no i doczekałem się poparcia
BlackJuRy pisze:garnett pisze:hellraiser pisze:Pytanie :Wreszcie przekonaliście się do Boby-elektrody![]()
![]()
Nie...Wróci Pałeczka to Maks powędruje na koniec ławki rezerwowych.
![]()
Przez dwadzieścia parę minut na parkiecie to młoda Kotnis parę punktów by zdobyła...niekoniecznie oddając rzuty będąc pięć metrów od kosza.
Hehe no i doczekałem się poparcia
Pałka wróci... pytanie tylko czy Wojtowi rozum wróci??
no i oczywiście Boba Beeee
aż się boję, że w przyszłym sezonie mogła by znaleźć się w Krakowie Masłowska
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości




