Do polkowic docieramy w 42 osoby

dwa busy i dwie osobówki

, wszystko ząładowane na maxa a nawet roszke wiecej

, dojezamy i wychodzimy z pojazdów a tgu cisza

hehe , trzeba było troch pokrzyczec i pokazac ze przyejchała TĘCZA , oczywiscie czekamy za nim wjedziemy an hale a tu dzieci jajcarze

widzimy jak jakies jajko leci w nasza strone hehe , ładne jaja kolega chyba sił nie miał bo nie dorzucił

, oczywiscie na wejsciu 11 impelków sprawdza cie od stóp do głów , Szaliki brali osbono i sprawdzali czy nic w szaliakch nie schowlaismy , macali cie wykrywaczem metalu po jajach

, macali jak by byli ciepłymi chłopakami

no i oczywiscie alkomacik powyzej 0,5 promioka niewpuszczali

, wystarczyło ich troche zdenerwowac i było słoww temu alkomacik

hehe a tu 0,00

i zdziwko

i dostaniesz nawet ustnik na pamiątke

hehe
Oczywiscie ostani wchodza na sale w połowie I kwarty ( to i tak lepiej bo ostatnia weszlismy w koncówce drugiej) , czyli jakis sukces jest

.
Doping prZez pierwsze dwie kwarty na maksa

cały czas gonimy wynik ale jedziemy swoje , Polkwoice w I połowie meczu nie istaniały an trybunach , druga połowa dziewczyny zaczęły grac słabiej i to sie działo tez z naszym dopingiem , Polkowice natomiast wzrost wyniku dawał im kopa i powiedziałbym ze dawali rade w drugiej połowie meczu

, oczywiscie nie zabrakło wymian słownych meidzy obydwoma klubakibica
Ale to norma w tych meczach
A co do DIDI to bez komentarza

, wszedzie mogła isc ale wybrała najgorszego rywala , i jak tu ją lubic.