Postautor: paulo2907 » 18 października 2008, 21:32
Mecz wygrany przez Wisłę dość spokojnie - to w obecnej sytuacji kadrowej i przed meczem z Bourges jest najważniejsze. Dobrze, że stosunkowo szybko weszły Gajdosz i Kotnis, pokazując kilka udanych zagrań (chociaż błędy też się zdarzały, zwłaszcza tej pierwszej). Gburczyk nie zagrała w ogóle w drugiej połowie - chyba problemy z barkiem? Zastanawia mnie też tak długa gra Kobryn kosztem choćby Wielebnowskiej, która zeszła niezadowolona na początku trzeciej kwarty i już więcej się nie pojawiła. Cieszy wysoka forma Eweliny i kolejny bardzo dobry mecz Marty, która jest bezcenna w grze obronnej i potrafi dostrzec partnerki. Dobrze, że Ewelina jest w takiej dyspozycji - dużo lepszej niż w poprzednim sezonie. Inaczej byłby duży kłopot na pozycji nr 5. Gra Boby faktycznie beznadziejna i widać, że coraz bardziej irytująca naszego coacha. W zeszłym sezonie grała dużo lepiej, nawet pomimo tego, że Kara w finale wkręcała ją w parkiet. Teraz jednak czyni to kto chce... Jeśli komuś nie chce się grzebać po stronie plkk, przytaczam porównania poprzedniego i obecnego sezonu w wykonaniu obu naszych centrów, w najważniejszych elementach gry.
Kobryn:
08/09 czas 27:35 pkt 16.4 zb. 8.1 eval 20.0
07/08 czas 20:47 pkt 9.9 zb. 5.0 eval 12.4
Maksimovic:
08/09 czas 21:42 pkt 6.7 zb. 3.9 eval 5.3
07/08 czas 23:14 pkt 7.9 zb. 4.9 eval 9.7
Chyba to wiele mówi, prawda? Cavey zagrała niezbyt przekonująco (zapamietałem ją głównie z powodu nieumyślnego uderzenia w twarz Chamique), ale i tak o wiele lepiej od Boby, co widać choćby w statystykach. Trudno powiedzieć, czy Duda będzie mieć z niej wiele pożytku. Nie dziwi niska skuteczność drużyny z Leszna za 3 pkt, skoro Drzewińska i Krysiewicz mają w zwyczaju rzucać z wariackich, nieprzygotowanych pozycji, często pod presją kończącego się czasu. Makowska zachowała się dość nieciekawie - bezpardonowo faulowała Martę w sytuacji, gdy już nie miała szans wybić jej piłki przy wejściu na kosz.