ŁKS Łódź - AZS PWSZ Gorzów 54:44
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Gratulacje dla ŁKSu.
Sądząc po niskim wyniku nie było to porywające widowisko, ale można było się tego spodziewać.
staty z meczu: http://plkk.pl/mecz.asp?r=EK4&m=84
Sądząc po niskim wyniku nie było to porywające widowisko, ale można było się tego spodziewać.
staty z meczu: http://plkk.pl/mecz.asp?r=EK4&m=84
Koszykarki ŁKS zapewniły już sobie utrzymanie w ekstraklasie
Komplet publiczności w hali przy al. Unii przywitał owacją Daivę Jodeikaite, która wróciła do ŁKS, żeby pomóc w walce o utrzymanie. Później okazało się, że wszystkim ełkaesiankom należą się brawa za determinację, którą zaprezentowały w meczu z AZS Gorzów. Duży wkład w sukces miała Jodeikaite.
W wyniku meczu zadecydowała dopiero ostatnia kwarta, a praktycznie końcowe cztery minuty. Zanim jednak do tego doszło, pojedynek był bardzo wyrównany. Żadnej z drużyn nie udało się uzyskać znaczącej przewagi. Po celnych rzutach Agnieszki Makowskiej gospodynie szybko uzyskały prowadzenie 10:4, ale potem straciły przewagę.
W 27 min łodzianki przegrywały różnicą pięciu punktów (28:33), ale jeszcze przed końcem tej części do remisu doprowadziła Milena Owczarek. Zespół z Gorzowa nie chciał jednak skapitulować i tuż przed przerwą - po trafieniu Magdaleny Kozdroń - znów objął prowadzenie (37:35).
Ostatnie kwarta była dramatyczna. Na szczęście trener Trześniewski wpuścił na boisko Joannę Szymańska, która trafiała niemal z każdej pozycji. W końcówce punkty zdobywały już tylko łodzianki, a ich przewaga systematycznie rosła.
Gospodynie niemal idealnie wykorzystały swój największy atut - rzut z dystansu. Miały aż dziewięć udanych prób zza linii 6,25 m. W ten sposób zdobyły połowę z wszystkich punktów w meczu.
ŁKS - AZS GORZÓW 54:44 (14:10, 9:15, 13:12, 18:9)
ŁKS: Owczarek 16, Dominauskaite 11, Makowska 8, Jodeikaite 7, Włodarska 6, Szymańska 4, Arażny 2.
AZS: Żyłczyńska 15, Mroczek 10, Żurowska 8, Suwary 5, Kozdroń 4, Czubak 1.
jw Gazeta Wyborcza
Komplet publiczności w hali przy al. Unii przywitał owacją Daivę Jodeikaite, która wróciła do ŁKS, żeby pomóc w walce o utrzymanie. Później okazało się, że wszystkim ełkaesiankom należą się brawa za determinację, którą zaprezentowały w meczu z AZS Gorzów. Duży wkład w sukces miała Jodeikaite.
W wyniku meczu zadecydowała dopiero ostatnia kwarta, a praktycznie końcowe cztery minuty. Zanim jednak do tego doszło, pojedynek był bardzo wyrównany. Żadnej z drużyn nie udało się uzyskać znaczącej przewagi. Po celnych rzutach Agnieszki Makowskiej gospodynie szybko uzyskały prowadzenie 10:4, ale potem straciły przewagę.
W 27 min łodzianki przegrywały różnicą pięciu punktów (28:33), ale jeszcze przed końcem tej części do remisu doprowadziła Milena Owczarek. Zespół z Gorzowa nie chciał jednak skapitulować i tuż przed przerwą - po trafieniu Magdaleny Kozdroń - znów objął prowadzenie (37:35).
Ostatnie kwarta była dramatyczna. Na szczęście trener Trześniewski wpuścił na boisko Joannę Szymańska, która trafiała niemal z każdej pozycji. W końcówce punkty zdobywały już tylko łodzianki, a ich przewaga systematycznie rosła.
Gospodynie niemal idealnie wykorzystały swój największy atut - rzut z dystansu. Miały aż dziewięć udanych prób zza linii 6,25 m. W ten sposób zdobyły połowę z wszystkich punktów w meczu.
ŁKS - AZS GORZÓW 54:44 (14:10, 9:15, 13:12, 18:9)
ŁKS: Owczarek 16, Dominauskaite 11, Makowska 8, Jodeikaite 7, Włodarska 6, Szymańska 4, Arażny 2.
AZS: Żyłczyńska 15, Mroczek 10, Żurowska 8, Suwary 5, Kozdroń 4, Czubak 1.
jw Gazeta Wyborcza
Narazie nic nie pisze o meczu bo padam na ryja
: Ale zapraszam do oglądania fotek ze strony kibiców lksfans.pl
http://www.lksfans.pl/zdjecia/default.a ... .02.10&s=1
: Ale zapraszam do oglądania fotek ze strony kibiców lksfans.pl
http://www.lksfans.pl/zdjecia/default.a ... .02.10&s=1
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Krótko o meczu. Przed spotkaniem wypiliśmy z simonem szybkiego browara dla pokrzepienia serc, wszak nerwy były olbrzymie. Po meczu wypiłem jednego Lecha w uroczym towarzystwie pewnej niewiasty
a nastepnie kolejnego ale juz w mniej ładnej kompanii, ale niemniej sympatycznej
A co do samej koszykówki... Jaki wynik był każdy widzi. To ze skutecznosć była porażajaca to jedno, ale przyznać trzeba ze obrona była dzis naprawdę fajna, stąd za wiele Gorzów nie porzucał
Daiva wróciła i niech mi pewien pan z Pabianic powie ze to nie był dobry pomysł-34 minuty na parkiecie!!!!
Może nie był to wystep olśniewajacy ale spokój w grze, kierowanie drużyna, zbiórki i te kilka punktów swoje jednak zrobiło. Wielkie brawa dla Mileny Owczarek za świetny wystep, dla Szopena za walkę do upadłego i dla pozostałych dziewcząt które gryzły parkiet. Gorzów naprawde skóry tanio nie sprzedał i mieliśmy chwile zwątpienia-zreszta mati z bratem to potwierdzą, Viallos także. Wielkie brawa dla chłopaków zza kosza, dla Lisa za wspaniały wkład w oprawę meczu i za zajebny doping-dzis było naprawde fajnie pod tym względem. Nie ma co, jednak ciężkie sytuacje jednocza naszych kibiców-młyn był dzisiaj, jak na kosza, pełny i darł ryja na maksa.
P.S. Chłopaki z Ostrowa mieli smutne miny ale życze im sukcesu w starciu o utrzymanie, pozdro
P.S. Chłopaki z Ostrowa mieli smutne miny ale życze im sukcesu w starciu o utrzymanie, pozdro

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość












