XIII kolejka FGE: Włókniarz Pabianice-ŁKS Łódź

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

XIII kolejka FGE: Włókniarz Pabianice-ŁKS Łódź

Postautor: ann » 21 listopada 2008, 12:30

22.11.08, godz. 18:00
Ostatnio zmieniony 27 listopada 2008, 00:18 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

MaksuP-ce
Żak
Posty: 321
Rejestracja: 22 stycznia 2008, 16:44
Lokalizacja: Pabianice...Bugaj...Polska...
Kontaktowanie:

Postautor: MaksuP-ce » 21 listopada 2008, 13:29

Kozacki mecz mam nadzieję, że dla nas na plus. 8)
NIE STRASZNY NAM BÓL I CIERPIENIE NIE STRASZNY PORAŻKI SMAK,ZA WŁÓKNIARZ PÓJDZIEMY W OGIEŃ BO PO TO PRZYSZLISMY NA ŚWIAT

Awatar użytkownika
FAIR PLAY
Młodzik
Posty: 908
Rejestracja: 29 września 2005, 19:29
Lokalizacja: POZNAŃ :)
Kontaktowanie:

Postautor: FAIR PLAY » 21 listopada 2008, 13:30

tez na to licze :wink:
Obrazek

Awatar użytkownika
DanielPce
Żak
Posty: 318
Rejestracja: 21 marca 2008, 19:46
Lokalizacja: Pabianice

Postautor: DanielPce » 21 listopada 2008, 16:07

Mecz podwyższonego ryzyka
Jutro do Pabianic na mecz koszykarek przyjadą kibice z Łodzi. Policja szykuje szczególne środki ostrożności

Fani Łódzkiego Klubu Sportowego mobilizują się na forach internetowych. Mają przyjechać specjalnie podstawionymi autobusami.
- To jest najważniejszy mecz koszykarek w tym sezonie! Więc trzeba się zebrać i jechać do Pabianic, i wspomóc je dopingiem! ŁKS KOSZ - pisze na forum lksfans.pl użytkownik "wrona 1908".
Jak się dowiedzieliśmy, do Pabianic ma też przyjechać kilku kiboli, którzy bardziej od koszykówki fascynują się sportami walki. Dlatego policja szykuje nadzwyczajne środki ostrożności.
- Jest przygotowany plan zabezpieczenia tej imprezy - mówi podkomisarz Piotr Adamczyk, rzecznik pabianickiej policji. - Na miasto wyjadą dodatkowe patrole prewencji. Mecz zabezpieczać będą także funkcjonariusze po cywilnemu.
Teren wokół hali sportowej patrolować będzie również Straż Miejska.
- Będzie to radiowozów z trzyosobową załogą - poinformował nas dyżurny Straży Miejskiej.
Policja oraz Straż Miejska zabezpieczać będą miasto i teren wokół hali koszykówki. W środku porządku pilnować będą ochroniarze z firmy Argus. Ma ich być kilkunastu.
Przypomnijmy. Jutro o godz. 18.00 w hali przy ul. Grota-Roweckiego rozegrane zostaną derby pomiędzy Aflofarmem (WŁÓKNIARZ-em) a ŁKS-em. Jest to bardzo ważny mecz, zarówno dla naszych koszykarek, jak i dla łodzianek. Oba zespoły zamykają tabele rozgrywek ekstraklasy.

Życie Pabianic

Awatar użytkownika
FAIR PLAY
Młodzik
Posty: 908
Rejestracja: 29 września 2005, 19:29
Lokalizacja: POZNAŃ :)
Kontaktowanie:

Postautor: FAIR PLAY » 22 listopada 2008, 19:13

53:48 po III kw.


i oby tak zostało :)
Obrazek

Awatar użytkownika
FAIR PLAY
Młodzik
Posty: 908
Rejestracja: 29 września 2005, 19:29
Lokalizacja: POZNAŃ :)
Kontaktowanie:

Postautor: FAIR PLAY » 22 listopada 2008, 19:42

68-65! GRATKI WIELKIE
Obrazek

Awatar użytkownika
DanielPce
Żak
Posty: 318
Rejestracja: 21 marca 2008, 19:46
Lokalizacja: Pabianice

Postautor: DanielPce » 22 listopada 2008, 20:29

WŁÓKNIARZU DERBY Są NASZE,
DERBY Są Naaasze :D
WŁÓKNIARZU DERBY Są NASZE :!: :!: :!:

Awatar użytkownika
DanielPce
Żak
Posty: 318
Rejestracja: 21 marca 2008, 19:46
Lokalizacja: Pabianice

Postautor: DanielPce » 22 listopada 2008, 21:08

Takich emocji dawno nie było w naszej hali koszykówki. Nasze tylko raz oddały prowadzenie jednym punktem. Trener Depta strasznie przeżywał mecz: kucał, skakał, biegał, krzyczał i nawet rzucał wskaźnikiem do rysowania strategi gry. Kibice zdzierali gardła. W hali kibicywało ponad 300 osób - niespełna 80 przyjechało z Łodzi

Życie Pabianic.

Co do naszego dopingu jestem zadowolony na tak małą ilość (16 osób) jaka zasiadła w naszym sektorze. Doping trwał przez cały mecz nie szczędząc gardeł. W II kwarcie rozkładamy 3 pasy materiału w barwach Włókniarza na cały nasz sektor.
Wcześniej w ruch idą 4 sektorówki i pieśń na ustach
"Włókniarz to Pany trójkolorowe szatany"
W ostatniej minucie IV kwarty zapalamy zimne ognie
i zaczynamy fiestę :D
Po ostatniej syrenie na parkiet lecą serpentyny i wielka radość pojawia się na naszych twarzach :)

Wielką uwagę trzeba zwrócić na kibiców ŁKS-u, którzy w pełni kulturalnym dopingiem próbowali prowadzić swój zespół do zwycięstwa. Niestety trzeba przyznać się, że na trybunach przegraliśmy ale na parkiecie zwyciężyły
WŁÓKNIARKI pokazując, że potrafią „gryźć parkiet” i walczyć z pełnym zaangażowaniem do końca spotkania.

bigbird
Żak
Posty: 316
Rejestracja: 25 marca 2006, 19:31
Lokalizacja: Gdansk Osowa
Kontaktowanie:

Postautor: bigbird » 22 listopada 2008, 21:29

Brawa dla Wlokniarza :D Nie ukrywam ze bardzo chcialem aby wygraly ten mecz... no i udalo sie :D

MaksuP-ce
Żak
Posty: 321
Rejestracja: 22 stycznia 2008, 16:44
Lokalizacja: Pabianice...Bugaj...Polska...
Kontaktowanie:

Postautor: MaksuP-ce » 22 listopada 2008, 23:53

Włókniarz dziękujemy !! Wreszcie pokazały troche skuteczności było zajebiście pozdrawiam wszystkich co byli!!! 8) 8)
NIE STRASZNY NAM BÓL I CIERPIENIE NIE STRASZNY PORAŻKI SMAK,ZA WŁÓKNIARZ PÓJDZIEMY W OGIEŃ BO PO TO PRZYSZLISMY NA ŚWIAT

Awatar użytkownika
BasketFan
Kadet
Posty: 1166
Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: BasketFan » 23 listopada 2008, 12:19

W końcu zobaczyłem nasze zawodniczki grające na maxa od samego początku, do samego końca. Pierwsza połowa zagrana koncertowo. Silna obrona, już na połowie przeciwniczek dała rezultaty. Pierwsza połowa koncertowa w wykonaniu deSzemraj. Sześć trójek-szacun :!: :!: ŁKS miał problemy w tej części gry z rozegraniem. Dopiero w przerwie Trześniewski skutecznie zareagował na to co się dzieje na boisku i przeciwniczki zaczęły odrabiać straty. To one zaczęly "mocniej" bronić, a naszym dziewczynom zaczynało brakować sił. Był moment, gdy wyszły nawet na jednopunktowe prowadzenie. Ponadto za 5 fauli zeszła Aśka Bogacka, a deSzemraj i Renia grały z czterema przewinieniami. Potem parkiet opuściła Leona i miałem już złe mysli, bo mecz na styku, a tu nie ma kim grać. Sędziowie gwizdnęli w końcówce jakieś techniczne Ali Perlińskiej i to dwa pod rząd, które wykorzystała Marzenka Jarzyna. Za co były te faule to nie wiem, nie widziałem, byłem zajęty dopingiem. Kilka sekund do końca, +3 dla nas na tablicy i piłka w posiadaniu ŁKS-u. Na szczęście ich rzuty nie celne i wygrana :!: :D
Mecz być może nie stał na zbyt wysokim poziomie sportowym, ale emocje w końcówce i atmosfera w hali wynagrodziła wszystko :!: :D
czekamy na więcej :!:
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 23 listopada 2008, 12:52

Dubrovina za 3 ma 7% w lidze....ale dziewczyna jest mocna psychicznie i nadal próbuje :roll: :roll: :roll: :roll:

Bardzo zaskakujący wynik. Po ostatnich meczach wydawało mim się że ŁKS gra coraz lepiej a tu taka wtopa. :shock: :shock: :shock:
Obrazek

Awatar użytkownika
BasketFan
Kadet
Posty: 1166
Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: BasketFan » 23 listopada 2008, 13:31

W derbach lepszy beniaminek
2008-11-22 22:54

Komplet publiczności w pabianickiej hali był świadkiem prawdziwego koszykarskiego hitu, w którym PTK Aflofarm Vicard pokonał lokalnego rywala ŁKS Siemens Łódź.

101 derby wygrała drużyna bardziej zdeterminowana, która od początku meczu "rzuciła" się na rywalki i nim te zorientowały się o co chodzi było już 8:2. Łodzianki przecierały oczy ze zdumienia, a gospodynie grały jak w transie. Zwłaszcza Szemraj rzucała jak natchniona i czterokrotnie trafiła za "3". Swoje punkty dołożyła jeszcze Jankowska i po 10 minutach było 23:18.


ŁKS na drugą kwartę wyszedł bardziej skoncentrowany, ale wciąż podopieczne Sławomira Depty trzymały korzystny dla siebie wynik. Kiedy ponownie trafiły Szemraj i Jankowska zrobiło się 28:20, a o czas poprosił Mirosław Trześniewski. Uwagi trenera poskutkowały, lecz na krótko. Co prawda sześć punktów zdobyły Perlińska i Kenig, lecz chwila nieuwagi w obronie znów była bardzo kosztowna. Szóstą "3" trafia Szemraj, a Jankowska jest nie do zatrzymania pod koszem. Po 20 minutach Aflofarm Vicard prowadzi 39:28.


Bardzo mocne słowa musiały paść w szatni łodzianek, bo w trzeciej kwarcie rozpoczyna się prawdziwy bój. Dla obu zespołów nie ma już straconych piłek i odpuszczania w grze obronnej. Nadal jednak lepsze są pabianiczanki, mimo 5 fauli już w 6 minucie tej kwarty. ŁKS mozolnie odrabia straty, ale jest bardzo nieskuteczny zwłaszcza na linii rzutów wolnych (tylko 64% skuteczność). Przed ostatnią kwartą PTK wciąż prowadzi 53:48.


Agresywna obrona i walka na całym boisku przynosi pabianiczankom pierwszą stratę w 32 min., kiedy za pięć przewinień schodzi Bogacka, a zagrożone piątym faulem są Piestrzyńska i Jankowska. ŁKS wykorzystuje okazję i doprowadza do pierwszego remisu 53:53. Gospodynie odpowiadają punktami Szymańskiej i Jankowskiej. To nie wystarcza, bo Kenig w 37 minucie po raz pierwszy daje swej drużynie prowadzenie 57:58. Za chwilę mamy kolejny atak pabianiczanek i po odgwizdanym faulu Perlińskiej na Głaszcz, była zawodniczka Polfy Pabianice nie wytrzymuje i za uwagę w stronę sędziego otrzymuje przewinienie techniczne. Głaszcz trzykrotnie trafia wolne, a w kolejnej akcji daje o sobie znać Szymańska. Trafia za "3" i gospodynie odskakują na 5 punktów 63:58. Nie oddają juz tego prowadzenia do końca meczu, choć po stracie piłki w ostatnich sekundach przez Piestrzyńską na chwilę zamarły serca pabianickich kibiców, bo rywalki miały okazje do rzutu za trzy.


PTK Aflofarm Vicard wygrywa po raz 52 derby województwa łódzkiego (ŁKS ma 49 wygranych) po meczu pełnym emocji, walki, na którym także kibice pokazali jak można doskonale dopingować swoje drużyny.


Pabianiczanki poprowadziły do drugiej wygranej w tym sezonie dwie najmłodsze zawodniczki (rocznik 1989) - Anita Szemraj i Katarzyna Szymańska. Ta pierwsza była w sobotę prawdziwym "kilerem" zdobywając w pierwszej połowie 20 punktów (sześć udanych prób zza linii 6.25), druga w ostatniej kwarcie zdobyła 9 punktów (w tym bardzo ważne trafienie za "3")i w decydujących momentach wzięła na siebie ciężar rozgrywania piłki. To był ich dzień i najskuteczniejszej Jankowskiej (21 punktów).


Oby była to wygrana na przełamanie, bo zwycięstw jest wciąż za mało. A najbliższe okazje już wkrótce, w meczach z PKM Dudą Super-Pol Leszno, Cukierkami Odrą Brzeg i Finepharmem AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra.

Paweł Szałecki
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn

Awatar użytkownika
Siero
Senior
Posty: 3841
Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
Kontaktowanie:

Postautor: Siero » 23 listopada 2008, 14:53

hellraiser pisze:a tu taka wtopa. :shock: :shock: :shock:

dlaczego wtopa :?: :?
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/

Awatar użytkownika
BasketFan
Kadet
Posty: 1166
Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: BasketFan » 23 listopada 2008, 16:52

PTK - ŁKS 68:65!!! Derby dla nas!!

To był niesamowity mecz. Anita Szemraj rzucała "za trzy" jak zaczarowana, Katarzyna Szymańska rozgrywała piłkę jakby na parkietach ekstraklasy spędziła co najmniej 10 lat, z każdej pozycji trafiała Leona Jankowska. Trener Sławomir Depta szalał przy ławce rezerwowych, krzyczał na swoje zawodniczki, rozmawiał z nimi, mobilizował. A wszystko przy dopingu kibiców "Włókniarza" i ŁKS-u, którzy pomogli stworzyć to pasjonujące widowisko.

Po pierwszej połowie, wygranej przez pabianiczanki 11 punktami, wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty. Nic bardziej mylnego. Wystarczyło kilka skutecznych akcji, żeby łodzianki odrobiły stratę, a nawet wyszły na jednopunktowe prowadzenie (57:58). Wtedy prawdopodobnie najważniejszą akcję meczu przeprowadziła Marzena Głaszcz. Wbiegła z piłką pod kosz, była faulowana przy próbie rzutu i wykonywała dwa osobiste. Nerwy puściły Edycie Koryznie, która w niewybrednych słowach powiedziała sędziemu, co sądzi o jego decyzji. Odgwizdano faul techniczny i Marzena Głaszcz rzucała kolejne dwa razy. Trafiła trzy z czterech rzutów i zrobiło się 60:58. Prawdziwy popis dała wtedy Szymańska. Najpierw nie pomyliła się z linii rzutów osobistych, a chwilę później trafiła za 3 punkty. Ełkaesianki próbowały jeszcze gonić, ale, na szczęście, nie starczyło im czasu.
Naszym koszykarkom gratulujemy!!!

Anita Szemraj : Bardzo się cieszę. Pochwały należą się całemu zespołowi. Wygrałyśmy bardzo ważny mecz, od razu jest inna sytuacja w tabeli. ŁKS to zespół dużo bardziej doświadczony, ale pokazałyśmy charakter i klasę wszystkie, jesteśmy zespołem.

Katarzyna Szymańska : To była walka, walka i jeszcze raz walka. Nie uważam się za bohaterkę, każda z nas miała w to zwycięstwo wielki wkład. To był mój najlepszy mecz w dotychczasowej karierze.

PTK Pabianice - ŁKS Łódź 68:65 (23:18, 16:10, 14:20, 15:17)

PTK: Leona Jankowska 21, Anita Szemraj 20, Katarzyna Szymańska 8, Marzena Głaszcz 7, Renata Piestrzyńska 6, Joanna Bogacka 4, Katarzyna Salska 2, Aleksandra Pawlak, Wiktoria Mirczewa.

ŁKS: Katarzyna Kenig 20, Alicja Perlińska 14, Olga Dubrowina 9, Edyta Koryzna 7, Olga Żytomirska 7, Dorota Sobczyk 6, Sylwia Wlaźlak 2.

Obszerna relacja w "papierowym" wydaniu Mojego Miasta Pabianice
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Jakub i 0 gości