Czy to byl przypadek ze wyprzedzil Malysza czy nalezy upatrywac w nim nastepce Malysza!
KAMIL STOCH
Moderator: Moderatorzy
KAMIL STOCH
Co sadzicie o mlodym utalentowanym skoczku z Poronina !
Czy to byl przypadek ze wyprzedzil Malysza czy nalezy upatrywac w nim nastepce Malysza!
Czy to byl przypadek ze wyprzedzil Malysza czy nalezy upatrywac w nim nastepce Malysza!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
W piątek na skoczni w Pragelato Adam Małysz przegrał z Kamilem Stochem, który był od dwie pozycje wyżej w zawodach PŚ – czytamy w „Przeglądzie Sportowym”.
Kibice w Polsce zadają sobie pytanie, kiedy ostatnio (przed Stochem) któremuś z naszych reprezentantów udało się pokonać wielkiego mistrza?
Okazuje się, że Adam Małysz nie został pokonany przez rodaka przez 1531 dni! Ostatnim zawodnikiem przed Stochem, który pokonał Małysza, był Wojciech Skupień, a dokonał tego 2 grudnia 2000 roku w Kuopio, gdzie był 20., a Małysz 26.
Kibice w Polsce zadają sobie pytanie, kiedy ostatnio (przed Stochem) któremuś z naszych reprezentantów udało się pokonać wielkiego mistrza?
Okazuje się, że Adam Małysz nie został pokonany przez rodaka przez 1531 dni! Ostatnim zawodnikiem przed Stochem, który pokonał Małysza, był Wojciech Skupień, a dokonał tego 2 grudnia 2000 roku w Kuopio, gdzie był 20., a Małysz 26.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
11 lutego to w polskich skokach data magiczna. 23 lata temu na Okurayamie w Sapporo Wojciech Fortuna zdobył złoty olimpijski medal. Wczoraj we włoskim Pragelato Kamil Stoch zajął 7. miejsce w Pucharze Świata, wyższe niż Adam Małysz.
Mieszkaniec Zębu, najwyżej położonej miejscowości w Polsce (1013 m n.p.m.) od dawna był nadzieją polskich skoków. – Kamil to najlepszy technik w całej ekipie, to prawdziwa perełka – mówi o nim trener Heinz Kuttin.
Sześć lat temu było o nim prawie tak głośno, jak ostatnio o Klimku Murańce. Podczas Pucharu Świata w kombinacji norweskiej na Wielkiej Krokwi był przedskoczkiem. Mistrz Polski dzieci ku zdumieniu wszystkich uzyskał 128 metrów. Więcej niż jaki zwycięzca zawodów Bjaern Enge Vik i o 6 metrów dalej niż wynosiła życiówka na Wielkiej Krokwi jego trenera, Zbigniewa Klimowskiego. – Chciałbym kiedyś być jak Matti Nykaenen. Z Polaków najbardziej chciałbym skakać tak jak Robert Mateja – mówił wówczas Kamil.
– Piątkowy wynik Kamila to dla nas to jak gwiazdka z nieba. Śpieszyłem się z pracy, aby zdążyć nagrać konkurs, by mógł mieć pamiątkę pierwszych punktów w Pucharze Świata – mówi Bronisław Stoch, tata Kamila. – Kamil zaimponował mi w drugiej serii, kiedy sędziowie przytrzymali go na belce. Nie przypuszczałem, że tak dobrze wytrzyma presję i odda tak dobry skok. W tej całej radości nie zapominajmy, że wygrana z Małyszem to przypadek. Adam jest wielkim zawodnikiem, który wczoraj miał trochę słabszy dzień, a Kamil to wykorzystał. Całe życie nastawiam syna, aby nigdy nie rywalizował z innymi, ale by walczył ze sobą.
Mieszkaniec Zębu, najwyżej położonej miejscowości w Polsce (1013 m n.p.m.) od dawna był nadzieją polskich skoków. – Kamil to najlepszy technik w całej ekipie, to prawdziwa perełka – mówi o nim trener Heinz Kuttin.
Sześć lat temu było o nim prawie tak głośno, jak ostatnio o Klimku Murańce. Podczas Pucharu Świata w kombinacji norweskiej na Wielkiej Krokwi był przedskoczkiem. Mistrz Polski dzieci ku zdumieniu wszystkich uzyskał 128 metrów. Więcej niż jaki zwycięzca zawodów Bjaern Enge Vik i o 6 metrów dalej niż wynosiła życiówka na Wielkiej Krokwi jego trenera, Zbigniewa Klimowskiego. – Chciałbym kiedyś być jak Matti Nykaenen. Z Polaków najbardziej chciałbym skakać tak jak Robert Mateja – mówił wówczas Kamil.
– Piątkowy wynik Kamila to dla nas to jak gwiazdka z nieba. Śpieszyłem się z pracy, aby zdążyć nagrać konkurs, by mógł mieć pamiątkę pierwszych punktów w Pucharze Świata – mówi Bronisław Stoch, tata Kamila. – Kamil zaimponował mi w drugiej serii, kiedy sędziowie przytrzymali go na belce. Nie przypuszczałem, że tak dobrze wytrzyma presję i odda tak dobry skok. W tej całej radości nie zapominajmy, że wygrana z Małyszem to przypadek. Adam jest wielkim zawodnikiem, który wczoraj miał trochę słabszy dzień, a Kamil to wykorzystał. Całe życie nastawiam syna, aby nigdy nie rywalizował z innymi, ale by walczył ze sobą.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Dziś niestety nie wyszło, ale to w sumie nie dziwi - dziś liczyło się jednak doświadczenie, zwłaszcza w tej dolnej części finałowej "50". Wszystko bowiem w sumie rostrzygało się w granicach metra, dwóch. Kamilowi zabrakło obycia na takich zawodach i po prostu szczęścia, bo nie sądzę, że umiejętności. A co do reszty naszych - jestem w szoku! Aż czterech w finale... to znakomity wynik biorąc pod uwagę, że wszyscy się nastawiają tylko na te zawody.
POWODZENIA jutro Biało-Czerwoni!!!
POWODZENIA jutro Biało-Czerwoni!!!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości

