XIII kolejka FGE:AZS KK Jelenia Góra- Energa Toruń
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
XIII kolejka FGE:AZS KK Jelenia Góra- Energa Toruń
22.11.08, godz. 18:30
Ostatnio zmieniony 27 listopada 2008, 00:19 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
-
koszykarz
Udanie zakończyć pierwszą rundę
W sobotę o godz. 18.30 w Jeleniej Górze zawodniczki Energi Toruń w meczu 13. kolejki Ford Germaz Ekstraklasy zmierza się z miejscową ekipą Finepharmu AZS-u Kolegium Karkonoskie.
image
Tym samym torunianki zakończą pierwszą rundę spotkań. Już teraz można powiedzieć, że była ona bardzo udana dla podopiecznych Elmedina Omanicia.
Torunianki w dotychczasowych jedenastu spotkaniach odniosły siedem zwycięstw i tylko cztery razy schodziły z parkietu pokonane (uległy czterem zespołom, które w tabeli plasują się przed nimi: AZS-owi Gorzów, Wiśle Kraków, Lotosowi Gdynia i CCC Polkowice).
W przypadku sobotniego zwycięstwa Katarzynki mogą jeszcze poprawić swoją pozycję w tabeli. W tej chwili są na piątym miejscu i mają tyle samo punktów co czwarte CCC. Polkowiczanki czeka jednak bardzo trudne spotkanie z liderem tabeli - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Jeżeli Energa wygra, a CCC przegra, to torunianki zakończą pierwszą rundę spotkań Ford Germaz Ekstraklasy na czwartej pozycji.
Katarzynki również nie będą miały łatwego zadania. Zespół Finepharmu ma tylko dwa zwycięstwa mniej niż torunianki.
Warto jednak zaznaczyć, że jeleniogórzanki zdecydowanie lepiej spisują się na wyjazdach (wygrały cztery spotkaniach w halach rywalek, w tym na początku listopada w Gdyni z Lotosem 75:62), niż u siebie (wygrały tylko raz, uległy Cukierkom Odrze Brzeg, CCC i Wiśle).
Reklama
Najjaśniejszym punktem zespołu z Jeleniej Góry jest bardzo dobrze znana w Toruniu Ryan Coleman. Amerykanka jest obecnie najskuteczniejszą koszykarką ligi i w każdym spotkaniu zdobywa średnio ponad 18 punktów.
- Wcale nie uważam, że to jest zespół oparty na jednej zawodniczce - przyznał trener Energi Elmedin Omanić. - Gdy Lotos przegrał z Finepharmem to nie można powiedzieć, że przegrał tylko z jedną zawodniczką. Ryan Coleman nie rzuciła z Lotosem siedemdziesięciu punktów. Grają tam też m.in. Magdalena Skorek i Hollie Merideth.
Również Merideth jest dobrze znana toruńskim zawodniczkom i kibicom.
Obecny sezon zaczynała właśnie w Toruniu i po kilku nieudanych spotkaniach rozwiązano z nią kontrakt. Trafiła do Finepharmu i tam spędza na parkiecie średnio ponad 34 minuty. W tym czasie zdobywa 6,5 pkt i ma 10 zbiórek.
Oprócz tych dwóch koszykarek o sile AZS-u stanowią wspomniana przez Elmedina Omanicia Magdalena Skorek oraz Małgorzata Babicka, Joanna Górzyńska-Szymczak i Słowenka Katarina Ristić.
Energa przystąpi do tego spotkania w najsilniejszym składzie. Do zespołu wróciła już po kontuzji krajowa liderka - Monika Krawiec. W spotkaniu z AZS-em znalazła się już w składzie meczowym, ale nie było potrzeby, aby zagrała w spotkaniu.
Jej koleżanki spisały się bardzo dobrze i pewnie pokonały ekipę z Wielkopolski. Udział w tym miały wszystkie zawodniczki w ekipie Elmedina Omanicia.
- Cieszy fakt, że grałyśmy pełnym składem - stwierdziła po ostatnim ligowym meczu z AZS-em INEĄ Poznań Ilona Jasnowska. - Każda dziewczyna chce wejść na parkiet i pokazać się z najlepszej strony. Teraz czeka nas ważny mecz w Jeleniej Górze, który bardzo chcemy wygrać.
ORAZ
Energa kontra Ryan Coleman
Na półmetku rundy zasadniczej toruńskie koszykarki mogą wkroczyć do najlepszej czwórki Ford Germaz Ekstraklasy.
Podstawowy warunek - pokonanie na wyjeździe Finepharmu Jelenia Góra.
Emocji nie powinno zabraknąć także w innych spotkaniach. Energę najbardziej interesuje wynik starcia w Polkowicach. Jeśli AZS PWSZ odniesie 12. zwycięstwo z rzędu, to "Katarzynki” staną przed szansą awansu do najlepszej czwórki Ford Germaz Ekstraklasy. Będą musiały choćby minimalnie ograć Finepharm Jelenia Góra.
To nie będzie jednak łatwe, bo ekipa z Jeleniej Góry także w tym roku pozytywnie zaskakuje i z pięcioma zwycięstwami zajmuje dobre siódme miejsce w tabeli. W poprzednim sezonie Finepharm walczył o utrzymanie w lidze, ale latem dokonał kilku wzmocnień (m.in. Małgorzata Babicka, Katarina Ristić, Magdalena Skorek).
Finepharm jest groźny przede wszystkim w obcych halach, gdzie pokonał m.in. Dudę Leszno czy Lotos Gdynia, co było największą sensacją ligi ostatnich kilku sezonów. O wiele gorzej jeleniogórzankom wiedzie się we własnej hali, w której wygrały tylko raz z najsłabszym w lidze PTK Pabianice, a doznały m.in. wstydliwej porażki z Cukierkami Brzeg.
Bezwzględną liderką zespołu jest Ryan Coleman. Amerykańska rzucająca karierę w Polsce rozpoczynała dwa lata temu w barwach Nova Trading, potem miała krótki epizod w Grecji, ale szybko wróciła do naszego kraju, tym razem wzmocniła Dudę Leszno. W każdym sezonie należała do najlepszych snajperek ekstraklasy i nie inaczej jest tym razem: w klasyfikacji strzelców prowadzi ze średnią 18,2 pkt. na mecz, jest także w rankingu evaluation, który sumuje wszystkie najważniejsze statystyki.
- Nie uważam, że to jest zespół oparty na jednej zawodniczce - przekonuje trener Elmedin Omanić. - Gdy Lotos przegrał z Finepharmem, to nie można powiedzieć, że przegrał tylko z jedną zawodniczką. Ryan Coleman nie rzuciła z Lotosem siedemdziesięciu punktów.
Liczby jednak nie kłamią. Od Coleman wszystko zaczyna się w zespole z Jeleniej Góry, Amerykanka zdobywa prawie co trzeci punkt oraz oddaje co czwarty rzut z gry całego zespołu. Warto dodać, że drugą Amerykanką w Finepharm jest Hollie Merideth, która sezon rozpoczynała w Toruniu, ale pożegnano się z nią z powodu słabej formy. W Jeleniej Górze nadal nie błyszczy w ataku, ale ma średnio aż 10 zbiórek w każdym meczu. - To efekt tego, że praktycznie jest osamotniona pod koszem - tłumaczy trener Omanić.
Torunianki do Jeleniej Góry wyjechały wczoraj, dziś będą jeszcze trenować w tamtejszej hali. Wszystko wskazuje na to, że po kilku tygodniach trener Omanić będzie miał do dyspozycji optymalny skład. Monika Krawiec na ławce rezerwowych siedziała przed tygodniem, teraz powinna już wybiec na parkiet. Pojedynki duetu Energi Krawiec - Quianna Chaney z Coleman powinny być zresztą największą atrakcją tego spotkania.
PS. źródło : POMORSKA
W sobotę o godz. 18.30 w Jeleniej Górze zawodniczki Energi Toruń w meczu 13. kolejki Ford Germaz Ekstraklasy zmierza się z miejscową ekipą Finepharmu AZS-u Kolegium Karkonoskie.
image
Tym samym torunianki zakończą pierwszą rundę spotkań. Już teraz można powiedzieć, że była ona bardzo udana dla podopiecznych Elmedina Omanicia.
Torunianki w dotychczasowych jedenastu spotkaniach odniosły siedem zwycięstw i tylko cztery razy schodziły z parkietu pokonane (uległy czterem zespołom, które w tabeli plasują się przed nimi: AZS-owi Gorzów, Wiśle Kraków, Lotosowi Gdynia i CCC Polkowice).
W przypadku sobotniego zwycięstwa Katarzynki mogą jeszcze poprawić swoją pozycję w tabeli. W tej chwili są na piątym miejscu i mają tyle samo punktów co czwarte CCC. Polkowiczanki czeka jednak bardzo trudne spotkanie z liderem tabeli - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Jeżeli Energa wygra, a CCC przegra, to torunianki zakończą pierwszą rundę spotkań Ford Germaz Ekstraklasy na czwartej pozycji.
Katarzynki również nie będą miały łatwego zadania. Zespół Finepharmu ma tylko dwa zwycięstwa mniej niż torunianki.
Warto jednak zaznaczyć, że jeleniogórzanki zdecydowanie lepiej spisują się na wyjazdach (wygrały cztery spotkaniach w halach rywalek, w tym na początku listopada w Gdyni z Lotosem 75:62), niż u siebie (wygrały tylko raz, uległy Cukierkom Odrze Brzeg, CCC i Wiśle).
Reklama
Najjaśniejszym punktem zespołu z Jeleniej Góry jest bardzo dobrze znana w Toruniu Ryan Coleman. Amerykanka jest obecnie najskuteczniejszą koszykarką ligi i w każdym spotkaniu zdobywa średnio ponad 18 punktów.
- Wcale nie uważam, że to jest zespół oparty na jednej zawodniczce - przyznał trener Energi Elmedin Omanić. - Gdy Lotos przegrał z Finepharmem to nie można powiedzieć, że przegrał tylko z jedną zawodniczką. Ryan Coleman nie rzuciła z Lotosem siedemdziesięciu punktów. Grają tam też m.in. Magdalena Skorek i Hollie Merideth.
Również Merideth jest dobrze znana toruńskim zawodniczkom i kibicom.
Obecny sezon zaczynała właśnie w Toruniu i po kilku nieudanych spotkaniach rozwiązano z nią kontrakt. Trafiła do Finepharmu i tam spędza na parkiecie średnio ponad 34 minuty. W tym czasie zdobywa 6,5 pkt i ma 10 zbiórek.
Oprócz tych dwóch koszykarek o sile AZS-u stanowią wspomniana przez Elmedina Omanicia Magdalena Skorek oraz Małgorzata Babicka, Joanna Górzyńska-Szymczak i Słowenka Katarina Ristić.
Energa przystąpi do tego spotkania w najsilniejszym składzie. Do zespołu wróciła już po kontuzji krajowa liderka - Monika Krawiec. W spotkaniu z AZS-em znalazła się już w składzie meczowym, ale nie było potrzeby, aby zagrała w spotkaniu.
Jej koleżanki spisały się bardzo dobrze i pewnie pokonały ekipę z Wielkopolski. Udział w tym miały wszystkie zawodniczki w ekipie Elmedina Omanicia.
- Cieszy fakt, że grałyśmy pełnym składem - stwierdziła po ostatnim ligowym meczu z AZS-em INEĄ Poznań Ilona Jasnowska. - Każda dziewczyna chce wejść na parkiet i pokazać się z najlepszej strony. Teraz czeka nas ważny mecz w Jeleniej Górze, który bardzo chcemy wygrać.
ORAZ
Energa kontra Ryan Coleman
Na półmetku rundy zasadniczej toruńskie koszykarki mogą wkroczyć do najlepszej czwórki Ford Germaz Ekstraklasy.
Podstawowy warunek - pokonanie na wyjeździe Finepharmu Jelenia Góra.
Emocji nie powinno zabraknąć także w innych spotkaniach. Energę najbardziej interesuje wynik starcia w Polkowicach. Jeśli AZS PWSZ odniesie 12. zwycięstwo z rzędu, to "Katarzynki” staną przed szansą awansu do najlepszej czwórki Ford Germaz Ekstraklasy. Będą musiały choćby minimalnie ograć Finepharm Jelenia Góra.
To nie będzie jednak łatwe, bo ekipa z Jeleniej Góry także w tym roku pozytywnie zaskakuje i z pięcioma zwycięstwami zajmuje dobre siódme miejsce w tabeli. W poprzednim sezonie Finepharm walczył o utrzymanie w lidze, ale latem dokonał kilku wzmocnień (m.in. Małgorzata Babicka, Katarina Ristić, Magdalena Skorek).
Finepharm jest groźny przede wszystkim w obcych halach, gdzie pokonał m.in. Dudę Leszno czy Lotos Gdynia, co było największą sensacją ligi ostatnich kilku sezonów. O wiele gorzej jeleniogórzankom wiedzie się we własnej hali, w której wygrały tylko raz z najsłabszym w lidze PTK Pabianice, a doznały m.in. wstydliwej porażki z Cukierkami Brzeg.
Bezwzględną liderką zespołu jest Ryan Coleman. Amerykańska rzucająca karierę w Polsce rozpoczynała dwa lata temu w barwach Nova Trading, potem miała krótki epizod w Grecji, ale szybko wróciła do naszego kraju, tym razem wzmocniła Dudę Leszno. W każdym sezonie należała do najlepszych snajperek ekstraklasy i nie inaczej jest tym razem: w klasyfikacji strzelców prowadzi ze średnią 18,2 pkt. na mecz, jest także w rankingu evaluation, który sumuje wszystkie najważniejsze statystyki.
- Nie uważam, że to jest zespół oparty na jednej zawodniczce - przekonuje trener Elmedin Omanić. - Gdy Lotos przegrał z Finepharmem, to nie można powiedzieć, że przegrał tylko z jedną zawodniczką. Ryan Coleman nie rzuciła z Lotosem siedemdziesięciu punktów.
Liczby jednak nie kłamią. Od Coleman wszystko zaczyna się w zespole z Jeleniej Góry, Amerykanka zdobywa prawie co trzeci punkt oraz oddaje co czwarty rzut z gry całego zespołu. Warto dodać, że drugą Amerykanką w Finepharm jest Hollie Merideth, która sezon rozpoczynała w Toruniu, ale pożegnano się z nią z powodu słabej formy. W Jeleniej Górze nadal nie błyszczy w ataku, ale ma średnio aż 10 zbiórek w każdym meczu. - To efekt tego, że praktycznie jest osamotniona pod koszem - tłumaczy trener Omanić.
Torunianki do Jeleniej Góry wyjechały wczoraj, dziś będą jeszcze trenować w tamtejszej hali. Wszystko wskazuje na to, że po kilku tygodniach trener Omanić będzie miał do dyspozycji optymalny skład. Monika Krawiec na ławce rezerwowych siedziała przed tygodniem, teraz powinna już wybiec na parkiet. Pojedynki duetu Energi Krawiec - Quianna Chaney z Coleman powinny być zresztą największą atrakcją tego spotkania.
PS. źródło : POMORSKA
-
rodgers-kibic z torunia
- Kadet
- Posty: 1149
- Rejestracja: 10 lutego 2008, 11:00
- Lokalizacja: Toruń
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Ewelina-zamiast się uczyć, ogladała sobie derby w Pabianicach.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Kuba pisze:nie powinno Cię to w ogóle obchodzić...
a Ciebie?
PS. Bardzo obiektywna relacja z wczorajszego meczu Pawła Krygiera
-
matishe
- Żak
- Posty: 468
- Rejestracja: 08 listopada 2006, 14:18
- Lokalizacja: Hirschberg im Riesengebirge
Ostatnia akcja należała jednak do zespołu gości na 10 sekund przed końcem punkt z rzutu osobistego zdobyła Sheena Moore a po drugim niecelnym piłkę zebrała i skutecznie wykończyła akcje Jacquelinę Moore ustalając wynik spotkania na 69:73.
źródło: PLKK.PL
Temat: Nie "odczarowały" własnej hali
NIE ZGADZAM SIĘ Z TYM FAULEM!! - było to wymuszone, biało na czarnym widoczne, udawane wrrrrr...
Brawa dla jeleniogórzanek za walkę! Ciśniemy dalej... 29.11 gramy u siebie z MUKS-em.
Pozdrawam
"WSZYSTKIE ANIOŁY NA ŚWIECIE..ZRÓBCIE CO MOŻECIE"
-
Pawel_jg
- Nowy na forum
- Posty: 19
- Rejestracja: 14 stycznia 2006, 16:02
- Lokalizacja: Jelenia Góra
- Kontaktowanie:
matrix pisze:Kuba pisze:nie powinno Cię to w ogóle obchodzić...
a Ciebie?Ciekawe co wymyśli jutrzejsza prasa,bo dla mnie rzeczą niezrozumiałą jest,że drużyna gra ważny mecz w Karkonoszach,a Nasz? Gall przebywa w tym samym czasie w Pabianicach na zupełnie innym spotkaniu...
PS. Bardzo obiektywna relacja z wczorajszego meczu Pawła Krygiera![]()
![]()
wychodzi znowu na to,że zespół gospodyń przegrał to spotkanie niezasłużenie!!!
Powiedziałbym raczej, że pechowo ... Mecz był naprawdę dobry. Jedna akcja w końcówce mogła zadecydować o zwycięstwie któregoś z zespołów i tak się właśnie stało.
Finepharm AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra - oficjalna strona
http://www.finepharmazs.kk.jgora.pl/
http://www.kolarski.pl/
http://www.finepharmazs.kk.jgora.pl/
http://www.kolarski.pl/
a jeden niecelny rzut z osobistego Jackie Moore w meczu z Rybnikiem zadecydował,że nie było dogrywki i ten "wygrany" pojedynek przegraliśmy. Takich momentów jest sporo i nie ma co do nich wracać,bo człowiek dostaje rozdwojenia jaźni...
Zespołowi z Jeleniej(mam w pobliżu rodzinę) życzę powodzenia w nastepnych kolejkach,bo trener Szewczyk rzeczywiscie stworzył ciekawy i co najważniejsze groźny dla najlepszych team!!!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
