jimmy pisze:oczekuję wysokiej porażki, może wtedy ktoś zatrybi i zastanowi po co trzymać takie beztalencie jak Gburczyk...
Nie no nie przesadzajmy, nawet zespol tak przetrzebiony kontuzjami jak Wisła, nie jest w stanie przegrać wysoko z Gorzowem. Gorzow poczynil postepy, ale to nadal zespol z nizszej polki w starciach z naszymi zespolami eksportowymi.
W Wisle grają jednak Skera, Dipre, Canty, zaliczmy takze Maksimowi, to mamy 4 koszykarki z wyzszej polki. W Gorzowie do tej polki mozemy tylko zaliczyc jednostronną Breitreiner , więc nawet w przypadku braku ławki klasowość zawodniczek powinna dać znać o sobie.
Przypominam, ze tomek Herkt zdobył wicemistrza Polski grając przy sprzyjających wiatrach 7 zawodniczek cały sezon. Często zdarzało się, ze 5 zawodniczek grało cały mecz, a 6-ta ledwo musnęła parkiet swoją obecnościa- a i tak wystarczało to na inne zespoly ligowe, grające 10-tką koszykarek tudzież większą ich liczbą niz 6-7.
Jakośc to jednak jakośc.
Mi się wydaje,ze wygracie jakos 74: 67 albo 74 : 69

