O zwycięstwo z ŁKS
05.12.2008.
Już jutro o 18:00 w leszczyńskim Trapezie koszykarki PKM Duda Super-Pol Leszno podejmują ŁKS Łódź. To dla obu zespołów to bardzo ważny mecz i o zwycięstwie śnią obie ekipy.
W tabeli Ford Germaz Ekstraklasy ŁKS z czternastoma punktami zdobytymi w 13 meczach okupuje ostatnie miejsce, PKM Duda Super-Pol ma 3 punkty więcej i na dziś zajmuje dziewiątą lokatę.
Dla ŁKS porażka w Lesznie to prawie spadek, gospodarzom ewentualne zwycięstwo wciąż daje szansę na wskoczenie do pierwszej ósemki.
Drużyna z Łodzi ma bardzo doświadczony skład, ale przy tym kłopoty z kondycją, dlatego musimy zagrać agresywnie w obronie i szybko w ataku twierdzi trener leszczyńskiego zespołu Jarosław Krysiewicz.
W drużynie panuje pełna mobilizacja i koncentracja, nikt też nie lekceważy sobotniego rywala. Nasze panie ostatnio wygrały dwa mecze: ligowy w Pabianicach i pucharowy w Lesznie z AZS Poznań. To na pewno podbudowuje, ale nie chcemy, aby dziewczyny zbytnio uwierzyły w siebie mówi leszczyński szkoleniowiec.
Pod znakiem zapytania w naszym zespole stoi występ Agnieszki Budnik, która ciągle walczy z kontuzją kolana. Problemy zdrowotne ma też ŁKS chora jest Olga Żytomirska, nie wiadomo też czy zdrowie pozwoli, aby na parkiet wybiegła Lada Kovalenko.
Przypomnijmy, że w pierwszym meczu tych zespołów w Łodzi 24 września górą były nasze panie wygrywając 48:53. Początek tego pojedynku rewanżowego w sobotę o 18:00 oczywiście w Trapezie
www.elka.pl
Tęcza Duda Super-Pol Leszno- ŁKS Siemens AGD Łódź 79:67
Moderator: patrese
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Tęcza Duda Super-Pol Leszno- ŁKS Siemens AGD Łódź 79:67
Ostatnio zmieniony 07 grudnia 2008, 19:20 przez patrese, łącznie zmieniany 1 raz.
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
ŁKS ograny w Trapezie
06.12.2008.
Koszykarki PKM Duda Super-Pol Leszno odniosły piąte zwycięstwo w Ford Germaz Ekstraklasie, pokonując we własnej hali ŁKS Siemens AGD Łódź 79:67.
Spotkanie lepiej rozpoczęły podopieczne trenera Mirosława Trześniewskiego, a właściwie dobrze usposobiona sobotniego wieczoru Edyta Koryzna. Dzięki trzem rzutom tej koszykarki otwarcie spotkania należało do przyjezdnych (0:6).
Gospodynie szybko odrobiły ten dystans i już w 4 minucie po rzucie Shields prowadziły (7:6). Gospodynie, znów za sprawą Shields odskoczyły wkrótce na 5 punktów, by wygrać pierwszą kwartę (22:16).
Łodzianki od początku II ćwiartki spotkania stanęły strefą. Miejscowe jednak dobrze ją rozbijały, bowiem kolejno za 3 punkty trafiały: Krysiewicz, Shields i ponownie Krysiewicz. W tym momencie było już (31:21).
Na ławkę powędrowały wtedy: White i Krysiewicz. Zespół gości zaczął odrabiać straty i w 18 minucie meczu na chwilę był na prowadzeniu (33:34). Potem jednak ,,trójkę" rzuciła Drzewińska, z półdystansu trafiła Czarnecka i do przerwy miejscowe prowadziły (38:34).
Po zmianie stron początkowo leszczynianki odskoczyły na 7 ,,oczek", ale po rzucie dobrze grającej Koryzny zrobiło się tylko (45:44) w 25 minucie spotkania. Wtedy o czas poprosił szkoleniowiec gospodyń.
Po tej krótkiej przerwie sprawy w swoje ręce wzięła Edyta Krysiewicz, zdobywając 6 punktów z rzędu. PKM Duda Super-Pol utrzymała kilkupunktowe prowadzenie do końca trzeciej odsłony i było (61:55).
W decydującej kwarcie wcale już nie zagrała Shields, która nie miała najlepszego dnia. Pomimo tego zespół z Leszna radził sobie i bez niej całkiem nieźle. Przynajmniej jeśli chodzi o atak. Przewaga bowiem rosła i wkrótce wzrosła po akcji Makowskiej do 10 punktów, a po chwili po indywidualnym wejściu pod kosz Krysiewicz było już (69:57).
W IV kwarcie miejscowe osiągnęły najwyższe, bo 16-punktowe prowadzenie (79:63), a ostatecznie wygrały całe spotkanie (79:67).
- Właściwie to cały czas ten mecz był pod naszą kontrolą. Zagraliśmy szerokim składem i przy rotacjach gubiliśmy gdzieś ten rytm gry. Rywal właśnie wtedy nas dochodził. Należy się cieszyć, że więcej dziewczyn pograło i coś wniosły do gry. Na pewno jednak cała masa roboty przed nimi. Za tydzień mamy mecz o życie. Jeśli myślimy o ,,ósemce", to bezwzględnie musimy to spotkanie wygrać. Mamy cały tydzień, by popracować nad obroną, bo ŁKS rzucił nam zdecydowanie za dużo. Pamiętam mecze, kiedy nam rzucał w całym spotkaniu po 39 punktów. Zespół z Łodzi trzymał cały czas wynik dzięki Koryźnie. Kryły ją w całym meczu 3-4 zawodniczki i żadna sobie nie potrafiła z nią poradzić. To jest problem. Podobną zawodniczkę mają Cukierki. Chodzi o nową Amerykankę na tej samej pozycji. Jeśli ona będzie w formie, to znów będziemy mieli problem. Od poniedziałku więc ostro przygotowujemy się na Cukierki - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener PKM Duda Super-Pol Leszno.
- Wiedziałyśmy, że to nie będzie łatwy mecz. Wiadomo, że zależało nam na zwycięstwie. Nie wyobrażam sobie byśmy to przegrały.O wygranej zadecydowała tak naprawdę ostatnia kwarta. Trener kazał nam wyjść do przeciwnika agresywniej w obronie, byśmy ,,wyszarpały" jakieś piłki, bo taką pasywną obroną nic nie idzie wskórać - powiedziała Joanna Czarnecka, jedna z najlepszych zawodniczek na parkiecie.
PKM Duda Super-Pol Leszno - ŁKS Siemens AGD Łódź 79:67 (22:16, 16:18, 23:21, 18:12)
Punkty dla PKM Duda Super-Pol zdobywały: Krysiewicz 24, Czarnecka 13 (12 zbiórek), Shields 11, Drzewińska 11, White 8, Krężel 8, Makowska 4, Durak 0, Koc 0, Nawrotek 0.
Najwięcej dla ŁKS: Koryzna 23, Wlaźlak 16, Sobczyk 14.
Kolejny mecz ligowy leszczynianki rozegrają w sobotę, 13 grudnia na wyjeździe z Cukierkami Odrą Brzeg. Wcześniej, bo już w najbliższą środę zmierzą się we Wolsztynie w rewanżowym spotkaniu I rundy eliminacyjnej Pucharu Polski ,,Eventim Cup" z INEĄ AZS Poznań.
www.panorama.media.pl
Łodzianki nadal na dnie tabeli
Koszykarki ŁKS Siemens przegrały po raz trzynasty w tym w sezonie.
Do Leszna łodzianki pojechały bez chorej Olgi Żytomirskiej, ale za to z wracającą do zdrowia po kontuzji Ladą Kowalenko, która przebywała na parkiecie niecałe 3 min. W pierwszych minutach ełkaesianki zaskoczyły rywalki, czego efektem było prowadzenie 6:0. Koszykarki z Leszna nie dawały jednak za wygraną. Za sprawą kilku kontr i błędów łodzianek po kilku minutach nie tylko odrobiły straty, ale też objęły prowadzenie 9:8.
Dzięki skutecznej grze Edyty Koryzny ŁKS Siemens pod koniec drugiej kwarty zniwelował straty do jednego punktu, ale po chwili z dystansu trafiła Aleksandra Drzewińska i Duda wygrywała 38:34. Następna część gry nie różniła się zbytnio od poprzedniej - nadal trwała wymiana ciosów. W ŁKS Siemens wyróżniającymi się zawodniczkami były Koryzna, Sylwia Wlaźlak oraz Dorota Sobczyk.
Jeszcze na początku ostatniej kwarty łodzianki mogły mieć nadzieję ma korzystny wynik, jednak agresywna obrona gospodyń, straty łodzianek w ataku i zejście za pięć przewinień Alicji Perlińskiej i Olgi Dubrowiny, nie pozwoliły skutecznie odpowiedzieć na kolejne punkty koszykarek Dudy.
Duda Leszno - ŁKS Siemens 79:67
Kwarty: 22:16, 16:18, 23:21, 18:12
ŁKS Siemens: Koryzna 23, Wlaźlak 16, Sobczyk 14, Dubrowina 7, Kenig 4, Perlińska 3.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
..........................................................................................................
Pan kierownik drużyny nieźle wywijał mopem na parkiecie. Czyżby jakaś nowa funkcja w zespole? I z wrażeń pomeczowych to byłoby na tyle...
06.12.2008.
Koszykarki PKM Duda Super-Pol Leszno odniosły piąte zwycięstwo w Ford Germaz Ekstraklasie, pokonując we własnej hali ŁKS Siemens AGD Łódź 79:67.
Spotkanie lepiej rozpoczęły podopieczne trenera Mirosława Trześniewskiego, a właściwie dobrze usposobiona sobotniego wieczoru Edyta Koryzna. Dzięki trzem rzutom tej koszykarki otwarcie spotkania należało do przyjezdnych (0:6).
Gospodynie szybko odrobiły ten dystans i już w 4 minucie po rzucie Shields prowadziły (7:6). Gospodynie, znów za sprawą Shields odskoczyły wkrótce na 5 punktów, by wygrać pierwszą kwartę (22:16).
Łodzianki od początku II ćwiartki spotkania stanęły strefą. Miejscowe jednak dobrze ją rozbijały, bowiem kolejno za 3 punkty trafiały: Krysiewicz, Shields i ponownie Krysiewicz. W tym momencie było już (31:21).
Na ławkę powędrowały wtedy: White i Krysiewicz. Zespół gości zaczął odrabiać straty i w 18 minucie meczu na chwilę był na prowadzeniu (33:34). Potem jednak ,,trójkę" rzuciła Drzewińska, z półdystansu trafiła Czarnecka i do przerwy miejscowe prowadziły (38:34).
Po zmianie stron początkowo leszczynianki odskoczyły na 7 ,,oczek", ale po rzucie dobrze grającej Koryzny zrobiło się tylko (45:44) w 25 minucie spotkania. Wtedy o czas poprosił szkoleniowiec gospodyń.
Po tej krótkiej przerwie sprawy w swoje ręce wzięła Edyta Krysiewicz, zdobywając 6 punktów z rzędu. PKM Duda Super-Pol utrzymała kilkupunktowe prowadzenie do końca trzeciej odsłony i było (61:55).
W decydującej kwarcie wcale już nie zagrała Shields, która nie miała najlepszego dnia. Pomimo tego zespół z Leszna radził sobie i bez niej całkiem nieźle. Przynajmniej jeśli chodzi o atak. Przewaga bowiem rosła i wkrótce wzrosła po akcji Makowskiej do 10 punktów, a po chwili po indywidualnym wejściu pod kosz Krysiewicz było już (69:57).
W IV kwarcie miejscowe osiągnęły najwyższe, bo 16-punktowe prowadzenie (79:63), a ostatecznie wygrały całe spotkanie (79:67).
- Właściwie to cały czas ten mecz był pod naszą kontrolą. Zagraliśmy szerokim składem i przy rotacjach gubiliśmy gdzieś ten rytm gry. Rywal właśnie wtedy nas dochodził. Należy się cieszyć, że więcej dziewczyn pograło i coś wniosły do gry. Na pewno jednak cała masa roboty przed nimi. Za tydzień mamy mecz o życie. Jeśli myślimy o ,,ósemce", to bezwzględnie musimy to spotkanie wygrać. Mamy cały tydzień, by popracować nad obroną, bo ŁKS rzucił nam zdecydowanie za dużo. Pamiętam mecze, kiedy nam rzucał w całym spotkaniu po 39 punktów. Zespół z Łodzi trzymał cały czas wynik dzięki Koryźnie. Kryły ją w całym meczu 3-4 zawodniczki i żadna sobie nie potrafiła z nią poradzić. To jest problem. Podobną zawodniczkę mają Cukierki. Chodzi o nową Amerykankę na tej samej pozycji. Jeśli ona będzie w formie, to znów będziemy mieli problem. Od poniedziałku więc ostro przygotowujemy się na Cukierki - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener PKM Duda Super-Pol Leszno.
- Wiedziałyśmy, że to nie będzie łatwy mecz. Wiadomo, że zależało nam na zwycięstwie. Nie wyobrażam sobie byśmy to przegrały.O wygranej zadecydowała tak naprawdę ostatnia kwarta. Trener kazał nam wyjść do przeciwnika agresywniej w obronie, byśmy ,,wyszarpały" jakieś piłki, bo taką pasywną obroną nic nie idzie wskórać - powiedziała Joanna Czarnecka, jedna z najlepszych zawodniczek na parkiecie.
PKM Duda Super-Pol Leszno - ŁKS Siemens AGD Łódź 79:67 (22:16, 16:18, 23:21, 18:12)
Punkty dla PKM Duda Super-Pol zdobywały: Krysiewicz 24, Czarnecka 13 (12 zbiórek), Shields 11, Drzewińska 11, White 8, Krężel 8, Makowska 4, Durak 0, Koc 0, Nawrotek 0.
Najwięcej dla ŁKS: Koryzna 23, Wlaźlak 16, Sobczyk 14.
Kolejny mecz ligowy leszczynianki rozegrają w sobotę, 13 grudnia na wyjeździe z Cukierkami Odrą Brzeg. Wcześniej, bo już w najbliższą środę zmierzą się we Wolsztynie w rewanżowym spotkaniu I rundy eliminacyjnej Pucharu Polski ,,Eventim Cup" z INEĄ AZS Poznań.
www.panorama.media.pl
Łodzianki nadal na dnie tabeli
Koszykarki ŁKS Siemens przegrały po raz trzynasty w tym w sezonie.
Do Leszna łodzianki pojechały bez chorej Olgi Żytomirskiej, ale za to z wracającą do zdrowia po kontuzji Ladą Kowalenko, która przebywała na parkiecie niecałe 3 min. W pierwszych minutach ełkaesianki zaskoczyły rywalki, czego efektem było prowadzenie 6:0. Koszykarki z Leszna nie dawały jednak za wygraną. Za sprawą kilku kontr i błędów łodzianek po kilku minutach nie tylko odrobiły straty, ale też objęły prowadzenie 9:8.
Dzięki skutecznej grze Edyty Koryzny ŁKS Siemens pod koniec drugiej kwarty zniwelował straty do jednego punktu, ale po chwili z dystansu trafiła Aleksandra Drzewińska i Duda wygrywała 38:34. Następna część gry nie różniła się zbytnio od poprzedniej - nadal trwała wymiana ciosów. W ŁKS Siemens wyróżniającymi się zawodniczkami były Koryzna, Sylwia Wlaźlak oraz Dorota Sobczyk.
Jeszcze na początku ostatniej kwarty łodzianki mogły mieć nadzieję ma korzystny wynik, jednak agresywna obrona gospodyń, straty łodzianek w ataku i zejście za pięć przewinień Alicji Perlińskiej i Olgi Dubrowiny, nie pozwoliły skutecznie odpowiedzieć na kolejne punkty koszykarek Dudy.
Duda Leszno - ŁKS Siemens 79:67
Kwarty: 22:16, 16:18, 23:21, 18:12
ŁKS Siemens: Koryzna 23, Wlaźlak 16, Sobczyk 14, Dubrowina 7, Kenig 4, Perlińska 3.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
..........................................................................................................
Pan kierownik drużyny nieźle wywijał mopem na parkiecie. Czyżby jakaś nowa funkcja w zespole? I z wrażeń pomeczowych to byłoby na tyle...
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


-
mozarthio2
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
