XV kolejka FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.-TS Wisła Kraków

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 07 grudnia 2008, 21:30

statystyki nie kłamią...
)


:shock:

Osiągnięcia Marty:

- brązowy medal ME (w meczu o 3-cie miejsce to głównie ona pogrążyła Polskę, zabierając nam wyjazd na IO)
- 5 miejsce mistrzostw świata
- udział w IO
- 4 krotna mistrzynią Hiszpanii,
- mistrzostwo Polski
- 2 razy MVP ligi Hiszpańskiej
- gra w WNBA (gra, nie siedzenie na ławce)

Do tego polecam obejrzenie jej statsów (jak juz tak sie posiłkujecie nimi) z pucharu FIBA gdy grała w Barcelonie (rok 2007) gdzie odgrywała role podobną do Zohnovej w Gorzowie: 15,3 pkt (60% za 2), 3,5 zb, 3,8 as, 2,5 przechwytu.

Najwiekszym sukcesem Zohnovej sa dwie wygrane z Wisła..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 07 grudnia 2008, 21:37

KSSSE AZS PWSZ po raz drugi lepszy od mistrzyń Polski
To był widowisko na miarę hitu kolejki! Zawodniczki obu zespołów stworzyły w sobotę w Gorzowie wspaniałe widowisko, w którym górą były miejscowe. Koszykarki KSSSE AZS-PWSZ świetnie zagrały w drugiej połowie i zwyciężyły mistrzynie Polski już po raz drugi w sezonie.

Początek spotkania był bardzo dobry w wykonaniu Wisły Can-Pack. Po grze krakowianek nie było widać, że na boisku brakuje czterech kontuzjowanych zawodniczek (Chamique Holdsclaw, Anny Wielebnowskiej, Eweliny Kobryn i Agnieszki Pałki, która była tylko w składzie). Trafienia z dystansu zaliczały: Dominique Canty, Dorota Gburczyk i Marta Fernandez. W zeszłym roku to właśnie doskonała dyspozycja rzutowa Hiszpanki przesądziła o zwycięstwie "Białej Gwiazdy" w Gorzowie i miejscowi kibice w przerwie meczu zastanawiali się, czy historia znów się powtórzy. W końcówce drugiej kwarty, po trójce Slobodanki Maksimovic, wiślaczki prowadziły nawet różnicą 11 punktów (45:34). – W pierwszych dwóch kwartach graliśmy koszykówkę rozsądną, nie poddawaliśmy się tempu nadawanemu przez gorzowski zespół – komentował po meczu trener Wojciech Downar-Zapolski.


Losy meczu odmieniły się po przerwie. Drużyna KSSSE AZS-PWSZ zaczęła grać koncertowo. Gorzowianki świetnie broniły na całym boisku, czym wymusiły na rywalkach dużą liczbę strat przy wyprowadzaniu piłki. Na 51 s przed zakończeniem trzeciej części gry do remisu (54:54) doprowadziła Czeszka Katarina Zohnova, która wykorzystała przechwyt i asystę Samanthy Richards. Pół minuty później miejscowe już prowadziły, po akcji Justyny Żurowskiej.


W czwartej kwarcie gorzowianki - niesione wspaniałym dopingiem kibiców - dokonały dzieła zniszczenia.
Na 3,43 s przed końcem, po rzucie za trzy punkty Zohnovej, KSSSE AZS-PWSZ prowadził 68:58. Krakowianki zniwelowały różnicę do sześciu oczek po akcjach Canty i Candice Dupree, ale koszykarki trenera Maciejewskiego kontrolowały już sytuację. Mistrzynie próbowały jeszcze odwrócić losy meczu szybko faulując, ale pozwoliło im to jedynie na zmniejszenie strat do pięciu punktów (70:75).


- Gdybyśmy przegrali ten mecz, musiałbym wziąć winę na siebie. Do tej pory zespół Wisły miał jedynie 19-procentową skuteczność rzutów za trzy punkty, więc zaczęliśmy w obronie mocno cofnięci - powiedział szkoleniowiec KSSSE Dariusz Maciejewski. - W szatni, w przerwie meczu, wszyscy stwierdziliśmy, że to nie jest nasz styl grania i musimy "wyjść wyżej". Cieszę się, że wspólnie z całym zespołem wyciągnęliśmy wnioski ze słabej pierwszej połowy. W pewnym momencie wiedziałem, że przy tak wspaniałym dopingu nie możemy tego meczu przegrać.

Paweł Kozłowski

8)

Co do porownywan uwazam ze nie maja one sensu...
Ale sami sobie odpowiedzcie na pytanie ktora zawodniczka w kadrze Wisly bylaby bardziej pozyteczna ;)
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 07 grudnia 2008, 21:40

Endrju pisze:
PS ( Co do osiagniec... dla mnie liczy sie obecna dyspozycja a nie przeszlosc). A byc moze w tym sezonie Katka gra sezon zycia :)


więc się powtórzę...nie samą polską ligą żyje człowiek.
Odsyłam do osiągnięć z Pucharów jednej i drugiej pani.

Sądzę że znamienne jest to, że Zohnova gorzej gra w Fiba niż w plkk. Tak jak istotny jest fakt, że Marta ma 3 z rzędu dobry sezon w europejskich rozgrywkach.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 07 grudnia 2008, 21:40

Endrju pisze:

W czwartej kwarcie gorzowianki - niesione wspaniałym dopingiem kibiców - dokonały dzieła zniszczenia.


ale demolka 5 pkt :D ja wiem, że bycie w cieniu innych po wyjściu na powierzchnię powoduje uzasadnioną radość ale to nie powód do robienia z siebie błazna chyba ze ktos lubi to w porządku :lol:

dzieło zniszczenia nosz k....a m.... :wink:

w takim razie Lotos zrobił z Gorzowem drugi Grunwald panie redaktorze :lol:
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 07 grudnia 2008, 21:48

A teraz relacja od jednego z waszych ulubionych redaktorów :lol: :lol: :lol: Co by to sie niektorzy troszku zagotowali :D

Wielki mecz: nasze koszykarki pokonały Wisłę

Wisła do tej pory trafiała dwa razy na dziesięć prób z dystansu. Dlatego cofnęliśmy się w pole trzech sekund, by prowokować rywalki do rzucania z dystansu. I nieomal to skończyło się tragedią. Gdy wróciliśmy do swego stylu, dokonaliśmy wielkiego wyczynu, drugi raz w sezonie ograliśmy mistrza Polski

Takiego zespołu, z taką ilością indywidualności, nigdy wcześniej w Gorzowie nie mieliśmy. Indywidualności to nowe wyzwania, ale i problemy. Jak te wszystkie charaktery, z których każdy chce grać pierwszoplanową rolę, pogodzić na boisku. Udane transfery natychmiast znalazły swoje odzwierciedlenie w tabeli. Po jedenastu wygranych przyszły jednak dwie porażki. Mentalność zwycięzcy gdzieś delikatnie została zachwiana. - Z tego powodu w ostatnich dniach dużo ze sobą rozmawiałyśmy - opowiadała Anna Breitreiner. - Jeszcze w piątek wieczorem, po treningu, powtarzałyśmy sobie, że znów musimy być zespołem. Walczyć jedna za drugą. I udało się. Jestem teraz bardzo szczęśliwa. A nasi kibice? Brak słów. To była mistrzowska hala. Gdy fani tak reagują, każdy sukces jest na wyciągnięcie ręki.

Gdy nasza Niemka siedziała na ławce rezerwowych, cały czas grała z widownią. Machała ręcznikiem, prosiła o jeszcze gorętszy doping. Razem z kibicami po prostu wytrzęsła z kosza jeden z rzutów wolnych wykonywanych przez Martę Fernandez. W końcówce, gdy kolejne gorzowskie koszykarki rzucały osobiste, stała z zaciśniętymi pięściami. Zresztą podobnie reagował cały KSSSE AZS PWSZ. Z tej fantastycznej zespołowości na boisku i poza nim dodaliśmy tych kilka punkcików, które zadecydowały o naszym sukcesie. Pierwszym w historii zwycięstwie w Gorzowie nad Wisłą Kraków. - Na własnej skórze przeżyliśmy to przed tygodniem w Gdyni, gdy w końcówce tamtejsi fani po prostu poruszyli halę z fundamentów - opowiadał nasz szkoleniowiec Dariusz Maciejewski. - Wiedzieliśmy, że w domu dostaniemy takie same wsparcie, a wtedy wszystko przychodzi ci zdecydowanie łatwiej. To jest nasza twierdza, której mam nadzieję nikt nie zdobędzie.

KSSSE AZS PWSZ potrzebował wsparcia, bo w sobotę przegrywał już nawet różnicą 11 pkt - 38:49, na początku trzeciej kwarty. Bardzo osłabione krakowianki (brakowało Chamique Holdsclaw, Eweliny Kobryń, Agnieszki Pałki oraz Anny Wielebnowskiej) bardzo cierpliwie rozbijały naszą strefę. Do tego dokładały niewiarygodną skuteczność w ataku. Hiszpanka Fernandez, słaba z dystansu, kolejny raz potwierdziła, że w Gorzowie ma swoją ulubioną halę. Przed rokiem dała tutaj za "trójkę" pięć na pięć, teraz trafiła swoje dwa pierwsze rzuty w tym sezonie (wcześniej dziewięć niecelnych). - Taki był plan, szukać pozycji do ostatnich sekund akcji i oszczędzać siły, bo skład mamy bardzo okrojony - przyznała jedna z najjaśniejszych postaci w Wiśle Dorota Gburczyk. - Szło nam, dopóki starczyło sił.

Pod koniec pierwszej połowy gorzowianki wycofały się z przedmeczowych założeń. Zaczęły grać w swoim stylu. - To sobie powiedzieliśmy podczas burzy mózgów w szatni - opowiadał trener Maciejewski. - Dziewczyny same apelowały, abyśmy wrócili do swojego sposobu na grę. Szybkiego i agresywnego.

Nacisk dał efekt. Zmęczone krakowianki zaczęły oddawać nam piłkę. U gości bardzo spadła również skuteczność rzutów z dystansu. W ostatniej akcji trzeciej kwarty Justyna Żurowska wyprowadziła KSSSE AZS PWSZ na prowadzenie 56:54, którego już nie oddaliśmy do końca spotkania. Trybuny szalały, a przy okazji okazało się, że popularna Szkocja, czyli rytmiczne oklaski wszystkich fanów, świetnie wychodzi nie tylko na żużlu na Śląskiej, a również na meczu koszykarek. - Mimo porażki jestem z mojego zespołu zadowolony, przy takich osłabieniach, długo prowadziliśmy, do końca walczyliśmy. Zabierzcie z naszego rywala Taylor, Zohnovą i Breitreiner, jaki byłby wtedy wynik? - pytał trener Wisły Wojciech Downar-Zapolski. - W każdej minucie tego spotkania pamiętaliśmy, że rywal jest osłabiony. Wciąż ma jednak w składzie wiele gwiazd, co dziś pokazał. Jestem dumny z dziewczyn, że wykorzystały swoją szansę. Podniosły z parkietu to, co było do podniesienia - odpowiedział szkoleniowiec gospodyń.

Drugie w tym sezonie zwycięstwo nad Wisłą ma podwójną wartość, bo tym razem KSSSE AZS PWSZ nie wspiął się na wyżyny swoich umiejętności (taka gra naszych, dla wyrównanej walki z potentatami ligi, była potrzeba we wcześniejszych sezonach), a jednak zwyciężył. To świadczy o sile drużyny. Strasznie ważną sprawę zdobyliśmy także dla końcowego układu tabeli - teraz mistrz kraju, aby nas wyprzedzić, musi mieć o jedno zwycięstwo więcej. - Nie wydaje mi się, aby byli w lidze jeszcze tacy, którzy lekceważą Gorzów, przecież ten ośrodek pnie się w górę od kilku lat i teraz jest jednym z najpoważniejszych kandydatów do finału - zakończył trener Downar-Zapolski. - Nie ma co jednak teraz dzielić skóry na niedźwiedziu. Do faktycznych rozstrzygnięć zostało parę miesięcy. Wtedy się dopiero okaże, kto naprawdę zasłużył i zagra o złoto.

Mecz w liczbach

KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - WISŁA CAN PACK KRAKÓW 75:70

KWARTY: 20:23, 18:22, 18:9, 19:16.

KSSSE AZS PWSZ: Zohnova 19 (1), Taylor 17, Żurowska 15 (1), Breitreiner 12 (1), Czubak 0 oraz Crawford 5 (1), Kaczmarczyk 4, Richards 3, Maruszczak 0.

Wisła: Canty 18 (2), Gburczyk 16 (3), Maksimović 10 (1), Skerović 7 (1), Kotnis 4 oraz Fernandez 13 (2), Dupree 2, Gajdosz 0.

www.gazeta.pl
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Awatar użytkownika
cesare
Żak
Posty: 382
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 02:37

Postautor: cesare » 07 grudnia 2008, 21:58

Greebo pisze:W takiej wersje jak w kosza czy w siatkę - nie ma (poza USA - tam tak grano, nie wiem czy dalej to obowiązuje), natomiast np w Holandii czy Grecji sa PO o miejsca w poszczególnych pucharach.

Ale miedzy piłką a grami halowymi jest spora róznica - nie ma praktycznie możliwości grania serii best-of-five, czy best-of-seven - ze wzgledu na zmęczenie zawodników.


no akurat Holenderska Casino Eredivisie i Grecka Superliga to czołowe europejskie ligi piłkarskie :D

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Postautor: friel » 07 grudnia 2008, 22:58

Poniżacie się to jak by przyrównywać adidasy innej firmy niż Puma np. a chodzi się tak samo wygodnie a czasem i lepiej .
Ja powiem tak reasumując osastnie 2 strony tego tematu
Po 1 play-off nie jest sprawiedliwy bo można zatrudnić super zawodniczki za kase tylko na play offy i bogate kluby na to stać choć w sezonie idzie im gorzej niż np. AZS-owi
i nie kojaże ale mogę się mylić takich praktyk w NBA nie ma a u nas....
to do pierwszej części
co do 2
Katka w porównaniu do marty hmmm. staty mówią o grze zawodniczek w plkk wszystko i jasno eval zwłaszcza mówi wszystko kto komu co powinien czyścić (W TYM SEZONIE)
Katka ma 3 lata mniej i jeszcze myślę sporo do pokazania a co już udowodniła zapraszam zapoznać się z jej mini biografią i kropka w temacie

feri
Młodzik
Posty: 659
Rejestracja: 17 listopada 2004, 03:13
Lokalizacja: Gorzów

Postautor: feri » 07 grudnia 2008, 23:35

Greebo pisze:
statystyki nie kłamią...
)


:shock:

Osiągnięcia Marty:



Urok Katki:
...
...
...
:)
odpowiedziałbym, brnąc w to dalej na zasadzie: ja o chlebie a ty o niebie (statystyki tego sezonu kontra półka z medalami i pucharami...)
ale skończmy.

Awatar użytkownika
PrImACeR
Amator
Posty: 194
Rejestracja: 09 czerwca 2007, 16:20
Lokalizacja: PolkowiCE

Postautor: PrImACeR » 07 grudnia 2008, 23:39

Szkoda że Gorzowianie nie mieli tyle do powiedzenia po meczu Orzeł - AZS :lol: :lol: :lol: :lol:
Obrazek
Przecież Ten Hip-Hop Jest Prosty!
Tak Mówisz?!
To nagraj Płyte Która Będzie Klasykiem Dla Ludzi!...
To Styl, Flow, Orginalnosc
Dużo pracy Tu Nic Niema Nic Za Darmo!

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: paulo2907 » 07 grudnia 2008, 23:41

friel pisze:Poniżacie się to jak by przyrównywać adidasy innej firmy niż Puma np. a chodzi się tak samo wygodnie a czasem i lepiej .
Ja powiem tak reasumując osastnie 2 strony tego tematu
Po 1 play-off nie jest sprawiedliwy bo można zatrudnić super zawodniczki za kase tylko na play offy i bogate kluby na to stać choć w sezonie idzie im gorzej niż np. AZS-owi
i nie kojaże ale mogę się mylić takich praktyk w NBA nie ma a u nas....
to do pierwszej części
co do 2
Katka w porównaniu do marty hmmm. staty mówią o grze zawodniczek w plkk wszystko i jasno eval zwłaszcza mówi wszystko kto komu co powinien czyścić (W TYM SEZONIE)
Katka ma 3 lata mniej i jeszcze myślę sporo do pokazania a co już udowodniła zapraszam zapoznać się z jej mini biografią i kropka w temacie

O play off i zaletach tej formuły rozgrywek napisałem już sporo i nie zamierzam sie powtarzać, do tego Greebo podał inne, rozsądne argumenty. Jeśli ich nie rozumiesz, to już Twoje zmartwienie, ale widzę, że starsi panowie z PZKosz mają kolejnego gorącego zwolennika w Gorzowie. :lol: :lol: :lol:
O statystykach Zohnovej i Fernandez było już sporo mowy, podobnie jak o tym, że statystyki PLKK nie mogą być jedynym wyznacznikiem klasy zawodniczek. Poza tym jest to próba porównywania zawodniczek nieporównywalnych. Zohnova to typowy shooter, a Marta dużo biega, przechwytuje, podaje. Poza tym akcenty w Wiśle sa rozłożone trochę inaczej niż w AZS-ie.

PS. A co do NBA - tam są transfery do mniej więcej połowy lutego, czyli 2/3 sezonu zasadniczego, więc pod względem proporcji jest podobnie jak u nas. Tylko, że tam jest tzw. salary cap (limity w pensjach na zespół) i to wyrównuje tą ligę.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

feri
Młodzik
Posty: 659
Rejestracja: 17 listopada 2004, 03:13
Lokalizacja: Gorzów

Postautor: feri » 07 grudnia 2008, 23:48

paulo2907 pisze:
PS. A co do NBA - tam są transfery do mniej więcej połowy lutego, czyli 2/3 sezonu zasadniczego, więc pod względem proporcji jest podobnie jak u nas. Tylko, że tam jest tzw. salary cap (limity w pensjach na zespół) i to wyrównuje tą ligę.


Fajna sprawa, u nas by się przydała... Niech Wisła (i Lotos) zbuduje drużynę za tyle co Gorzów, zobaczymy wtedy jaka będzie mądra :)

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 08 grudnia 2008, 00:04

Feri i reszta odpuscie juz...
porozmawiajmy o meczu a nie o gdybaniach itp... nudne sie robi...
Kazdy ma swoje racje...
Wrócmy do watku tematu.
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Awatar użytkownika
Tedan
Amator
Posty: 146
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:30
Lokalizacja: Kraków - Ruczaj

Postautor: Tedan » 08 grudnia 2008, 00:23

feri pisze:
paulo2907 pisze:
PS. A co do NBA - tam są transfery do mniej więcej połowy lutego, czyli 2/3 sezonu zasadniczego, więc pod względem proporcji jest podobnie jak u nas. Tylko, że tam jest tzw. salary cap (limity w pensjach na zespół) i to wyrównuje tą ligę.


Fajna sprawa, u nas by się przydała... Niech Wisła (i Lotos) zbuduje drużynę za tyle co Gorzów, zobaczymy wtedy jaka będzie mądra :)

Nikt nikomu nie broni mieć dobrego sponsora

Patrze i wątek ma już 10 stron
O gdybaniu, kto byłby lepszy, co i jak
A dla mnie sprawa jest jasna

Gorzowianki po każdym wygranym meczu z Wisłą czy Lotosem cieszą się nawet nie jakby było to mistrzostwo Polski, a Świata. To mnie utwierdza w przekonaniu że same za bardzo nie wiedzą jak to się dzieje.

Ale sezonu jeszcze troche zostało. A dewagacje na temat, kto jest lepszy, kto ma większy rozmiar buta itp zatrzymajmy na play-off.
ObrazekObrazekObrazekObrazek

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Postautor: friel » 08 grudnia 2008, 00:23

czemu ja uważam że to ciekawa propozycja ciekawe czy canty albo skera zagrały by za takie pieniądze jak kasia albo justyna :D
Choć to porównanie troche nie fair bo one grają z przywiazania i checi sukcesu a nie dla zielonych :D no ale ok koniec off-topu

feri
Młodzik
Posty: 659
Rejestracja: 17 listopada 2004, 03:13
Lokalizacja: Gorzów

Postautor: feri » 08 grudnia 2008, 00:50

Tedan pisze:
feri pisze:
paulo2907 pisze:
Gorzowianki po każdym wygranym meczu z Wisłą czy Lotosem cieszą się nawet nie jakby było to mistrzostwo Polski, a Świata. To mnie utwierdza w przekonaniu że same za bardzo nie wiedzą jak to się dzieje.



Polkowiczanki jeszcze bardziej okazywaly swoja radosc po pokonaniu AZS-u niz AZS po pokonaniu Wisly i co z tego... Radosc tych dziewczyn po zwyciestwie nad wyzej notowanym rywalem - solą PLKK :)
PS. Szkoda, ze tak rzadko jest okazja (stad off-top o limitach ciekawy)


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości