Postautor: koszykarz » 19 stycznia 2009, 11:20
Energa Toruń czeka na Serbkę
Marta Żyłczyńska pożegnała się już z toruńską Energą, ma ją zastąpić środkowa z Serbii. Kluby z Ford Germaz Ekstraklasy dokonują ostatnich korekt w składach przed decydującymi meczami rundy zasadniczej.
Żyłczyńska kontrakt w Toruniu podpisała na dwa lata. Sama koszykarka liczyła, że po powrocie z ligi belgijskiej będzie regularnie występować na parkietach FGE, klub liczył natomiast, że zyskał solidnego gracza pod koszem. Żadne z tych życzeń się nie sprawdziło.
Żyłczyńska w ciągu pół roku zaliczyła praktycznie jeden dobry występ: w meczu Pucharu Polski przeciwko MUKS Poznań. W lidze występowała sporadycznie, często nie mieściła się nawet w meczowej dwunastce. W sumie zagrała w dziewięciu spotkaniach "Katarzynek", średnio spędzała na parkiecie 9 minut (1,7 pkt. i 0,8 zb.).
Trudno się dziwić, że torunianie bez większych zastrzeżeń zgodzili się na jej wypożyczenie. Żyłczyńska podpisała już kontrakt do końca sezonu z Cukierkami Brzeg, gdzie zapewne będzie miała więcej okazji do gry. Wczoraj miała się stawić po raz pierwszy na treningu brzeskiej drużyny.
Energa ma już zastępstwo. Po nieudanych negocjacjach z Agnieszką Szot, która ostatecznie wyjechała do ligi szwajcarskiej, torunianie skupili się na poszukiwaniach w południowej Europie. Uzgodnili już warunki kontraktu ze środkową z Serbii, którą dobrze zna trener Elmedin Omanić.
- Nazwisko podam, jak dojedzie w poniedziałek lub wtorek. Mogę jedynie powiedzieć, że ma ponad 190 cm wzrostu i wybrał ją trener Omanić - przyznaje prezes Maciej Krystek. Jeśli Serbka dojedzie na czas i przejdzie pomyślnie testy w Toruniu, to może zagrać już w środę w meczu z ŁKS Łódź.