PZU Polfa Pabianice - Lotos Gdynia 86:84

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
mati
Kadet
Posty: 1704
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Kontaktowanie:

Postautor: mati » 13 lutego 2005, 23:07

Brawo Polfa :wink: Nic więcej nie napiszę!

przemo

Postautor: przemo » 13 lutego 2005, 23:11

Masz racje Szymek jedz ze śledziami a ty Edzia na bambus do gdyni!

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 13 lutego 2005, 23:11

Edzia pisze:Do Szymona: co innego zaśpiewać "4 domy, 2 ulice.." a co innego nazywać kogoś - czytaj człowieka - szmatą.

Do Mikey'a: oj, chyba nie wszyscy są tchórzami (jeśli chodzi nam o to samo). Poza tym, Mikey: przechodzili obok Ciebie - przepraszam, mieli się przedstawiać z imienia i nazwiska.. Znaczy się z nicków? Chyba jak Tobie zależało poznać osobę, która tak jest nieprzychylna ełksie, powinieneś kogokolwiek spytać się kim jest Paragon (np Aszoka, bo Ją znasz...). Poza tym nie mogłeś wysłać prywatnej wiad na forum z propozycją osobistej rozmowy? Bo chyba tylko Ty, simon no i może Dziki potraficie w spokoju rozmawiać, a przede wszystkim ROZMAWIAĆ.
Otóż skoro byliście tak "mili" zeby dawac upust swojej "sympatii" do mnie na meczu to rozumiem ze wszyscy wiedzieli kim jestem. Byłem dziś dostepny dla owego napinacza od godz 15.30 do końca meczu.Po drugie pytałem się własnie Aszoka kim jest ten bohater ale jakoś szybko się uśmiechnęła i powiedziała ze mi tego nie zdradzi. To co miałem łazić do każdego i się pytać czy jest własnie tą osobą??? Był takim kozakiem na necie, zeby sie nabijac ze nie jestem już ponoć kibicem ŁKS to trzeba było byc dzisiaj, ale cóż widac serce zająca ale paszcza krokodyla zwłaszcza zza klawiatury. Mali ludzie tak mają, odwaga cywilna w głębokim odwrocie. Ale szansa jeszce jest, niedługo gramy w playoffach wiec chetnie posłuchamy opinii na temat kibiców łks wspólnie z naszymi ludźmi zza kosza. Nasi kibice tez chetnie tego posłuchają...
Obrazek
Obrazek

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 13 lutego 2005, 23:15

Edzia - nie moja dyskusja, problem mnie generalnie wali, ale nie masz racji... i nie wdając się w setki argumentów przeciw malutki przykładzik...

Nie będę już przypominał czym dali się poznać od samego początku pisania na pierwszym Forum... Były wyjątki, co jest normalne w każdym środowisku - takim był Lukas. Z nim WSZYSCY potrafili rozmawiać, wymieniać argumenty broniąc swoich racji. Może tego nie wiesz, ale podforum Lotosu wtedy cieszyło się dość dużym zainteresowaniem, jednak brakowało mu Moderatora. Jednogłośnie wszyscy zaakceptowali na to stanowisko osobę godną zaufanie, czyli Lukasa. On przyjął funkcję, podziękował, obiecał uroczyście pracować na korzyśc KKForum... po czym został zmuszony przez swoich walniętych kolegów do rezygnacji z tego honorowego stanowiska...koledzy ci bowiem właśnie robili FOCHA i wyprowadzali się (UFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF) z naszego Forum ;) Skończyło się to tym, że w sumie dostał zakaz działalności na KKForum... sama przyznasz, że to jest DEBILIZM!!! Zgadzam się z Tobą tylko w jednym - NIGDY nie zrozumiem, jak Szymon mógł z nimi robić takie imprezy, jak wtedy na własnej sali... Nie będę nikogo wyzywał jednak w żaden sposób, ale zupełnie mi nie po drodze z poznanymi z TAKIEJ strony osobami i bardzo się cieszę, że nie dane mi jest czytać ich setek chorych teorii. Co nie zmienia faktu, że np Lukasa nam wszystkim tu brakuje...

GRATULACJE dla Włókniarza za WSPANIAŁE zwycięstwo!!! Oby tak do końca ligi ;) I do zobaczenia... WIADOMO:) hehe
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 13 lutego 2005, 23:23

Seba pisze:Zgadzam się z Tobą tylko w jednym - NIGDY nie zrozumiem, jak Szymon mógł z nimi robić takie imprezy, jak wtedy na własnej sali...



:oops: :oops: :oops: :oops: sam tego nie rozumiem :oops: Na usprawiedliwienie powiem tylko że byłem już "znieczulony". Ale obiecuje że się to już nie powtórzy!!!

Pozdro i do zobaczenia..... wiadomo kiedy :lol:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 13 lutego 2005, 23:40

Szymon pisze:
Seba pisze:Zgadzam się z Tobą tylko w jednym - NIGDY nie zrozumiem, jak Szymon mógł z nimi robić takie imprezy, jak wtedy na własnej sali...



:oops: :oops: :oops: :oops: sam tego nie rozumiem :oops: Na usprawiedliwienie powiem tylko że byłem już "znieczulony". Ale obiecuje że się to już nie powtórzy!!!

Pozdro i do zobaczenia..... wiadomo kiedy :lol:

Ja jeszcze mam pytanko odnośnie mojego poprzedniego postu...Co w zwiazku zejsciem ze sceny? :?

Awatar użytkownika
MirU <poznań>
Kadet
Posty: 1235
Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MirU <poznań> » 13 lutego 2005, 23:47

Gratulacje dla Polfy Pabianice za pokonanie ( w końcu) tego Lotosu Gdynia :D

Awatar użytkownika
czarny
Młodzik
Posty: 570
Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
Kontaktowanie:

Postautor: czarny » 13 lutego 2005, 23:56

Polfa wygrywa ostatni mecz (nie tylko ze względu na Ostrovię), Wisła przegrywa z Cuksami a ja jadę na play-off do Pabianic dopingować Gorzów :D amen! :P
Obrazek

you're as good as your last performance

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Viallos » 14 lutego 2005, 01:03

Mikey pisze:Jaki był mecz każdy kto mógł w telewizji widzial.


Mecz mógł się podobać - nie brakowało emocji, walki, dramatyzmu. Wszystkie dziewczyny zasłużyły na słowa uznania. Żadnej nie będę wyróżniał gdyż dzisiaj stanowiłyście jedność. Wielkie dzięki. Już dawno nie sprawiłyście mi takiej radości jak dziś tzn wczoraj :wink:

Wreszcie reaktywował się pod dowództwem Szymona młyn Włókniarza i była to reaktywacja bardzo udana.


Bardzo udana. Dziewczyny czuły pełne poparcie kibiców. Trenerzy również. Z tego miejsca w imieniu trenera Raczyńskiego chciałbym podziękowac za wsparcie w dzisiejszym meczu. W końcu doping był taki jakiego trener życzyłby sobie, chciałby aby był podczas każdego meczu. Szczególne pozdrowienia od trenera dla kibica w czerwonej czapce :wink:

Miałem dymic na meczu ja :) (sprawa ze śledziami) potem dymić miał Szymon (huczne odejście) a okazało sie ze najbardziej zadymił sam Viallos-Trzymaj sie Admin nie daj się dziadostwu i tak mogą ci skoczyć :D


Nie ścierpię tego że jeden z drugim panem redaktorem zabronia mi się odzywać podczas meczu. Może oni idą na stypę - ja ide na mecz. I dopinguje dziewczyny, jestem z nimi, denerwuje się tak jak one. A jeden z drugim zamiast obserwować mecz (bo później głupoty wypisują) to interesują się wszystkim dookoła, tylko nie tym co potrzeba. Zajmijcie się swoją robotą ja mam swoją. I nie wpieprzajcie sie w nie swoje sprawy. Tonować to możecie sobie swoje dzieci a nie mnie.

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 14 lutego 2005, 01:14

Nawiązując do powyższego wpisu...

NIC bardziej mnie nie wkurza (i śmieszy jednocześnie), niż przekonanie niektórych marnych pismaków, że tę dyscyplinę sportu wymyślono tylko dla nich, że to oni są najważniejsi i wszystkiego może w takim meczu zabraknąć (nawet koszykarek ;) ), ale oni - niektórzy dziennikarze, MUSZĄ być zawsze... najważniejsza postać każdego meczu! BLEEEEEEEEE...

POWODZENIA w tępieniu głupoty Viallos! Pozdro!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 14 lutego 2005, 07:12

Grające bez chorej Małgorzaty Dydek koszykarki Lotosu Gdynia nie sprostały w Pabianicach PZU Polfie przegrywając 84:86 (23:28, 18:15, 22:20, 21:23) w 17. kolejce Torell Basket Ligi. Decydujące o zwycięstwie gospodyń punkty zdobyła w ostatniej sekundzie meczu Alicja Perlińska. To pierwsza ligowa porażka mistrzyń Polski od 15 lutego 2003 roku.

LOTOS: Powell 16 (5/6 za 2, 6/6 z wolnych, 6 asyst, 5 strat), Nolan 26 (9/15 za 2, 1/6 za 3, 5/5 z wolnych), Bibrzycka 27 (7/12 za 2, 3/10 za 3, 4/5 z wolnych, 4 przechwyty, 4 straty), Troina 4, Kobryn 7 - Pawlak, Veselovski 4, Chomac, Stefanowska.
POLFA: Perlińska 8, Pantelejewa 13 (1/8 za 2, 8/9 z wolnych, 5 asyst), Jaroszewicz 15 (6/6 za 2, 4 asysty, 3 przechwyty), Krystofova 21 (8/12 za 2, 5/5 z wolnych, 8 zbiórek), Trześniewska 12 (5/7 za 2).

- Troszkę jestem zawiedziona wynikiem, ale ta porażka nie niesie za sobą konsekwencji. I tak przystępujemy do fazy play off z pierwszego miejsca. To jest dla nas najważniejsze - mówi kurująca się Małgorzata Dydek. Dla zastępującej "Ptysia" Eweliny Kobryn mecz z PZU Polfą był próbą ognia. Początek, gdy po dwóch minutach goście wygrywali 6:0 (Agnieszka Bibrzycka), sugerował łatwe zwycięstwo Lotosu. Później, za sprawą akcji wyprowadzanych przez Alicję Perlińskiej i agresywnej obrony pod koszem duetu Leona Krystofova - Elżbieta Trześniewska, gra się wyrównała. W ósmej minucie podopieczne Tadeusza Aleksandrowicza po raz pierwszy wyszły na prowadzenie (23:21, Gabriela Toma). W drugiej części przewaga pabianiczanek sięgnęła siedmiu "oczek" (37:30), ale duet z Lotosu Bibrzycka - Nolan nie pozwalał rywalkom na osiągnięcie większej przewagi. Ostatnie minuty nasz zespół grał już bez wygwizdanych za pięć fauli Tatiany Troiny i Elaine Powell (cztery miały "Biba", Kobryn, Nolan i Elina Stefanowska). Na sześć sekund przed końcem Nolan doprowdziła dwoma wolnymi do remisu po 84. Niestety, równo z syreną spod kosza trafiła Perlińska.

LOTOS - POLFA.
Rzuty za dwa punkty (ceklne/oddane): 25/42 - 23/41.
Rzuty za trzy: 4/18 - 6/15.
Rzuty wolne: 22/26 - 22/28.
Zbiórki (atak/obrona): 8/15 - 7/29.
Asysty: 8 - 23.
Faule: 28 - 22.
Straty: 18 - 18.
Przechwyty: 8 - 9.
Bloki: 3 - 2.

17. kolejka.
AZS Poznań - AZS PWSZ TelekomMedia Gorzów Wielkopolski 72:59 (22:14, 15:13, 20:13, 15:19); Ciecierska 25 - Żurowska 23, Wisła Can-Pack Kraków - ŁKS Łódź 75:60 (18:16, 12:10, 27:17, 18:17); Johnson 20, Kress 20 - Szymańska 15, CCC Polkowice - Meblotap AZS PWSZ Chełm 68:76 (20:26, 16:21, 15:15, 17:14); Kłosińska 13 - Williams 18, Ostrovia - Cukierki Odra Brzeg 43:75 (9:23, 13:15, 11;13, 10:24); Szymańska 11 - Pietraszek 18.


Autor: Kryst. Glos Wybrzeza

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 14 lutego 2005, 07:21

Polfa - Lotos 86:84 (28:23, 15:18, 20:22, 23:21)

Niedziela, 13 lutego 2005r.

Polfa: Krystofova 21 pkt., Jaroszewicz 15, Pantelejewa 13, Trześniewska 12, Martins da Costa 11, Perlińska 8, Toma 5, Ivleva 1, lamparska 0, Korzeniewska 0.
Lotos: Bibrzycka 27, Nolan 26, Powell 16, Kobryn 7, Troina 4 oraz Veselovsky 4, Pawlak 0, Chomać 0, Stefanowska 0.
Sędziowali: Marcin Kowalski i Andrzej Zalewski. Widzów: 200.
Każda seria kiedyś się kończy. Koszykarek Lotosu w Torell Basket Lidze skończyła się wczoraj w Pabianicach. Mistrzynie Polski po 16 wygranych w tym sezonie spotkaniach przegrały z PZU Polfą 84:86. Mimo porażki gdyńskie koszykarki pozostały na pozycji lidera w tabeli.
Prawie pięć lat czekały pabianiczanki na pokonanie Lotosu. Ostatnie ligowe zwycięstwo nad drużyną z Gdyni koszykarki Polfy odniosły 9 kwietnia 2000 roku podczas play off. Później nastąpiła seria 21 zwycięstw mistrzyń Polski.
O przerwaniu tej serii zadecydował rzut Alicji Perlińskiej w ostatnich sekundach wczorajszego spotkania. Przy stanie 84:84 rozgrywająca Polfy zdecydowała się na indywidualną akcję i rzutem spod pachy trafiła piłką do gdyńskiego kosza.
Wcześniej oba zespoły uzyskiwały przewagę. Po akcji Agnieszki Jaroszewicz Polfa prowadziła 32:23. Trzecia kwarta rozpoczęła się od ataku Lotosu. W 25 minucie po rzucie Deanny Nolan Polfa przegrywała już różnicą dziesięciu punktów (49:59). Pościg zainicjowała Elżbieta Trześniewska, a rzutami z dystansu wspomagała ją Brazylijka Karla Da Costa.
Do Pabianic koszykarki Lotosu pojechały bez przeziębionej Małgorzaty Dydek. Absencja gdyńskiej środkowej odbiła się na skuteczności zastępujących ją koleżanek. Zaangażowane w walkę o piłkę pod tablicami (zbiórki 29:23 dla Polfy) środkowe Lotosu wyraźnie ustępowały swoim rywalkom pod względem skuteczności rzutowej.

Adam Suska - Dziennik Bałtycki

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 14 lutego 2005, 07:24

PZU Polfa lepsza od lidera z Gdyni! Znakomity mecz pabianickich koszykarek

Poniedziałek, 14 lutego 2005r.

Przy stanie 84:84, kiedy do końca meczu brakowało zaledwie kilku sekund, na indywidualny atak z głębi pola zdecydowała się Alicja Perlińska. I był to atak udany, zakończony celnym rzutem na kosz, który zadecydował o końcowym sukcesie PZU Polfa Pabianice z niepokonaną dotąd w ekstraklasie koszykarek drużyną Lotosu Gdynia.

Było to niewątpliwie najlepsze spotkanie o ligowe punkty, jakie w tym sezonie rozegrano na parkiecie Pabianic. Nie tylko ze względu na wysoki poziom zaprezentowany przez oba zespoły, ale również na towarzyszące temu widowisku emocje, szczególnie w czwartej kwarcie pojedynku.

Na 51 sek. przed końcowym gwizdkiem sędziów drużyna gości, dzięki rzutom Agnieszki Bibrzyckiej, doprowadziła do kolejnego wyrównania (80:80). Następnie w PZU Polfa 4 punkty z rzutów wolnych zdobyła Olga Pantelejewa, a po drugiej stronie podobnie dobrze spisała się Amerykanka Deanna Nolan. Był remis (84:84), ale bohaterką ostatniej sekundy tej fascynującej konfrontacji, która przesądziła o zwycięstwie pabianiczanek, została Alicja Perlińska.

Zespół Lotosu przystąpił do meczu w Pabianicach osłabiony brakiem najlepszej polskiej koszykarki Małgorzaty Dydek. Jej brak spowodował poważny wyłom w grze obronnej gdynianek. O wiele lepiej radziły sobie, tym względem, z wyjątkiem pierwszych minut meczu, zawodniczki PZU Polfa. W zbiórkach pod koszem zdecydowanie przodowała Elżbieta Trześniewska.

Nareszcie świetną partię rozegrała Leona Krystofowa, której bardzo dzielnie sekundowały Agnieszka Jaroszewicz, Olga Pantelejewa i Brazylijka Karla Cristin Martins da Costa. Ta ostatnia popisała się w drugiej kwarcie trzema rzutami za 3 pkt. W ogóle wszystkie podopieczne trenera Tadeusza Aleksandrowicza zasłużyły w tym dniu na duże słowa uznania.

PZU Polfa Pabianice - Lotos Gdynia 86:84 (28:23, 15:18, 20:22, 23:21)

PZU Polfa: Krystofowa 21, Jaroszewicz 15, Pantelejewa 13, Trześniewska 12, da Costa 11, Perlińska 8, Toma 5, Iwliewa 1, Korzeniewska 0, Lamparska 0, Głaszcz 0.

Lotos: Bibrzycka 27, Nolan 26, Powel 16, Kobryń 7, Troina 4, Vesolovsky 4, Janyga 0, Pawlak 0, Motyl 0, Chomać 0.

(m. st.) - Express Ilustrowany


Obrazek

Walka w Pabianicach była niezwykle zacięta. Z ostrością w grze przesadziła jednak Deanna Nolan, która wbiła paznokcie w bark Gabrieli Tomy

Obrazek

Alicja Perlińska

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 14 lutego 2005, 07:25

Pabianiczanki dopadły mistrza!

Poniedziałek, 14 lutego 2005r.

Na ten dzień Pabianice czekały pięć lat! 9 kwietnia 2000 roku Polfa pokonała gdynianki na ich parkiecie 61:60 i od tamtego momentu... przegrała z Lotosem 22 mecze z rzędu.



Wczoraj wreszcie pabianiczanki dopadły mistrza, który od 1998 roku niepodzielnie króluje w polskiej lidze. Smaczku wielkiemu wydarzeniu dodaje to, że Lotos przegrał pierwszy raz w tym sezonie.PZU Polfa pozostała niepokonana u siebie. Mecz stał na wspaniałym, rzadko oglądanym w naszej ekstraklasie poziomie.

PZU Polfa Pabianice - Lotos Gdynia 86:84 (28:23, 15:18, 20:22, 23:21)

PZU Polfa: Krystofova 21, Jaroszewicz 15, Pantelejewa 13, Trześniewska 12, Karla 11, Perlińska 8, Toma 5, Iwliewa 1, Lamparska i Korzeniewska 0. Trener: Tadeusz Aleksandrowicz.

Lotos: Bibrzycka 27, Nolan 26, Powell 16, Kobryń 7, Troina i Veselovski po 4, Stefanowska, Chomać i Pawlak 0. Trener: Krzysztof Koziorowicz.

Lotos przyjechał bez przeziębionej Małgorzaty Dydek. Początek wskazywał jednak, że emocji nie będzie podobnie jak w I rundzie, kiedy Lotos wygrał różnicą 32 pkt (92:60). Swój festiwal miała Agnieszka Bibrzycka, zdobywając 9 punktów z rzędu i było 0:9! W 8 min pabianiczanki przegrywały 14:23 i wówczas sygnał do odrabiania strat dała kilkoma udanymi akcjami Agnieszka Jaroszewicz. Dobrą zmianę dała też znakomicie operująca podaniem Karla da Costa.

Przez 5 minut Lotos nie zdobył punktu, a Polfa aż 18 i zrobiło się 32:23. Do przerwy pabianiczanki prowadziły 43:41, ale III kwartę zaczęły fatalnie. Przez 30 s Lotos zdobył 6 punktów (43:47)! Na liderkę PZU Polfy w tym meczu wybiła się Leona Krystofova. Rozegrała znakomitą partię, uzupełniała się z Elżbietą Trześniewską. Ten duet, wspomagany przez Gabrielę Tomę, zdominował grę pod koszami i to był klucz do zwycięstwa (zbiórki 29-23).

Lotos odskoczył na 10 punktów (49:59 w 25 min), ale znakomicie włączyła się Olga Pantelejewa i odrodziła się Trześniewska, która już w 1 minucie meczu miała dwa faule, a trzeci "złapała" dopiero w 36 min. Po wolnym Julii Iwliewej trzecia część skończyła się remisem 63:63.

Końcówka wywołała niebywałe emocje. Na 2.14 min przed końcem Krystofova doprowadziła do 78:73, a na 1.23 przed syreną do 80:77. Rzut "Biby" za 3 punkty dał remis 80:80. Pantelejewa wykorzystała osobiste (82:80), ale Deanna Nolan także (82:82).

Pozostało 6,2 s, kiedy wspaniały rajd rozpoczęła Alicja Perlińska. Minęła rywalki i w gąszczu rąk oddała rzut spod kosza trafiając równo z syreną!

Marek Kondraciuk - Dziennik Łódzki

Obrazek

Awatar użytkownika
Zbych
Żak
Posty: 231
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:27
Lokalizacja: Brzeg
Kontaktowanie:

Postautor: Zbych » 14 lutego 2005, 07:58

I takim sposobem Polfa skomplikowała nam sytuację :wink: :D . Wisła będzie miała o co walczyć w Brzegu. Ale to tylko z korzyścią dla widowiska. Kibice z Pabianic będą w sobotę mocno trzymać kciukasy za Odrę, mam rację :?: :D


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości