II runda - 3 kolejka 11/12.02.2005
Moderator: Moderatorzy
II runda - 3 kolejka 11/12.02.2005
Grupa - Play-off
Kania Toruń - SMS Łomianki 67:73
Włókniarz Białystok - AZS KK Jelenia Góra 57:63
Unia-Probasket Swarzędz - Wisła II Kraków 70:50
MUKS Poznań - Duda PWSZ Gąsior Leszno 70:69
Grupa - Play-out
MKS MOS Wrocław - Pogoń Siedlce 71:55
Filar Sosnowiec - Unia Telkab Tczew 84:39
AZS Sure Shot UW Warszawa - Kadus Bydgoszcz 64:70
Kania Toruń - SMS Łomianki 67:73
Włókniarz Białystok - AZS KK Jelenia Góra 57:63
Unia-Probasket Swarzędz - Wisła II Kraków 70:50
MUKS Poznań - Duda PWSZ Gąsior Leszno 70:69
Grupa - Play-out
MKS MOS Wrocław - Pogoń Siedlce 71:55
Filar Sosnowiec - Unia Telkab Tczew 84:39
AZS Sure Shot UW Warszawa - Kadus Bydgoszcz 64:70
Ostatnio zmieniony 17 lutego 2005, 07:57 przez Hersi, łącznie zmieniany 11 razy.
Koszykarki Włókniarza PJG Białystok w sobotę podejmą głównego faworyta do walki o awans. W zespole z Jeleniej Góry gra m.in. wielokrotna reprezentantka Polski, Katarzyna Gruszczyńska-Dulnik
Mimo 37 lat mistrzyni Europy z 1999 r. wciąż imponuje wysoką formą. W poprzednim sezonie, grając w przeciętnym zespole z Wołomina, była najskuteczniejszą zawodniczką ekstraklasy ze średnią 18,89 pkt. na spotkanie. Ponadto przy wzroście tylko 178 cm zaliczała średnio 9,5 zbiórki - również najwięcej z wszystkich koszykarek występujących w tej lidze.
Inna drużyna
W połowie stycznia Gruszczyńska-Dulnik postanowiła podpisać kontrakt z pierwszoligowym AZS-em Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra.
- Na pewno nie jest teraz tak, że Kasia to gwiazda i wszystkie inne zawodniczki muszą grać pod nią - twierdzi trener AZS-u Jelenia Góra, Eugeniusz Sroka. - Nasza taktyka nie uległa wcale zmianie. Zresztą wygrywaliśmy wcześniej i bez Kasi. Znaleźliśmy się jednak w sytuacji, że musieliśmy szukać wzmocnień.
Podczas Akademickich Mistrzostw Polski w Gdańsku trzy zawodniczki AZS-u doznały kontuzji. Anna Lara wciąż przechodzi rehabilitację, a Natalia Małaszewska i Iwona Kaszuwara po dwóch miesiącach przerwy wróciły już do gry i obok Dulnik decydują o obliczu drużyny.
- W ogóle to jesteśmy zupełnie innym zespołem niż ten z poprzedniego sezonu - dodaje Sroka. - Z tamtego składu nie mamy do dyspozycji aż siedmiu dziewcząt. Przyszły nowe, wcale nie gorsze, ale brakowało nam więcej ogranych zawodniczek. Mamy co prawda rezerwy, które walczą o awans do pierwszej ligi, ale występują tam jeszcze bardzo młode dziewczyny. Dlatego też sięgnęliśmy po Kasię Dulnik.
Okazja do rewanżu
W poprzedniej kolejce - dwa tygodnie temu - najbardziej znana zawodniczka w pierwszej lidze doznała kontuzji skręcenia stawu skokowego. Jej koleżanki nie miały jednak kłopotów, by łatwo poradzić sobie z MUKS-em Poznań. Dłuższa przerwa w rozgrywkach sprawiła, że do Białegostoku Dulnik przyjedzie i zagra. Co prawda ostatnio więcej czasu poświęcała na leczenie niż trening, ale przy jej doświadczeniu może to nie mieć większego znaczenia.
Ze względu na zmianę formuły rozgrywek (dopiero po rywalizacji w dwóch grupach najlepsze zespoły grają ze sobą o awans) w tym sezonie białostoczanki nie miały jeszcze okazji grać z AZS-em. Za to w poprzednim przegrały dwukrotnie. Także grając u siebie dwa ostatnie razy, musiały uznać wyższość koszykarek z Jeleniej Góry. Chociaż w tamtych spotkaniach sprawa zwycięstwa rozstrzygała się w ostatnich sekundach.
- To były bardzo szczęśliwe wygrane - nie kryje Eugeniusz Sroka. - A Włókniarz zawsze był groźny. W ogóle podziwiam, że w takich trudnych warunkach ta drużyna w ogóle jeszcze istnieje - dodaje trener zespołu, którego wspierają takie firmy, jak: Ciech, Bumar czy Energia Pro.
Nie załamią się
- Nasza sytuacja organizacyjna i finansowa jest tragiczna, ale przed końcem sezonu się nie załamiemy - zapewnia po raz kolejny trener Bogusław Bobka, który marzy o tym, że jego podopieczne podejmą walkę o awans do ekstraklasy. AZS Jelenia Góra może być ich głównym konkurentem, dlatego zwycięstwo w sobotnim meczu jest tak ważne. Jeśli białostoczanki wygrają, zrównają się punktami z obecnym liderem tabeli.
Bogusław Bobka
trener Włókniarza
Po ostatniej wygranej dałem dziewczynom jeden dzień wolnego więcej, by odpoczęły psychicznie po trudnym początku rozgrywek tej fazy [wcześniej białostoczanki przegrały u siebie - red.]. W poprzednim tygodniu ćwiczyliśmy nad elementami ataku pozycyjnego, w ogóle organizacją ataku oraz obroną. W tym tygodniu rozpoczęliśmy już treningi pod kątem meczu z drużyną z Jeleniej Góry. We wtorek rozegraliśmy sparing z kadetami Gimbasketu Białystok. Rywal ma bardzo doświadczony skład z Dulnik, Kaszuwarą i Małaszewską, ale przegrał już kilka razy w swojej grupie w poprzedniej fazie rozgrywek. To groźny zespół, aczkolwiek nie ma zbyt długiej ławki. Gra tam sześć dobrych zawodniczek, a reszta pozostaje w ich cieniu. Postaramy się to wykorzystać.
Paweł Orpik Gazeta Wyborcza
Mimo 37 lat mistrzyni Europy z 1999 r. wciąż imponuje wysoką formą. W poprzednim sezonie, grając w przeciętnym zespole z Wołomina, była najskuteczniejszą zawodniczką ekstraklasy ze średnią 18,89 pkt. na spotkanie. Ponadto przy wzroście tylko 178 cm zaliczała średnio 9,5 zbiórki - również najwięcej z wszystkich koszykarek występujących w tej lidze.
Inna drużyna
W połowie stycznia Gruszczyńska-Dulnik postanowiła podpisać kontrakt z pierwszoligowym AZS-em Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra.
- Na pewno nie jest teraz tak, że Kasia to gwiazda i wszystkie inne zawodniczki muszą grać pod nią - twierdzi trener AZS-u Jelenia Góra, Eugeniusz Sroka. - Nasza taktyka nie uległa wcale zmianie. Zresztą wygrywaliśmy wcześniej i bez Kasi. Znaleźliśmy się jednak w sytuacji, że musieliśmy szukać wzmocnień.
Podczas Akademickich Mistrzostw Polski w Gdańsku trzy zawodniczki AZS-u doznały kontuzji. Anna Lara wciąż przechodzi rehabilitację, a Natalia Małaszewska i Iwona Kaszuwara po dwóch miesiącach przerwy wróciły już do gry i obok Dulnik decydują o obliczu drużyny.
- W ogóle to jesteśmy zupełnie innym zespołem niż ten z poprzedniego sezonu - dodaje Sroka. - Z tamtego składu nie mamy do dyspozycji aż siedmiu dziewcząt. Przyszły nowe, wcale nie gorsze, ale brakowało nam więcej ogranych zawodniczek. Mamy co prawda rezerwy, które walczą o awans do pierwszej ligi, ale występują tam jeszcze bardzo młode dziewczyny. Dlatego też sięgnęliśmy po Kasię Dulnik.
Okazja do rewanżu
W poprzedniej kolejce - dwa tygodnie temu - najbardziej znana zawodniczka w pierwszej lidze doznała kontuzji skręcenia stawu skokowego. Jej koleżanki nie miały jednak kłopotów, by łatwo poradzić sobie z MUKS-em Poznań. Dłuższa przerwa w rozgrywkach sprawiła, że do Białegostoku Dulnik przyjedzie i zagra. Co prawda ostatnio więcej czasu poświęcała na leczenie niż trening, ale przy jej doświadczeniu może to nie mieć większego znaczenia.
Ze względu na zmianę formuły rozgrywek (dopiero po rywalizacji w dwóch grupach najlepsze zespoły grają ze sobą o awans) w tym sezonie białostoczanki nie miały jeszcze okazji grać z AZS-em. Za to w poprzednim przegrały dwukrotnie. Także grając u siebie dwa ostatnie razy, musiały uznać wyższość koszykarek z Jeleniej Góry. Chociaż w tamtych spotkaniach sprawa zwycięstwa rozstrzygała się w ostatnich sekundach.
- To były bardzo szczęśliwe wygrane - nie kryje Eugeniusz Sroka. - A Włókniarz zawsze był groźny. W ogóle podziwiam, że w takich trudnych warunkach ta drużyna w ogóle jeszcze istnieje - dodaje trener zespołu, którego wspierają takie firmy, jak: Ciech, Bumar czy Energia Pro.
Nie załamią się
- Nasza sytuacja organizacyjna i finansowa jest tragiczna, ale przed końcem sezonu się nie załamiemy - zapewnia po raz kolejny trener Bogusław Bobka, który marzy o tym, że jego podopieczne podejmą walkę o awans do ekstraklasy. AZS Jelenia Góra może być ich głównym konkurentem, dlatego zwycięstwo w sobotnim meczu jest tak ważne. Jeśli białostoczanki wygrają, zrównają się punktami z obecnym liderem tabeli.
Bogusław Bobka
trener Włókniarza
Po ostatniej wygranej dałem dziewczynom jeden dzień wolnego więcej, by odpoczęły psychicznie po trudnym początku rozgrywek tej fazy [wcześniej białostoczanki przegrały u siebie - red.]. W poprzednim tygodniu ćwiczyliśmy nad elementami ataku pozycyjnego, w ogóle organizacją ataku oraz obroną. W tym tygodniu rozpoczęliśmy już treningi pod kątem meczu z drużyną z Jeleniej Góry. We wtorek rozegraliśmy sparing z kadetami Gimbasketu Białystok. Rywal ma bardzo doświadczony skład z Dulnik, Kaszuwarą i Małaszewską, ale przegrał już kilka razy w swojej grupie w poprzedniej fazie rozgrywek. To groźny zespół, aczkolwiek nie ma zbyt długiej ławki. Gra tam sześć dobrych zawodniczek, a reszta pozostaje w ich cieniu. Postaramy się to wykorzystać.
Paweł Orpik Gazeta Wyborcza
Re: II runda - 3 kolejka 11/12.02.2005
MKS MOS Wrocław - Pogoń Siedlce 71:55
Gratulacje dla MOSek
Mimo braku w składzie Iwony Winnickiej oraz Martyny Mićków wrocławianki wygrały jak najbardziej zasłużenie. Brawo dla trenerki, która dała pograć wszystkim dziewczynom! Pozdrowionka i powodzenia za tydzień w Siedlcach i Warszawie.
PS. Magda "Rybka" Pawlaczyk powinna grać w spiętych włosach, bo w rozpuszczonych była słabsza dyspozycja, a jak spięła włosy to już było lepiej

Gratulacje dla MOSek
PS. Magda "Rybka" Pawlaczyk powinna grać w spiętych włosach, bo w rozpuszczonych była słabsza dyspozycja, a jak spięła włosy to już było lepiej
..you got to lose, to know how to win..
Re: II runda - 3 kolejka 11/12.02.2005
Kania Toruń - SMS Łomianki
Zwycięstwo Łomianek 6 pkt
Gratulacje dziewczyny!
Kadus Bydgoszcz - AZS Sure Shot UW Warszawa
Zwycięstwo Bydgoszczy, ale jeszcze nie znam dokładnego wyniku.
Zwycięstwo Łomianek 6 pkt
Kadus Bydgoszcz - AZS Sure Shot UW Warszawa
Zwycięstwo Bydgoszczy, ale jeszcze nie znam dokładnego wyniku.
..you got to lose, to know how to win..
Re: II runda - 3 kolejka 11/12.02.2005
Włókniarz Białystok - AZS KK Jelenia Góra 67:73
lub 57:63 (tak podali w Radiu Wrocław)
lub 57:63 (tak podali w Radiu Wrocław)
..you got to lose, to know how to win..
-
Eustachy
3. kolejka
Kania Toruń - SMS Warszawa 67 : 73
Włókniarz Białys. - AZS KK Jelenia G. 57 : 63
Unia Swarzędz - Wisła II Kraków 70 : 50
MUKS Poznań - Duda-Gąsior Leszno 70 : 69
Tabela
1. AZS KK Jelenia G. 9 7 2 16 606 : 519 W3
2. SMS Warszawa 9 6 3 15 606 : 573 W4
3. Unia Swarzędz 9 5 4 14 601 : 543 W1
4. Włókniarz Białys. 9 5 4 14 632 : 569 L1
5. Wisła II Kraków 9 5 4 14 584 : 602 L1
6. Kania Toruń 9 3 6 12 576 : 587 L4
7. Duda-Gąsior Leszno 9 3 6 12 559 : 604 L2
8. MUKS Poznań 9 2 7 11 569 : 736 W1
http://www.e-basket.pl/?news=23265
Kania Toruń - SMS Warszawa 67 : 73
Włókniarz Białys. - AZS KK Jelenia G. 57 : 63
Unia Swarzędz - Wisła II Kraków 70 : 50
MUKS Poznań - Duda-Gąsior Leszno 70 : 69
Tabela
1. AZS KK Jelenia G. 9 7 2 16 606 : 519 W3
2. SMS Warszawa 9 6 3 15 606 : 573 W4
3. Unia Swarzędz 9 5 4 14 601 : 543 W1
4. Włókniarz Białys. 9 5 4 14 632 : 569 L1
5. Wisła II Kraków 9 5 4 14 584 : 602 L1
6. Kania Toruń 9 3 6 12 576 : 587 L4
7. Duda-Gąsior Leszno 9 3 6 12 559 : 604 L2
8. MUKS Poznań 9 2 7 11 569 : 736 W1
http://www.e-basket.pl/?news=23265
Nie pomógł szaleńczy zryw w czwartej kwarcie ani też ogłuszający doping białostockich kibiców. Koszykarki Włókniarza PJG po bardzo dramatycznej końcówce uległy AZS-owi Jelenia Góra 57:63
Przez trzy kwarty obie drużyny grały nieskutecznie, co w dużym stopniu wynikało z dobrej defensywy. Białostoczanki cały czas goniły rywalki. W AZS-ie ciężar gry wzięła na siebie 37-letnia Katarzyna Dulnik. Silne wsparcie otrzymała od Iwony Kaszuwary, która trafiała do kosza z niemal każdej pozycji.
- Iwona była najlepszą koszykarką w zespole - ocenia Rafał Sroka, trener AZS-u. - Słowa uznania dla niej są tym większe, bo zagrała mimo grypy na własną prośbę.
W drugiej kwarcie dużo było fauli i rzutów osobistych. Drużyny zdobyły w ten sposób aż 20 punktów, z czego jedenaście przypadło gospodyniom. Tylko dwa razy Włókniarz zdobył w tej partii punkty z akcji. Ponadto po drugiej kwarcie po cztery przewinienia na koncie miały już Justyna Dobrzyniewicz oraz Małgorzata Pawlun.
Lincz na sędziach
Każdy niecelny rzut, faul lub stratę piłki mocno przeżywał trener białostoczanek. - Gdzie jest zbiórka, no gdzie - krzyczał Bogusław Bobka, który w trzeciej kwarcie nakazał podopiecznym bronić strefą. To nieco zaskoczyło rywalki. AZS przestał trafiać, ale strata (kilkunastopunktowa) się nie zmniejszała, bo Włókniarz również był bezradny w ataku. Nieco ożywienia do gry białostoczanek wprowadziła Ewelina Skardzińska. Rezerwowa zmonopolizowała walkę na tablicach.
- Ewelina ze względu na chorobę miała tygodniową przerwę w treningach - przyznał Bobka. - Z pełną świadomością trzymałem ją na ławce przez dwie kwarty.
Skardzińska nie uratowała drużyny przed porażką. Za to obaj arbitrzy prowadzący mecz w jakimś stopniu mieli wpływ na wynik i chwilami swoimi decyzjami psuli niezłe widowisko. Bobka o mało nie zlinczował jednego z nich i trzeba przyznać, że pretensje miał uzasadnione. Potwierdzały to zawodniczki gości.
- Co najmniej cztery decyzje arbitrów z udziałem tylko mojej osoby były dyskusyjne - dodaje Dulnik. - Nie chciałabym nikogo krzywdzić, ale główną bolączką tych rozgrywek jest niski poziom sędziowania.
Trafiały z dystansu
Do ostatniej kwarty białostoczanki przystąpiły z 12-punktową stratą. W miarę upływających minut grały lepiej. Szukały szansy w rzutach za trzy punkty. Było to o tyle ryzykowne, że akurat ten element nie wychodził w poprzednich kwartach. Ale włókniarki przełamały się i zaczęły trafiać zza linii 6,25 m - pięć razy, głównie za sprawą Marianny Kuraś i Małgorzaty Chomickiej. Na 30 s do końcowej syreny białostoczanki przegrywały tylko 57:60. Niestety, pozostałe próby rzutów okazały się niecelne.
- Bałyśmy się, że białostoczanki mogą nas dogonić - przyznała Dulnik.
- Białostocki zespół należy do najlepszych w lidze, w play off pokaże, że będzie się liczył w walce o awans - dodaje Rafał Sroka.
Niepocieszony był tylko trener Włókniarza.
- Byliśmy słabszym zespołem - kwituje Bobka. - Jakoś nie potrafimy dobrze zagrać przed własną publicznością, znacznie lepiej spisujemy się na wyjazdach.
WŁÓKNIARZ PJG BIAŁYSTOK - AZS KOLEGIUM KARKONOSKIE JELENIA GÓRA 57:63
Kwarty: 11:19, 15:20, 12:11, 19:13.
Włókniarz: Gawrońska 17 (1), Kalinowska 4, Gołumbiewska 4, Pawlun 3, Dobrzyniewicz 0 oraz Kuraś 9 (3), Chomicka 8 (2), Skardzińska 8, Kołos 2, Nowak 2.
Wyniki innych spotkań grupy mistrzowskiej: AZS Toruń - SMS Warszawa 67:73; Unia Swarzędz - Wisła II Kraków 70:50; MUKS Poznań - Duda Gąsior Leszno 70:69.
TABELA
1. AZS Jelenia Góra 9 16 606:519
2. SMS Warszawa 9 15 608:565
3. WŁÓKNIARZ PJG 9 14 632:569
4. Unia Swarzędz 9 14 603:545
5. Wisła II Kraków 9 14 572:597
6. AZS Toruń 9 12 571:579
7. Duda Leszno 9 12 559:604
8. MUKS Poznań 9 11 569:736
Do ekstraklasy awansuje najlepszy zespół po play off
Artur Wnuk Gazeta Wyborcza
Przez trzy kwarty obie drużyny grały nieskutecznie, co w dużym stopniu wynikało z dobrej defensywy. Białostoczanki cały czas goniły rywalki. W AZS-ie ciężar gry wzięła na siebie 37-letnia Katarzyna Dulnik. Silne wsparcie otrzymała od Iwony Kaszuwary, która trafiała do kosza z niemal każdej pozycji.
- Iwona była najlepszą koszykarką w zespole - ocenia Rafał Sroka, trener AZS-u. - Słowa uznania dla niej są tym większe, bo zagrała mimo grypy na własną prośbę.
W drugiej kwarcie dużo było fauli i rzutów osobistych. Drużyny zdobyły w ten sposób aż 20 punktów, z czego jedenaście przypadło gospodyniom. Tylko dwa razy Włókniarz zdobył w tej partii punkty z akcji. Ponadto po drugiej kwarcie po cztery przewinienia na koncie miały już Justyna Dobrzyniewicz oraz Małgorzata Pawlun.
Lincz na sędziach
Każdy niecelny rzut, faul lub stratę piłki mocno przeżywał trener białostoczanek. - Gdzie jest zbiórka, no gdzie - krzyczał Bogusław Bobka, który w trzeciej kwarcie nakazał podopiecznym bronić strefą. To nieco zaskoczyło rywalki. AZS przestał trafiać, ale strata (kilkunastopunktowa) się nie zmniejszała, bo Włókniarz również był bezradny w ataku. Nieco ożywienia do gry białostoczanek wprowadziła Ewelina Skardzińska. Rezerwowa zmonopolizowała walkę na tablicach.
- Ewelina ze względu na chorobę miała tygodniową przerwę w treningach - przyznał Bobka. - Z pełną świadomością trzymałem ją na ławce przez dwie kwarty.
Skardzińska nie uratowała drużyny przed porażką. Za to obaj arbitrzy prowadzący mecz w jakimś stopniu mieli wpływ na wynik i chwilami swoimi decyzjami psuli niezłe widowisko. Bobka o mało nie zlinczował jednego z nich i trzeba przyznać, że pretensje miał uzasadnione. Potwierdzały to zawodniczki gości.
- Co najmniej cztery decyzje arbitrów z udziałem tylko mojej osoby były dyskusyjne - dodaje Dulnik. - Nie chciałabym nikogo krzywdzić, ale główną bolączką tych rozgrywek jest niski poziom sędziowania.
Trafiały z dystansu
Do ostatniej kwarty białostoczanki przystąpiły z 12-punktową stratą. W miarę upływających minut grały lepiej. Szukały szansy w rzutach za trzy punkty. Było to o tyle ryzykowne, że akurat ten element nie wychodził w poprzednich kwartach. Ale włókniarki przełamały się i zaczęły trafiać zza linii 6,25 m - pięć razy, głównie za sprawą Marianny Kuraś i Małgorzaty Chomickiej. Na 30 s do końcowej syreny białostoczanki przegrywały tylko 57:60. Niestety, pozostałe próby rzutów okazały się niecelne.
- Bałyśmy się, że białostoczanki mogą nas dogonić - przyznała Dulnik.
- Białostocki zespół należy do najlepszych w lidze, w play off pokaże, że będzie się liczył w walce o awans - dodaje Rafał Sroka.
Niepocieszony był tylko trener Włókniarza.
- Byliśmy słabszym zespołem - kwituje Bobka. - Jakoś nie potrafimy dobrze zagrać przed własną publicznością, znacznie lepiej spisujemy się na wyjazdach.
WŁÓKNIARZ PJG BIAŁYSTOK - AZS KOLEGIUM KARKONOSKIE JELENIA GÓRA 57:63
Kwarty: 11:19, 15:20, 12:11, 19:13.
Włókniarz: Gawrońska 17 (1), Kalinowska 4, Gołumbiewska 4, Pawlun 3, Dobrzyniewicz 0 oraz Kuraś 9 (3), Chomicka 8 (2), Skardzińska 8, Kołos 2, Nowak 2.
Wyniki innych spotkań grupy mistrzowskiej: AZS Toruń - SMS Warszawa 67:73; Unia Swarzędz - Wisła II Kraków 70:50; MUKS Poznań - Duda Gąsior Leszno 70:69.
TABELA
1. AZS Jelenia Góra 9 16 606:519
2. SMS Warszawa 9 15 608:565
3. WŁÓKNIARZ PJG 9 14 632:569
4. Unia Swarzędz 9 14 603:545
5. Wisła II Kraków 9 14 572:597
6. AZS Toruń 9 12 571:579
7. Duda Leszno 9 12 559:604
8. MUKS Poznań 9 11 569:736
Do ekstraklasy awansuje najlepszy zespół po play off
Artur Wnuk Gazeta Wyborcza
I liga kobiet. O miejsca 1-8: NOVA TRADING-KANIA TORUŃ - ARCUS SMS PZKOSZ ŁOMIANKI 67:73. Kwarty: 20:14, 15:20, 14:18, 18:21. Arcus: Leciejewska 24, Jujka 13, Kopczyk 10, Bibrzycka 7 (1), Baran 0 oraz Urbaniak 13 (1), Suknarowska 4, Gajewska 2, Kowalczyk 0.
O miejsca 9-14: AZS UW WARSZAWA - KADUS BYDGOSZCZ 64:70. Kwarty: 14:25, 13:10, 21:1, 16:24. AZS: Błaszczak 23 (1), Załoga 15 (1), Parobczy 12, Sitarek 4, Wiszniewska 4 oraz Trela 6, Żbikowska 0, Gyor 0.
Gazeta Wyborcza
O miejsca 9-14: AZS UW WARSZAWA - KADUS BYDGOSZCZ 64:70. Kwarty: 14:25, 13:10, 21:1, 16:24. AZS: Błaszczak 23 (1), Załoga 15 (1), Parobczy 12, Sitarek 4, Wiszniewska 4 oraz Trela 6, Żbikowska 0, Gyor 0.
Gazeta Wyborcza
I liga kobiet
Unia-Probasket Swarzędz - Wisła II McArthur 70-50 (17-14, 25-10, 13-17, 15-9). Punkty dla Wisły II: Czarnecka 14 (1x3), Radwan 12 (2x3), Janiszewska 10, Miszkiel 8, Skorek 6 - Matejek, Pasek, Starowicz, Wilk, Zając. Najwięcej dla Unii: Rudnik 18, Borys 17.
Początek meczu był wyrównany. W 3 min wiślaczki prowadziły 5-4. W 7 min był remis 11-11. I kwarta zakończyła się niewielką przewagą Unii 17-14. Katastrofa nastąpiła w II kwarcie. Krakowianki zagrały w niej fatalnie, trafiały do kosza z częstotliwością 2-3 minut, popełniały masę błędów w obronie. Wykorzystały to zawodniczki ze Swarzędza, które do przerwy prowadziły 42-24. Tak dużej przewagi wiślaczki nie były już w stanie odrobić.
Pozostałe wyniki 3. kolejki w grupie o miejsca 1-8: Włókniarz Białystok - AZS KK Jelenia Góra 57-63, MUKS Poznań - Duda-Gąsior Leszno 70-69, Kania Toruń - SMS Warszawa 67-73.
1. AZS KK 9 16 606-519
2. SMS 9 15 606-573
3. Unia 9 14 601-543
4. Włókniarz 9 14 632-569
5. Wisła II 9 14 584-602
6. Kania 9 12 576-587
7. Duda 9 12 559-604
8. MUKS 9 11 569-736
(TYM) Dziennik Polski
Unia-Probasket Swarzędz - Wisła II McArthur 70-50 (17-14, 25-10, 13-17, 15-9). Punkty dla Wisły II: Czarnecka 14 (1x3), Radwan 12 (2x3), Janiszewska 10, Miszkiel 8, Skorek 6 - Matejek, Pasek, Starowicz, Wilk, Zając. Najwięcej dla Unii: Rudnik 18, Borys 17.
Początek meczu był wyrównany. W 3 min wiślaczki prowadziły 5-4. W 7 min był remis 11-11. I kwarta zakończyła się niewielką przewagą Unii 17-14. Katastrofa nastąpiła w II kwarcie. Krakowianki zagrały w niej fatalnie, trafiały do kosza z częstotliwością 2-3 minut, popełniały masę błędów w obronie. Wykorzystały to zawodniczki ze Swarzędza, które do przerwy prowadziły 42-24. Tak dużej przewagi wiślaczki nie były już w stanie odrobić.
Pozostałe wyniki 3. kolejki w grupie o miejsca 1-8: Włókniarz Białystok - AZS KK Jelenia Góra 57-63, MUKS Poznań - Duda-Gąsior Leszno 70-69, Kania Toruń - SMS Warszawa 67-73.
1. AZS KK 9 16 606-519
2. SMS 9 15 606-573
3. Unia 9 14 601-543
4. Włókniarz 9 14 632-569
5. Wisła II 9 14 584-602
6. Kania 9 12 576-587
7. Duda 9 12 559-604
8. MUKS 9 11 569-736
(TYM) Dziennik Polski
Porażka Nova/Trading Kani
Bez punktów
Już blisko dwa miesiące czekają na ligowe zwycięstwo koszykarski Nova Trading/Kani Toruń. I jeszcze muszą się uzbroić w cierpliwość, bo w sobotę uległy SMS Warszawa.
NOVA TRADING/KANIA - SMS 67:73 (20:14, 15:20, 14:18, 18:21)
NOVA TRADING/KANIA : Sowińska-Broczek 28 (4), Maksel 13 (2), Czajkowska 4, Saidowska 2, Rumińska 2 oraz Januszek 10 (2), Salska 6, Grabowska 2, Nijaki 0. Najwięcej dla SMS: Leciejewska 24, Jujka 13, Urbaniak 13 (1).
18 grudnia ubiegłego roku - tę datę toruńskie koszykarki pamiętają zapewne doskonale. To wtedy, ogrywając w Bydgoszczy Kadus, odniosły ostatnie zwycięstwo. Kolejne pięć spotkań zakończyło się porażkami Nova Trading/Kani.
W meczu z SMS ponownie dały o sobie znać stare błędy zespołu. Potwierdził się fakt, że największą słabością Nova Trading/Kani jest brak klasycznej środkowej. Potężnie zbudowane i sprawne reprezentantki Polski juniorek Magdalena Leciejewska i Marta Jujka robiły co chciały pod obiema tablicami. Warszawianki samych zbiórek w ataku miały więcej, niż nasz zespół w obronie.
Kania na dodatek w 3. kwarcie straciła swoją najbardziej aktywną zawodniczkę podkoszową. Katarzyna Salska doznała kontuzji kolana i w tym sezonie już raczej nie wróci na parkiet.
Gospodynie nie uniknęły znowu przestojów w grze. Kilka razy likwidowały przewagę przyjezdnych i wychodziły na prowadzenie, by po chwili po kilku prostych błędach ponownie tracić dystans. Tak było choćby w ostatniej decydującej minucie, gdy Katarzyna Januszek miała szanse doprowadzić do remisu, ale nie trafiła będąc sama przed koszem.
"Katarzynki" wygrały jedynie 1. kwartę. W drugiej części SMS postawił strefę i szybko wyszedł na prowadzenie. Torunianki walczyły ambitnie, Jolanta Sowińska-Broczek dwoiła się i troiła, ale sama meczu nie była w stanie wygrać. Jeszcze w 35. min po "3" Katarzyny Maksel Kania prowadziła 61:60, ale potem dwukrotnie skutecznie indywidualne akcje kończyła Lidia Kopczyk , kolejne punkty zdobyła Leciejewska i sprawa zwycięstwo była przesądzona.
- Pracujemy nad wyeliminowaniem naszych słabych stron, ale braku wysokiej pod koszem nie przeskoczymy. Nie jestem w stanie nawet zliczyć, ile razy warszawianki dobijały swoje niecelne rzuty. Ten mecz pokazał, niestety, że nie mamy zespołu na awans, a jedynie zespół na walkę o awans - przyznał trener Maciej Broczek.
W pozostałych meczach: Włókniarz Białystok - AZS KK Jelenia Góra 57:63, Unia Swarzędz - Wisła II Kraków 70:50, MUKS Poznań - Duda Leszno 70:69.
1. AZS J. Góra 9 16 606:519
2. SMS Warszawa 9 15 606:573
3. Unia Swarzędz 9 14 601:543
4. Włókniarz Białystok 9 14 632:569
5. Wisła II Kraków 9 14 584:602
6. Nova Trading/Kania 9 12 576:587
7. Duda Leszno 9 12 559:604
8. MUKS Poznań 9 11 569:736
(jp) Gazeta Pomorska
Bez punktów
Już blisko dwa miesiące czekają na ligowe zwycięstwo koszykarski Nova Trading/Kani Toruń. I jeszcze muszą się uzbroić w cierpliwość, bo w sobotę uległy SMS Warszawa.
NOVA TRADING/KANIA - SMS 67:73 (20:14, 15:20, 14:18, 18:21)
NOVA TRADING/KANIA : Sowińska-Broczek 28 (4), Maksel 13 (2), Czajkowska 4, Saidowska 2, Rumińska 2 oraz Januszek 10 (2), Salska 6, Grabowska 2, Nijaki 0. Najwięcej dla SMS: Leciejewska 24, Jujka 13, Urbaniak 13 (1).
18 grudnia ubiegłego roku - tę datę toruńskie koszykarki pamiętają zapewne doskonale. To wtedy, ogrywając w Bydgoszczy Kadus, odniosły ostatnie zwycięstwo. Kolejne pięć spotkań zakończyło się porażkami Nova Trading/Kani.
W meczu z SMS ponownie dały o sobie znać stare błędy zespołu. Potwierdził się fakt, że największą słabością Nova Trading/Kani jest brak klasycznej środkowej. Potężnie zbudowane i sprawne reprezentantki Polski juniorek Magdalena Leciejewska i Marta Jujka robiły co chciały pod obiema tablicami. Warszawianki samych zbiórek w ataku miały więcej, niż nasz zespół w obronie.
Kania na dodatek w 3. kwarcie straciła swoją najbardziej aktywną zawodniczkę podkoszową. Katarzyna Salska doznała kontuzji kolana i w tym sezonie już raczej nie wróci na parkiet.
Gospodynie nie uniknęły znowu przestojów w grze. Kilka razy likwidowały przewagę przyjezdnych i wychodziły na prowadzenie, by po chwili po kilku prostych błędach ponownie tracić dystans. Tak było choćby w ostatniej decydującej minucie, gdy Katarzyna Januszek miała szanse doprowadzić do remisu, ale nie trafiła będąc sama przed koszem.
"Katarzynki" wygrały jedynie 1. kwartę. W drugiej części SMS postawił strefę i szybko wyszedł na prowadzenie. Torunianki walczyły ambitnie, Jolanta Sowińska-Broczek dwoiła się i troiła, ale sama meczu nie była w stanie wygrać. Jeszcze w 35. min po "3" Katarzyny Maksel Kania prowadziła 61:60, ale potem dwukrotnie skutecznie indywidualne akcje kończyła Lidia Kopczyk , kolejne punkty zdobyła Leciejewska i sprawa zwycięstwo była przesądzona.
- Pracujemy nad wyeliminowaniem naszych słabych stron, ale braku wysokiej pod koszem nie przeskoczymy. Nie jestem w stanie nawet zliczyć, ile razy warszawianki dobijały swoje niecelne rzuty. Ten mecz pokazał, niestety, że nie mamy zespołu na awans, a jedynie zespół na walkę o awans - przyznał trener Maciej Broczek.
W pozostałych meczach: Włókniarz Białystok - AZS KK Jelenia Góra 57:63, Unia Swarzędz - Wisła II Kraków 70:50, MUKS Poznań - Duda Leszno 70:69.
1. AZS J. Góra 9 16 606:519
2. SMS Warszawa 9 15 606:573
3. Unia Swarzędz 9 14 601:543
4. Włókniarz Białystok 9 14 632:569
5. Wisła II Kraków 9 14 584:602
6. Nova Trading/Kania 9 12 576:587
7. Duda Leszno 9 12 559:604
8. MUKS Poznań 9 11 569:736
(jp) Gazeta Pomorska
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości

