PZU Polfa Pabianice - Lotos Gdynia 86:84
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Będę mało oryginalny i powiem tak. Gratulacje dla dziewczyn, trenerów i kibiców. Meczyk naprawdę super. Szczerze wówiąc nie wierzyłem bo ile już razy graliśmy ładnie, dobrze i ...przegrywaliśmy. Teraz jednak było inaczej i wygraliśmy zasłużenie. Wielkie brawa.
Widać było jak na dłoni co znaczy gra zespołowa. 23 asysty mówią same za siebie.
Jeszcze tylko niech dziewczyny dostosują się do pomysłowości Karli a będzie dobrze.
Pozdrowienia dla Mikeya.
Smakowała pizza??
Widać było jak na dłoni co znaczy gra zespołowa. 23 asysty mówią same za siebie.
Jeszcze tylko niech dziewczyny dostosują się do pomysłowości Karli a będzie dobrze.
Pozdrowienia dla Mikeya.
Smakowała pizza??
Pabianice oniemiały
PABIANICE, 13.2. Nie lada emocje przeżyli kibice w hali w Pabianicach. Mistrz Polski, nie pokonany w tym sezonie Lotos Gdynia przegrał z PZU Polfą 84:86. - Świetne zawody, choć w zasadzie bez stawki, bo tylko cud mógłby sprawić, byśmy przeskoczyli w tabeli Wisłę - mówił trener pabianiczanek Tadeusz Aleksandrowicz.
Mecz jednak rozpoczął się znakomicie dla koszykarek z Gdyni. 9 punktów z rzędu zdobyła Agnieszka Bibrzycka, a dodatkowo dwa przewinienia popełniła Elżbieta Trześniewska z Pabianic. Po chwili było już jednak 14:15, głównie dzięki dobrej grze Agnieszki Jaroszewicz. W końcówce kwarty kapitalnie grała Olga Pantelejewa, która trafiła równo z syreną za trzy punkty i dała Polfie prowadzenie 28:23.
Gdy w 11 minucie za trzy punkty trafiła Brazylijka Karla Da Costa, publiczność oszalała ze szczęścia. Doświadczenie i ponadprzeciętne umiejętności Deanny Nolan, Elaine Powell, a przede wszystkim Bibrzyckiej sprawiły, że emocji nie brakowało do ostatnich chwil. - To był mecz telewizyjny i dobrze, że kibice w całym kraju mogli go obejrzeć - mówił trener gdynianek Krzysztof Koziorowicz. - Pewnie, wolałbym wygrać ale pierwszego miejsca i tak nam nikt nie zabierze.
Wszystko rozstrzygnęło się w ostatniej kwarcie. W 37 minucie trafiła Pantelejewa, a jej drużyna wygrywała wówczas 73:69. Gdy po chwili było 78:73, wydawało się, że emocje się skończyły, ale nie. Rzuty Nolan i Bibrzyckiej sprawiły, że pół minuty przed końcem był remis po 82. Wtedy dość znaczący błąd popełnili sędziowie, którzy uznali, że Monika Veselovski sfaulowała Pantelejewą. Ta druga wykorzystała oba rzuty wolne, ale za chwilę to samo zrobiła Nolan. 6 sekund przed końcem meczu znów był więc remis.
Na szczęście dla miejscowych kibiców, w Pabianicach gra Alicja Perlińska. Jej samotny rajd przez całe boisko zakończony celnym rzutem dał Polfie wygraną. - Jeszcze jestem w szoku. Dawno nie byłam tak szczęśliwa - powiedziała tuż po końcu spotkania Perlinska.
Może wynik meczu byłby inny, gdyby w Lotosie wystąpiła Małgorzata Dydek.
- "Ptyś" jest chora i została w łóżku - informuje siostra Katarzyna, drugi trener gdynianek. - Z Małgosią nie przegrałybyśmy zapewne walki na desce.
PAWEŁ HOCHSTIM Przeglad Sportowy
Alicja Perlińska (z piłką) postawiła kropkę nad i w wygranej Polfy z Lotosem, rzucając ostatniego kosza na 86:84. Z lewej - trener pabianiczanek Tadeusz Aleksandrowicz, z prawej Elaine Powell. FOT. GRZEGORZ MICHAłOWSKI
PABIANICE, 13.2. Nie lada emocje przeżyli kibice w hali w Pabianicach. Mistrz Polski, nie pokonany w tym sezonie Lotos Gdynia przegrał z PZU Polfą 84:86. - Świetne zawody, choć w zasadzie bez stawki, bo tylko cud mógłby sprawić, byśmy przeskoczyli w tabeli Wisłę - mówił trener pabianiczanek Tadeusz Aleksandrowicz.
Mecz jednak rozpoczął się znakomicie dla koszykarek z Gdyni. 9 punktów z rzędu zdobyła Agnieszka Bibrzycka, a dodatkowo dwa przewinienia popełniła Elżbieta Trześniewska z Pabianic. Po chwili było już jednak 14:15, głównie dzięki dobrej grze Agnieszki Jaroszewicz. W końcówce kwarty kapitalnie grała Olga Pantelejewa, która trafiła równo z syreną za trzy punkty i dała Polfie prowadzenie 28:23.
Gdy w 11 minucie za trzy punkty trafiła Brazylijka Karla Da Costa, publiczność oszalała ze szczęścia. Doświadczenie i ponadprzeciętne umiejętności Deanny Nolan, Elaine Powell, a przede wszystkim Bibrzyckiej sprawiły, że emocji nie brakowało do ostatnich chwil. - To był mecz telewizyjny i dobrze, że kibice w całym kraju mogli go obejrzeć - mówił trener gdynianek Krzysztof Koziorowicz. - Pewnie, wolałbym wygrać ale pierwszego miejsca i tak nam nikt nie zabierze.
Wszystko rozstrzygnęło się w ostatniej kwarcie. W 37 minucie trafiła Pantelejewa, a jej drużyna wygrywała wówczas 73:69. Gdy po chwili było 78:73, wydawało się, że emocje się skończyły, ale nie. Rzuty Nolan i Bibrzyckiej sprawiły, że pół minuty przed końcem był remis po 82. Wtedy dość znaczący błąd popełnili sędziowie, którzy uznali, że Monika Veselovski sfaulowała Pantelejewą. Ta druga wykorzystała oba rzuty wolne, ale za chwilę to samo zrobiła Nolan. 6 sekund przed końcem meczu znów był więc remis.
Na szczęście dla miejscowych kibiców, w Pabianicach gra Alicja Perlińska. Jej samotny rajd przez całe boisko zakończony celnym rzutem dał Polfie wygraną. - Jeszcze jestem w szoku. Dawno nie byłam tak szczęśliwa - powiedziała tuż po końcu spotkania Perlinska.
Może wynik meczu byłby inny, gdyby w Lotosie wystąpiła Małgorzata Dydek.
- "Ptyś" jest chora i została w łóżku - informuje siostra Katarzyna, drugi trener gdynianek. - Z Małgosią nie przegrałybyśmy zapewne walki na desce.
PAWEŁ HOCHSTIM Przeglad Sportowy
Alicja Perlińska (z piłką) postawiła kropkę nad i w wygranej Polfy z Lotosem, rzucając ostatniego kosza na 86:84. Z lewej - trener pabianiczanek Tadeusz Aleksandrowicz, z prawej Elaine Powell. FOT. GRZEGORZ MICHAłOWSKI
Hersi pisze:Wtedy dość znaczący błąd popełnili sędziowie, którzy uznali, że Monika Veselovski sfaulowała Pantelejewą. Ta druga wykorzystała oba rzuty wolne, ale za chwilę to samo zrobiła Nolan. 6 sekund przed końcem meczu znów był więc remis.
PAWEŁ HOCHSTIM Przeglad Sportowy
No i wszystko przez sędziów. Co za *****.
Edzia pisze:Okej, wtedy Wam się jakoś narazili. Nie wiem, jak i czym, i ile w tym prawdy. Ale to było wtedy. Nie pomysleliście, że może się zmienili? Ja tesh kiedyś Ich nie lubiłam, miałam taką a taką opinię... Ale dałam Im szansę - rozmawialiśmy raz, drugi.. i okazało się, że nie są tacy straszni i źli. Poza tym... hhm..jak Wy byście reagowali, gdybyście na każdym meczu, każdej hali, każdym forum... byli traktowani chamsko, poniżej kultury? I tylko dlatego, że są mistrzem po raz któryś, mają świetnego działacza. Przecież powinniśmy się cieszyć, że choć jeden zespół w Polsce umie zadbać o siebie, o kibiców, a przy okazji promuje basket za granicą.
I co ja Ci mam odpisać na te sterty bzdurnej propagandy rodem z Basketmanii? Powiedz KTO traktował chamsko na jakimkolwiek Forum Lukasa na przykład? POwiedz KTO traktuje chamsko TUTAJ Kibica (czyli jedyną zarejestrowaną osobę z Lotosu). To nie chodzi o żadne narażanie sie... dałem Ci przykład ich "mądrości" i sensowności poczynań. Nie będę się zagłębiał we wiele chamskich teorii z ich strony, o tym jak obiecali potraktować jedną z legend europejskiej koszykówki, o tym, jak obrażali w rożnych miejscach zespoły i kibiców z innych miast Polski... to nie o to chodzi. Różnica jest tylko taka, że na tym Forum większość potrafi dyskutować z WSZYSTKIMI, nawet jeśli są z Gdyni, pod warunkiem, że te dyskusje są sensowne! Takie można prowadzić tu między innymi z Kibicem... i nikomu nie przeszkadza skąd jest. Został powitany, jak mniemam miło... jeśli wytrzyma pojedyncze utarczki, które są jeśli czytasz KKForum dość powszechne między kibicami różnych klubów, i nie zacznie do tych niegroznych utarczek dorabiać ideologii a'la "tatasy", to będzie tu bardzo, bardzo mile widziany. I tu jest różnica między nami a nimi...
Co do reakcji na obrażanie... mnie obrażało kilka osób na wszystkich forach, dziwnym trafem połowa z tych, które zapadły mi szczególnie w pamięć pochodziła z Gdyni...
Zresztą... zapytaj się Lukasa, czy aż tak zle mu było na KKForum... i pozdrów Go! Reszty nie musisz... hehe
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
gostekk pisze:No tutaj Paweł Hochstim dał ciała pisząc do przeglądu takie rzeczy. Może i faktycznie Vesolowski czysto trzymała rękę na piłce ale przy tym wejściu ewidentnie wpadła w Panti ciałem co było widać w telewizji.
Monika uderzyla w reke Panti podczas rzutu, zreszta to bylo widac na replayu w TV. Moim zdaniem jak najbardziej sluszna decyzja sedziow.
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Edzia pisze:Szymon pisze:Owszem, wtedy utwierdziłem się w swoim przekonaniu że są bufonami!!!
I sorry bardzo ale nie będę Ci się kłaniał pierwszy!!! I weż nie pisz farmazonów, bo ja wiem którą drużyne mam dopingować! ty chyba nie za bardzo (patrz mecz Wisła-Gdynia i dziś)
No tak, Ty jest facetem, ja kobietą i jak wszyscy dobrze wychowani wiedzą, to kobiety 1wsze mówią cześć.
Nie każę Ci kibicować Lotosowi czy jakiemukolwiek innemu zespołowi. Ale jakiś szacunek dla innych i dobre zachowanie chyba powinno mieć miejsce. I wczoraj to nie kibicowałam Lotosowi a nam, jak chciałbyś wiedzieć. A to że potem z Nimi gadałam nie oznacza, że kciuki trzymałam za nich. Wiesz, to samo mogłam powiedzieć jak był mecz z Odrą. Siedziałeś w Ich sektorze, po meczu rozmawiałeś z Nimi... Czy to powód, by wysnuwać wnioski o tym, że w meczu pomiędzy Nimi a nami byłeś sercem za drużyną z Brzegu? Chyba nie. Po prostu lubisz tamtych ludzi i już. Ale jak wiadomo, co robisz Ty jest cacy, co robią inni już nie.
A co do meczu Lotosu w Krakowie. Pierwsza sprawa: czy jakbym kibicowałam Wiśle, byłoby to w porządku? Druga rzecz: akurat wolałam Lotosowi, bo chciałam by Wisła przegrała, my byśmy w następnym tygodniu wygrali i bylibyśmy na 2 pozycji. Akurat tylko Wisła wg mnie stanowi (po wczorajszym meczu stanowiła?) bezpośredniego i groźnego rywala.
Ale tradycyjnie nie (z)rozumiesz, o czym piszę
p... głupoty i tyle!!!!
Po pierwsze podczas meczu z Odrą nie siedziałem w sektorze naszych ziomali! Szanować ludzi z Gdyni nie będę NIGDY!!! Właśnie za te ich przyspiewki. Znaleźli się mieszkańcy z "wielkiej" metropoli. Dziwne że Tobie to nie przeszkadza gdy jakieś sledzie obrażają Pabianice?! I powiem Ci tak. Gadaj sobie z nimi, jeźdź na ich mecze. Chciałbym tylko zauważyć że kiedy przyjeżdżają do nas kibice z Brzegu lub Olimpii to bardzo duża wiekszość jest zadowolona że mamy okazję ich gościć. Natomiast kiedy zjawia sie Gdynia to cieszą sie raptem trzy osoby!!! Dziwne macie gusta
I chciałbym się spytać jak wyglądało to twoje kibicowanie???? Jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić
Co do kłaniania sie, to wybacz ale jednak jestem starszy i nie wymagaj bym się pierwszy kłaniał!
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Viallos pisze:Wreszcie reaktywował się pod dowództwem Szymona młyn Włókniarza i była to reaktywacja bardzo udana.
Bardzo udana. Dziewczyny czuły pełne poparcie kibiców. Trenerzy również. Z tego miejsca w imieniu trenera Raczyńskiego chciałbym podziękowac za wsparcie w dzisiejszym meczu. W końcu doping był taki jakiego trener życzyłby sobie, chciałby aby był podczas każdego meczu. Szczególne pozdrowienia od trenera dla kibica w czerwonej czapce![]()
Raczej jest to niemożliwe
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 4 gości






