PZU Polfa Pabianice - Lotos Gdynia 86:84

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

gość z Krakowa

Postautor: gość z Krakowa » 14 lutego 2005, 18:18

Szymon pisze::cyk: :cyk: :cyk:

Należało nam sie to zwycięstwo!!!!!!!!!!!!!
A tym wszystkim którzy twierdzą że wygraliśmy tylko dlatego że nie grała Dydek, przypominam że w naszej drużynie nie mogły zagrać Renia Piestrzyńska, Sylwia Wlaźlak i Marta Błaszczyk! A w kwestii formalnej, to ja też jestem chory a mimo to wystąpiłem w tym meczu :lol: :wink: . Mecz zajebisty był, nasze zawodniczki walczyły jak nigdy!!! Sędziowie jak zwykle ślepi !!! :!!!

Ja to twierdzę.Pójde dalej byście też przegrali bez bólu.Pójde jeszcze dalej i powiem że nie zagraliście wcale o wiele lepiej od nas tyle że mogliście grać pod kosz i zdobywać pewne punkty.A my jak graliśmy pod kosz na początku dostaliśmy bloki od Dużej i na tym się nasza gra podkoszowa skończyła.I trzeba by szukać szczęścia gdzie indziej.I gdyby grała Duża to byście musieli zrobić to samo.A z tego co zobaczyłem w TV na obwodzie ich "super3"i zrobiły wam z waszymi obwodowymi rzeź niewiniątek (Bibrzycka 27 pkt Nolan 26 Powell 16 -biorąc pod uwagę że wy mogliście się skupić w obronie tylko na obwodzie bo lotos nie grał pod kosz a my musieliśmy bronić i tam i tu co ułatwia zawodniczką obwodowym gre-nocomment).Czyli w normalnych okolicznościach i pod koszem baty od Dydek i na obwodzie baty.

Co do sędziowania.Moim zdaniem było dobre.Ba w ostatniej decydującej minucie nawet gospodarskie(niech Pantelejewa w przyszłosci tak nie fauluje i w takim momencie bo może zepsuć wisiłek drużyny).

Niech chce dzielić skóry na niedźwiedziu ale uważam że Polfa nie zagrozi Wisle w walce o finał.A napewno nie wygra w Krakowie.

Awatar użytkownika
Mytek
Junior
Posty: 2580
Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
Lokalizacja: Poznań!
Kontaktowanie:

Postautor: Mytek » 14 lutego 2005, 18:57

Szymon pisze:
Saletra pisze:Ja jeszcze mam pytanko odnośnie mojego poprzedniego postu...Co w zwiazku zejsciem ze sceny? :?



Już wyjaśniam. To...... koniec!

Jednak jeśli dasz znać że przyjeżdżasz do nas to napewno się zjawię!
Pozdro.



Szymon pisze:Na koniec chciałbym podziękować w imieniu kibiców WŁÓKNIARZA PABIANICE wszystkim forumowiczom za gratulacje i ciepłe słowa!
DZIĘKI !!!!!


to juz jest koniec szymona na tym forum( :?: :shock: ) oraz w Pabianickiej hali :?: :?: :shock: :shock: [/quote]
reloaded :]

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 14 lutego 2005, 19:10

Nie no , z forum jeszcze nie uciekam, za dużo tu znajomych.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 14 lutego 2005, 19:26

Szymon pisze: Szanować ludzi z Gdyni nie będę NIGDY!!! Właśnie za te ich przyspiewki. Znaleźli się mieszkańcy z "wielkiej" metropoli. Dziwne że Tobie to nie przeszkadza gdy jakieś sledzie obrażają Pabianice?


zaintrygowany tą tematyką postanowiłem zrobić swoisty ranking (tak z ciekawości i z przymrużeniem oka) ranking PLKK:

GDYNIA
MIASTO POWIATOWE
ludność: 251 700

PABIANICE
MIASTO POWIATOWE
ludność: 75 700

KRAKÓW
MIASTO WOJEWÓDZKIE
ludność: 740 500

POLKOWICE
MIASTO POWIATOWE
ludność: 22 900

BRZEG
MIASTO POWIATOWE
ludność: 40 000

POZNAŃ
MIASTO WOJEWÓDZKIE
ludność: 580 000

GORZÓW WIELKOPOLSKI
MIASTO WOJEWÓDZKIE
ludność: 126 000

ŁÓDŹ
MIASTO WOJEWÓDZKIE
ludność: 793 000

OSTRÓW WIELKOPOLSKI
MIASTO POWIATOWE
ludność: 74 900

CHEŁM
MIASTO POWIATOWE
ludność: 70 300

MuFa
Żak
Posty: 431
Rejestracja: 16 listopada 2004, 23:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: MuFa » 14 lutego 2005, 22:31

A buuuuu na przedostatnim miejscu pod wgledem wielkosci metropolii :lol: hehe

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 14 lutego 2005, 23:33

Kluczem do wygranej z Lotosem Gdynia była nasza obrona. W tym elemencie nie było u nas słabego ogniwa. W końcu byłyśmy zespołem - tak Agnieszka Jaroszewicz opowiada o zwycięstwie nad niepokonanym dotąd mistrzem Polski

To była sensacja kolejki, a kto wie, czy nawet nie całego sezonu. Gdynianki, które ostatni raz przegrały w lidze 28 kwietnia, musiały uznać wyższość PZU Polfy Pabianice. Jedną z najlepszych zawodniczek tego spotkania była pabianicka skrzydłowa Agnieszka Jaroszewicz.

Przemysław Iwańczyk: Wasi kibice aż pięć lat czekali na tak spektakularne zwycięstwo.

Agnieszka Jaroszewicz: Przyznaję, takie wygrane zdarzają nam się zbyt rzadko. To właśnie dlatego tak się cieszyłyśmy. Wygrać pierwszy raz po pięciu latach to jest coś. Nie ukrywam, że wykorzystałyśmy nieobecność Małgorzaty Dydek. Kiedy rywal gra bez tak klasowej zawodniczki, łatwiej wspiąć się na wyżyny.

Wygraną z Lotosem potwierdziłyście, że opinie o kryzysie w PZU Polfie nie są zgodne z prawdą.

- Nie było żadnego kryzysu. W końcu zagrałyśmy tak, jak robimy to na treningach. Dobra obrona okazała się kluczem do zwycięstwa. Gdynianki były zaskoczone.

Pani była jedną z najlepszych na boisku.

- Nie było jednej, która by się wyróżniła w szczególny sposób. Każda z nas miała dobre momenty. Kiedy na przykład ja przejmowałam na siebie najważniejsze obowiązki, koleżanki miały więcej swobody. Jeszcze raz podkreślam, jak ważna była nasza obrona. W tym elemencie nie było u nas słabego ogniwa. W końcu byłyśmy zespołem. Nawet jeśli którejś z nas coś nie wychodziło, naprawiałyśmy te błędy. To nas poprowadziło do wygranej.

Na ile pomogła Wam obecność Brazylijki, która przebojem wdarła się do Waszej drużyny?

- Karla była wielkim zaskoczeniem dla gdynianek. Szczególnie jej rzuty za trzy punkty. Szczerze mówiąc, my też nie spodziewałyśmy się, że można trafiać do kosza z pierwszej piłki z ponad ośmiu metrów. Czasem bywamy zaskoczone niektórymi jej rozwiązaniami, zwłaszcza niekonwencjonalnymi podaniami. Z każdym treningiem będzie jeszcze lepiej. Brazylijka jest naprawdę znaczącym wzmocnieniem.

Po takim spotkaniu czas chyba określić plany na ten sezon. Miejsce niższe niż drugie chyba nie wchodzi w rachubę.

- Przede wszystkim trzeba robić swoje, czyli do każdego spotkania podchodzić tak, jak do niedzielnego. Myślę, że można już myśleć o konfrontacji z Wisłą Kraków w drugiej rundzie play off. Musimy dojść do ścisłego finału, w którym zagramy z Lotosem o złoto. Ale nie można też wybiegać zbyt daleko, bo nasza niedzielna wygrana tak naprawdę jeszcze o niczym nie świadczy.

Rozmawiał Przemysław Iwańczyk Gazeta Wyborcza

Opinia prezesa klubu

Jacek Stępniewski, prezes MTK Pabianice: Przede wszystkim bardzo się cieszymy, że po pięciu latach udało nam się pokonać odwiecznego rywala Lotos Gdynia. Po meczu pogratulowałem wygranej całemu zespołowi. Według mnie życiowe spotkanie rozegrała Agnieszka Jaroszewicz, dla której jestem pełen uznania. Dobrze zaprezentowała się Karla da Costa. Przed meczem byłem pełen niepokoju o formę Brazylijki, ale po ostatniej syrenie okazało się, że jej transfer był konieczny. Wierzę, że z każdym tygodniem Karla będzie grać coraz lepiej. Należy pamiętać, że w naszym zespole trenuje dopiero od dwóch tygodni. Imponuje mi jej przegląd sytuacji na boisku oraz niekonwencjonalne podania. Widzę, że zespół ostatnio naprawdę walczy. Jeżeli będziemy grać w pozostałych spotkaniach z podobnym zaangażowaniem jak z Lotosem to nawet gorszy wynik zostanie przyjęty jako sukces. Wtedy przegrać po walce nie będzie dyshonorem.


Obrazek

Waldi
Kadet
Posty: 1488
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 14:42

Postautor: Waldi » 15 lutego 2005, 00:29

gość z Krakowa pisze:
Szymon pisze::cyk: :cyk: :cyk:

Należało nam sie to zwycięstwo!!!!!!!!!!!!!
A tym wszystkim którzy twierdzą że wygraliśmy tylko dlatego że nie grała Dydek, przypominam że w naszej drużynie nie mogły zagrać Renia Piestrzyńska, Sylwia Wlaźlak i Marta Błaszczyk! A w kwestii formalnej, to ja też jestem chory a mimo to wystąpiłem w tym meczu :lol: :wink: . Mecz zajebisty był, nasze zawodniczki walczyły jak nigdy!!! Sędziowie jak zwykle ślepi !!! :!!!

Ja to twierdzę.Pójde dalej byście też przegrali bez bólu.Pójde jeszcze dalej i powiem że nie zagraliście wcale o wiele lepiej od nas tyle że mogliście grać pod kosz i zdobywać pewne punkty.A my jak graliśmy pod kosz na początku dostaliśmy bloki od Dużej i na tym się nasza gra podkoszowa skończyła.I trzeba by szukać szczęścia gdzie indziej.I gdyby grała Duża to byście musieli zrobić to samo.A z tego co zobaczyłem w TV na obwodzie ich "super3"i zrobiły wam z waszymi obwodowymi rzeź niewiniątek (Bibrzycka 27 pkt Nolan 26 Powell 16 -biorąc pod uwagę że wy mogliście się skupić w obronie tylko na obwodzie bo lotos nie grał pod kosz a my musieliśmy bronić i tam i tu co ułatwia zawodniczką obwodowym gre-nocomment).Czyli w normalnych okolicznościach i pod koszem baty od Dydek i na obwodzie baty.

Co do sędziowania.Moim zdaniem było dobre.Ba w ostatniej decydującej minucie nawet gospodarskie(niech Pantelejewa w przyszłosci tak nie fauluje i w takim momencie bo może zepsuć wisiłek drużyny).

Niech chce dzielić skóry na niedźwiedziu ale uważam że Polfa nie zagrozi Wisle w walce o finał.A napewno nie wygra w Krakowie.


Gościu, czy aby na pewno jesteś z Krakowa, kibicu... Lotosu? Po co wprowadzasz zamęt podszywając się pod kogoś innego? Czyżby na forum olejowym było tak nudno?

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 15 lutego 2005, 07:42

Rozmowa z Krzysztofem Koziorowiczem
(15 Lutego 2005)

Przegrywając w Pabianicach z PZU Polfą 84:86 koszykarki Lotosu Gdynia poniosły pierwszą porażkę w tym sezonie Torell Basket Ligi. Dla Krzysztofa Koziorowicza, trenera mistrzyń Polski, to wydarzenie nie lada. To dopiero jego trzecia ligowa przegrana w ponadtrzyletnim okresie prowadzenia mistrzowskiego teamu z Gdyni.

- Na pewno wolałbym wygrywać - mówi "Kozioł". - To mogło się zdarzyć, ale nie musiało. Nasza porażka w Pabianicach nie jest wielką sensacją, bo wystąpiliśmy bez Małgosi Dydek pod koszami. Mamy raptem dwie, trzy wysokie koszykarki. W takim wypadku, szczególnie przy braku Małgosi, mamy olbrzymie problemy. Tym bardziej, że Polfa ma trzy bardzo doświadczone, dobrze grające podkoszowe zawodniczki: Rumunkę Gabrielę Tomę, Słowaczkę Leonę Krystofovą oraz Elę Trześniewską. To zadecydowało o naszej porażce.

- Brak "Ptysia" jedynym powodem porażki?
- Te zawody mogliśmy mimo wszystko wygrać. Pabianiczanki miały troszkę więcej szczęścia. Gdyby Gosia wystąpiła, na pewno byłoby nam łatwiej, ale nie było potrzeby ściągania chorej zawodniczki z łóżka na mecz, który o niczym nie rozstrzygał. Stawką był tylko prestiż.
- W roli trenera gdyńskich koszykarek przegrywa pan mecze ligowe bardzo, ale to bardzo rzadko. Jak przyjął pan to niecodzienne wydarzenie? Czy to jest wytyczna do tego, jak należy prowadzić drużynę w następnych meczach? Jak ma grać, by nie przegrywać?
- Ten mecz pokazał to, co wiemy od dawna. Mamy bardzo, bardzo silny obwód. Moim zdaniem, jest to ścisła czołówka Europy. Nasze obwodowe zdobyły w Pabianicach około 70 punktów z 84. W drużynie przeciwnej zdobycze podzieliły się po czterdzieści kilka parę na obwód i zawodniczki podkoszowe. Wiadomo, że przy obecności Małgosi łatwiej gra się Ewelinie Kobryn, łatwiej gra się w przymusowej roli silnej skrzydłowej, Tani Troinie czy Oli Chomać. Nasz trzon jest dość ułożony. Cztery doświadczone zawodniczki i młodzież, która wypełnia luki. W przypadku nieobecności jednej z koszykarek stanowiących szkielet, nasz zespół sporo traci.


Autor: Kryst. Glos Wybrzeza

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 15 lutego 2005, 08:36

No i wszystko rozbiło się o nieobecność Gosi hehe. Powiem szczerze, że rzeczywiście pod koszem był widoczny jej brak, tylko ze juz nie raz graliśmy przeciwko Lotosowi w którym Dydek nie grała i... Lotos wygrywał. Tym bardziej się cieszę, że wreszcie to MY mieliśmy trochę szczęścia (że Dydek się rozchorowała) i to MY wygraliśmy ten mecz.

Do "gościa z Krakowa": powiem ci jedno. W tym meczu istniały tylko trzy zawodniczki Lotosu. Powiem ci więcej - trzema zawodniczkami jak widać w Pabianicach nie da się wygrać meczu. A to że nie było Dydek, no cóż - Lotos miał po prostu wielkiego pecha. :lol:

Rzezi niewiniątek na obwodzie nie było, bo jakbyś zechciał spojrzeć na statystyki zobaczyłbyś kiepską, a może wręcz żenująco kiepską 22 procentową skuteczność w rzutach za 3 pkt. Biba 3/10 za 3 - 30%, Nolan 1/6 za 3 17%.

Gdynanin

Postautor: Gdynanin » 15 lutego 2005, 12:15

"Odchorowałem porażkę" więc się włącze do dyskusji.Polfa wygrała zasłużenie ponieważ grała bardziej zespołowo.Co prawda zwycięstwo bez Gochy moze smakowac jak seks z Mirian niby fajna laska ale jednak to nie to samo :wink: :wink: :wink:.
Najbardziej w Polfie podobala mi si ta brazylijska rozgrywajaca.Widzi wszystko ,super rzut za trzy gdyby jeszcze miala ciag na kosz bylaby to absolutna klasa swiatowa.
Najwiekszy blad Lotosu to brak gry do srodka.Kobryn nie slabsza od srodkowych z Pabianic.Chomac nie dostala ani jednej pilki pod kosza kilka razy byla w dobrej pozycji.Trener mowi ze sie cieszy z gry mlodszych zawodniczek a dla mnie pod tym wzgledem to mecz straconejszansy

Ciekawi mnie polfinal Krakow vs Pabianice.JEDNO JEST PEWNE JUZ PO POLFINALE BEDZIEMI MIEC PIERWSZEGO WIELKIEGO PRZEGRANEGO NASZEJ LIGI.

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 15 lutego 2005, 16:07

Hersi pisze:Rozmowa z Krzysztofem Koziorowiczem
(15 Lutego 2005)

- Na pewno wolałbym wygrywać - mówi "Kozioł". - .... podkoszowe zawodniczki: Rumunkę Gabrielę Tomę, Słowaczkę Leonę Krystofovą oraz Elę Trześniewską. To zadecydowało o naszej porażce.



Jasne.... :twisted: . a świstak siedzi i zawija w sreberka :lol:



Waldi pisze:Gościu, czy aby na pewno jesteś z Krakowa, kibicu... Lotosu? Po co wprowadzasz zamęt podszywając się pod kogoś innego? Czyżby na forum olejowym było tak nudno?


Widzisz Waldi, to jest tak jak pisał bodajże Mikey. Oni są odważni tylko zza klawiatury i nic wiecej. Ciągle tylko knują aby wprowadziś u nas zamęt i bajzel!! A później co niektórzy sie dziwią dlaczego ich nie lubimy.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 15 lutego 2005, 21:05

"Gosciu z Krakowa" jestes z Krakowa?? zapraszam na sektor kibiców dopingujacych a jesli tym sie nie zajmujesz to chetnie poznam 2 osobę z Krakowa ktora udziela sie na kkforum. Znaleśc mnie nie trudno :) a jesli nie Ty mnie to ja Ciebie. A jesli sie nie pokazesz i nie przedstawisz to wszyscy tutaj beda miec jasnosc o co w tym chodzi.

Bez pozdrowien. Do odebrania Kraków Reymonta 22 Hala Wisły :twisted:
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

osesek

Postautor: osesek » 15 lutego 2005, 22:04

Marco proponuję przeprowadzić kontrolę wchodzących na halę pod kolumnadą :lol: :wink:

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 15 lutego 2005, 23:45

Seba pisze:Myślę Szymon, że wcześniej jednak będzie okazja do spotkania z Saletrą ;)


Hehe no wlasnie niezapomniane derby :) :wink: Prawdziwy pojedynek tytanów :) :wink:

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 17 lutego 2005, 19:17

i bardzo dobrze , że Lotos przegrał
może teraz się dziewczyny wezmą do pracy :lol:


Ala pokazała , że jest najlepsza w zespole


i ta nowa koszykarka bardzo dobrze grała :D


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości