Rzeczywiście, jak chodzi o jutrzejsze mecze sęk polega na tym, że idealny dla polskich kibiców przebieg wydarzeń zakłada porażki gospodarzy wszystkich czterech spotkań... Mało prawdopodobne, ale wszystko w sporcie jest w stanie się wydarzyć

Największe szanse daję jutro Lotosowi, najmniejsze Gambrinusowi (na papierze może być nawet silniejszy od Bourges, ale w przeciwieństwie to Francuzek zespół ten średnio swój potencjał wykorzystuje... a Bourges u siebie gromi wszystkie przeciwniczki i myślę, że jutro też tak się stanie, chociaż chciałbym się mylić).
Daję Lotosowi duże szanse jutro bo ma po swojej stronie tak klasową zawodniczkę jak Catchings. Fenerbahce ma co prawda Smith, która jest także niesamowita, ale mniej wszechstronna – i to może zaważyć o losach meczu, co pokazała końcówka w piątek.
Żeby jednak uzyskać upragniony awans, jest potrzebny wkład nie tylko Tamiki a całego zespołu. Jak dla mnie kluczowe role mogą odegrać:
Lecia – po kontuzji Podrug na pewno spędzi wiele minut na parkiecie. Jak dla mnie to właśnie jej wkład w piątkowy mecz najbardziej przechylił szalę na naszą korzyść. Gdyby tylko Magda była trochę równiejsza... Liczę na to, że jutro znów walnie przyczyni się do zwycięstwa.
Matovic – o ile Ivana jest znakomita w ataku, o tyle musi w końcu wziąć się w garść i zagrać poprawnie w obronie. Szalenie istotne będzie jutro powstrzymanie Yilmaz, co do tej pory średnio się jej udawało. A jej zbiórki (czy raczej ich brak) pozostawię bez komentarza. Mam nadzieję, że jutro będzie się wyróżniać w statystykach nie tylko punktami, ale i zbiórkami.
Beard – jeśli Alana pokaże pełnię swoich możliwości w ataku to szanse na zwycięstwo będą zdecydowanie większe. Rozumiem, że w ubiegłym tygodniu problemy z kostką utrudniały jej grę, może zdekoncentrowały ją, i stąd niewiele jej punktów. Ale jeśli Beard chce udowodnić, że jest naprawdę klasową zawodniczką, to musi jutro do tradycyjnie dobrej obrony dodać dobrą grę w ataku – bo po tym się poznaje liderki, że w decydujących momentach potrafią wziąć odpowiedzialność na swoje barki i spisać się zarówno w jednym, jak i w drugim elemencie.
Co do Wisły... Myślę, że jeśli wykorzysta cały swój potencjał to powinna spokojnie wygrać. Problem w tym, że do tej pory ten potencjał jest wciąż niewykorzystany... Mam nadzieję, że wszystkie zawodniczki zagrają na swoim poziomie i każda coś wniesie do tego meczu. Według mnie kluczowa będzie postawa Dupree. W ostatnich dwóch meczach Candice nie pokazała pełni swoich umiejętności, liczę na to że uczyni to jutro. Podobnie Canty i Marta mogą przechylić szalę zwycięstwa na stronę Wisły. I coś czuję że niebagatelną rolę może odegrać Pałka.
A, i jeszcze jedno – jeśli Downar-Zapolski rzeczywiście chce ten mecz zwyciężyć, to niech ograniczy pobyt Doris na boisku do minimum
