przemoe pisze:Powinni tego zabronić.
AZS grał dno.
Wisła grała dno.
Energa grała dno.
Lotos grał dno.
Różnica polegała na tym, że Lotosowi i Wiśle zachciało się pograć te 15 minut.
Naprawdę jak to ma być promocja koszykówki to olaboga...
Widziałem drugą połowę Wisły - tam Ewka i Dupree robiły co chciały, Skera se czasem rzuciła po zasłonie. Anosike zagubiona jak dziecko we mgle, w ogóle w obronie AZS nie bardzo wiedział co robi, ktokolwiek by nie był na boisku. W ataku tak samo - bez pomysłu, a przecież na strefę trójki to powinna być dobra broń, a tu nawet pozycji na obwodzie nie było. Potem już nikomu się grać nie chciało. Aha z relacji zasłyszanej - Holdsclaw w pierwszej połowie rzuciła airballa.
U nas w pierwszej połowie chaos niesamowity z obu stron. Do tego cudaczne gwizdanie Trawickiego i Kariny, którzy naprawdę nie kumam co robili na boisku. Ogarniały tylko Matović i Catch. Po drodze Łysy skasował dacha od Karinki. Potem było bardzo dziwnie, bo Toruń z przerwy wyszedł jak nasze już czekały na boisku po rozgrzewce, więc Łysy jakąśtam piątkę wystawił z marszu. Za chwilę Moore spadła za 5 fauli a Łysy przysnął przy linii. Trawicki poczekał 30 sekund po czym dał dacha ławce bo trenerowi nie chciało się wyznaczyć piątej zawodniczki do gry. Zasadniczo więc polewka była niezła, potem w 4q już też nikomu się grać nie chciało a w końcówce jeszcze z milion fauli odgwizdali.
Mam nadzieję, że jutro obie drużyny podejdą poważnie do meczu i coś zagrają, bo jeszcze jeden taki mecz i na ligę przyjdzie potem z 50 osób.
Mowilem ze ten puchar to o kant d...Skoro nikomu sie nie chcialo grac to po co to rozgrywac wogole. Moze trzeba zmienic termin albo cos niewiem. A najlepiej to wogole zlikwidowac w cholere.



