XXII kolejka FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp. - Tęcza Leszno
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
XXII kolejka FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp. - Tęcza Leszno
g. 18.00
Na parkiecie krew czy finezja?
Kamil Siałkowski
Z nadzieją, że będzie to jednak mecz koszykówki, a nie „mordobicie”, zapraszamy na sobotni pojedynek z Dudą Leszno. - Rywal gra agresywnie, na dużej ambicji. Dlatego zdołał pokonać u siebie Wisłę. Będziemy przygotowani na wielką walkę, na pewno nie damy się zaskoczyć - mówi trener Maciejewski. Początek meczu i naszej relacji na żywo w sobotę o 18.
Właśnie pojedynki z Lesznem to były dla gorzowianek najgorętsze akcenty poprzedniego sezonu. Mocne tarcia mieliśmy w fazie zasadniczej. Później w serii pojedynków o brązowe medale też było ciekawie, ale ostatecznie to ekipa KSSSE AZS PWSZ wygrała trzy mecze, a rywalki z Leszna tylko jeden. - Przed sobotnim spotkaniem oglądałem nie tylko spotkania Dudy z Wisłą [w Lesznie 86:80 wygrały gospodynie - przyp. red.] czy jatkę z Polkowicami [było 87:78 dla CCC - przyp. red.] z tego sezonu. Odświeżyłem sobie także wspomnienia z brązowego sezonu. Leszno ciągle gra podobnie, pomysł na basket się nie zmienił. Tylko trener Krysiewicz wymienił wykonawców - opowiada szkoleniowiec gorzowskich koszykarek Dariusz Maciejewski.
Najgroźniejsi leszczyńscy „wykonawcy” to wciąż Edyta Krysiewicz i od tego sezonu groźny strzelec Ashley Shields. Amerykanka rzuca średnio 19 punktów na mecz (z Wisłą zdobyła aż 25 punktów!). Siła rażenia Dudy mocno wzrosła właśnie po przyjściu Shields. Co ciekawe, Amerykanka zadebiutowała w spotkaniu z… Gorzowem, w październiku ub. roku wrzuciła nam 21 „oczek”. Gdy dołożymy do tego błyskotliwą Martynę Koc, a także dwie eksgorzowianki Aleksandrę Drzewińską i Joannę Czarnecką, powstanie zespół, który dla KSSSE AZS PWSZ może być naprawdę groźny.
Tym bardziej, że w gorzowskiej ekipie nadal mają problemy ze zdrowiem. Kapitan Justyna Żurowska zagra w sobotę z Lesznem tylko wtedy, gdy będzie na to gotowa w stu procentach. Wciąż plecy bolą amerykańską podkoszową Lindsay Taylor. - Wierzę, że w najbliższym meczu będą miał do dyspozycji choć jedną z nich - kończy trener Maciejewski.
W zakładce Multimedia rozmowa ze szkoleniowcem gorzowianek i nasza relacja na żywo (w porze meczu).
http://www.gorzow24.pl/sport/19-koszyko ... nezja.html
Na parkiecie krew czy finezja?
Kamil Siałkowski
Z nadzieją, że będzie to jednak mecz koszykówki, a nie „mordobicie”, zapraszamy na sobotni pojedynek z Dudą Leszno. - Rywal gra agresywnie, na dużej ambicji. Dlatego zdołał pokonać u siebie Wisłę. Będziemy przygotowani na wielką walkę, na pewno nie damy się zaskoczyć - mówi trener Maciejewski. Początek meczu i naszej relacji na żywo w sobotę o 18.
Właśnie pojedynki z Lesznem to były dla gorzowianek najgorętsze akcenty poprzedniego sezonu. Mocne tarcia mieliśmy w fazie zasadniczej. Później w serii pojedynków o brązowe medale też było ciekawie, ale ostatecznie to ekipa KSSSE AZS PWSZ wygrała trzy mecze, a rywalki z Leszna tylko jeden. - Przed sobotnim spotkaniem oglądałem nie tylko spotkania Dudy z Wisłą [w Lesznie 86:80 wygrały gospodynie - przyp. red.] czy jatkę z Polkowicami [było 87:78 dla CCC - przyp. red.] z tego sezonu. Odświeżyłem sobie także wspomnienia z brązowego sezonu. Leszno ciągle gra podobnie, pomysł na basket się nie zmienił. Tylko trener Krysiewicz wymienił wykonawców - opowiada szkoleniowiec gorzowskich koszykarek Dariusz Maciejewski.
Najgroźniejsi leszczyńscy „wykonawcy” to wciąż Edyta Krysiewicz i od tego sezonu groźny strzelec Ashley Shields. Amerykanka rzuca średnio 19 punktów na mecz (z Wisłą zdobyła aż 25 punktów!). Siła rażenia Dudy mocno wzrosła właśnie po przyjściu Shields. Co ciekawe, Amerykanka zadebiutowała w spotkaniu z… Gorzowem, w październiku ub. roku wrzuciła nam 21 „oczek”. Gdy dołożymy do tego błyskotliwą Martynę Koc, a także dwie eksgorzowianki Aleksandrę Drzewińską i Joannę Czarnecką, powstanie zespół, który dla KSSSE AZS PWSZ może być naprawdę groźny.
Tym bardziej, że w gorzowskiej ekipie nadal mają problemy ze zdrowiem. Kapitan Justyna Żurowska zagra w sobotę z Lesznem tylko wtedy, gdy będzie na to gotowa w stu procentach. Wciąż plecy bolą amerykańską podkoszową Lindsay Taylor. - Wierzę, że w najbliższym meczu będą miał do dyspozycji choć jedną z nich - kończy trener Maciejewski.
W zakładce Multimedia rozmowa ze szkoleniowcem gorzowianek i nasza relacja na żywo (w porze meczu).
http://www.gorzow24.pl/sport/19-koszyko ... nezja.html
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
A leszno zagra chyba bez White ... wiec sily wyrownane
a jednak musze przyznac ze troche przesada z tym "mordobiciem" niech ktos tam u was wrzuci na luz
bo jak wszyscy nas o to oskarzali to wiadomo wszystko spadalo na Makowska a teraz hmmm kogo my mamy z takich fighterow co szukaja zaczepki? odpowiadam nikogo...
a przytoczenie meczu z Polkowicami to wiecie tu sa innne zasady i inne niesnaski
a przytoczenie meczu z Polkowicami to wiecie tu sa innne zasady i inne niesnaski
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
-
Longerinho
- Młodzik
- Posty: 528
- Rejestracja: 19 lutego 2007, 16:40
- Lokalizacja: .:Leszno:.
- Kontaktowanie:
Bez White i Shields w Gorzowie?
Kolejny trudny egzamin czeka koszykarki PKM Duda Super-Pol Leszno. Nasze panie w sobotę zmierzą się z bardzo dobrze grającą ekipą KSSSE AZS PWSZ Gorzów. Zadanie może być tym trudniejsze, że nie wykluczone, że leszczynianki zagrają w tym meczu bez Amerykanek.
W meczu z Wisłą kontuzji nogi doznała White. Rehabilitacja się cały czas przedłuża. Silna skrzydłowa zza oceanu wciąż uskarża się na ból.
W zespole jest jeszcze jeden amerykański problem. Nie dotyczy on kontuzji, ale raczej sfery psychicznej.
Ashley Shields została bowiem poinformowana, że zmarł jej ktoś bliski z rodziny. Jeszcze w czwartek Amerykanka nikomu o tym nie powiedziała. Coś złego podejrzewał trener Krysiewicz, który zauważył, że podczas wieczornego treningu Shields nie jest sobą.
- Dziś już wiemy, że zmarł jej ktoś z rodziny. Nie wiem więc jak Amerykanka zniesie to psychicznie i czy będzie w stanie zagrać w Gorzowie. Nie zagra chyba też White. Sytuacja kadrowa więc mocno się nam komplikuje - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener PKM Duda Super-Pol Leszno.
W Gorzowie jednak zespołu z Leszna bardzo się obawiają. Wie o tym szkoleniowiec leszczyńskiego zespołu.
- Będziemy grać tymi zawodniczkami, które będą do tego gotowe. Z doniesień prasowych widać, że trener Maciejewski się nas obawia, a skoro się nas tam boją, to jest dobrze. Gorzów na pewno jest w naszym zasięgu. Liczę na taką samą ambitną i pełną poświęcenia grę jak w meczu z Wisłą - dodaje Krysiewicz.
W grodzie nad Wartą też mają problemy. Pod znakiem zapytania stoi udział w tym meczu Lindsay Taylor i Justyny Żurowskiej.
Zespół z Leszna nie przewiduje wcześniejszego treningu w Gorzowie. Pojedzie na ten mecz w dniu spotkania, które rozpocznie się w sobotę, 21 lutego o godzinie 18.00.
www.panorama.media.pl
Kolejny trudny egzamin czeka koszykarki PKM Duda Super-Pol Leszno. Nasze panie w sobotę zmierzą się z bardzo dobrze grającą ekipą KSSSE AZS PWSZ Gorzów. Zadanie może być tym trudniejsze, że nie wykluczone, że leszczynianki zagrają w tym meczu bez Amerykanek.
W meczu z Wisłą kontuzji nogi doznała White. Rehabilitacja się cały czas przedłuża. Silna skrzydłowa zza oceanu wciąż uskarża się na ból.
W zespole jest jeszcze jeden amerykański problem. Nie dotyczy on kontuzji, ale raczej sfery psychicznej.
Ashley Shields została bowiem poinformowana, że zmarł jej ktoś bliski z rodziny. Jeszcze w czwartek Amerykanka nikomu o tym nie powiedziała. Coś złego podejrzewał trener Krysiewicz, który zauważył, że podczas wieczornego treningu Shields nie jest sobą.
- Dziś już wiemy, że zmarł jej ktoś z rodziny. Nie wiem więc jak Amerykanka zniesie to psychicznie i czy będzie w stanie zagrać w Gorzowie. Nie zagra chyba też White. Sytuacja kadrowa więc mocno się nam komplikuje - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener PKM Duda Super-Pol Leszno.
W Gorzowie jednak zespołu z Leszna bardzo się obawiają. Wie o tym szkoleniowiec leszczyńskiego zespołu.
- Będziemy grać tymi zawodniczkami, które będą do tego gotowe. Z doniesień prasowych widać, że trener Maciejewski się nas obawia, a skoro się nas tam boją, to jest dobrze. Gorzów na pewno jest w naszym zasięgu. Liczę na taką samą ambitną i pełną poświęcenia grę jak w meczu z Wisłą - dodaje Krysiewicz.
W grodzie nad Wartą też mają problemy. Pod znakiem zapytania stoi udział w tym meczu Lindsay Taylor i Justyny Żurowskiej.
Zespół z Leszna nie przewiduje wcześniejszego treningu w Gorzowie. Pojedzie na ten mecz w dniu spotkania, które rozpocznie się w sobotę, 21 lutego o godzinie 18.00.
www.panorama.media.pl
Leszno naszym miastem , Tęcza naszym klubem
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Sobota, godz. 18 - znów wielkie koszykarskie granie w hali PWSZ
- Jestem przekonany, że walczące na granicy faulu Leszno wie o naszych kłopotach i jedzie do Gorzowa wygrać - przewiduje trener Dariusz Maciejewski. Po kilku tygodniach przerwy, w sobotę znów zapraszamy na wielką grę w hali PWSZ.
Do końca sezonu zasadniczego drużynie KSSSE AZS PWSZ pozostało jeszcze sześć spotkań. Mamy w nich wywalczyć drugie miejsce w tabeli - wyprzedzić Lotos Gdynię będzie już bardzo trudno, ale Wisła Kraków musi być za nami - i przystąpić do fazy play-off z bardzo uprzywilejowanej, drugiej pozycji. Jak to zrobić? Mamy minimalny wentyl bezpieczeństwa, ale najlepiej do niego się nie przyzwyczajać i wygrać wszystko. Tym bardziej, że nie mamy już w terminarzu Gdyni, Krakowa, a czwarte w tabeli Polkowice podejmujemy w domu.
To nie znaczy, że w kalendarzu gorzowskiej drużyny nie ma trudnych spotkań. Jedno z nich właśnie przed nami. W sobotę o godz. 18 w hali PWSZ przy ul. Chopina zagramy z Dudą Super Pol Leszno. Nie będzie łatwo... i bardzo dobrze. KSSSE AZS PWSZ po zmianach kadrowych czeka na poważne granie, na materiał poglądowy, z którego będzie można wyciągnąć wnioski na przyszłość. Przecież właśnie w tym składzie mamy niedługo postawić się w walce o wielki finał Wiśle i Lotosowi. Choćby dlatego ktoś powinien nas już teraz zmusić do maksymalnego wysiłku, nawet postawić pod ścianą. Właśnie Leszno stać na wielkie granie.
Duda miała marny początek sezonu. Porażki, konflikty w klubie, przykre rozstania z kilkoma zawodniczkami. To dla Leszna jest już jednak czas przeszły. Nasze najbliższe rywalki strasznie biły się u siebie z Polkowicami, gdzie jeszcze przegrały. Potem jednak przyszedł super mecz z Wisłą Kraków i zwycięstwo 86:80. - To nie był przypadek - opowiadał trener gorzowskiej drużyny Dariusz Maciejewski, który widział oba spotkania. - Duda zagrała naprawdę bardzo dobre zawody. Pokazała swój styl, czyli straszną walkę, momentami wręcz, aż poleje się krew. Na takie starcie musimy się nastawić w sobotę. Byłbym spokojniejszy, gdyby nie nasze problemy zdrowotne.
Którą to już młodość przeżywa 39-letnia rozgrywająca Dudy Edyta Krysiewicz, żona trenera? Świetnie czuje się w Polsce Ashley Shields, liderka Leszna i najlepszy strzelec ekstraklasy (średnio 19 pkt). Potrafi również walczyć nowy nabytek Leszna - mierząca 180 cm skrzydłowa z USA Detrina White. Gdy dodamy do tego niesamowicie zmotywowane byłe koszykarki KSSSE AZS PWSZ - Aleksandrę Drzewińską i Joannę Czarnecką - mamy pełny obraz rywala w wysokie formie, którego mamy pokonać w sobotę.
Tydzień temu wygraliśmy z Dudą w Gdyni w ćwierćfinale Pucharu Polski 79:64, ale do tego wyniku lepiej się nie przywiązywać. W lidze gra idzie o zupełnie inną stawkę. Wtedy, już w pierwszej kwarcie, skręciła kostkę Justyna Żurowska. Czy zagra w sobotę? - Robię wszystko, aby wyjść na boisko - zapewniła nasza kapitan, cały czas intensywnie lecząca swoją nogę. W składzie powinna się też znaleźć narzekająca na bóle pleców Lindsay Taylor. Zabraknie więc tylko Kateriny Zohnovej (jej złamana ręka zrasta się w ekspresowym tempie). - Rywal wie co nam dolega i na pewno spróbuje to wykorzystać - zakończył trener Maciejewski. - My też jednak mamy swoje atuty. Dobre przygotowanie do meczu, coraz lepszą, ciężko pracującą Nicki Anosike i naszą wspaniałą publiczność. Leszno jeszcze nigdy w Gorzowie z nami nie wygrało. Wierzę, że w sobotę ta świetna passa się nie skończy.
PS (Jak sie ma wytluszczone zdanie do mojego motta - wypowiedzianego przez DM
).
- Jestem przekonany, że walczące na granicy faulu Leszno wie o naszych kłopotach i jedzie do Gorzowa wygrać - przewiduje trener Dariusz Maciejewski. Po kilku tygodniach przerwy, w sobotę znów zapraszamy na wielką grę w hali PWSZ.
Do końca sezonu zasadniczego drużynie KSSSE AZS PWSZ pozostało jeszcze sześć spotkań. Mamy w nich wywalczyć drugie miejsce w tabeli - wyprzedzić Lotos Gdynię będzie już bardzo trudno, ale Wisła Kraków musi być za nami - i przystąpić do fazy play-off z bardzo uprzywilejowanej, drugiej pozycji. Jak to zrobić? Mamy minimalny wentyl bezpieczeństwa, ale najlepiej do niego się nie przyzwyczajać i wygrać wszystko. Tym bardziej, że nie mamy już w terminarzu Gdyni, Krakowa, a czwarte w tabeli Polkowice podejmujemy w domu.
To nie znaczy, że w kalendarzu gorzowskiej drużyny nie ma trudnych spotkań. Jedno z nich właśnie przed nami. W sobotę o godz. 18 w hali PWSZ przy ul. Chopina zagramy z Dudą Super Pol Leszno. Nie będzie łatwo... i bardzo dobrze. KSSSE AZS PWSZ po zmianach kadrowych czeka na poważne granie, na materiał poglądowy, z którego będzie można wyciągnąć wnioski na przyszłość. Przecież właśnie w tym składzie mamy niedługo postawić się w walce o wielki finał Wiśle i Lotosowi. Choćby dlatego ktoś powinien nas już teraz zmusić do maksymalnego wysiłku, nawet postawić pod ścianą. Właśnie Leszno stać na wielkie granie.
Duda miała marny początek sezonu. Porażki, konflikty w klubie, przykre rozstania z kilkoma zawodniczkami. To dla Leszna jest już jednak czas przeszły. Nasze najbliższe rywalki strasznie biły się u siebie z Polkowicami, gdzie jeszcze przegrały. Potem jednak przyszedł super mecz z Wisłą Kraków i zwycięstwo 86:80. - To nie był przypadek - opowiadał trener gorzowskiej drużyny Dariusz Maciejewski, który widział oba spotkania. - Duda zagrała naprawdę bardzo dobre zawody. Pokazała swój styl, czyli straszną walkę, momentami wręcz, aż poleje się krew. Na takie starcie musimy się nastawić w sobotę. Byłbym spokojniejszy, gdyby nie nasze problemy zdrowotne.
Którą to już młodość przeżywa 39-letnia rozgrywająca Dudy Edyta Krysiewicz, żona trenera? Świetnie czuje się w Polsce Ashley Shields, liderka Leszna i najlepszy strzelec ekstraklasy (średnio 19 pkt). Potrafi również walczyć nowy nabytek Leszna - mierząca 180 cm skrzydłowa z USA Detrina White. Gdy dodamy do tego niesamowicie zmotywowane byłe koszykarki KSSSE AZS PWSZ - Aleksandrę Drzewińską i Joannę Czarnecką - mamy pełny obraz rywala w wysokie formie, którego mamy pokonać w sobotę.
Tydzień temu wygraliśmy z Dudą w Gdyni w ćwierćfinale Pucharu Polski 79:64, ale do tego wyniku lepiej się nie przywiązywać. W lidze gra idzie o zupełnie inną stawkę. Wtedy, już w pierwszej kwarcie, skręciła kostkę Justyna Żurowska. Czy zagra w sobotę? - Robię wszystko, aby wyjść na boisko - zapewniła nasza kapitan, cały czas intensywnie lecząca swoją nogę. W składzie powinna się też znaleźć narzekająca na bóle pleców Lindsay Taylor. Zabraknie więc tylko Kateriny Zohnovej (jej złamana ręka zrasta się w ekspresowym tempie). - Rywal wie co nam dolega i na pewno spróbuje to wykorzystać - zakończył trener Maciejewski. - My też jednak mamy swoje atuty. Dobre przygotowanie do meczu, coraz lepszą, ciężko pracującą Nicki Anosike i naszą wspaniałą publiczność. Leszno jeszcze nigdy w Gorzowie z nami nie wygrało. Wierzę, że w sobotę ta świetna passa się nie skończy.
PS (Jak sie ma wytluszczone zdanie do mojego motta - wypowiedzianego przez DM
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
gdyby była White i Ashley grala bez obciazenia to pewnie bysmy to utrzymali i wygrali a poki co mecz trwa i juz nam Gorzow odjezdza ale grac cos wielkiego to chyba nie graja...szkoda straconych 2 pkt .... ehhh
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
- pawelsuch
- Amator
- Posty: 191
- Rejestracja: 31 stycznia 2007, 16:08
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp
- Kontaktowanie:
Piękny mecz:D szkoda ze takie tragiczne wykonanie ale gdyby nie to nie byłoby tyle emocji. Po raz pierwszy widziałem żeby sędziowie bali wyjść się z hali:D To co gwizdali to porażka totalna....
Ci panowie 2 ligę powinni obsługiwać, albo podarować sobie ten zawód.
PS Koledzy z Leszna super bęben;)
Pozdrawiam
Ci panowie 2 ligę powinni obsługiwać, albo podarować sobie ten zawód.
PS Koledzy z Leszna super bęben;)
Pozdrawiam
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Mozarthio pisze:gdyby była White i Ashley grala bez obciazenia to pewnie bysmy to utrzymali i wygrali a poki co mecz trwa i juz nam Gorzow odjezdza ale grac cos wielkiego to chyba nie graja...szkoda straconych 2 pkt .... ehhh
Gdyby grala Katka a Justyna i Lindsay byly w pelnej dyspozycji to nie mielibyscie czego utrzymywac
Takze gdybanie to nie jest dobra rzecz.
A mecz ciezki bardzo, ale super ze potrafimy wygrywac takze wtedy jak nie idzie
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 91 gości