XXII kolejka FGE:TS Wisła Kraków-Cukierki Odra Brzeg
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
XXII kolejka FGE:TS Wisła Kraków-Cukierki Odra Brzeg
21.02.2009 godz. 17.00
Ostatnio zmieniony 24 lutego 2009, 07:19 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
-
Obserwator
- Nowy na forum
- Posty: 82
- Rejestracja: 10 lipca 2008, 14:19
Pogratuluj Wiśle Pucharu Polski!
20 lutego - W sobotnie popołudnie koszykarki Wisły Can-Pack rozegrają pierwsze spotkanie od powrotu z Gdyni, gdzie w miniony weekend wywalczyły Pucharu Polski. Mecz z Cukierkami Odrą Brzeg będzie doskonałą okazją dla wszystkich fanów spod znaku "Białej Gwiazdy" do pogratulowania wiślaczkom sukcesu!
Mistrzynie kraju od powrotu z Gdyni miały kilka dni na spokojny trening i zasłużony odpoczynek. Przypomnijmy, że wcześniej w ciągu nieco ponad tygodnia podopieczne Wojciech Downar-Zapolskiego rozegrały aż pięć spotkań.
Wiślaczki zwyciężyły w czterech z nich, w tym w najważniejszym - w finale Pucharu Polski Eventim Cup z Lotosem PKO BP. To drugie trofeum Wisły Can-Pack w rozgrywkach. Wcześniej krakowianki zdobyły Superpuchar Polski.
W sobotę (godz. 17) mistrzynie kraju zmierzą się we własnej hali w spotkaniu ligowym z Cukierkami Odrą Brzeg. Najbliższe rywalki naszej drużyny zajmują 10. miejsce w tabeli Ford Germaz Ekstraklasy.
O sile zespołu trenera Jarosława Zyskowskiego stanowią w pierwszej kolejności Ofa Tulikihihifo i Amber Petillon. Pierwsza z nich średnio notuje po 13,7 punktu i 5,5 zbiórki na mecz, druga dokłada po 11,8 pkt i 10,7 zb.
(Biuro Prasowe Wisły Can-Pack)
i niemal tradycyjnie już zatytułowana zapowiedź meczu z Brzegiem...
Cukierki na deser koszykarek Wisły
Po triumfie w Pucharze Polski koszykarki Wisły Can-Pack zmierzą się w sobotę (godz. 17) na własnym parkiecie z Cukierkami Odrą Brzeg. Pod znakiem zapytania stoi występ Slobodanki Maksimović.
Po odzyskaniu PP mistrzyniom kraju wróciła pewność siebie. Większość kibiców koszykówki stawiała na gospodynie - Lotos Gdynia, zwłaszcza po przegranej Wisły w Eurolidze i niespodziewanej porażce z Dudą w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet. - W Lesznie miałyśmy jeszcze przed oczami mecz z MKB Sopron. Choć zupełnie inaczej teraz patrzymy na przegraną w pucharach po sukcesie Węgierek w ćwierćfinale z Bourges Basket - podkreśla Dorota Gburczyk, kapitan "Białej Gwiazdy".
Skrzydłowa nie kryła radości po zwycięstwie nad Lotosem. - Nie było nic do stracenia, postawiłyśmy wszystko na jedną kartę. Mamy spory potencjał i wcale nie powiedziałyśmy ostatniego słowa w lidze - dodaje Gburczyk.
Między meczem z Dudą a turniejem pucharowym był tylko jeden dzień przerwy. Nie było czasu na doskonalenie szwankującej obrony. - Każda z nas ma wystarczająco dużo wiedzy i umiejętności, by indywidualne dobre chęci złożyć w jedną całość - zaznaczyła Gburczyk.
W Gdyni kapitan Wisły popisała się trzema rzutami za trzy punkty. - Jak grałam raz na dwa tygodnie, to różnie bywało ze skutecznością. Trzeba zaliczyć kilkanaście meczów pod rząd, by złapać swobodę w grze - tłumaczy Gburczyk.
Wciąż wielką niewiadomą jest forma Chamique Holdsclaw. Amerykanka z Dudą była najskuteczniejszą koszykarką spotkania. W gdyńskim trójmeczu zagrała raptem pięć minut w półfinałowym pojedynku PP z AZS Gorzów. - To wyśmienita koszykarka, niezwykle mądra koszykarsko. Chciała być z drużyną, która wciąż się zgrywa i nie miała lidera na parkiecie - podkreśliła Gburczyk.
Przeciwko Cukierkom najprawdopodobniej nie wystąpi Maksimović. Serbka narzeka bowiem na bolące kolano po meczu z AZS.
Nawet, jeśli mistrzynie Polski wygrają z brzeżankami, sezon zakończą najpewniej na trzeciej pozycji. - Na pierwsze miejsce nie ma szans, drugie jest możliwe przy bardzo sprzyjających wynikach. Nie przejmujemy się tym, bo w poprzednim sezonie wygrałyśmy cztery razy w hali Lotosu - zakończyła skrzydłowa Wisły.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
ann pisze:i niemal tradycyjnie już zatytułowana zapowiedź meczu z Brzegiem...W Gdyni kapitan Wisły popisała się trzema rzutami za trzy punkty. - Jak grałam raz na dwa tygodnie, to różnie bywało ze skutecznością. Trzeba zaliczyć kilkanaście meczów pod rząd, by złapać swobodę w grze - tłumaczy Gburczyk.
Przespałem coś w tym sezonie
A może poprostu nie umiem czytać




-
gulchynsky
- Młodzik
- Posty: 575
- Rejestracja: 18 lutego 2006, 12:58
- Lokalizacja: Łódź
chodzi chyba o to, że jak Doris nie wychodziła w pierwszej piątece i ogólnie mało czasu spędzała na parkiecie to brakowało pewnosci siebie i formy;)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Nie wiem jak Wy , ale ja jakoś postępu nie widzę ...
no ale może mecz w Gdyni to dopiero początek 
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman
-
Roberto930
- Żak
- Posty: 265
- Rejestracja: 07 października 2008, 19:24
- Lokalizacja: BRZEG
ann pisze:chodzi chyba o to, że jak Doris nie wychodziła w pierwszej piątece i ogólnie mało czasu spędzała na parkiecie to brakowało pewnosci siebie i formy;)
Wiesz z całym szacunkiem Ann, ale nie sądze żeby ta wypowiedź to był jakiś utwór literacki w nad którym trzeba szukać głębszego sensu.
W naszym zespole więcej minut od pani kapitan zagrała tylko Ewka, a z czołowych 4 zespołów grających w PLKK: Mieloszyńska, Gajda, Żurowska i Pawlak.
Więc takie bajki niech opowiada Zapolskiemu na dobranoc, a jak jej brakuje minut to jeszcze Wisła II jest, a nawet i III.
A co do dzisiejszego meczu to ... pozostawie to bez komentarza
Wystarczy tylko że Canty rzuciła 1/7 za 2, tak więc pozdrawiam ją wielce i serdecznie, a także koleżanke Szamikłe która wróciła pod Wawel chyba tylko po to by napełnić portfel i wrócić do siebie.




Tedan pisze:A co do dzisiejszego meczu to ... pozostawie to bez komentarza
Wystarczy tylko że Canty rzuciła 1/7 za 2, tak więc pozdrawiam ją wielce i serdecznie, a także koleżanke Szamikłe która wróciła pod Wawel chyba tylko po to by napełnić portfel i wrócić do siebie.
Wróciła bo ma kontrakt a Wisły nie stać, żeby go zerwać. To się nie dziwcie, że posiedzi na ławie, bo nie ma wyjścia. A jak się okaże, że kolanka aż tak boleć nie będą, to jeszcze przychylniejszym okiem spojrzycie na Szamikłę.
przemoe pisze:Tedan pisze:A co do dzisiejszego meczu to ... pozostawie to bez komentarza
Wystarczy tylko że Canty rzuciła 1/7 za 2, tak więc pozdrawiam ją wielce i serdecznie, a także koleżanke Szamikłe która wróciła pod Wawel chyba tylko po to by napełnić portfel i wrócić do siebie.
Wróciła bo ma kontrakt a Wisły nie stać, żeby go zerwać. To się nie dziwcie, że posiedzi na ławie, bo nie ma wyjścia. A jak się okaże, że kolanka aż tak boleć nie będą, to jeszcze przychylniejszym okiem spojrzycie na Szamikłę.
No dzisiaj to wyglądało tragicznie...
Widać było , że gra bo musi ... :/ Niech zdrowieje szybciej, bo w walce o MP jej rola może okazać się kluczowa...
A Boba w tym dresie
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman
ja tylko napiszę tyle, że jeżeli Szamikuła nie jest w pełni sił to niech sobie siedzi na ławce tudzież na trybunach i nie denewruje ludzi swoim snuciem się po parkiecie, bo tego absolutnie bieganiem nazwać nie można.
i jak rzeczyiwście kolana bolą to po jakiego czorta pan "trener" ją wpuszcza na parkiet?
poza tym o meczu nie ma co pisać...
i jak rzeczyiwście kolana bolą to po jakiego czorta pan "trener" ją wpuszcza na parkiet?
poza tym o meczu nie ma co pisać...
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
przemoe pisze:Tedan pisze:A co do dzisiejszego meczu to ... pozostawie to bez komentarza
Wystarczy tylko że Canty rzuciła 1/7 za 2, tak więc pozdrawiam ją wielce i serdecznie, a także koleżanke Szamikłe która wróciła pod Wawel chyba tylko po to by napełnić portfel i wrócić do siebie.
Wróciła bo ma kontrakt a Wisły nie stać, żeby go zerwać. To się nie dziwcie, że posiedzi na ławie, bo nie ma wyjścia. A jak się okaże, że kolanka aż tak boleć nie będą, to jeszcze przychylniejszym okiem spojrzycie na Szamikłę.
pełna zgoda...kontrakt jest kontrakt!
ja liczę że w play offie pokaże na co ja stać i to nie jeden raz!
a trener jest od tego żeby decydować czy ma grać czy siedzieć na ławce...
a mecz słabiuteńki niestety!
WISŁA-MISTRZ POLSKI 2008!!!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości




