XXIII kolejka FGE:Włókniarz Pabianice - MUKS Poznań
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
XXIII kolejka FGE:Włókniarz Pabianice - MUKS Poznań
28.02.2009 godz.18.00
Ostatnio zmieniony 03 marca 2009, 18:37 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
To może być najważniejsza niedziela tego sezonu koszykarskiej ekstraklasy. Jeśli koszykarki PTK pokonają MUKS Poznań, utrzymanie w ekstraklasie stanie się dużo bardziej realne. Jeśli przegrają – szanse spadną niemal do zera...
Trener Sławomir Depta nie będzie mógł skorzystać tylko z usług Katarzyny Szymańskiej, która wciąży leczy kontuzję. Pozostałe zawodniczki mają być gotowe do gry. Szczególnie trudne zadanie czekać będzie przede wszystkim Rashidat Sadiq i Danielle Page. To one mają być odpowiedzialne za powstrzymanie Djenebou Sissoko – czwartej w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodniczek ligi.
- Ona ma niesamowite czucie na deskach, dużo zbiera, wymusza faule. Jeżeli odetniemy ją od zbiórek, to mam nadzieję, że reszta zespołu nie jest na tyle wartościowa, żeby z nami wygrać – mówi Depta.
Trener zdaje sobie sprawę, że po słabym meczu z CCC w Polkowicach, jego koszykarki muszą wspiąć się na wyżyny umiejętności.
- W Polkowicach zespół zagrał źle. Przy stanie 0:9 część zawodniczek stwierdziła chyba, że jest już po meczu. Mam nadzieję, że odpracują to podwójnie w spotkaniu z MUKS-em – dodaje Depta.
Naszym koszykarkom bardzo będzie potrzebny doping kibiców. Spotkanie rozpocznie się w niedzielę, o 17, w pabianickiej hali koszykówki (ul. Grota Roweckiego 3).
http://www.mm.pabianice.pl/aktualnosci, ... index.html
Pabianickich kibiców koszykówki czekają nie lada emocje. W niedzielę o godzinie 17 PTK Aflofarm Vicard zmierzy się w meczu ostatniej szansy z poznańskim MUKS-em. W przypadku przegranej gospodynie do minimum zmniejszą swe szanse w walce o utrzymanie w Ford Germaz Ekstraklasie. Stawką meczu jest także przyszłość pabianickiej koszykówki. Trudno wszak sobie wyobrazić dalsze funkcjonowanie klubu bez ekstraklasowej drużyny.
Po ponad dwumiesięcznej przerwie podopieczne trenera Sławomira Depty znów zagrają przed własną publicznością i bardzo liczą na trzecią, jakże ważną wygraną. Rywal wydaje się w zasięgu beniaminka ligi, który w przerwie zimowej dokonał wzmocnień, pozyskując trzy wartościowe zawodniczki: Szyćko (CCC Polkowice, liga niemiecka), Page (Amerykanka z ligi bułgarskiej) i Sadiq (Nigeryjka, ostatnio grała we Włoszech).
Ostatnie mecze, zwłaszcza ten w Toruniu, pokazały, że pabianiczanki stać na nawiązanie walki z wyprzedzającymi je w tabeli zespołami. Wszak musi być spełniony jeden podstawowy warunek. Wszystkie zawodniczki muszą zagrać na dobrym, równym poziomie.
W pierwszym pojedynku tych drużyn w Poznaniu triumfował MUKS 63:47, jednak od 2 listopada 2008 r. wiele się zmieniło, zwłaszcza w ekipie PTK Aflofarmu Vicard. Gospodynie zagrają w najsilniejszym składzie, a zdobywczynie wówczas 13 pkt. (Mirchevą, Pawlak i Salską) zastąpią trzy wspomniane wyżej zawodniczki. Wszyscy w Pabianicach liczą, że to one poprowadzą swój klub do upragnionego zwycięstwa.
Kluczem do sukcesu będzie zapewne powstrzymanie Malijek - zwłaszcza Sissoko i Coulibaly oraz ograniczenie do minimum możliwości rzutów z obwodu, Semmler i Zalesiak.
Początek meczu w niedzielę o godz.17.00 w hali przy ulicy Grota Roweckiego 3 w Pabianicach.
Paweł Szałecki
Po ponad dwumiesięcznej przerwie podopieczne trenera Sławomira Depty znów zagrają przed własną publicznością i bardzo liczą na trzecią, jakże ważną wygraną. Rywal wydaje się w zasięgu beniaminka ligi, który w przerwie zimowej dokonał wzmocnień, pozyskując trzy wartościowe zawodniczki: Szyćko (CCC Polkowice, liga niemiecka), Page (Amerykanka z ligi bułgarskiej) i Sadiq (Nigeryjka, ostatnio grała we Włoszech).
Ostatnie mecze, zwłaszcza ten w Toruniu, pokazały, że pabianiczanki stać na nawiązanie walki z wyprzedzającymi je w tabeli zespołami. Wszak musi być spełniony jeden podstawowy warunek. Wszystkie zawodniczki muszą zagrać na dobrym, równym poziomie.
W pierwszym pojedynku tych drużyn w Poznaniu triumfował MUKS 63:47, jednak od 2 listopada 2008 r. wiele się zmieniło, zwłaszcza w ekipie PTK Aflofarmu Vicard. Gospodynie zagrają w najsilniejszym składzie, a zdobywczynie wówczas 13 pkt. (Mirchevą, Pawlak i Salską) zastąpią trzy wspomniane wyżej zawodniczki. Wszyscy w Pabianicach liczą, że to one poprowadzą swój klub do upragnionego zwycięstwa.
Kluczem do sukcesu będzie zapewne powstrzymanie Malijek - zwłaszcza Sissoko i Coulibaly oraz ograniczenie do minimum możliwości rzutów z obwodu, Semmler i Zalesiak.
Początek meczu w niedzielę o godz.17.00 w hali przy ulicy Grota Roweckiego 3 w Pabianicach.
Paweł Szałecki
eee tam, szkoda gadać. Chyba taktyka zawiodła.
z 50:62 na 50:68 (17:12 w trzeciej kwarcie i zaraz 17:18 )
potem w czwartej kwarcie złapały wiatr w żagle i run 13:4 (więc 63:72, gdyby te 5 punktów utrzymały z 3.kwarty to byłby MUKS na widelcu) i zaczęły się bawić w rzuty za 3 punkty, które zbyt nie wchodziły, zamiast pchać się pod kosz, gdzie były Malijka Coulibaly z 4 przewinieniami i Skowronek też z 4 przewinieniami i wymuszać faule wykluczające rywalki (zwłaszcza Malijki, która dostarczała zbiórki).
Moim zdaniem przegrana na własne życzenie
z 50:62 na 50:68 (17:12 w trzeciej kwarcie i zaraz 17:18 )
potem w czwartej kwarcie złapały wiatr w żagle i run 13:4 (więc 63:72, gdyby te 5 punktów utrzymały z 3.kwarty to byłby MUKS na widelcu) i zaczęły się bawić w rzuty za 3 punkty, które zbyt nie wchodziły, zamiast pchać się pod kosz, gdzie były Malijka Coulibaly z 4 przewinieniami i Skowronek też z 4 przewinieniami i wymuszać faule wykluczające rywalki (zwłaszcza Malijki, która dostarczała zbiórki).
Moim zdaniem przegrana na własne życzenie
Arcyważne zwycięstwo.
Kurde, cóż za plugawe czasy nastały, że tak zasłuzony klub jak Włókniarz pałęta się na końcowych antypodach naszej ligi.
Ten sezon jakoś tam zostanie dokończony.
Wolę się jednak nie zastanawiać co się stanie z Pabami, Ełksą, Muksem, Jelenią przed nowym sezonem w kontekscie kryzysu...
Kurde, cóż za plugawe czasy nastały, że tak zasłuzony klub jak Włókniarz pałęta się na końcowych antypodach naszej ligi.
Ten sezon jakoś tam zostanie dokończony.
Wolę się jednak nie zastanawiać co się stanie z Pabami, Ełksą, Muksem, Jelenią przed nowym sezonem w kontekscie kryzysu...
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Eh...
WQ***** jestem jak diabli
Przegralismy mecz,który trzeba było wygrać. Ambicji naszym odmówić nie mozna, ale chyba ta porażka to po prostu brak umiejetności.
Trzeba to sobie w końcu jasno powiedzieć-nie mamy składu na e-klasę.
Wyraźnie było widać róznicę w szybkości kilku naszych zawodniczek na tle poznanianek. Wyraźne braki w zgraniu zespołu. "Zakupy" pojawiły się za późno. Teraz to juz nic nie da. Może uda sie powalczyć z Rybnikiem, bo w pozostałych meczach to nas nie widzę.
Przykre to, ale prawdziwe
.
Chyba trzeba się będzie żegnać
WQ***** jestem jak diabli
Przegralismy mecz,który trzeba było wygrać. Ambicji naszym odmówić nie mozna, ale chyba ta porażka to po prostu brak umiejetności.
Trzeba to sobie w końcu jasno powiedzieć-nie mamy składu na e-klasę.
Wyraźnie było widać róznicę w szybkości kilku naszych zawodniczek na tle poznanianek. Wyraźne braki w zgraniu zespołu. "Zakupy" pojawiły się za późno. Teraz to juz nic nie da. Może uda sie powalczyć z Rybnikiem, bo w pozostałych meczach to nas nie widzę.
Przykre to, ale prawdziwe
Chyba trzeba się będzie żegnać
bylem w okolicach pabianic i udalo mi sie byc an meczu i z przedmowca sie nie zgodze...wydaje mi sie ze tu nie chodzi o brak umiejetnosci ale raczej brak pomyslu na lawce trenerskiej.....w momencie gdy zespol powoli odrabia straty nastepouje seria rzutow za 3 pkt a reakcji rzadnej..to samo z obrona na 1 przeciwko rushing....jak jej mozna w pierwszej polowie pozwolic rzucic 21 pkt.....rzuca raz drugi trzeci zadnego pomyslu....wydaje mi sie ze tu tylo szybka zmiana trenera moze pomoc....
Cóż takie życie
słabszy przegrywa lepszy wygrywa przy pomocy żółtych koszul (Marcin Kowalski, Grzegorz Ziemblicki)
tak można opisać to spotkanie.
całe spotkanie zaczęło się walić w II kwarcie gdzie Poznanianki odskoczyły nam na przerwe na 17 pkt.
niestety trzeba potwierdzić słowa pisane przez BasketFana
słabszy przegrywa lepszy wygrywa przy pomocy żółtych koszul (Marcin Kowalski, Grzegorz Ziemblicki)
tak można opisać to spotkanie.
całe spotkanie zaczęło się walić w II kwarcie gdzie Poznanianki odskoczyły nam na przerwe na 17 pkt.
niestety trzeba potwierdzić słowa pisane przez BasketFana
Chyba trzeba się będzie żegnać![]()

- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
No to teraz ja się trochę popastwię!!
Pojawiłem się na meczu i to co ujrzałem przeraziło mnie!!!!
Ale po koleji.... poprzednik napisał że przegraliśmy przez sędziów... hmm... fakt, gwizdali totalną kaszanę do której już się niestety przyzwyczaiłem, ale nawet gdyby "żółte koszule" zagwizdały mistrzostwo to i tak z taką "grą" byśmy nie wygrali!!!! No nie da się tak postawą zdobyć punktów i wygrać meczu - sorry bardzo!!!
Obejrzałem sobie staty z tego meczu i jestem bardzo zaskoczony że trzy nowe zawodniczki (czyt, Szyćko, Page, Sadiq) zdobyły ażt yle punktów?!! Bo według mnie, były tłem tylko w tym meczu. Śmiem twierdzić że większość tych punktów zdobyły gdy mecz był pozamiatany już, np. Szyćko której coś zaczęlo wpadać w drugiej połowie przy stanie minus 15-20!! Amerykanka.... hmm.... może i ma jakieś tam umiejętności ale odniosłem wrażenie że zwłaszcza w ataku gra samolubnie, czyli, mam piłkę to za wszlką cenę rzucam
, Nigeryjka..... według mnie, też bez rewelacji!!!
Ale, ale...... najlepsza i tak była niejaka pani Proszczenko!!! Co też ona dziś wyprawiała na parkiecie!!! Chyba przez ponad 20 lat (od kiedy na mecze uczęszczam) nie dane mi było oglądać takiego "festiwalu koszykówki" jak dziś
Muks odjechał nam ( i ostatecznie wygrał mecz) w drugiej kwarcie, gdy u nas na rozegraniu "brylowała" właśnie Proszczenko!!!! Jakżesz ona wspaniale potykała się o własne nogi, jakżesz siecudownie chowała w ataku i piłkę musiała rogrywać Renia.... no "błyszczała" wręcz
!! A pan trener stał sobie spokojnie i z podziwem oglądał "popisy" swojej giazdy!!! Ale coż mógł zrobić więcej skoro jak wróbelki ćwierkają jest z panią Proszczenko "po słowie"
A tak w ogóle, pan zatrudniony na posadzie trenera w drużynie z Pabianic chyba mało ma wspólnego z trenerką??? Może i na lekcje WueFu to by sie nadawał, w 1lidze gdzie poziom jest mizerny delikatnie mówiąc tez by sobie poradził, ale juz ekstraklasa to za wysokie progi dla tego pana!!!! No ale skoro, działącze tego pabianickiego amatorskiego klubu w dalszym ciągu w niego wierzą to po co ma on sam rezygnować....... niech "festiwal" trwa dalej
Reasumując, Muks nie zagrał nic nadzwyczajnego ale wygrał dziś w pełni zasłużenie!!!!! Na beznadzieję prezentowaną przez klubik z Pabianic w zupełności to wystarczyło a że spada tylko jeden zespół to..... Muks moze być spokojny o ligowy byt a Pabianice są w tym momencie murowanym kandydatem do spadku!!!!
"OSTATNI GASI ŚWIATŁO"

Pojawiłem się na meczu i to co ujrzałem przeraziło mnie!!!!
Ale po koleji.... poprzednik napisał że przegraliśmy przez sędziów... hmm... fakt, gwizdali totalną kaszanę do której już się niestety przyzwyczaiłem, ale nawet gdyby "żółte koszule" zagwizdały mistrzostwo to i tak z taką "grą" byśmy nie wygrali!!!! No nie da się tak postawą zdobyć punktów i wygrać meczu - sorry bardzo!!!
Obejrzałem sobie staty z tego meczu i jestem bardzo zaskoczony że trzy nowe zawodniczki (czyt, Szyćko, Page, Sadiq) zdobyły ażt yle punktów?!! Bo według mnie, były tłem tylko w tym meczu. Śmiem twierdzić że większość tych punktów zdobyły gdy mecz był pozamiatany już, np. Szyćko której coś zaczęlo wpadać w drugiej połowie przy stanie minus 15-20!! Amerykanka.... hmm.... może i ma jakieś tam umiejętności ale odniosłem wrażenie że zwłaszcza w ataku gra samolubnie, czyli, mam piłkę to za wszlką cenę rzucam
Ale, ale...... najlepsza i tak była niejaka pani Proszczenko!!! Co też ona dziś wyprawiała na parkiecie!!! Chyba przez ponad 20 lat (od kiedy na mecze uczęszczam) nie dane mi było oglądać takiego "festiwalu koszykówki" jak dziś
Muks odjechał nam ( i ostatecznie wygrał mecz) w drugiej kwarcie, gdy u nas na rozegraniu "brylowała" właśnie Proszczenko!!!! Jakżesz ona wspaniale potykała się o własne nogi, jakżesz siecudownie chowała w ataku i piłkę musiała rogrywać Renia.... no "błyszczała" wręcz
Reasumując, Muks nie zagrał nic nadzwyczajnego ale wygrał dziś w pełni zasłużenie!!!!! Na beznadzieję prezentowaną przez klubik z Pabianic w zupełności to wystarczyło a że spada tylko jeden zespół to..... Muks moze być spokojny o ligowy byt a Pabianice są w tym momencie murowanym kandydatem do spadku!!!!
"OSTATNI GASI ŚWIATŁO"
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
Szymon pisze:"OSTATNI GASI ŚWIATŁO"![]()
![]()
no i to jest podsumowanie...
normalnie żal **** sciska...
jednak mysle, że zmiana trenera i tak duzo nie da...
Page Sadiq Jarzynka i Renia grały 40 min... to byśmy coś ugrali...
Leo ten mecz przespała... brak "C" i tyle...
Proshchenko jak "Kikutal".... mecz życia w tym tygodniu...
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości








