XXVI kolejka FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
XXVI kolejka FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia
niedziela, godz. 16:00
Koszykarski mecz na szczycie, czyli nawet Real przegrał 0:4
W niedzielę (godz. 17) koszykarki Wisły Can-Pack podejmują Lotos Gdynia, ale o ich miejscu przed play-off zadecyduje wynik spotkania AZS Gorzów - CCC Polkowice
Wojciech Downar-Zapolski, trener mistrzyń Polski nie widzi wielkiej sensacji w porażce jego podopiecznych z CCC (66:70). - Prowadziliśmy wyrównane spotkanie, które w końcówce przegraliśmy po dwóch szczęśliwych rzutach za trzy punkty rywalek. Nic wielkiego się nie stało, do Wisły i Lotosu, faworytów ligi dołączyły CCC i AZS.
Grzegorz Ziemblicki, wiceprezes Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet zwrócił uwagę na wzrost poziomu ligi. - Przepis o dwóch Polkach grających przez 40 minut na parkiecie bardzo dobrze zdał egzamin. Nikt nie sprowadza już tanich koszykarek zagranicznych, tylko z górnej półki.
Choć różnice między zespołami reprezentującymi Euroligę a resztą wyraźnie się zatarły, to trener Wisły zwraca uwagę na inny szczegół. - Takiego pecha nie mieliśmy od lat, kontuzje Ani Wielebnowskiej i Chamique Holdsclaw zrobiły swoje - przypomina.
Przed ostatnią serią spotkań mistrzynie Polski mogą zająć trzecie lub czwarte miejsce, ale nic od nich nie zależy. W przypadku wygranej AZS Gorzów, wiślaczki będą na trzecim miejscu bez względu na wynik spotkania przy ul. Reymonta. Jeśli wygra CCC (wszystkie mecze rozgrywane są w niedzielę o tej samej porze) mistrzynie kraju spadną na czwartą pozycję, nawet przy zwycięstwie z Lotosem.
- Gdybyśmy spotkali się z zespołem z Gdyni już w półfinale byłoby to niesprawiedliwe, bo nadawaliśmy ton lidze przez kilka ostatnich lat. Może zresztą i lepiej? Będą niespodzianki, które tak bardzo lubią kibice - zastanawiał się szkoleniowiec Wisły.
Podobnego zdania jest wiceprezes Ziemblicki. - Mam nadzieję, że lepszy poziom ligi przełoży się na start naszej reprezentacji w mistrzostwach Europy na Łotwie, a w dalszej perspektywie na ME w naszym kraju w 2011 r. i igrzyska olimpijskie w Londynie rok później.
Przed walką o złoty medal Wisła nie ma już szans na wzmocnienie, bo zamknięte zostało okienko transferowe, a po drugie wysoki kurs dolara i euro determinuje budżet klubu. Trener "Białej Gwiazdy" nie dopuszcza jednak myśli o wypadnięciu zespołu z rozgrywek Euroligi.
Downar-Zapolski apeluje o spokój i wyrozumiałość. - Moje podopieczne to nie maszyny, nawet wielki Real Madryt przegrał 0:4 z Liverpoolem w Lidze Mistrzów. Nic nie trwa wiecznie, ale pamiętajmy, nawet z ósmego miejsca można zdobyć mistrzostwo Polski.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
nie ma to jak troche bzdur pana WDZ z samego rana
a co to do finału awansuje się za zasługi z przeszłości? może jeszcze za ładne oczy?
czym niby Wisła w tym sezonie zasłużyła na finał? 4 z 5 meczy z czołówką przegrane, męczarnie ze średniakami?
dziewczyny to nie maszyny? owszem, szkoda że szanowny pan przypomniał sobie o tym dopiero teraz, a nie w momencie kiedy kilkakrotnie wygrywaliśmy różnicą kilkunastu punktów, a Ewka wciąż była na parkiecie? teraz jest wielkie zdziwienie, że dziewczyna przeżywa kryzys formy.ona też nie jest maszyną panie"trenerze"!
a mównienie o kontuzji Szamikuły jest usprawiedliwianiem się na wypadek nie awansowania do finału.
cóż, jak rzeczywiście się nie uda tego dokonać w sezonie kiedy Wisła miała najwyższy budżet w historii, może w końcu ktoś w tym klubie zacznie myśleć.
W niedzielę (godz. 17) koszykarki Wisły Can-Pack podejmują Lotos Gdynia, ale o ich miejscu przed play-off zadecyduje wynik spotkania AZS Gorzów - CCC Polkowice
Wojciech Downar-Zapolski, trener mistrzyń Polski nie widzi wielkiej sensacji w porażce jego podopiecznych z CCC (66:70). - Prowadziliśmy wyrównane spotkanie, które w końcówce przegraliśmy po dwóch szczęśliwych rzutach za trzy punkty rywalek. Nic wielkiego się nie stało, do Wisły i Lotosu, faworytów ligi dołączyły CCC i AZS.
Grzegorz Ziemblicki, wiceprezes Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet zwrócił uwagę na wzrost poziomu ligi. - Przepis o dwóch Polkach grających przez 40 minut na parkiecie bardzo dobrze zdał egzamin. Nikt nie sprowadza już tanich koszykarek zagranicznych, tylko z górnej półki.
Choć różnice między zespołami reprezentującymi Euroligę a resztą wyraźnie się zatarły, to trener Wisły zwraca uwagę na inny szczegół. - Takiego pecha nie mieliśmy od lat, kontuzje Ani Wielebnowskiej i Chamique Holdsclaw zrobiły swoje - przypomina.
Przed ostatnią serią spotkań mistrzynie Polski mogą zająć trzecie lub czwarte miejsce, ale nic od nich nie zależy. W przypadku wygranej AZS Gorzów, wiślaczki będą na trzecim miejscu bez względu na wynik spotkania przy ul. Reymonta. Jeśli wygra CCC (wszystkie mecze rozgrywane są w niedzielę o tej samej porze) mistrzynie kraju spadną na czwartą pozycję, nawet przy zwycięstwie z Lotosem.
- Gdybyśmy spotkali się z zespołem z Gdyni już w półfinale byłoby to niesprawiedliwe, bo nadawaliśmy ton lidze przez kilka ostatnich lat. Może zresztą i lepiej? Będą niespodzianki, które tak bardzo lubią kibice - zastanawiał się szkoleniowiec Wisły.
Podobnego zdania jest wiceprezes Ziemblicki. - Mam nadzieję, że lepszy poziom ligi przełoży się na start naszej reprezentacji w mistrzostwach Europy na Łotwie, a w dalszej perspektywie na ME w naszym kraju w 2011 r. i igrzyska olimpijskie w Londynie rok później.
Przed walką o złoty medal Wisła nie ma już szans na wzmocnienie, bo zamknięte zostało okienko transferowe, a po drugie wysoki kurs dolara i euro determinuje budżet klubu. Trener "Białej Gwiazdy" nie dopuszcza jednak myśli o wypadnięciu zespołu z rozgrywek Euroligi.
Downar-Zapolski apeluje o spokój i wyrozumiałość. - Moje podopieczne to nie maszyny, nawet wielki Real Madryt przegrał 0:4 z Liverpoolem w Lidze Mistrzów. Nic nie trwa wiecznie, ale pamiętajmy, nawet z ósmego miejsca można zdobyć mistrzostwo Polski.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
nie ma to jak troche bzdur pana WDZ z samego rana
czym niby Wisła w tym sezonie zasłużyła na finał? 4 z 5 meczy z czołówką przegrane, męczarnie ze średniakami?
dziewczyny to nie maszyny? owszem, szkoda że szanowny pan przypomniał sobie o tym dopiero teraz, a nie w momencie kiedy kilkakrotnie wygrywaliśmy różnicą kilkunastu punktów, a Ewka wciąż była na parkiecie? teraz jest wielkie zdziwienie, że dziewczyna przeżywa kryzys formy.ona też nie jest maszyną panie"trenerze"!
a mównienie o kontuzji Szamikuły jest usprawiedliwianiem się na wypadek nie awansowania do finału.
cóż, jak rzeczywiście się nie uda tego dokonać w sezonie kiedy Wisła miała najwyższy budżet w historii, może w końcu ktoś w tym klubie zacznie myśleć.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
ann pisze:K
- Gdybyśmy spotkali się z zespołem z Gdyni już w półfinale byłoby to niesprawiedliwe, (...) - zastanawiał się szkoleniowiec Wisły.
Zgadzam się , ale jakbym miał szukać winnego -Wojtek jest nr 1.
Co do meczu. Będzie o tyle ciekawy że nie trzeba myśleć tylko grać.
Lotos będzie chciał wygrać bo byłaby to 3 porażka w sezonie z Wisłą.
Wisła po porażce z CCC też będzie chciała wygrać.
A co do połfinału- myślę że wygra AZS i będzie happy end.

Czyzby pan trener Downar-Zapolski cos sugerował? No play off z 4 pozycji moze sie różnie skończyc!!!!!
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
Faktycznie kuriozalna wypowiedź Zapolskiego co do tej "niesprawiedliwości" ewentualnej gry w półfinale z Lotosem. Skoro przegrywa się 4 z 5 meczów z ekipami z pierwszej czwórki (a ten bilans może być jeszcze gorszy - oby nie...) i zalicza wpadkę z drużyną środka tabeli, to czy można myśleć o miejscu wyższym niż czwarte?? Zwłaszcza gdy dwie ekipy, które w poprzednich latach były poza zasięgiem czołowej dwójki, znacznie poprawiły jakość gry, no i mają jak na polskie warunki bardzo dobrych trenerów. Strasznie wkurzyła mnie porażka w Polkowicach, bo jest jakimś wyznacznikiem tego, co gra Wisła w tym sezonie pod przewodnictwem "coacha", mającego za sobą zeszloroczne nauki w LA Sparks. Widać nie wyszły mu one na dobre... W ostatnich minutach mecz był już pod kontrolą - przynajmniej wydawało się, że tak jest. No ale wtedy trener powinien mieć głowę na karku, a nie opowiadać, że nic wielkiego się nie stało...
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
paulo2907 pisze:Faktycznie kuriozalna wypowiedź Zapolskiego co do tej "niesprawiedliwości" ewentualnej gry w półfinale z Lotosem.
Oczywiście że jest niesprawiedliwa ...dla nas. Robimy swoje , zdobywamy w pierwsze miejsce i w nagrodę trafiamy w półfinale na przeciwnika który może nas pokonać w każdej chwili bo ma taki sam potencjał jak my. Zajebiście fajnie

jako ciało doradcze macie II trenera który potrafi rozwalic dobrze zmontowany zespól sugerujac ze źle gra taktycznie!!!! W obecnej sytuacji moze sie zdarzyc ze zamiast walczyc o medale mozecie zagrac nawet o pozycje 5-8!!! Zreszta szczerze byłyby to najmniejszy wymiar kary!!!!
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
-
koszykarz
MARAS pisze:Tylko ze itvp stronka juz nie istnieje bo wpisujac ten adres przekierowuje na stronke TVP, tak jak kiedys bylo dobrze ze mecz w TVP Sport lecial ale potem mozna bylo go w necie zobaczyc. A teraz np. próżno szukać zeszlotygodniowego meczu Gorzow-Poznan.
święta racja Maras !!!
Powinno być chociaż jakieś archiwum gdzie można by ogladnąć dawne mecze...
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Strasznie męczący mecz. Fatalny z obu stron.
O ile w pierwszej połowie Lotos zrobił mały przegląd kadr (Sosnowska,Olivka,Jujka) i mogę grę nieco usprawiedliwić to druga połowa to wielkie nic w wykonaniu Gdyni.
Wisła też potraktowała mecz bez umierania za wynik.
Cóż spotkamy się w 1/2, specjalnie mnie to nie cieszy

O ile w pierwszej połowie Lotos zrobił mały przegląd kadr (Sosnowska,Olivka,Jujka) i mogę grę nieco usprawiedliwić to druga połowa to wielkie nic w wykonaniu Gdyni.
Wisła też potraktowała mecz bez umierania za wynik.
Cóż spotkamy się w 1/2, specjalnie mnie to nie cieszy

-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
hellraiser pisze:
Cóż spotkamy się w 1/2, specjalnie mnie to nie cieszy
![]()
![]()
![]()
![]()
No to moze przypomne za co dostałem ostrzezenie
Endrju pisze:JaroTS pisze:Dokładnie rzymi masz rację...
Nie rozumiem tej nagonki i użalania się na nią!
Jest wybitną koszykarką a nawet jak Helli pisze Geniuszem!
Kontuzja może się zdarzyć każdemu!
Po to została sprowadzona Dupree żeby ja zastąpić, a Holdsclaw jeszcze pokaże klasę w finale z Lotosem...
albo i w (pol)finale![]()
![]()
![]()
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
