Półfinał: Orzeł Polkowice - AZS PWSZ Gorzów Wlkp. 52:68,

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ginda
Senior
Posty: 3192
Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
Kontaktowanie:

Półfinał: Orzeł Polkowice - AZS PWSZ Gorzów Wlkp. 52:68,

Postautor: ginda » 20 marca 2009, 15:33

Dwa lata temu gorzowianki i polkowiczanki walczyły o brąz, teraz stawką jest finał!



Tego u nas jeszcze nie grali. W wielkim finale ekstraklasy kobiet na pewno wystąpi jedna z naszych drużyn. Która? O tym zadecyduje bratobójczy półfinał, w którym zagrają KSSSE AZS PWSZ Gorzów i CCC Polkowice.



Do tej pory w grach zespołowych z drużyn naszego regionu tylko siatkarze z Gorzowa i szczypiorniści z Głogowa dostąpili zaszczytu rywalizacji o złoto, ponadto wielokrotnie mistrzami Polski zostawali żużlowcy z obu stolic województwa. Dlatego kwietniowy finał z pewnością będzie u nas wielkim wydarzeniem.

Wcześniej kibice pasjonować będą się jednak meczami półfinałowymi (rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw). Pierwsze spotkania o wejście do finału odbędą się 28-29 bm. w Polkowicach. To dopiero za kilka dni.

Natomiast w środę nasze drużyny przebrnęły przez pierwszą przeszkodę w play offie. Gorzowianki wygrały w Poznaniu z INEĄ AZS-em 67:64, a "pomarańczowe” pokonały w Lesznie Dudę SuperPol 75:62. Co słychać w obu obozach przed kolejną odsłoną derbów "GL”?
reklama

Średnio co trzy dni

KSSSE AZS PWSZ jest obok Lotosu PKO BP Gdynia i Wisły Can Pack Kraków jedynym zespołem w Polsce, który po raz trzeci z rzędu jest w strefie medalowej. Tym samym gorzowski klub zrealizował plan minimum, jakim był awans do europejskich pucharów. Trudna droga do nich wiodła przez stolicę Wielkopolski.

- Nawet trenerka gospodyń Kasia Dydek stwierdziła, że to był najlepszy mecz jej zespołu w tym sezonie - mówi trener akademiczek Dariusz Maciejewski. - Po porażce INEI w derbach Poznania z MUKS-em spodziewałem się takiego meczu. Dla nich to była prestiżowa sprawa i dlatego plamę chciały zmyć w spotkaniu z nami. W ciągu 22 dni rozegraliśmy siedem spotkań. To było widać. Zero timingu, świeżości, cały czas krótka ławka. Dziewczyny są już nawet nie zmęczone, tylko skrajnie wyczerpane. Dlatego sukcesem jest przejście pierwszej rundy już po jednym meczu.

Zadziałała strefa

W spotkanie z nieobliczalną Dudą polkowiczanki włożyły wiele sił i serca. Końcowy wynik nie oddaje przebiegu batalii, która aż do połowy ostatniej kwarty była bardzo zacięta. - Rywalki znów udowodniły, że potrafią grać. Początkowo broniliśmy słabiej niż zazwyczaj i to była główna przyczyna kłopotów - uważa Krzysztof Koziorowicz, trener CCC.

Święta racja. Do przerwy nasze przegrywały zbiórkę, co zdarzyło im się po raz ostatni bodajże na inaugurację w Toruniu, czyli...bardzo dawno temu.
Po zmianie stron "pomarańczowe” postawiły strefę, dzięki czemu zdobywanie punktów przychodziło gospodyniom o niebo ciężej. Niestety zaangażowanie w grę obronną odbiło się na skuteczności rzutowej, zwłaszcza z dystansu. Ale w decydującej kwarcie CCC ograniczyło do minimum swobodę ofensywnych poczynań Dudy i pewnie wygrało.

Finał - sprawa otwarta

Teraz obie drużyny koncentrują się na kolejnej rundzie. W fazie zasadniczej dwa razy górą były "pomarańczowe”, które u siebie wygrały 65:63, a w niedzielę w rewanżu aż 78:66. Nic dziwnego, że już pojawiły się głosy, że...
Jesteśmy skazywani na porażkę 0:3 - potwierdza Maciejewski. - Rzeczywiście. To, co ostatnio pokazuje CCC, stawia je w roli zdecydowanego faworyta. Ale dla nas to wymarzony układ. Do tej pory pod presją grał mój zespół, teraz taki los czeka rywalki.


Kibiców AZS-u nurtuje pytanie, czy kluczowe zawodniczki Katerina Zohnova i Lindsay Taylor będą wkrótce gotowe do gry. Wiele wskazuje, że niestety nie... - Dzisiejsze rokowania są niekorzystnie. Nie ma żadnej gwarancji, że wystąpi choć jedna, a prawie niemożliwe jest, aby zagrały obie... - martwi się szkoleniowiec.


- Znamy się z rywalkami doskonale. Mamy psychologiczną przewagę, ale w kontekście półfinałów nie ma to znaczenia. To będzie zupełnie inny ciężar gatunkowy. Zrobimy wszystko, by znaleźć się w wielkim finale - twierdzi Jillian Robbins, czołowa zawodniczka CCC.

www.gazetalubuska.pl

---------------------------------------------------------------------------

Jesteśmy skazywani na porażkę 0:3 - potwierdza Maciejewski. - Rzeczywiście. To, co ostatnio pokazuje CCC, stawia je w roli zdecydowanego faworyta. Ale dla nas to wymarzony układ. Do tej pory pod presją grał mój zespół, teraz taki los czeka rywalki.

Chyba trener Maciejewski jest osamotniony w swoim osądzie.
Wiadomo, chce ściągnąć trochę ciężaru z zawodniczek, ale to w Gorzowie cały czas mówiono o finale :wink: :wink: a tu nagle takie wnioski.
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować

Awatar użytkownika
Paul_Banks
Nowy na forum
Posty: 88
Rejestracja: 11 lutego 2009, 11:58
Lokalizacja: Landsberg an der Warthe

Postautor: Paul_Banks » 20 marca 2009, 17:46

Chyba trener Maciejewski jest osamotniony w swoim osądzie.
Wiadomo, chce ściągnąć trochę ciężaru z zawodniczek, ale to w Gorzowie cały czas mówiono o finale a tu nagle takie wnioski.



Dobrze. Tylko zauważ, że to mówieni o finale było w momencie gdy nikomu w Gie Wu nie śniło się o kontuzji najskuteczniejszej Zohnovej i Taylor .... to tyle natomiast wiem, że doszła Koryzna i Anosike ale przecież nie w miejsce kontuzjowanych tylko dodatkowo także obecnie nawet ja uważam, że faworytem są Polkowice. Natomiast wierzę i z całego serca kibicuję AZS'owi :)

marcinek1989
Żak
Posty: 443
Rejestracja: 15 listopada 2007, 21:17

Postautor: marcinek1989 » 20 marca 2009, 17:55

A jak dla mnie faworyta nie ma. Orzełek i AZS mają takie same szanse na grę w finale. Jedyną lekką przewagą dziewczyn , może być nasza hala.

koszykarz

Postautor: koszykarz » 20 marca 2009, 18:32

kibicuję Orzełkowi - bo ZGRANĄ MACIE PACZKĘ !!!

i super TRIO Amerykanek - do tego GAJDA ktora odżyła po przejściu z Krakowa...

Dla mnie to najlepsza ,,1'' w POLSCE póki co :D

co do Gorzowa : Bez Zohnovej i Taylor nie istnieją - a wątpie nawet jak zagraja to od razu będą w 100 % sprawne...

Co z Planetą ? Zagra czy nie ? Bo to chyba nieprawda że chodzi o KASĘ ? Dziwne by to było jakby po ledwie 1,5 miesiącu gry już chodziło o zaległości...

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: bart_81 » 20 marca 2009, 19:01

koszykarz pisze:kibicuję Orzełkowi - bo ZGRANĄ MACIE PACZKĘ !!!

i super TRIO Amerykanek - do tego GAJDA ktora odżyła po przejściu z Krakowa...

Dla mnie to najlepsza ,,1'' w POLSCE póki co :D

co do Gorzowa : Bez Zohnovej i Taylor nie istnieją - a wątpie nawet jak zagraja to od razu będą w 100 % sprawne...

Co z Planetą ? Zagra czy nie ? Bo to chyba nieprawda że chodzi o KASĘ ? Dziwne by to było jakby po ledwie 1,5 miesiącu gry już chodziło o zaległości...



Ciekawe czy Polkowice by istnialy bez dajmy na to Mieloszynskiej i Carter...
Po prostu w tym sezonie zadecydowaly kontuzje...zadecydowaly o tym ze marzenia o finale i Eurolidze bedziemy raczej musieli odlozyc na nast rok.
Ale dopoki pilka w grze wszystko jest mozliwe.. 8)

Awatar użytkownika
Mały
Młodzik
Posty: 590
Rejestracja: 21 stycznia 2007, 13:02
Lokalizacja: P-CE Miastem Orła
Kontaktowanie:

Postautor: Mały » 20 marca 2009, 19:18

Mozna gdybac i gdybac. Jak na razie Polkowice maja Carter i Mieloszyńską, a Gorzów nie ma Zohnovej i Taylor... koszykarz mowi o faktach, a nie przypuszczeniach.


Badz co badz na pewno bedzie bardzo ciekawie i oby pozytywnie dla Orzełka :wink:

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: bart_81 » 20 marca 2009, 19:26

Tak wiem ze koszykarz mowi o faktach. Dalem tylko porownanie jak ciezko sie gra bez dwoch najlepszych zawodniczek, ktore przez wieksza czesc sezonu ciagnely zespol do kolejnych zwyciestw. A ze kontuzje nie wybieraja...

marcinek1989
Żak
Posty: 443
Rejestracja: 15 listopada 2007, 21:17

Postautor: marcinek1989 » 20 marca 2009, 19:35

bart_81 pisze:Tak wiem ze koszykarz mowi o faktach. Dalem tylko porownanie jak ciezko sie gra bez dwoch najlepszych zawodniczek, ktore przez wieksza czesc sezonu ciagnely zespol do kolejnych zwyciestw. A ze kontuzje nie wybieraja...


Przypomnij obie co było w Polkowicach mimo obecności tych zawodniczek.

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: bart_81 » 20 marca 2009, 19:38

marcinek1989 pisze:
bart_81 pisze:Tak wiem ze koszykarz mowi o faktach. Dalem tylko porownanie jak ciezko sie gra bez dwoch najlepszych zawodniczek, ktore przez wieksza czesc sezonu ciagnely zespol do kolejnych zwyciestw. A ze kontuzje nie wybieraja...


Przypomnij obie co było w Polkowicach mimo obecności tych zawodniczek.



Doskonale pamietam przegralismy minimalnie na wyjezdzie z czolowa druzyna ligi...o co chodzi?

marcinek1989
Żak
Posty: 443
Rejestracja: 15 listopada 2007, 21:17

Postautor: marcinek1989 » 20 marca 2009, 19:41

bart_81 pisze:
marcinek1989 pisze:
bart_81 pisze:Tak wiem ze koszykarz mowi o faktach. Dalem tylko porownanie jak ciezko sie gra bez dwoch najlepszych zawodniczek, ktore przez wieksza czesc sezonu ciagnely zespol do kolejnych zwyciestw. A ze kontuzje nie wybieraja...


Przypomnij obie co było w Polkowicach mimo obecności tych zawodniczek.



Doskonale pamietam przegralismy minimalnie na wyjezdzie z czolowa druzyna ligi...o co chodzi?


Porostu mam wrażenie, że uważasz że z Katką i Taylor byśmy dostali baty w Gorzowie.

koszykarz

Postautor: koszykarz » 20 marca 2009, 19:41

bart_81 pisze:Tak wiem ze koszykarz mowi o faktach. Dalem tylko porownanie jak ciezko sie gra bez dwoch najlepszych zawodniczek, ktore przez wieksza czesc sezonu ciagnely zespol do kolejnych zwyciestw. A ze kontuzje nie wybieraja...


tyle że Orzełek cały sezon swoją grę opierał na 6,7 - czasem 8 zawodniczkach a w Gorzowie mialobyć z tym lepiej..

poza tym jeszcze niedawno mówiono że mimo kontuzji Zohnovej i Taylor - świetnie lukę wypełniły Koryzna i Anosike...

a teraz nagle będzie gadane że wynik wypaczyły kontuzje... No cóż trochę prawdy w tym jest - bo LINDSAY dała się poznać jako świetny gracz a po przyjściu Anosike jakby zgasła i w dodatku kontuzja...

Musze się przyznać że przed sezonem nie doceniałem Polkowic - no ale nikt nie wiedział wtedy że będzie PLANETA...

PS. Nie wydaje mi się że to POLKOWICE będą pod presją - jak to twierdzi Maciejewski.... to w Gorzowie nadmuchano ,, BALONIK''...

Awatar użytkownika
FAIR PLAY
Młodzik
Posty: 908
Rejestracja: 29 września 2005, 19:29
Lokalizacja: POZNAŃ :)
Kontaktowanie:

Postautor: FAIR PLAY » 20 marca 2009, 19:43

mysle ze ladna walka sie szykuje, konkretniej jestem tego pewny, co prawda jesli gorzow zagra taka koszykowke jak w p-niu z azsem to w finale beda mogly podziwiac rywalki z polfinalu na parkiecie. rozumiem ze mobilizacji specjalnej na ten mecz nie bylo, a i przy 2:0 presja zadna, co nie tlumaczy ze gorzow gral moze nie slabo, ale napewno nie tak jak finalista grac powinien. powodzenia dla Orła!
Obrazek

Awatar użytkownika
ginda
Senior
Posty: 3192
Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
Kontaktowanie:

Postautor: ginda » 20 marca 2009, 19:44

Po prostu uważamy, że takie gadanie nie ma sensu. Teraz szanse są 50/50, z Katką i Taylor 65/35 dla Was. Ja osobiście bym wolał, żebyście grali ze składem najsilniejszym jaki możecie wystawić.
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 20 marca 2009, 20:16

ginda pisze:Po prostu uważamy, że takie gadanie nie ma sensu. Teraz szanse są 50/50, z Katką i Taylor 65/35 dla Was. Ja osobiście bym wolał, żebyście grali ze składem najsilniejszym jaki możecie wystawić.


No to teraz zes mnie rozbawił, ze z obecnym składem szanse sa 50/50 przy przewadze wlasnego parkietu...

Wogole czarno to widze... (przy zapowiedziach finału nikt nie przewidywal takich kontuzji) - i nie zmienia to faktu ze za Taylor mamy Anosika a Zohnova Koryzna... bo stawiajac czoła Wisle czy Lotosowi... gralismy w 9-tke a nie w 7-ke... i nie obchodzi mnie to ze wy w 7-ke gracie tez...
GORZOW CECHOWAŁ SIE ZAWSZE SZEROKA LAWKA !! Bardzo wyrównana !! ... I jeszcze mozna było przymknac oko ze z 12 równorzednych zawodniczek z tamtego sezonu zrobiło sie 8-9 mocnych... ale w 7-ke "FILOZOFIA GRY MACIEJEWSKIEGO" pada... i jezeli w takim składzie przystapimy do gier z Wami ... moge juz zaczac wam gratulowac 2 miejsca po sezonie... a jak dojdzie do 4 meczu to bedzie duzyy sukces :roll:

Ja osobiście bym wolał, żebyście grali ze składem najsilniejszym jaki możecie wystawić.


Cieszy mnie to ze tak uwazasz bo tylko wtedy zwyciestwo smakuje najlepiej. Osobiście liczyłem (przed kontuzjami) ze spotkamy sie w polfinalach z Wisła i ja pokonamy z przewaga parkietu. Zeby nikt nie zarzucil ze wchodzimy bocznymi dzwiami do finału...
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Awatar użytkownika
Paul_Banks
Nowy na forum
Posty: 88
Rejestracja: 11 lutego 2009, 11:58
Lokalizacja: Landsberg an der Warthe

Postautor: Paul_Banks » 20 marca 2009, 20:28

poza tym jeszcze niedawno mówiono że mimo kontuzji Zohnovej i Taylor - świetnie lukę wypełniły Koryzna i Anosike...


Nie chcę się czepiać ale lukę to Koryzna i Anosike miały wypełnić za te zawodniczki za które przyszły tak więc odpowiednio : Zalesiak i Crawford

Natomiast zauważ, że dalej o 2 zawodniczki i to czołowe drużyny jak i całych rozgrywek nasz skład się uszczuplił, i zrozum to w końcu ... a jakie są tego konsekwencje nie będę się powtarzał, Endriu wytłumaczył koncepcję drużyny ....


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 131 gości