Półfinał: Lotos Gdynia - TS Wisła Kraków 60-42,
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Półfinał: Lotos Gdynia - TS Wisła Kraków 60-42,
http://www.youtube.com/watch?v=XSBzp_Rg7bg
zapowiedź meczu
Za kilka dni półfinał mistrzostw Polski z Wisłą Kraków
Przedwczesny finał, pojedynek gigantów, najbardziej zaskakujące wydarzenie ostatnich lat w polskiej koszykówce kobiecej - tak określana jest rywalizacja Lotosu PKO BP Gdynia z Wisłą Can Pack Kraków w półfinale mistrzostw Polski.
Przed sezonem wszystkie znaki na niebie wskazywały, że tak jak w ostatnich czterech latach oba zespoły spotkają się dopiero w wielkim finale. Jednak w trakcie sezonu zasadniczego wiślaczkom przytrafiło się kilka wpadek i w efekcie do rundy play off przystąpiły zaledwie z czwartego miejsca. Wobec pierwszej pozycji gdynianek wiadome było, że po raz pierwszy od lat w finale zabraknie jednego z tych fantastycznych zespołów. Półfinałowa batalia rozpocznie się w najbliższą sobotę w Gdyni. Nazajutrz obie drużyny, także przed gdyńską publicznością, zmierzą się ponownie. Gra toczyć się będzie do trzech zwycięstw, a stawką jest nie tylko awans do finału, ale też być może przyszłość koszykówki w Gdyni i Krakowie.
- Wiadomo, że w dzisiejszych czasach zapotrzebowanie na sukces jest ogromne. Sukces napędza koniunkturę, zachęca sponsorów do współpracy i skłania gwiazdy do reprezentowania barw danego klubu. O ile porażka w finale, po pięknej sportowej walce dla jednej, jak i drugiej drużyny ujmą by nie była, to jednak już gra tylko o brązowy medal byłaby ogromnym zawodem. Nie ma co tutaj udawać i mówić, że jest inaczej. Mam nadzieję, że limit pecha wyczerpaliśmy w poprzednich dwóch sezonach i tym razem to my będziemy górą w potyczce z Wisłą Kraków - mówi dyrektor gdyńskiego klubu Marcin Kicior.
W obu zespołach wszyscy sobie zdają sprawę, że porażka w półfinale może także oznaczać pożegnanie z Euroligą. Polska do tej pory miała dwa miejsca w Eurolidze i wszystko wskazuje na to, że tak też i będzie w następnym sezonie. Sęk w tym, że do europejskich rozgrywek zespoły zgłasza Polski Związek Koszykówki i zawsze było tak, że Polskę w najbardziej prestiżowych rozgrywkach reprezentowali mistrz i wicemistrz Polski. A wiadomo, że albo Wisły, albo Lotosu PKO BP w finale zabraknie. Co prawda, władze FIBA mają prawo przyznać jedną dziką kartę, ale chętnych do niej będzie zapewne wielu.
- Nie ma co myśleć o tym, co będzie, tylko skupić się na grze. Wierzę, że nasz potencjał jest na tyle duży, że wygramy rywalizację z Wisłą i zdobędziemy mistrzostwo Polski - mówi Kicior.
Półfinałowa gdyńsko-krakowska rywalizacja wzbudza wiele emocji. W obu obozach panuje maksymalna koncentracja i mobilizacja.
- Znam doskonale historię potyczek Lotosu PKO BP Gdynia i Wisły Can Pack. Fenomenalny rzut Anny DeForge w ostatnich sekundach był pokazywany nawet w USA. Z jednej strony wielkie szczęście, z drugiej wielkie łzy moich obecnych koleżanek klubowych, które przecież zrobiły wszystko, aby zdobyć złoto. Zabrakło tak niewiele. Ale za to teraz jest o wiele większa mobilizacja i determinacja. Wszyscy wiemy, o co gramy, wszyscy wierzymy w zwycięstwo. To, że w tym sezonie trzy razy przegrałyśmy z Wisłą, nic nie oznacza. Play off rządzi się swoimi prawami. Uwielbiam grać w meczach o taką stawkę. Wierzę, że pokażemy znakomity basket - mówi największa gwiazda Lotosu PKO BP Tamika Catchings.
Dobrą wiadomością dla gdyńskich fanów jest to, iż w zespole nikt nie narzeka na urazy. Do treningów wróciła już Emilija Podrug, która przez prawie dwa miesiące leczyła złamaną rękę.
- Emilija pali się do gry i do pracy na treningach, mimo że nadal jeszcze odczuwa lekki ból w ręce. Ale to normalne, przecież ona niedawno zdjęła gips. Do soboty powinna już dojść do siebie, ale decyzję o jej ewentualnym występie podejmą trenerzy - mówi klubowy specjalista od odnowy biologicznej Jarosław Popiołkiewicz.
Ta wiadomość powinna ucieszyć gdyńskich fanów, którzy z utęsknieniem wyczekują powrotu Chorwatki na boisko.
- Emilija to niesamowity wojownik, dziewczyna z charakterem. W takich meczach, z takim rywalem, takie cechy charakteru będą miały niebagatelne znaczenie. W imieniu wszystkich kibiców Lotosu PKO BP pragniemy zapewnić, że będziemy dopingować dziewczyny ze wszystkich sił. Apelujemy także do innych fanów o to, by usiedli na trybunie za koszem i razem z nami dopingowali gdyńskie koszykarki. Każde gardło jest na wagę złota, tym bardziej że stawka tej rywalizacji jest tak ogromna. Wszyscy musimy zdawać sobie sprawę, że gramy o naszą przyszłość i dlatego też musimy dać z siebie o wiele więcej niż zazwyczaj - mówi Rzymi z Klubu Kibica Lotosu PKO BP.
Skoro mowa o kibicach, to władze klubu apelują do wszystkich fanów o zabranie ze sobą na sobotni i niedzielny mecz wszelkich gadżetów klubowych, takich jak flagi, szaliki, koszulki, itp. Wszystko po to, by oprawa widowiska była adekwatna do jego rangi. Przypomnijmy, że początek obu meczów zaplanowano na godzinę 16.
dziennikbaltycki.pl
zapowiedź meczu
Za kilka dni półfinał mistrzostw Polski z Wisłą Kraków
Przedwczesny finał, pojedynek gigantów, najbardziej zaskakujące wydarzenie ostatnich lat w polskiej koszykówce kobiecej - tak określana jest rywalizacja Lotosu PKO BP Gdynia z Wisłą Can Pack Kraków w półfinale mistrzostw Polski.
Przed sezonem wszystkie znaki na niebie wskazywały, że tak jak w ostatnich czterech latach oba zespoły spotkają się dopiero w wielkim finale. Jednak w trakcie sezonu zasadniczego wiślaczkom przytrafiło się kilka wpadek i w efekcie do rundy play off przystąpiły zaledwie z czwartego miejsca. Wobec pierwszej pozycji gdynianek wiadome było, że po raz pierwszy od lat w finale zabraknie jednego z tych fantastycznych zespołów. Półfinałowa batalia rozpocznie się w najbliższą sobotę w Gdyni. Nazajutrz obie drużyny, także przed gdyńską publicznością, zmierzą się ponownie. Gra toczyć się będzie do trzech zwycięstw, a stawką jest nie tylko awans do finału, ale też być może przyszłość koszykówki w Gdyni i Krakowie.
- Wiadomo, że w dzisiejszych czasach zapotrzebowanie na sukces jest ogromne. Sukces napędza koniunkturę, zachęca sponsorów do współpracy i skłania gwiazdy do reprezentowania barw danego klubu. O ile porażka w finale, po pięknej sportowej walce dla jednej, jak i drugiej drużyny ujmą by nie była, to jednak już gra tylko o brązowy medal byłaby ogromnym zawodem. Nie ma co tutaj udawać i mówić, że jest inaczej. Mam nadzieję, że limit pecha wyczerpaliśmy w poprzednich dwóch sezonach i tym razem to my będziemy górą w potyczce z Wisłą Kraków - mówi dyrektor gdyńskiego klubu Marcin Kicior.
W obu zespołach wszyscy sobie zdają sprawę, że porażka w półfinale może także oznaczać pożegnanie z Euroligą. Polska do tej pory miała dwa miejsca w Eurolidze i wszystko wskazuje na to, że tak też i będzie w następnym sezonie. Sęk w tym, że do europejskich rozgrywek zespoły zgłasza Polski Związek Koszykówki i zawsze było tak, że Polskę w najbardziej prestiżowych rozgrywkach reprezentowali mistrz i wicemistrz Polski. A wiadomo, że albo Wisły, albo Lotosu PKO BP w finale zabraknie. Co prawda, władze FIBA mają prawo przyznać jedną dziką kartę, ale chętnych do niej będzie zapewne wielu.
- Nie ma co myśleć o tym, co będzie, tylko skupić się na grze. Wierzę, że nasz potencjał jest na tyle duży, że wygramy rywalizację z Wisłą i zdobędziemy mistrzostwo Polski - mówi Kicior.
Półfinałowa gdyńsko-krakowska rywalizacja wzbudza wiele emocji. W obu obozach panuje maksymalna koncentracja i mobilizacja.
- Znam doskonale historię potyczek Lotosu PKO BP Gdynia i Wisły Can Pack. Fenomenalny rzut Anny DeForge w ostatnich sekundach był pokazywany nawet w USA. Z jednej strony wielkie szczęście, z drugiej wielkie łzy moich obecnych koleżanek klubowych, które przecież zrobiły wszystko, aby zdobyć złoto. Zabrakło tak niewiele. Ale za to teraz jest o wiele większa mobilizacja i determinacja. Wszyscy wiemy, o co gramy, wszyscy wierzymy w zwycięstwo. To, że w tym sezonie trzy razy przegrałyśmy z Wisłą, nic nie oznacza. Play off rządzi się swoimi prawami. Uwielbiam grać w meczach o taką stawkę. Wierzę, że pokażemy znakomity basket - mówi największa gwiazda Lotosu PKO BP Tamika Catchings.
Dobrą wiadomością dla gdyńskich fanów jest to, iż w zespole nikt nie narzeka na urazy. Do treningów wróciła już Emilija Podrug, która przez prawie dwa miesiące leczyła złamaną rękę.
- Emilija pali się do gry i do pracy na treningach, mimo że nadal jeszcze odczuwa lekki ból w ręce. Ale to normalne, przecież ona niedawno zdjęła gips. Do soboty powinna już dojść do siebie, ale decyzję o jej ewentualnym występie podejmą trenerzy - mówi klubowy specjalista od odnowy biologicznej Jarosław Popiołkiewicz.
Ta wiadomość powinna ucieszyć gdyńskich fanów, którzy z utęsknieniem wyczekują powrotu Chorwatki na boisko.
- Emilija to niesamowity wojownik, dziewczyna z charakterem. W takich meczach, z takim rywalem, takie cechy charakteru będą miały niebagatelne znaczenie. W imieniu wszystkich kibiców Lotosu PKO BP pragniemy zapewnić, że będziemy dopingować dziewczyny ze wszystkich sił. Apelujemy także do innych fanów o to, by usiedli na trybunie za koszem i razem z nami dopingowali gdyńskie koszykarki. Każde gardło jest na wagę złota, tym bardziej że stawka tej rywalizacji jest tak ogromna. Wszyscy musimy zdawać sobie sprawę, że gramy o naszą przyszłość i dlatego też musimy dać z siebie o wiele więcej niż zazwyczaj - mówi Rzymi z Klubu Kibica Lotosu PKO BP.
Skoro mowa o kibicach, to władze klubu apelują do wszystkich fanów o zabranie ze sobą na sobotni i niedzielny mecz wszelkich gadżetów klubowych, takich jak flagi, szaliki, koszulki, itp. Wszystko po to, by oprawa widowiska była adekwatna do jego rangi. Przypomnijmy, że początek obu meczów zaplanowano na godzinę 16.
dziennikbaltycki.pl


-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Sęk w tym, że do europejskich rozgrywek zespoły zgłasza Polski Związek Koszykówki i zawsze było tak, że Polskę w najbardziej prestiżowych rozgrywkach reprezentowali mistrz i wicemistrz Polski. A wiadomo, że albo Wisły, albo Lotosu PKO BP w finale zabraknie.
Czyli jak w końcu jest ? Mistrz + dzika karta z FIBA ??
Czy 2 miejsca dla Polski które rozdziela związek ?
(nie mozna wykluczyc mozliwosci iz ani zespołu z Gorzowa czy Polkowic po prostu nie bedzie stac w tym roku na eurolige... bo zeby tam grac budżet klubu musi byc w granicach 1mln dolarów, zeby cos ugrac a nie sie zblaznic).
Co do rywalizacji Lotos - Wisła ... zapowiada sie ciekawie
- tankista
- Żak
- Posty: 426
- Rejestracja: 21 stycznia 2007, 21:56
- Lokalizacja: Gdynia ,Olimpijska 5
- Kontaktowanie:
Tylko jak Wisła/Lotos przegra w półfinale to sponsor najprawdopodobniej się wycofa i też nie będzie tego miliona.Endrju pisze:Sęk w tym, że do europejskich rozgrywek zespoły zgłasza Polski Związek Koszykówki i zawsze było tak, że Polskę w najbardziej prestiżowych rozgrywkach reprezentowali mistrz i wicemistrz Polski. A wiadomo, że albo Wisły, albo Lotosu PKO BP w finale zabraknie.
Czyli jak w końcu jest ? Mistrz + dzika karta z FIBA ??
Czy 2 miejsca dla Polski które rozdziela związek ?
(nie mozna wykluczyc mozliwosci iz ani zespołu z Gorzowa czy Polkowic po prostu nie bedzie stac w tym roku na eurolige... bo zeby tam grac budżet klubu musi byc w granicach 1mln dolarów, zeby cos ugrac a nie sie zblaznic).
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
tankista pisze:Filmik z LotosTV. Niestety ale takie herby są też na plakatach reklamujących mecze.Marco pisze:rzymi ten filmik to ktoś z oficjalnej strony robił? czy to inwencja twórcza jakiegos kibica?
Pytam bo mam prośbę aby kibice stosowali jednak herb TS WISŁA
a na tych plakatach jest obok logo umieszcozny gdzieś herb TSu? bo u nas jest bo gdyby nie to afera
sorki ze zaśmiecam czysto sportowy temat ale nurtuje mnie to czy właśnie w innych miastach stosuje się logo+herb czy tylko logo (syf)


WislaLive.pl
- tankista
- Żak
- Posty: 426
- Rejestracja: 21 stycznia 2007, 21:56
- Lokalizacja: Gdynia ,Olimpijska 5
- Kontaktowanie:
No to będzie afera.Marco pisze:tankista pisze:Filmik z LotosTV. Niestety ale takie herby są też na plakatach reklamujących mecze.Marco pisze:rzymi ten filmik to ktoś z oficjalnej strony robił? czy to inwencja twórcza jakiegos kibica?
Pytam bo mam prośbę aby kibice stosowali jednak herb TS WISŁA
a na tych plakatach jest obok logo umieszcozny gdzieś herb TSu? bo u nas jest bo gdyby nie to afera![]()
sorki ze zaśmiecam czysto sportowy temat ale nurtuje mnie to czy właśnie w innych miastach stosuje się logo+herb czy tylko logo (syf)
http://i40.tinypic.com/2uhsbra.jpg
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
tankista pisze:Tylko jak Wisła/Lotos przegra w półfinale to sponsor najprawdopodobniej się wycofa i też nie będzie tego miliona.Endrju pisze:Sęk w tym, że do europejskich rozgrywek zespoły zgłasza Polski Związek Koszykówki i zawsze było tak, że Polskę w najbardziej prestiżowych rozgrywkach reprezentowali mistrz i wicemistrz Polski. A wiadomo, że albo Wisły, albo Lotosu PKO BP w finale zabraknie.
Czyli jak w końcu jest ? Mistrz + dzika karta z FIBA ??
Czy 2 miejsca dla Polski które rozdziela związek ?
(nie mozna wykluczyc mozliwosci iz ani zespołu z Gorzowa czy Polkowic po prostu nie bedzie stac w tym roku na eurolige... bo zeby tam grac budżet klubu musi byc w granicach 1mln dolarów, zeby cos ugrac a nie sie zblaznic).
Z drugiej strony w dobie kryzysu... moze 1m $ nie bedzie potrzebny
-
koszykarz
Endrju pisze:Sęk w tym, że do europejskich rozgrywek zespoły zgłasza Polski Związek Koszykówki i zawsze było tak, że Polskę w najbardziej prestiżowych rozgrywkach reprezentowali mistrz i wicemistrz Polski. A wiadomo, że albo Wisły, albo Lotosu PKO BP w finale zabraknie.
Czyli jak w końcu jest ? Mistrz + dzika karta z FIBA ??
Czy 2 miejsca dla Polski które rozdziela związek ?
(nie mozna wykluczyc mozliwosci iz ani zespołu z Gorzowa czy Polkowic po prostu nie bedzie stac w tym roku na eurolige... bo zeby tam grac budżet klubu musi byc w granicach 1mln dolarów, zeby cos ugrac a nie sie zblaznic).
Co do rywalizacji Lotos - Wisła ... zapowiada sie ciekawie
Mistrz + "dzika karta" bo to bardziej FIBA wybiera niż PZKosz chyba. Ogólnie zakręcone to.
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
fmaster pisze:milion dolarów na Eurolige???!!!! Z takim budżetem nie zbuduje się zespołu na te rozgrywki. Średniej klasy rozgrywającej trzeba dzisiaj zapłacić 150 tysięcy euro za sezon.
Jezeli w Lotosie daliscie takie pieniadze za Marchanke to gratuluje dobrej polityki transferowej
Pozatym w okresie "kryzysu" płace koszykarek moga troche pojsc w dół
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 91 gości







