Sobota, 19 lutego 2005r.
Dziś koszykarkom Wisły Can-Pack pozostał do rozegrania ostatni mecz regularnych zmagań ligowych. W Brzegu, o godz. 18, wiślaczki grają z Cukierkami Odrą. Gospodynie walczą o piąte miejsce przed play off. Z kolei krakowianki nie mogą sobie pozwolić na porażkę, jeżeli chcą utrzymać drugie miejsce w tabeli.
Dla Wisły utrzymanie tej drugiej pozycji przed play off ma kluczowe znaczenie. Podczas ewentualnej rywalizacji z Polfą Pabianice o miejsce w finale, decydujący mecz zostanie rozegrany u tego z zespołów, który po regularnych rozgrywkach będzie wyżej w tabeli. Dziś Wisła i Polfa mają po tyle samo punktów, ale podopieczne Wojciech Downara-Zapolskiego mają lepszy bilans bezpośrednich meczów. Żeby tego nie zepsuć, trzeba wygrać w Brzegu.
- Ze względu na szacunek wobec naszych kibiców, sponsorów, inna ewentualność nie może wchodzić w grę - mówi Wojciech Downar-Zapolski. -Nawet gdyby od tego meczu nie zależała nasza pozycja w tabeli, to po prostu w lidze takie spotkania trzeba wygrywać.
- Tylko, że Wisła w tym składzie, nawet jeżeli wygrywa mecze, to wymagania są takie, by również efektownie grała. A z tym są kłopoty...
- Ja wiem, wszyscy by chcieli, żebyśmy ,fruwali" nad parkietem. Ja też bym wolał oglądać taką porywającą koszykówkę, ale trzeba umieć spokojnie ocenić możliwości nie tylko naszego zespołu, ale i całej tej ligi. Maksymalna koncentracja przychodzi na mecze z rywalkami, które rzeczywiście coś w tej lidze znaczą. A z koncentracją na słabeuszy kłopoty ma każdy zespół, w każdej dyscyplinie. Trzeba usiłować sobie z tym radzić, ale nie można udawać, że takiego problemu nie ma. Gdy brakuje tej pięknej gry, ja muszę się zadowolić tym, że zespół gra i wygrywa.
- Odra jest trudnym przeciwnikiem?
- Ma o co walczyć, bo piąte miejsce przed play off, to dla nich byłaby bardzo dobra pozycja. Ale bez jakiejś zarozumiałości, dla mnie problemem nie jest rywal, tylko sprawa mentalności moich zawodniczek. Nie lekceważę Odry, ale jak mój zespół zagra na swoim normalnym poziomie, to rywalki nie mają żadnych szans. Chciałbym, żeby po pierwszych dwóch kwartach nasza przewaga była tak duża, by potem nie trzeba było się martwić o to jak będzie wyglądał finisz tego spotkania.
- Kogo w Odrze można się obawiać?
- To jest bardzo równy zespół, który nie ma gwiazd, nawet gwiazdek nie ma. Ale umie walczyć i tak na pewno podejdzie do spotkania. Gwiazdy, a właściwie megagwiazdy, to my zobaczymy dopiero w Moskwe, jak w Eurolidze zagramy z Dynamem.
- W Brzegu zagracie w pełnym składzie?
- Bez Kenig, której odnowiła się kontuzja kostki i teraz ma bezwzględny zakaz treningów na tydzień.
jk - Gazeta Krakowska
Trener Wojciech Downar-Zapolski nie ma wątpliwości, że jego podopiecznie muszą wygrać dzisiejsze spotkanie
fot. Jacek Kozioł


