Wisła : Dynamo Moskwa 67:71

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Wisła : Dynamo Moskwa 67:71

Postautor: majoneez » 25 lutego 2005, 21:00

[url=http://www.fibaeurope.com/Default.asp?cid={A440F8BD-44CB-4159-9FC6-547E93455FE2}&pageID={E2D1324D-C75E-4FD0-BDBE-62FDA1E058C4}&compID={B751A3B2-1D28-42B5-8BDE-9D01F3BD1F23}&season=2005&roundID=4131&teamID=&gameID=4131-5-B-2&]statystyki[/url]
[url=http://www.fibaeurope.com/Default.asp?cid={A440F8BD-44CB-4159-9FC6-547E93455FE2}&pageID={61CB3BB9-040C-4A4F-838C-02293FC9264B}&compID={B751A3B2-1D28-42B5-8BDE-9D01F3BD1F23}&season=2005&roundID=4131&teamID=&gameID=4131-5-B-2&]mecz minuta po minucie[/url]

Moim zdaniem Wisła wyglądała przyzwoicie, dopuki grała zespołowo. Potem Amerykanki za bardzo wzięły ciężar gry w swoje ręce. Kress w ataku pod koszem - nieporozumienie. Te rzuty z odchyłem, bez wyskoku - masakra. Całkiem fajnie i duży postęp Doroty Gburczyk, w przeciwieństwie do innej ełkaesianki ( gdzie ty jesteś "kangurze"? )[/url]

Awatar użytkownika
Mytek
Junior
Posty: 2580
Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
Lokalizacja: Poznań!
Kontaktowanie:

Re: Wisła : Dynamo Moskwa 67:71

Postautor: Mytek » 25 lutego 2005, 21:07

majoneez pisze:[url=http://www.fibaeurope.com/Default.asp?cid={A440F8BD-44CB-4159-9FC6-547E93455FE2}&pageID={E2D1324D-C75E-4FD0-BDBE-62FDA1E058C4}&compID={B751A3B2-1D28-42B5-8BDE-9D01F3BD1F23}&season=2005&roundID=4131&teamID=&gameID=4131-5-B-2&]statystyki[/url]

Moim zdaniem Wisła wyglądała przyzwoicie, dopuki grała zespołowo. Potem Amerykanki za bardzo wzięły ciężar gry w swoje ręce. Kress w ataku pod koszem - nieporozumienie. Te rzuty z odchyłem, bez wyskoku - masakra. Całkiem fajnie i duży postęp Doroty Gburczyk, w przeciwieństwie do innej ełkaesianki ( gdzie ty jesteś "kangurze"? )[/url]


szczerze mowiac to mam nadzieje ze podobnie wisla zagra 12 i 13 marca w meczach z AZSem.....poza tym juz wiele mowiono ze amerykanki grajace w tym zespole sa "samolubne", mam nadzieje ze nie inaczej bedzie w play-offach :)
reloaded :]

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 25 lutego 2005, 21:17

Po meczu powiedzieli
Armands Kraulins:
Było trochę nerwowo, ponieważ nasza podstwowa zawodniczka Kamila Vodockova nie mogła zagrać z powodu kontuzji. Obawiliśmy się zwłaszcza Shannon Johnson, i Eleny Skerovic. Jesteśmy bardzo szczęśliwi że udało nam się awansować do następnej rundy.

Wojciech Downar Zapolski:
Jestem zadowolony, że mój zespół rozegrał tak dobre zawody. O wyniku meczu zadecydowało ostatnie pięć minut. Mój zespół nie był wstarczająco mocny żeby wytrzymać do samego końca.

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 25 lutego 2005, 22:15

Wiślaczki za burtą Euroligi

W drugim meczu 1/8 finału Euroligi koszykarek Wisła Can-Pack Kraków przegrała z Dynamo Moskwa 67:71 (23:13, 14:19, 13:16, 17:23) i odpadła z dalszej rywalizacji.


Pierwszy mecz także wygrało Dynamo - 65:58. W rywalizacji playoffs 2-0 zwyciężyła ekipa z Moskwy.

Koszykarki Wisły objęły prowadzenie 2:0 po rzucie Iciss Tillis. Dynamo szybko wyrównało i w kolejnych minutach uzyskało kilkupunktową przewagę. Ambitnie walczące wiślaczki wyrównały w 6. min (10:10), po czym nastąpił kilkuminutowy koncert ich gry. Poprawiły grę w defensywie i rywalki miały duże trudności ze zdobywaniem punktów.

W końcówce pierwszej kwarty krakowianki imponowały skutecznością i tę część meczu zakończyły dziesięciopunktowym prowadzeniem. Celnie rzucały Iva Perovanovic, Iciss Tillis oraz Shannon Johnson. Natomiast koszykarki Dynama w ostatnich czterech minutach pierwszej kwarty zdobyły tylko trzy punkty.

W drugiej kwarcie Dynamo systematycznie odrabiało straty i w 15. min doprowadziło do remisu 26:26. Na parkiecie trwała wyrównana i zacięta walka o każdy punkt. Pierwszą połowę meczu wiślaczki zakończyły pięciopunktowym prowadzeniem.

W trzeciej kwarcie żadna z drużyn nie mogła zdobyć wyraźnej przewagi punktowej. Kilka razy na tablicy pojawiał się remis. Dynamo po trzeciej kwarcie przegrywało różnicą dwóch punktów.

Najwięcej emocji dostarczyła ostatnia kwarta. Koszykarki z Moskwy kilka razy, dzięki rzutom zza linii 6,25 m, uzyskiwały prowadzenie, ale Wisła nie dawała za wygraną. W 35. min krakowianki prowadziły 65:61, jednak dwie minuty później było już 67:65 dla Dynama. Drużyna z Moskwy nie oddała już prowadzenia do końca meczu. Koszykarki z Krakowa próbowały wprawdzie odrobić straty, ale w decydujących momentach pudłowały. Zmęczone Tillis i Johnson nie trafiły do kosza w dogodnych sytuacjach.



Trener Wisły Wojciech Downar-Zapolski: - Mecz był ciekawy i stał na dobrym poziomie. Zadowolony jestem z gry mojego zespołu. Szkoda, że nie udało nam się wygrać. Błędy w ostatnich minutach meczu przesądziły o naszej porażce.

Trener Dynama Armands Kraulins: - Jestem zadowolony ze zwycięstwa i awansu. W pierwszej kwarcie Wisła zaskoczyła nas dobrą grą. Zwycięstwo nie przyszło nam łatwo. Graliśmy jednak w osłabionym składzie.



Wisła Can-Pack Kraków - Dynamo Moskwa 67:71 (23:13, 14:19, 13:16, 17:23)

Wisła: Shannon Johnson 18, Iva Perovanovic 16, Iciss Tillis 14, Jelena Skerovic 12, Dorota Gburczyk 4, Maryna Kress 3, Magdalena Radwan 0;

Dynamo: Natalia Wodopianowa 15, Oksana Rachmatulina 13, Jelena Baranowa 12, Jelena Szakirowa 11, Sue Bird 11, Mwadi Mabika 9, Maria Samorukowa 0, Natalia Perewoznikowa 0, Volha Padabed 0, Jelena Karpowa 0.

Pierwszy mecz wygrało Dynamo 65:58. Stan rywalizacji 2-0 dla zespołu z Moskwy.

(PAP)


Obrazek

Dobry występ Shannon Johnson nie wystarczył do pokonania ekipy z Moskwy / PAP

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 26 lutego 2005, 08:41

Sukces był blisko

Sobota, 26 lutego 2005r.

Wisła Can-Pack Kraków - Dynamo Moskwa 67:71 (23:13, 14:19, 13:16, 17:23). Punkty: Johnson 18 (1x3), Skerović 12 (1x3), Tillis 14, Perovanović 16, Gburczyk 4 oraz Kress 3 - Wodopianowa 15 (3x3), Rachmatulina 13 (1x3), Baranowa 12 (1x3), Bird 11, Szakirowa 11 oraz Mabika 9 (1x3). Sędziowali M. Opera z Rumunii i M. Kuzmiak ze Słowacji. Stan play off 0:2, awans Dynama.

Po pierwszej kwarcie wszyscy wierzyli, że Wisła wyrówna stan rywalizacji play off. Wprawdzie na początku gry Dynamo prowadziło 6:2 i 8:4, ale dzięki znakomitej skuteczności Tillis, którą w końcówce kwarty wsparły Johnson i Gburczyk, to Wisła osiągnęła znaczną przewagę. Tę pierwszą odsłonę Wisła zakończyła prowadząc 10 punktami. Wprawdzie po pierwszej połowie ta przewaga stopniała do 5 pkt., ale i w drugiej kwarcie Wisła grała zdecydowanie w ataku, uważnie w obronie i w tym ciężkim boju miała niewielką przewagę. Mimo że w 15 min. Rosjanki doprowadziły do remisu 26:26, a potem jeszcze 28:28 i 30:30, to na przerwę zespoły schodziły przy stanie 37:32.

Niestety w tej drugiej części spotkania nastąpiły dwa istotne przestoje, Wisła zaczęła ,pudłować" i Dynamo odzyskało prowadzenie z pierwszych minut spotkania. W 25 min. było 42:41, a po ,trójce" Rachmatuliny jeszcze 48:47 dla zespołu z Moskwy. W 30 min. celny rzut Tillis pozwolił jeszcze prowadzić krakowiankom po trzech kwartach 50:48, ale istniały coraz większe obawy czy wiślaczkom starczy sił na finisz.

W ostatniej odsłonie mieliśmy popis rzutów za 3 pkt. Cztery razy trafił zespół gości - dwukrotnie Wodopianowa, Baranowa i Mabika, dwa razy gospodynie (Skerović i Johnson) ale nawet nie przez to Wisła ten mecz przegrała. Znów słabsze w jej wykonaniu były ostatnie 3 min. spotkania, co zespół tak doświadczony jak Dynamo bezbłędnie wykorzystał. Pudłowała Kress, do tego doszły dwie straty i na koniec błąd kroków Tillis. Przez 4 min. Wisła nie potrafiła oddać ani jednego celnego rzutu. I tak zakończyła się jej pierwsza przygoda z Euroligą.

Janusz Kozioł - Gazeta Krakowska

ribeiro

Postautor: ribeiro » 26 lutego 2005, 12:11

( gdzie ty jesteś "kangurze"?

Kangur jest od miesiąca kontuzjowany, więc troche ciężko jej grać. Ale zaczęła już treningi i być może zagra w finale PP

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 26 lutego 2005, 12:13

Ohoho witajcie witajcie!!! Pozdrowienia dla całej kangurzej rodziny :D :D :wink:

Gość

Postautor: Gość » 26 lutego 2005, 18:18

Ladna mi polska drużyna Wisla 5 zagranicznych zawodniczek w podstawowym składzie i 2 doczepione zawodniczki krajowe.Tylko plakać nad tym co sie dzieje w polskiej koszykówce.

Awatar użytkownika
pietroc
Kadet
Posty: 1222
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
Kontaktowanie:

Postautor: pietroc » 27 lutego 2005, 00:01

jak dla mnie fatalny wystep Kress i beznadziejna koncowka obu amerykanek i to byly powody porazki.

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 27 lutego 2005, 10:38

Anonymous pisze:Ladna mi polska drużyna Wisla 5 zagranicznych zawodniczek w podstawowym składzie i 2 doczepione zawodniczki krajowe.Tylko plakać nad tym co sie dzieje w polskiej koszykówce.


Ciesz sie ze nie ma takiej dominacji graczy zagranicznych jak w Era Basket Lidze, gdzie czasem cala piatka danego zespolu jest zagraniczna np. Prokom Trefl Sopot( Jagodnik, Masiulis, Pacaesas, Radojevic, Nemeth).
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Gość

Postautor: Gość » 27 lutego 2005, 10:42

MARAS pisze:
Anonymous pisze:Ladna mi polska drużyna Wisla 5 zagranicznych zawodniczek w podstawowym składzie i 2 doczepione zawodniczki krajowe.Tylko plakać nad tym co sie dzieje w polskiej koszykówce.


Ciesz sie ze nie ma takiej dominacji graczy zagranicznych jak w Era Basket Lidze, gdzie czasem cala piatka danego zespolu jest zagraniczna np. Prokom Trefl Sopot( Jagodnik, Masiulis, Pacaesas, Radojevic, Nemeth).


Jeżeli Pzkosz nie wprowadzi jakiś ograniczeń to z żeńską koszykówką stanie się to samo co z mężczyznami.Bedziemy przegrywać nawet z Luxemburgiem.

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 27 lutego 2005, 10:54

Anonymous pisze:
MARAS pisze:
Anonymous pisze:Ladna mi polska drużyna Wisla 5 zagranicznych zawodniczek w podstawowym składzie i 2 doczepione zawodniczki krajowe.Tylko plakać nad tym co sie dzieje w polskiej koszykówce.


Ciesz sie ze nie ma takiej dominacji graczy zagranicznych jak w Era Basket Lidze, gdzie czasem cala piatka danego zespolu jest zagraniczna np. Prokom Trefl Sopot( Jagodnik, Masiulis, Pacaesas, Radojevic, Nemeth).


Jeżeli Pzkosz nie wprowadzi jakiś ograniczeń to z żeńską koszykówką stanie się to samo co z mężczyznami.Bedziemy przegrywać nawet z Luxemburgiem.


Hihi Zdanie można również odwrócić i jeśli Pzkosz wprowadzi ograniczenia to mistrz Polski będzie przegrywał z mistrzem Luksemburga :lol:


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość