• Tadeusz Aleksandrowicz (trener Polfy):
– Szczyt formy naszych koszykarek przygotowujemy na początek kwietnia, kiedy dojdzie do decydujących bojów o mistrzostwo, ale nie rezygnujemy ze zdobycia Pucharu Polski. W pierwszym meczu finałowego turnieju w Krakowie spotkamy się z Lotosem. Wszystko wskazuje na to, że w drużynie rywalek zabraknie Małgorzaty Dydek, która doznała urazu kręgów szyjnych. Szczerze Gosi współczuję. Brak tej zawodniczki w Lotosie zwiększa nasze szanse na ewentualne zwycięstwo. Pod jednym warunkiem: musimy zagrać na takim samym poziomie, jaki zaprezentowaliśmy przeciwko gdyniankom w pojedynku w Pabianicach.
• W pańskiej drużynie zabraknie prawdopodobnie kontuzjowanej Alicji Perlińskiej...
– Perlińska od wczoraj przebywa na badaniach medycznych w ośrodku COS w Warszawie. Musimy poczekać na ich wynik. Może kontuzja kolana Alicji nie jest tak groźna, jak się nam wydaje?
• Jak myśli pan rozwiązać problem z wypełnieniem luki powstałej po kontuzji rozgrywającej?
– Jeżeli Perlińska nie będzie na jakiś czas zdolna do gry, to jej obowiązki w drużynie muszą przejąć Agnieszka Jaroszewicz i Julia Korzeniewska.
• Jak przebiegało zgrupowanie w Spale?
– Uważam, że było ono bardzo pożyteczne. Przez 10 dni pobytu w ośrodku olimpijskim w Spale pracowaliśmy bardzo intensywnie nad budowaniem u koszykarek siły i wytrzymałości. Dzisiaj, o godz. 17.30 rozegramy w hali w Pabianicach mecz kontrolny z Cukierkami Brzeg.
(m. st.) - Express Ilustrowany
Po kontuzjach Alicji Perlińskiej i Sylwii Wlaźlak, znacznie większy ciężar odpowiedzialności spoczywa na Oldze Pantelejewej (z piłką). Fot. Kamil Jóźwiak




