Euroliga-4 kolejka
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Euroliga-4 kolejka
ważne że już wszystkie polskie zespoły mają jakieś zwycięstwo ważne że lecą te cenne punkciki do rankingu Lotos myślę spokojnie się odegra w następnym meczu
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
Re: Euroliga-4 kolejka
W końcu wygrana
... chociaż, że niski wynik cieszy to upragnione, pierwsze zwycięstwo w eurolidze 
Kozak w necie - pizda w świecie!


Re: Euroliga-4 kolejka
Endrju: i co w związku z tym co zacytowałeś? Mam rozumieć ze to zwycięstwo w pojedynczym meczu stawia Was wyżej od Bourges?
Jesli taka jest Twoja logika to gratuluje..
Jesli taka jest Twoja logika to gratuluje..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Euroliga-4 kolejka
friel pisze:ważne że już wszystkie polskie zespoły mają jakieś zwycięstwo ważne że lecą te cenne punkciki do rankingu Lotos myślę spokojnie się odegra w następnym meczu
Tak, pojedziemy Spartak +20. Chociaż już raz z nimi wygraliśmy... 67-66.
Ostatnio zmieniony 18 listopada 2009, 23:13 przez rzymi, łącznie zmieniany 1 raz.


Re: Euroliga-4 kolejka
Proponuję się nie kłócić mamy dziś 2/1 w Euro jest nieźle i nie ma powodu wyciągać na wierzch naszych polskich przywar
Kurcze a czemu nie ? co by się stało ? niech będzie +1 i będzie dobrze
Kurcze a czemu nie ? co by się stało ? niech będzie +1 i będzie dobrze
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
Re: Euroliga-4 kolejka
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
Re: Euroliga-4 kolejka
Greebo pisze:Endrju: i co w związku z tym co zacytowałeś? Mam rozumieć ze to zwycięstwo w pojedynczym meczu stawia Was wyżej od Bourges?
Jesli taka jest Twoja logika to gratuluje..
Nie Greebo nikt z nas nie stawia się wyżej od Bourges. Ale ten wynik pokazał że Gorzów też potrafi grać jak równy z równym z najlepszymi. I naprawdę żałośnie się czyta komentarze co niektórych "pseudo-ekspertów" jak to dostajemy baty zanim jeszcze mecz się nie zaczął.
Co do meczu to zagraliśmy rewelacyjne zawody, zwłaszcza w defensywie. W ataku Bourges praktycznie nie istniał. Nasza defensywa była dziś kapitalna. Oby tak w następnych meczach. W AZS-ie praktycznie nie było dziś słabego punktu. Każda z dziewczyn dołożyła coś od siebie. Francuzki wielokrotnie nie miały pomysłu na akcje, rzucały z nieprzygotowanych pozycji albo robiły straty. No ale to pokłosie świetnej defensywy Gorzowianek.
Re: Euroliga-4 kolejka
Wiślaczka Marta Fernandez superstar
Szymon Modestowicz
Koszykarki Wisły Can-Pack znalazły znakomity sposób na pokonanie wysokich zawodniczek Familia Schio - dużo niższe, ale za to piekielnie szybkie, ambitne i grające do samego końca Martę Fernandez i Liron Cohen oraz ich koleżanki
Hiszpanka w trzeciej kwarcie, kiedy gospodynie przegrywały dziewięcioma punktami (42:53) i wydawały się zrezygnowane, dała sygnał do ataku. Dwa razy znakomicie przejęła piłkę, zdobywała punkty i asystowała. Dzięki współpracy z Cohen i Janell Burse krakowianki wyszły na prowadzenie (55:53), którego nie oddały już do końca meczu.
Wcześniej, zgodnie z oczekiwaniem, spotkanie zaczęło się spokojnie. W Wiśle podania szły głównie do Eweliny Kobryn i Burse, których akcje utrzymywały Wisłę w grze. Kolejne trafione rzuty wolne Kobryn zmusiły trenera Włoszek do zmian, które ożywiły grę i dały w końcówce pierwszej kwarty dziewięciopunktowe prowadzenie. - Zaczęliśmy grać źle w defensywie, nie potrafiliśmy też odpowiednio wykorzystać podkoszowych zawodniczek - tłumaczył Jose Hernandez, trener Wisły.
Drugą część meczu Wisła rozpoczęła od trafień Cohen i Kateriny Zohnowej, które dały krakowiankom remis. Twarda obrona rywalek pozwoliła im odzyskać prowadzenie. Na tablicach królowała Bernadette Ngoyisa - po połowie miała na koncie 13 punktów i 5 zbiórek.
Podobnie mogła wyglądać druga połowa meczu. Włoszki skutecznie odcinały podania do zawodniczek podkoszowych, czym zmuszały krakowianki do oddawania trudnych rzutów z dystansu. Losy spotkania odwróciła wspomniana na początku Fernandez, która efektownymi akcjami w obronie natchnęła gospodynie. Kolejne trafienia Cohen oraz Burse dały wiślaczkom prowadzenie. - Zatrzymaliśmy bardzo ofensywną drużynę, pozwolenie, by rzuciły tylko 70 punktów, było kluczem do zwycięstwa - dodawała Cohen.
Rozpędzona ekipa trenera Hernandeza kontynuowała ataki i w połowie ostatniej kwarty wygrywała 10 punktami. - Krakowianki grały lepiej i złamały naszą taktykę pewnością siebie - chwalił przeciwniczki Orlando.
- Jeśli wygramy kolejne spotkanie, spełni się niewiarygodny scenariusz pięciu zwycięstw dla zespołu, który miał w Eurolidze nie grać - kończył Hernandez.
Wisła Can Pack - Beretta Famila Schio 83:72
Kwarty: 16:25, 20:18, 26:16, 21:13.
Wisła: Fernandez 17 (13 asyst, 6 przechwytów), Cohen 17, Burse 16 (12 zbiórek), Castro 14, Majewska 8, Zohnova 6, Kobryn 5.
Schio: Antibe 17, Ngoyisa 16, Coleman 10, Moro, Machhi po 8, Maschiadri 7, Ress 4, Sauret-Gilespie 2, Nieuwveen.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Szymon Modestowicz
Koszykarki Wisły Can-Pack znalazły znakomity sposób na pokonanie wysokich zawodniczek Familia Schio - dużo niższe, ale za to piekielnie szybkie, ambitne i grające do samego końca Martę Fernandez i Liron Cohen oraz ich koleżanki
Hiszpanka w trzeciej kwarcie, kiedy gospodynie przegrywały dziewięcioma punktami (42:53) i wydawały się zrezygnowane, dała sygnał do ataku. Dwa razy znakomicie przejęła piłkę, zdobywała punkty i asystowała. Dzięki współpracy z Cohen i Janell Burse krakowianki wyszły na prowadzenie (55:53), którego nie oddały już do końca meczu.
Wcześniej, zgodnie z oczekiwaniem, spotkanie zaczęło się spokojnie. W Wiśle podania szły głównie do Eweliny Kobryn i Burse, których akcje utrzymywały Wisłę w grze. Kolejne trafione rzuty wolne Kobryn zmusiły trenera Włoszek do zmian, które ożywiły grę i dały w końcówce pierwszej kwarty dziewięciopunktowe prowadzenie. - Zaczęliśmy grać źle w defensywie, nie potrafiliśmy też odpowiednio wykorzystać podkoszowych zawodniczek - tłumaczył Jose Hernandez, trener Wisły.
Drugą część meczu Wisła rozpoczęła od trafień Cohen i Kateriny Zohnowej, które dały krakowiankom remis. Twarda obrona rywalek pozwoliła im odzyskać prowadzenie. Na tablicach królowała Bernadette Ngoyisa - po połowie miała na koncie 13 punktów i 5 zbiórek.
Podobnie mogła wyglądać druga połowa meczu. Włoszki skutecznie odcinały podania do zawodniczek podkoszowych, czym zmuszały krakowianki do oddawania trudnych rzutów z dystansu. Losy spotkania odwróciła wspomniana na początku Fernandez, która efektownymi akcjami w obronie natchnęła gospodynie. Kolejne trafienia Cohen oraz Burse dały wiślaczkom prowadzenie. - Zatrzymaliśmy bardzo ofensywną drużynę, pozwolenie, by rzuciły tylko 70 punktów, było kluczem do zwycięstwa - dodawała Cohen.
Rozpędzona ekipa trenera Hernandeza kontynuowała ataki i w połowie ostatniej kwarty wygrywała 10 punktami. - Krakowianki grały lepiej i złamały naszą taktykę pewnością siebie - chwalił przeciwniczki Orlando.
- Jeśli wygramy kolejne spotkanie, spełni się niewiarygodny scenariusz pięciu zwycięstw dla zespołu, który miał w Eurolidze nie grać - kończył Hernandez.
Wisła Can Pack - Beretta Famila Schio 83:72
Kwarty: 16:25, 20:18, 26:16, 21:13.
Wisła: Fernandez 17 (13 asyst, 6 przechwytów), Cohen 17, Burse 16 (12 zbiórek), Castro 14, Majewska 8, Zohnova 6, Kobryn 5.
Schio: Antibe 17, Ngoyisa 16, Coleman 10, Moro, Machhi po 8, Maschiadri 7, Ress 4, Sauret-Gilespie 2, Nieuwveen.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: Euroliga-4 kolejka
Fantastyczny mecz !
Zwroty akcji , koncert Fernandez w drugiej połowie , super atmosfera na trybunach i końcowa Victoria - na takie mecze się czeka...
I oby tylko powstałą nowa hala bo choćby po takich meczach widać , że naprawdę warto...!
I oczywiście gratulacje dla Gorzowa za zwycięstwo nad tak renomowanym rywalem!
Zwroty akcji , koncert Fernandez w drugiej połowie , super atmosfera na trybunach i końcowa Victoria - na takie mecze się czeka...
I oby tylko powstałą nowa hala bo choćby po takich meczach widać , że naprawdę warto...!
I oczywiście gratulacje dla Gorzowa za zwycięstwo nad tak renomowanym rywalem!
Ostatnio zmieniony 19 listopada 2009, 01:25 przez Wiślak PB, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman
Re: Euroliga-4 kolejka
Rewelacyjny debiut euroligowy na własnej hali. Dopiero powoli to do mnie dochodzi, że zatrzymaliśmy Bourges Basket na 39 punktach!. Zagraliśmy w obronie bardzo agresywnie, ale megaskutecznie, a szybko zdobyta przewaga zmusiła do kontrolowania wyniku i sytuacji do końca, stąd tylko 49 zdobytych. Co ciekawe najlepsze na parkiecie były nasze dwie "pozaeuropejki" Richards i Spencer. Co także ciekawe, ani przez chwilę zwycięstwo Gorzowa nie było zagrożone. Bardzo fajnie, bo to pokazuje, że każdą drużynę, nawet mającą w pierwszej piątce 3 mistrzynie europy, można pokonać. Jeżeli Samantha uporała się z kontuzją faktycznie tuż przed meczem, to respect dla sztabu medycznego, jeżeli faktycznie to była zasłona dymna z tą kontuzją, to cóż... odsyłam do mojego motta i podpisu 
Ps. Bardzo się cieszę ze zwycięstwa Wisły, gratulacje!
Ps. Bardzo się cieszę ze zwycięstwa Wisły, gratulacje!
Re: Euroliga-4 kolejka
Endrju pisze:Powiem tak ... juz wiele razy co niektore wrozki i inne obnibusy probowaly przewidywac przyszlosc... jak to bylo w tamtym sezonie w plkk... podobnie w tym sezonie w Euro.. itp itd... Mielismy byc "chlopcem do bicia"... przez wielu skazywanych na 10 porazek... i osadzanych po pierwszych 2-3 meczach (i teksty po co my sie tam pchamy itp. itd...)
Ta wygrana odniesiona w doskonalym stylu jezeli chodzi o gorzowska obrone !! Podejrzewam ze przy takiej obronie zadna ekipa w naszej grupie nie poradzilaby sobie dzisiejszego dnia wlaczajac takze Lotos i Wisle, z ktorymi przyjdzie nam juz nie dlugo grac.
I radze co niektorym na przyszlosc dac na wstrzymanie bo kolejny raz sie te osoby kompromituja swoja wszechwiedzaca wiedza...
O Mistrzu Wszechświata i okolic
Po pierwsze gratulacje z okazji pierwszego euroligowego zwycięstwa. Grupa Wam się ładnie dostosowała wynikami i szanse na awans jeszcze nie są stracone.
Jak już tu kilka osób wspomniało - mecz na poziomie pierwszej ligi polskiej a nie Euroligi. Obejrzałem do końca tylko siłą woli, bo Gorzów miał szansę to wygrać no i wygrał - chwała mu za to, że potrafił wykorzystać najgorszy mecz Bourges w ostatnim dziesięcioleciu albo i dłużej.
Te cudowne, wspaniałe zwycięstwo zostało odniesione po tak koszmarnej grze, że ręce opadają. Niesamowita obrona wymusiła jakieś 10 strat (czyli zrobiła swoje), reszta to były samoistne podania w trybuny wynikające z jakiegoś niewytłumaczalnego zaćmienia umysłowego całej ekipy gości. Żeby 39pkt rzucić to jest niezły wyczyn. Nawet przy 28 stratach, co i nam się zdarzało czasami, ale jakoś z tych 50 się wydobywaliśmy.
Fantastyczny mecz w ofensywie Gorzowa to również fakt, wszak 49pkt rzuconych jednej z najlepiej broniących ekip ujmy nie przynosi. To nic, że ilość kalafiorów prostych spod dziury wystarczyłaby na całą ligową kolejkę. Cudowny mecz gwiazdy Spencer - przez pierwsze dwie minuty. I tak dalej.
Śmiać mi się chce Endrju, szczerze tak po przyjacielsku. Jak rozumiem euforię po zwycięstwie, rozumiem, że historyczny wynik przysłania trochę wzrok. Ale nie wciskaj ludziom kitu w żywe oczy. Wygraliście mecz tak dramatyczny poziomem, że wstyd w nim było brać udział (ja wiem, że za tydzień nikt o tym nie będzie pamiętać a liczyć się będą dwa punkty). Nie było w nim cudów, tylko polsko-francuska tragedia. Naprawdę. I do tego nie trzeba mieć wszechwiedzącej wiedzy, wystarczy tylko kojarzyć fakty. I Tobie też radzę dać na wstrzymanie, nie zachowuj się jak pięciolatek, bo znowu napinasz pół forum bezsensownie swoim zachwytem i pokazywaniem paluszkiem.
----
O naszym meczu niewiele jest do pisania. Jak nie ma Żwirkowej, to się kurde Skera znalazła. Szkoda, jak na mecze w Brnie, to było naprawdę blisko. Trzymaliśmy wynik przez trzy kwarty a potem wystarczyło mocniejsze depnięcie Żabin i dupa zbita. Nie cierpię tych meczów, bo nawet jakby Brno grało chwilowo w II lidze niczego by to nie zmieniło w starciu z nami. Nie wiem czemu Podrug znowu nie daje nic w ofensywie, nie wiem czemu młoda po bardzo fajnym występie przeciw Szegedowi wczoraj pojechała na wycieczkę. Więcej można spodziewać się po Christon, która w Euro póki co jednak zawodzi. Alana zrobiła chyba nawet więcej niż jest w stanie obecnie i brakło kogoś, kto podzieliłby się odpowiedzialnością za wynik razem z Ivaną. No i w obronie zdecydowanie za słabo, w końcu po trzech meczach byliśmy liderem pod względem traconych punktów, teraz na pewno przestaniemy.
----
O Wiśle to już w ogóle nie bardzo mam co pisać - świetne zwycięstwo, które nie przyszło łatwo. Początek był dość niemrawy ale im dalej, tym Wisła grała pewniej. Fernandez przeszła samą siebie, Burse swoje, Castro swoje, nawet Ewka nie była aż tak potrzebna. Bilans 4-0 robi wrażenie i niedaleka droga do miejsca w pierwszej szóstce na koniec.
Podsumowując, jak w każdej kolejce będą wygrywać dwie z trzech naszych ekip to będzie całkiem nieźle
Re: Euroliga-4 kolejka
Boże możecie się nie kłócić ? skończcie i już
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
Re: Euroliga-4 kolejka
przemoe pisze:mecz na poziomie pierwszej ligi polskiej a nie Euroligi.
(...)
najgorszy mecz Bourges w ostatnim dziesięcioleciu albo i dłużej.
(...)
Wygraliście mecz tak dramatyczny poziomem, że wstyd w nim było brać udział
Gorzów jako debiutant miał prawo "zbierać doświadczenie", jak to robił Lotos przez kilka pierwszych lat w eurolidze, gdzie seryjnie na skinienie kogokolwiek z Europy (oprócz jakiś ogórków z Niemiec) uprzejmie dawał dupy, co zostało już tutaj udowodnione, na co zmuszona była patrzeć cała Polska, bo wtedy nie było innej opcji - innego polskiego przedstawiciela, nie mówiąc o dwóch. W tej sytuacji rozumiem, że trudno pogodzić się z faktem, że AZS Gorzów wygrał 10 punktami w debiutanckim sezonie z Bourges Baskiet, mającym trzy mistrzynie Europy w pierwszym składzie - prowadzonym zresztą przez trenera mistrzyń Europy. Wszyscy komentatorzy w mediach zgodnie twierdzą, że wygraliśmy ten mecz bronią rywala, czyli defensywą, ale to nie ważne jest... I to jest absolutnie nie do przyjęcia przez zacietrzewionego fana Lotosu. Nie ma dla niego takiego wytłumaczenia, to musiał być cud zbiorowego, chwilowego paraliżu wszystkich najlepszych zawodniczek Bourges: Ndongue, Kaltsidou, Miyem, Carson, Burgrovej, Digbeu i Salagnac...
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Euroliga-4 kolejka
przemoe pisze:Endrju pisze:Powiem tak ... juz wiele razy co niektore wrozki i inne obnibusy probowaly przewidywac przyszlosc... jak to bylo w tamtym sezonie w plkk... podobnie w tym sezonie w Euro.. itp itd... Mielismy byc "chlopcem do bicia"... przez wielu skazywanych na 10 porazek... i osadzanych po pierwszych 2-3 meczach (i teksty po co my sie tam pchamy itp. itd...)
Ta wygrana odniesiona w doskonalym stylu jezeli chodzi o gorzowska obrone !! Podejrzewam ze przy takiej obronie zadna ekipa w naszej grupie nie poradzilaby sobie dzisiejszego dnia wlaczajac takze Lotos i Wisle, z ktorymi przyjdzie nam juz nie dlugo grac.
I radze co niektorym na przyszlosc dac na wstrzymanie bo kolejny raz sie te osoby kompromituja swoja wszechwiedzaca wiedza...
O Mistrzu Wszechświata i okolicCzekałem i się nie zawiodłem
Po pierwsze gratulacje z okazji pierwszego euroligowego zwycięstwa. Grupa Wam się ładnie dostosowała wynikami i szanse na awans jeszcze nie są stracone.
Jak już tu kilka osób wspomniało - mecz na poziomie pierwszej ligi polskiej a nie Euroligi. Obejrzałem do końca tylko siłą woli, bo Gorzów miał szansę to wygrać no i wygrał - chwała mu za to, że potrafił wykorzystać najgorszy mecz Bourges w ostatnim dziesięcioleciu albo i dłużej.
Te cudowne, wspaniałe zwycięstwo zostało odniesione po tak koszmarnej grze, że ręce opadają. Niesamowita obrona wymusiła jakieś 10 strat (czyli zrobiła swoje), reszta to były samoistne podania w trybuny wynikające z jakiegoś niewytłumaczalnego zaćmienia umysłowego całej ekipy gości. Żeby 39pkt rzucić to jest niezły wyczyn. Nawet przy 28 stratach, co i nam się zdarzało czasami, ale jakoś z tych 50 się wydobywaliśmy.
Fantastyczny mecz w ofensywie Gorzowa to również fakt, wszak 49pkt rzuconych jednej z najlepiej broniących ekip ujmy nie przynosi. To nic, że ilość kalafiorów prostych spod dziury wystarczyłaby na całą ligową kolejkę. Cudowny mecz gwiazdy Spencer - przez pierwsze dwie minuty. I tak dalej.
Śmiać mi się chce Endrju, szczerze tak po przyjacielsku. Jak rozumiem euforię po zwycięstwie, rozumiem, że historyczny wynik przysłania trochę wzrok. Ale nie wciskaj ludziom kitu w żywe oczy. Wygraliście mecz tak dramatyczny poziomem, że wstyd w nim było brać udział (ja wiem, że za tydzień nikt o tym nie będzie pamiętać a liczyć się będą dwa punkty). Nie było w nim cudów, tylko polsko-francuska tragedia. Naprawdę. I do tego nie trzeba mieć wszechwiedzącej wiedzy, wystarczy tylko kojarzyć fakty. I Tobie też radzę dać na wstrzymanie, nie zachowuj się jak pięciolatek, bo znowu napinasz pół forum bezsensownie swoim zachwytem i pokazywaniem paluszkiem.
Na wstepie witam jednego z moich ulubiencow
Pare slow komentarza do tego...
mecz na poziomie Polskiej ligi mowisz ? <lol2>... powiem tak na wstepie... jakby Lotos tak dobrze bronil jak w tym meczu zespol z Gorzowa czy Bourges to by "+20"wygral w Brnie .
"chwała mu za to, że potrafił wykorzystać najgorszy mecz Bourges w ostatnim dziesięcioleciu albo i dłużej"
Jak slucham kolejny raz tych wszystkich bzdur to rece opadaja..., ktory to juz raz co by sie nie stalo to umniejszany jest sukces AZS-u ... a to byl poczatek sezonu i Wisla nie byla zgrana w Krakowie... a to pozniej w niepelnym skladzie wystapila w Gorzowie... a to Lotos bez Catch tez za bardzo nie istnial... a to teraz wygralismy dzieki temu ze Bourges zagral najgorszy mecz w ostatnim dziesiecioleciu <lol>... HAHAHA ... za mocno
Powiem jedno... z niecierpiwoscia czekam na ostatnie 2 ligowe kolejki pierwszej rundy...
... A co do meczu troche zawiodla mnie Sapova... a MS zagrala Samantha przez wielu uznawana za bardzo slaba rozgrywajaca jak na warunki Euroligowe... (wczoraj pokazala grajac po kontuzji) bez treningow ...
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


