p.. pisze:Endrju pisze:Po trzecie "p..." prowadzil wtedy doping i byl odpowiedzialny za doping KK AZS-u... wiec jezeli uwazal ze nie powinnismy podnosic rak "na zawolanie Leszna" to powinien poprostu jako prowadzacy opier... tych co rece podniesli.
Zrobiłem tak jak mówisz, i moja reakcja spotkała się z wielkim oburzeniem, dlatego w dalszej części meczu postanowiłem oglądać ten mecz z wysokości parkietu tuż obok KK. I poobserwować co się dzieje. Wyglądało to wręcz FATALNIE! Pierwszy raz od kiedy pamiętam tak niski poziom dopingu był. Endrju dawałeś z siebie wszystko, a co niektórzy woleli : pisać smsy, rozmawiać, śmiać się i robić wiele innych rzeczy nie związanych z dopingiem. Jeżeli doping ma iść ku lepszemu, po prostu takie sytuacje nie powinny się zdarzać. A Ci co nie chcą dopingować, to niech idą sektor obok sobie posiedzieć.
tu widzę pijesz do mnie...
ale to, że piszę smsy nie oznacza, że nie dopinguję, bo nikt mi nie powie, że nie drę mordy...!


