Finał PP Wisła : Lotos 42:50

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

ribeiro

Postautor: ribeiro » 06 marca 2005, 22:03

ludzie, nie robcie sobie jaj z powaznego temetu.
1. Skerovic rzeczywiscie jest w szpitalu, ma peknieta kosc twarzy i czeka ja operacja. Moze nosic slady spotkania z Powell do konca zycia.
2. Zachowanie czarnoskorych zawodniczek i zawodnikow jest skandaliczne, ale niestety pozwalaja na to wszyscy bez wyjatku prezesi klubow koszykarskich w Polsce
3.Do Alexxxx: Ogladalem caly mecz uwaznie i prowokacje i to Powell caly czas prowokowala Skerovic. Przy tym ostatnim rzucie rowniez uderzyla ja lokciem w wyniku czego Skero upadla. Kopniecie w jej wykonaniu bylo naprawde delikatne, co nie znaczy ze na miejscu. Ale takiej reakcji jeszcze na oczy ani ja ani nikt z obecnych jeszcze nie widzial. Przypominam sobie sytuacje z meczu LKS - AZS Torun i cios Edzi Koryzny wymierzony bodajze Jasnowskiej ale to byl naprawde full light contact przy tym bandyckim ataku.
3. Prosze popatrzec jak z boiskowym bandytyzmem radzi sobie NBA - dyskwalifikacje i niebotyczne kary finansowe. (vide Indiana - Detroit)
4. Nierowne traktowanie zawodniczek Polskich i zagranicznych to zupelnie inna historia. Zarowno przez prezesow jak i sedziow oraz wladze ligi. To temat do inny watek.
5. Zachowanie zawodniczek Lotosu wobec reszty koszykarskiej Polski to temat -rzeka. Moze tym razem ktos przemowi "centrali" do rozumu.
6.Uwazam, ze jezeli nie zawiesza Powell do konca sezonu to zadna z druzyn PLKK nie powinna wychodzic na boisko. Przeciez to sie wiaze z ryzykiem odniesienia kontuzji - pamiatki na cale zycie.

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 06 marca 2005, 22:04

Był powod :) ale z drugiej strony czy jesli ktos mnie sfauluje to powod by go bic?? :roll: :?
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 06 marca 2005, 22:04

Grając bez Małgorzaty Dydek, koszykarki Lotosu Gdynia zdobyły w Krakowie Puchar Polski. W finałowym meczu mistrzynie Polski pokonały Wisłę Can-Pack Kraków 50:42. Wcześniej w półfinale gdyńskie koszykarki zwyciężyły PZU Polfę Pabianice 86:62.
Finałowy turniej Pucharu Polski odbywał się według formuły Final Four, z tą różnicą, że drużyny przegrywające w półfinale nie rywalizowały już o trzecie miejsce. W pierwszej grze gdynianki zmierzyły się z Polfą. Tylko przez pierwsze pięć minut spotkania koszykarki z Pabianic toczyły wyrównaną walkę. Później przewaga gdynianek rosła z minuty na minutę. Mistrzynie Polski grały bardzo dobrze w defensywie, imponowały też skutecznością. Koszykarki Polfy były momentami bezradne. Pierwszą połowę meczu Lotos wygrał różnicą aż 27 punktów, co najlepiej świadczy o przewadze gdynianek.
Lotos, chociaż grał bez Małgorzaty Dydek, która po wypadku samochodowym musi pauzować przez kilkanaście dni, wygrał też rywalizację w zbiórkach 37-26. W zwycięskim zespole najskuteczniejszą była Agnieszka Bibrzycka, mimo że w ostatniej kwarcie siedziała na ławce rezerwowych.
Finałowy mecz dwóch polskich drużyn, które reprezentują nasz kraj w Eurolidze nie był wielkim widowiskiem. Grającym we własnej hali krakowiankom bardzo zależało na pokonaniu Lotosu. Wiślaczki chciały w ten sposób przekonać sponsora do dalszego inwestowania w drużynę.
Trener gdynianek Krzysztof Koziorowicz mecze w Krakowie traktował jako przetarcie przed ćwierćfinałowymi spotkaniami play off Euroligi z Gambrinusem. Jego podopieczne od początku nastawiły się na agresywną walkę w obronie, przez którą krakowianki przez większą część meczu nie potrafiły się przebić. Tylko w trzeciej kwarcie skuteczność rzutowa była po sprzymierzeńcem wiślaczek. Zmiana systemu obrony, z pressingu na strefę, zastopowała pościg krakowianek, które w ostatniej kwarcie zdobyły tylko 4 punkty. W finałowym spotkaniu nie wystąpiła Paulina Pawlak, która po meczu z Polfą zachorowała.
Na minutę przed końcem meczu krakowska zawodniczka Jelena Skerovic kopnęła Elaine Powell. Zdenerwowana Amerykanka uderzyła ją pięścią. Sędziowie wymierzyli następujące kary. Wiślaczka otrzymała faul niegodny sportowca, a gdyńska rozgrywająca przewinienie dyskwalifikacyjne.
Nie wiadomo jakie będą dalsze konsekwencje tego czynu. Puchar Polski, to inne rozgrywki i kary tam wymierzane nie przenoszą się na play off w lidze i Euroligę.

Lotos - Polfa 86:62 (29:11, 21:12, 19:16, 17:23)

Lotos: Bibrzycka 26, Veselovski 13, Nolan 13, Pawlak 8, Powell 8, Chomać 6, Troina 5, Stefanowska 4, Motyl 2, Kobryn 1, K Janyga 0.
Polfa: da Costa 19, Pantelejewa 11, Iwliewa 8, Głaszcz 8, Krystofova 5, Trześniewska 5 Lamparska 4, Korzeniewska 2, Toma 0, Jaroszewicz 0.

- W drugim półfinale Wisła pokonała AZS Poznań 76:54.
Lotos - Wisła 50:42 (13:8, 18:10, 9:20, 10:4)
Lotos: Nolan 14 pkt.; Bibrzycka 14, Kobryn 10, Troina 7, Powell 3, Chomać 2, Veselovsky 0, Stefanowska 0.
Dla Wisły najwięcej: Johnson 12 i Provanovic 11.

Niepotrzebne emocje

Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Do finałowego meczu Wisła podeszła zbyt emocjonalnie. Straciło na tym widowisko. W końcówce meczu Jelena Skerovic sprowokowała Eleine Powell i między zawodniczkami doszło do niepotrzebnej przypychanki. Sędziowie zdyskwalifikowali Amerykankę i mecz zakończył się niemiłym zgrzytem. Z postawy Lotosu w całym turnieju jestem zadowolony. Nastawiliśmy się na agresywną grę w obronie, pod kątem czekającej nas konfrontacji z Gambrinusem Brno.

Adam Suska - Dziennik Bałtycki

Gość

Postautor: Gość » 06 marca 2005, 22:05

Hersi pisze:(...)Elaine Powell bez powodu zaatakowała pięściami, a następnie skopała leżącą Jelenę Skerović. Serbka ciężko pobita opuściła parkiet.

Na dwie minuty przed końcem meczu Skerović zdobyła dwa punkty dla Wisły, zmniejszając przewagę Lotosu do sześciu (42:48). Gdy piłka znajdowała się jeszcze poza placem gry, blokująca wiślaczkę Powell, nie wiadomo dlaczego, zaatakowała pięściami Serbkę. Uderzenia były tak potężne, że nasza zawodniczka upadła na parkiet, wtedy Amerykanka kilka razy ją kopnęła. Zalana krwią Skerović, z podbitym okiem i podejrzeniem złamania nosa, zapłakana, usiadła w rogu hali i przy pomocy lekarza i koleżanek z zespołu próbowała się trochę pozbierać. Wyglądała fatalnie. Niewiele brakowało, by na parkiet wtargnęli krakowscy kibice i sami wymierzyli sprawiedliwość.
(...)
Najlepszą zawodniczką krakowskiego turnieju Final Four została gdynianka Agnieszka Bibrzycka, kiedyś zawodniczka Wisły.

Waldemar Stelmach Gazeta Wyborcza


Panie Stelmach, niech Pan się zajmie czymś innym niż dziennikarstwo bo jak się to czyta to ręce opadają....

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 06 marca 2005, 22:10

Hersi pisze:(...)Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Do finałowego meczu Wisła podeszła zbyt emocjonalnie. Straciło na tym widowisko. W końcówce meczu Jelena Skerovic sprowokowała Eleine Powell i między zawodniczkami doszło do niepotrzebnej przypychanki. Sędziowie zdyskwalifikowali Amerykankę i mecz zakończył się niemiłym zgrzytem. (...)


:( Jednak standard :( Brakuje tylko słów, że rywalka bokserki sama jest sobie winna ... ehhhh...
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Don Igłata
Młodzik
Posty: 731
Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03

Postautor: Don Igłata » 06 marca 2005, 22:11

Kuba pisze:
Don Igłata pisze:Kolego Kuba - do zobaczenia w sobotę - tylko nie próbuj mnie znokautować. :D :cry:

w sobote niestety nie będzie dane mi być na meczu :( :cry:
W niedzielę tez będziesz?


Też! :lol:

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 06 marca 2005, 22:12

Najlepszą zawodniczką krakowskiego turnieju Final Four została gdynianka Agnieszka Bibrzycka, kiedyś zawodniczka Wisły.


:shock: Kiedy Biba grała w Krakowie?? :shock:

Wypowiedzi pana redaktora co do tej fatalnej sytuacji nie chcę już komentować :? By o czymś pisać, trzeba mieć o tym pojęcie.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 06 marca 2005, 22:12

Hersi pisze:Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Do finałowego meczu Wisła podeszła zbyt emocjonalnie. Straciło na tym widowisko. W końcówce meczu Jelena Skerovic sprowokowała Eleine Powell i między zawodniczkami doszło do niepotrzebnej przypychanki. Sędziowie zdyskwalifikowali Amerykankę i mecz zakończył się niemiłym zgrzytem. Z postawy Lotosu w całym turnieju jestem zadowolony. Nastawiliśmy się na agresywną grę w obronie, pod kątem czekającej nas konfrontacji z Gambrinusem Brno.

Adam Suska - Dziennik Bałtycki



Emocjonalnie bo to Puchar Polski czyli cenne trofeum. Jesli nie cenisz tego trofeum to nie grajcie w Pucharze Polski!!!!!. tez mi przepychanka :evil: :evil:
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 06 marca 2005, 22:15

jak czytam te newsy pana redaktora to chyba ja zaczne pisywać artykuły na podstawie 30minutowego skrótu w tv :) :lol:
Ostatnio zmieniony 06 marca 2005, 22:18 przez KIBIC, łącznie zmieniany 1 raz.
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:

Don Igłata
Młodzik
Posty: 731
Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03

Postautor: Don Igłata » 06 marca 2005, 22:15

Anonymous pisze:
Hersi pisze:(...)Elaine Powell bez powodu zaatakowała pięściami, a następnie skopała leżącą Jelenę Skerović. Serbka ciężko pobita opuściła parkiet.

Na dwie minuty przed końcem meczu Skerović zdobyła dwa punkty dla Wisły, zmniejszając przewagę Lotosu do sześciu (42:48). Gdy piłka znajdowała się jeszcze poza placem gry, blokująca wiślaczkę Powell, nie wiadomo dlaczego, zaatakowała pięściami Serbkę. Uderzenia były tak potężne, że nasza zawodniczka upadła na parkiet, wtedy Amerykanka kilka razy ją kopnęła. Zalana krwią Skerović, z podbitym okiem i podejrzeniem złamania nosa, zapłakana, usiadła w rogu hali i przy pomocy lekarza i koleżanek z zespołu próbowała się trochę pozbierać. Wyglądała fatalnie. Niewiele brakowało, by na parkiet wtargnęli krakowscy kibice i sami wymierzyli sprawiedliwość.
(...)
Najlepszą zawodniczką krakowskiego turnieju Final Four została gdynianka Agnieszka Bibrzycka, kiedyś zawodniczka Wisły.

Waldemar Stelmach Gazeta Wyborcza


Panie Stelmach, niech Pan się zajmie czymś innym niż dziennikarstwo bo jak się to czyta to ręce opadają....


Dobrze, że widziałem w telewizorni. Ciekawe co jeszcze napiszą za bzdury. A Hersi tego tekstu nie powinien podać, bo to kompletna i kłamliwa bzdura. :cry:

Gość

Postautor: Gość » 06 marca 2005, 22:17

Seba pisze:
Hersi pisze:(...)Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Do finałowego meczu Wisła podeszła zbyt emocjonalnie. Straciło na tym widowisko. W końcówce meczu Jelena Skerovic sprowokowała Eleine Powell i między zawodniczkami doszło do niepotrzebnej przypychanki. Sędziowie zdyskwalifikowali Amerykankę i mecz zakończył się niemiłym zgrzytem. (...)


:( Jednak standard :( Brakuje tylko słów, że rywalka bokserki sama jest sobie winna ... ehhhh...


Ciekawe co by powiedział trener Koziorowicz gdyby coś takiego spotkało np.Bibe.Jak Pzkosz może zatrudniać trenera ktory ma problemy ze wzrokiem tak duże ,ze nie zauważyl bandyckiego napadu swojej zawodniczki i nazwal to zachowanie niemilym zgrzytem.

Adam
Żak
Posty: 312
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 08:52

Postautor: Adam » 06 marca 2005, 22:18

Chyba dwa lata temu w Krakowie miała miejsce podobna sytuacja - wtedy Agata Nowacka grająca jeszcze w Brzegu miła małe "ścięcie" z - o ile mnie pamięć nie myli - Moniką Siborą. Po którymś nieodgwizdanym faulu Sibora popchnęła Nowacką tak, że ta lecąc na parkiet zdążyła jeszcze machnąć pięścią w jej stronę. Cios doszedł i... leżąca Nowacka dostała faul niesportowy.

Sytuacja z dzisiejszego meczu na pewno była skandaliczna i nie powinna się była zdażyć. Lotos bez wątpienia jest ostatnio w centrum zainteresowania - szkoda tylko, że żadnego pozytywnego względu. Powell zapewne dostanie karę 3 meczy i to tylko dlatego, że mecz był pokazywany w TV i presja na plkk będzie za duża i Krawczyk nie będzie mógł za wiele zrobić.

Poza tym szczerze podziwiam fantazję redaktora krakowskiego oddziału Gazety :wink:

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 06 marca 2005, 22:19

Przecież Hersi nie jest winny niekompetencji szukającego taniej sensacji pismaka! Taki artykuł lepiej się sprzeda, wśród amatorów gazet w stylu "fakt"... a że kompletnie bezsensu, to już pana zarabiającego na nieszczęściu innych nie interesuje.

Biba - była zawodniczka Wisły :D :D :D jak tacy ludzie dostają się do pisania o sporcie? :shock:
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 06 marca 2005, 22:21

Anonymous pisze:
Seba pisze:
Hersi pisze:(...)Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Do finałowego meczu Wisła podeszła zbyt emocjonalnie. Straciło na tym widowisko. W końcówce meczu Jelena Skerovic sprowokowała Eleine Powell i między zawodniczkami doszło do niepotrzebnej przypychanki. Sędziowie zdyskwalifikowali Amerykankę i mecz zakończył się niemiłym zgrzytem. (...)


:( Jednak standard :( Brakuje tylko słów, że rywalka bokserki sama jest sobie winna ... ehhhh...


Ciekawe co by powiedział trener Koziorowicz gdyby coś takiego spotkało np.Bibe.Jak Pzkosz może zatrudniać trenera ktory ma problemy ze wzrokiem tak duże ,ze nie zauważyl bandyckiego napadu swojej zawodniczki i nazwal to zachowanie niemilym zgrzytem.


dla mnie to jest normalne , że trener broni swoje zawodniczki
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 06 marca 2005, 22:24

Kibic - nie zgodzę się! W normalnej sytuacji TAK, ale są granice... powiedzmy granice przyzwoitości. Nie można popierać bandytyzmu w zachowaniu nawet własnej zawodniczki. Niestety w wypowiedzi trenera K. nie ma słów krytyki Amerykanki, a są za to fragmenty wyraznie zrzucające winę na Krakowiankę :( Żenada.... i jak potem wymagać od zawodniczek z USA zachowania fair, jeśli widzą, że obojętnie co zrobią i tak się ich w klubie nie skrytykuje :( Tylko czekać na nastepne wybryki... oczywiście dlatego, że rywal podszedł "zbyt emocjonalnie" do meczu i nie daj boże chciał wygrać... ehhh
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości