Fiba Cup-3 kolejka
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Fiba Cup-3 kolejka
Dziewczyny z Torunia zagrały dzisiaj najlepszy mecz w sezonie....To jest to czego oczekują kibice w Toruniu. Determinacja,walka do upadłego i olbrzymia chęć ogrania klasowego rywala.
Nie wyróżnię nikogo,ale to co widziałem dzisiaj w wykonaniu Jańci było niesamowite...
Nie wyróżnię nikogo,ale to co widziałem dzisiaj w wykonaniu Jańci było niesamowite...
Re: Fiba Cup-3 kolejka
Ten kto nie zostawił Naszych Katarzynek po sobotnim meczu z Lotosem dostał chyba zasłużoną nagrodę... 
Re: Fiba Cup-3 kolejka
Energa odkupiła grzechy: świetny mecz z Saragossą
(jp)
Toruńskie koszykarki wreszcie zagrały jak prawdziwy zespół bez słabych punktów. Efekt? Zwycięstwo z czołowym zespołem ligi hiszpańskiej z Saragossy i bliski awans do kolejnej rundy Pucharu FIBA.
Mann Filter to czołowy zespół ligi hiszpańskiej, w której zajmuje trzecie miejsce. W pierwszym meczu Pucharu Fiba zmiażdżył różnicą 23 punktów Jolly Sibenik, który okazał się potem lepszy od "Katarzynek". Na przeciw stanęła Energa: zespół rozbity fizycznie i psychicznie serią dotkliwych porażek, bez chorych Moniki Krawiec i Natalii Waligórskiej. - Wyszłyśmy na parkiet po trzech porażkach z rzędu. Były one wkalkulowane, ale styl naszej gry pozostawiał wiele do życzenia. Chciałyśmy udowodnić, że stać nas na dużo więcej - przyznała potem Patrycja Gulak.
Agresja atutem
Torunianki od pierwszej minuty grały na bardzo wysokim poziomie i w połowie inauguracyjnej kwarty prowadziły już 13:4. Hiszpanki jednak na poczatku drugiej kwarty odrobiły staty i potem mecz przypominał już wojnę. Obie drużyny broniły bardzo agresywnie już na połowie przeciwnika, pod tablicami koszykarki nie szczędziły sobie łokci.
Silniejsze w tym elemencie okazały się gospodynie, zwłaszcza w końcowych minutach. - Energa pokonała nas agresywnością i zawziętością w grze - przyznał szkoleniowiec Saragossy Victor Tortosa.
Jego zespół inicjatywę przejął w połowie drugiej kwarty i wydawało się, że będzie kontrolował wydarzenia, tak jak w siedmiu z dziesięciu dotychczasowych meczach ligi hiszpańskiej. W 17. minucie z dystansu trafiła Dickson i było 35:31, w trzeciej kwarcie dwa razy z dystansu przymierzyła Ouvina i przewaga wynosiła sześć punktów (55:49).
"Katarzynki" jednak za każdym razem podnosiły się dzięki rezerwowym. W pierwszej połowie bohaterkami były Ewelina Gala i Katarina Ristić. Słowenka rozgrywała ostatni mecz w Toruniu, bo przenosi się do włoskiego Livorno, ale godnie zastępowała Agatę Gajdę. W drugiej połowie rządziła na parkiecie Ilona Jasnowska. Najbardziej doświaczona koszykarka mecz udzieliła prawdziwej lekcji młodszym koleżankom (11 pkt po przerwie).
Będą jeszcze dwa?
Torunianki odzyskały prowadzenie na początku trzeciej ostatniej kwarty, a potem już bardzo mądrze kontrolowały przebieg wydarzeń i punkt po punkcie powiększały przewagę.
- Mój zespół stanowił dziś jedność, każda koszykarka wchodząca na parkiet dała z siebie wszystko. Teraz spróbujemy jeszcze wygrać dwa kolejne mecze w Pucharze FIBA, choć awans do fazy pucharowej jest już bardzo blisko - podkreślił trener Energi Elmedin Omanić.
www.pomorska.pl
(jp)
Toruńskie koszykarki wreszcie zagrały jak prawdziwy zespół bez słabych punktów. Efekt? Zwycięstwo z czołowym zespołem ligi hiszpańskiej z Saragossy i bliski awans do kolejnej rundy Pucharu FIBA.
Mann Filter to czołowy zespół ligi hiszpańskiej, w której zajmuje trzecie miejsce. W pierwszym meczu Pucharu Fiba zmiażdżył różnicą 23 punktów Jolly Sibenik, który okazał się potem lepszy od "Katarzynek". Na przeciw stanęła Energa: zespół rozbity fizycznie i psychicznie serią dotkliwych porażek, bez chorych Moniki Krawiec i Natalii Waligórskiej. - Wyszłyśmy na parkiet po trzech porażkach z rzędu. Były one wkalkulowane, ale styl naszej gry pozostawiał wiele do życzenia. Chciałyśmy udowodnić, że stać nas na dużo więcej - przyznała potem Patrycja Gulak.
Agresja atutem
Torunianki od pierwszej minuty grały na bardzo wysokim poziomie i w połowie inauguracyjnej kwarty prowadziły już 13:4. Hiszpanki jednak na poczatku drugiej kwarty odrobiły staty i potem mecz przypominał już wojnę. Obie drużyny broniły bardzo agresywnie już na połowie przeciwnika, pod tablicami koszykarki nie szczędziły sobie łokci.
Silniejsze w tym elemencie okazały się gospodynie, zwłaszcza w końcowych minutach. - Energa pokonała nas agresywnością i zawziętością w grze - przyznał szkoleniowiec Saragossy Victor Tortosa.
Jego zespół inicjatywę przejął w połowie drugiej kwarty i wydawało się, że będzie kontrolował wydarzenia, tak jak w siedmiu z dziesięciu dotychczasowych meczach ligi hiszpańskiej. W 17. minucie z dystansu trafiła Dickson i było 35:31, w trzeciej kwarcie dwa razy z dystansu przymierzyła Ouvina i przewaga wynosiła sześć punktów (55:49).
"Katarzynki" jednak za każdym razem podnosiły się dzięki rezerwowym. W pierwszej połowie bohaterkami były Ewelina Gala i Katarina Ristić. Słowenka rozgrywała ostatni mecz w Toruniu, bo przenosi się do włoskiego Livorno, ale godnie zastępowała Agatę Gajdę. W drugiej połowie rządziła na parkiecie Ilona Jasnowska. Najbardziej doświaczona koszykarka mecz udzieliła prawdziwej lekcji młodszym koleżankom (11 pkt po przerwie).
Będą jeszcze dwa?
Torunianki odzyskały prowadzenie na początku trzeciej ostatniej kwarty, a potem już bardzo mądrze kontrolowały przebieg wydarzeń i punkt po punkcie powiększały przewagę.
- Mój zespół stanowił dziś jedność, każda koszykarka wchodząca na parkiet dała z siebie wszystko. Teraz spróbujemy jeszcze wygrać dwa kolejne mecze w Pucharze FIBA, choć awans do fazy pucharowej jest już bardzo blisko - podkreślił trener Energi Elmedin Omanić.
www.pomorska.pl
-
rodgers-kibic z torunia
- Kadet
- Posty: 1149
- Rejestracja: 10 lutego 2008, 11:00
- Lokalizacja: Toruń
Re: Fiba Cup-3 kolejka
najważniejsze, że udało się odnieść zwycięstwo. Trzeba pochwalic nasze dziewczyny za tę walkę do końca o każdą piłkę.Oby tak dalej.
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: Fiba Cup-3 kolejka
Gratulacje.
Tak się gra w Europie - bez oglądania się na rywala.
Torunianki w meczu z Lotosem wyglądały słabiutko, więc nie bardzo liczyłem, że pokonają zespół hiszpański, a tu proszę.
Tak się gra w Europie - bez oglądania się na rywala.
Torunianki w meczu z Lotosem wyglądały słabiutko, więc nie bardzo liczyłem, że pokonają zespół hiszpański, a tu proszę.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: Fiba Cup-3 kolejka
matrix pisze:Energa odkupiła grzechy: świetny mecz z Saragossą
Torunianki odzyskały prowadzenie na początku trzeciej ostatniej kwarty.
http://www.pomorska.pl
A ten pan redaktor chyba z hokeja przyszedł.
Re: Fiba Cup-3 kolejka
Bardzo dobra wiadomość. Szczerze mówiąc, to wątpiłem w wygraną Energi, ale okazało się, że potrafiły się podnieść po bolesnej porażce z Lotosem. Teraz pewnie kibice w Toruniu będą żałować odejścia Ristic (swoją drogą musiała bardzo polubić Włochy
) - całkiem przyzwoity występ, nawet dwie celne "trójki" i jedynie na minus 3 straty w ciągu 17 minut. Ale chyba bywało z nią gorzej.
Tylko czy w takiej sytuacji Waligórska odejdzie do Bydgoszczy? To raczej byłoby szaleństwo, bo wtedy na PG zostałaby tylko Agata.
Sytuacja w tej gruoie jest bardzo ciekawa i jeszcze wszystko może się wydarzyć. Szkoda stosunkowo wysokiej porażki z Sibenikiem, bo w przypadku równej ilości zwycięstw wszystkich ekip (calkiem realny scenariusz) te małe punkciki mogą mieć decydujące znaczenie.
Sytuacja w tej gruoie jest bardzo ciekawa i jeszcze wszystko może się wydarzyć. Szkoda stosunkowo wysokiej porażki z Sibenikiem, bo w przypadku równej ilości zwycięstw wszystkich ekip (calkiem realny scenariusz) te małe punkciki mogą mieć decydujące znaczenie.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Re: Fiba Cup-3 kolejka
Dziś spodziewam się przegranej, ma nie grać u nas kilka podstawowych grajek...
Fajnie jakby młode mogły więcej z tego powodu pograć.
Fajnie jakby młode mogły więcej z tego powodu pograć.
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Re: Fiba Cup-3 kolejka
Więcej wiary we własny zespól kolego. Ja też wczoraj wchodziłem na halę nie spodziewając się zwycięstwa. 
Ostatnio zmieniony 26 listopada 2009, 17:25 przez yanek, łącznie zmieniany 2 razy.
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Re: Fiba Cup-3 kolejka
yanek pisze:Więcej wiary we własny zespólkoleżanko. Ja też wczoraj wchodziłem na halę nie spodziewając się zwycięstwa.
kolego
edit: jeszcze Parker
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Re: Fiba Cup-3 kolejka
Energa Toruń w Pucharze FIBA: jeden zespół, wiele bohaterek
(jp)
Energa po zwycięstwie z Mann Filter Saragossa: oby więcej takich spotkań w hali "spożywczaka". Torunianki zwycięstwem z czołową hiszpańską drużyną udowodniła, że w Pucharze FIBA wcale nie występuje na kredyt.
- Po słabych meczu w Chorwacji miałyśmy wiele do udowodnienia. Byłyśmy mocno zmotywowane i chciałyśmy udowodnić, że jesteśmy w stanie pokonać mocnego rywala na europejskich parkietach. W tym meczu pokazałyśmy, że wszystko w koszykówce rozpoczyna się od dobrej obrony. To dla nas nauka na przyszłość, podobnie chcemy zagrać w kolejnych meczach. Jestem bardzo dumna z całego zespołu - przyznała Agata Gajda.
Walczyły do końca
Obie drużyny miały niemal identyczne statystyki rzutowe, Energa była nieco lepsza z półdystansu, Hiszpanki celniej rzucały za trzy. Co więc zdecydowało o sukcesie "Katarzynek"? - Kluczem do zwycięstwa było panowanie pod tablicami oraz wyrównany skład - ocenił trener Elmedin Omanić. - Kilka zawodniczek rzuciło ponad dziesięć punktów. Dzięki temu mieliśmy wiele możliwości w ofensywie. Wszystkie dziewczyny mimo zmęczenia, chorób i osłabień były bardzo zmotywowane. Oglądałem cztery mecze Mann Filter z ligi hiszpańskiej i wiedziałem, że będzie ciężko. Zdarzyło się kilka błędów, dziewczyny momentami traciły koncentracje, ale walczyły do końca - podkreślił szkoleniowiec.
Przewagę pod tablicami zapewniła "Katarzynkom" Charity Egenti. Nigeryjka dotąd raczej słabo zbierała i lepiej radziła sobie dalej od kosza, ale w środę zagrała jak na prawdziwego centra przystało: zebrała aż 13 piłek (do tego 2 bloki). Takich bohaterek w Enerdze było więcej. Krytykowana ostatnio przez Omanicia Ewelina Gala znowu była prawdziwym wojownikiem na parkiecie (9 pkt , 4 zbiórki i 2 przechwyty w 13. minut). Bardzo się przydała także zawodząca wcześniej Katarina Ristić. Słowenka co prawda dała sobie odebrać kilka razy piłkę, ale wreszcie odważnie kreowała grę zespołu (4 asysty - najwięcej w zespole) i trafiała z dystansu.
Dla niej był to jednak pożegnalny mecz w Toruniu. - Katarina potrafi grać na wysokim poziomie, ale brakowało jej regularnych gier w ostatnim czasie. Potrzebowałaby jeszcze kilka tygodni, żeby złapać dobrą formę. My niestety nie mamy tyle czasu. Dostała dobrą propozycję z Włoch, więc nie chciałem robić jej problemów - przyznaje Omanić, choć być może teraz nieco żałuje swojej decyzji.
Awans już blisko?
Po meczu trener Mann Filter nie wyglądał na specjalnie zaskoczonego porażką. - Każdy meczu pucharowy na wyjeździe jest bardzo trudny i wiedziałem, że nie będzie nam łatwo o zwycięstwo w Toruniu. Energa bardzo chciała wygrać ten mecz i było widać wielką agresję i zaangażowanie w grę - przyznał Victor La Pena.
- Z toruńskiego zespołu znałam wcześniej tylko Patrycję Gulak, ale to o niczym nie świadczy. W rozgrywkach pucharowych nie ma słabych zespołów i Energa to potwierdziła. Cały mecz presja rywalek sprawiała nam duże kłopoty, defensywa nie była idealna, kiepsko szła nam także walka pod tablicami. Pozostaje nam czekać na rewanż w naszej hali - dodała skrzydłowa Tiina Sten.
Dla Energi było niezwykle ważne zwycięstwo, bo prawdopodobnie zagwarantuje drużynie awans do kolejnej rundy. Torunianki zajmują trzecie miejsce w grupie, ale wszystkie trzy zespoły mają identyczny dorobek. I wiele wskazuje, że wszystkie trzy mają spore szanse na awans do fazy pucharowej. Tam zagrają bowiem po dwie najlepsze ekipy z każdej grupy oraz osiem zespołów z trzecich miejsc z najlepszym bilansem.
www.pomorska.pl
(jp)
Energa po zwycięstwie z Mann Filter Saragossa: oby więcej takich spotkań w hali "spożywczaka". Torunianki zwycięstwem z czołową hiszpańską drużyną udowodniła, że w Pucharze FIBA wcale nie występuje na kredyt.
- Po słabych meczu w Chorwacji miałyśmy wiele do udowodnienia. Byłyśmy mocno zmotywowane i chciałyśmy udowodnić, że jesteśmy w stanie pokonać mocnego rywala na europejskich parkietach. W tym meczu pokazałyśmy, że wszystko w koszykówce rozpoczyna się od dobrej obrony. To dla nas nauka na przyszłość, podobnie chcemy zagrać w kolejnych meczach. Jestem bardzo dumna z całego zespołu - przyznała Agata Gajda.
Walczyły do końca
Obie drużyny miały niemal identyczne statystyki rzutowe, Energa była nieco lepsza z półdystansu, Hiszpanki celniej rzucały za trzy. Co więc zdecydowało o sukcesie "Katarzynek"? - Kluczem do zwycięstwa było panowanie pod tablicami oraz wyrównany skład - ocenił trener Elmedin Omanić. - Kilka zawodniczek rzuciło ponad dziesięć punktów. Dzięki temu mieliśmy wiele możliwości w ofensywie. Wszystkie dziewczyny mimo zmęczenia, chorób i osłabień były bardzo zmotywowane. Oglądałem cztery mecze Mann Filter z ligi hiszpańskiej i wiedziałem, że będzie ciężko. Zdarzyło się kilka błędów, dziewczyny momentami traciły koncentracje, ale walczyły do końca - podkreślił szkoleniowiec.
Przewagę pod tablicami zapewniła "Katarzynkom" Charity Egenti. Nigeryjka dotąd raczej słabo zbierała i lepiej radziła sobie dalej od kosza, ale w środę zagrała jak na prawdziwego centra przystało: zebrała aż 13 piłek (do tego 2 bloki). Takich bohaterek w Enerdze było więcej. Krytykowana ostatnio przez Omanicia Ewelina Gala znowu była prawdziwym wojownikiem na parkiecie (9 pkt , 4 zbiórki i 2 przechwyty w 13. minut). Bardzo się przydała także zawodząca wcześniej Katarina Ristić. Słowenka co prawda dała sobie odebrać kilka razy piłkę, ale wreszcie odważnie kreowała grę zespołu (4 asysty - najwięcej w zespole) i trafiała z dystansu.
Dla niej był to jednak pożegnalny mecz w Toruniu. - Katarina potrafi grać na wysokim poziomie, ale brakowało jej regularnych gier w ostatnim czasie. Potrzebowałaby jeszcze kilka tygodni, żeby złapać dobrą formę. My niestety nie mamy tyle czasu. Dostała dobrą propozycję z Włoch, więc nie chciałem robić jej problemów - przyznaje Omanić, choć być może teraz nieco żałuje swojej decyzji.
Awans już blisko?
Po meczu trener Mann Filter nie wyglądał na specjalnie zaskoczonego porażką. - Każdy meczu pucharowy na wyjeździe jest bardzo trudny i wiedziałem, że nie będzie nam łatwo o zwycięstwo w Toruniu. Energa bardzo chciała wygrać ten mecz i było widać wielką agresję i zaangażowanie w grę - przyznał Victor La Pena.
- Z toruńskiego zespołu znałam wcześniej tylko Patrycję Gulak, ale to o niczym nie świadczy. W rozgrywkach pucharowych nie ma słabych zespołów i Energa to potwierdziła. Cały mecz presja rywalek sprawiała nam duże kłopoty, defensywa nie była idealna, kiepsko szła nam także walka pod tablicami. Pozostaje nam czekać na rewanż w naszej hali - dodała skrzydłowa Tiina Sten.
Dla Energi było niezwykle ważne zwycięstwo, bo prawdopodobnie zagwarantuje drużynie awans do kolejnej rundy. Torunianki zajmują trzecie miejsce w grupie, ale wszystkie trzy zespoły mają identyczny dorobek. I wiele wskazuje, że wszystkie trzy mają spore szanse na awans do fazy pucharowej. Tam zagrają bowiem po dwie najlepsze ekipy z każdej grupy oraz osiem zespołów z trzecich miejsc z najlepszym bilansem.
www.pomorska.pl
Re: Fiba Cup-3 kolejka
Czemu nie zagrała Amiszka??
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

-
Semper fidelis
- Nowy na forum
- Posty: 33
- Rejestracja: 14 października 2009, 20:17
Re: Fiba Cup-3 kolejka
jimmy pisze:Czemu nie zagrała Amiszka??
Rozchorowała się dziewczyna.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 75 gości

