Euroliga-6 kolejka
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Euroliga-6 kolejka
Ze statystyk wynika, że Lotos deskę przegrał minimalnie. Natomiast procent z rzutów za 3 miał lepszy niż za 2. Trochę to dziwne
Re: Euroliga-6 kolejka
a dzisiejsza porażka Lotosu sprawia, że gdynianki do play-off startują na chwilę obecną z 16.miejsca i trafiają na Spartaka.
-----------------
po 6.kolejkach Euroligi pary play-off wyglądają następująco:
Spartak/Gdynia vs. Taranto/Schio
Madryt/Bourges vs. Praga/Fenerbahce
Wisła/Pecs vs. Halcon/Brno
Walencja/Koszyce vs. UMMC/Galatasaray
-----------------
po 6.kolejkach Euroligi pary play-off wyglądają następująco:
Spartak/Gdynia vs. Taranto/Schio
Madryt/Bourges vs. Praga/Fenerbahce
Wisła/Pecs vs. Halcon/Brno
Walencja/Koszyce vs. UMMC/Galatasaray
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: Euroliga-6 kolejka
To co się wydarzyło w Gdyni to dramat. Kolejne do kapelusza frajerstwo w naszym wykonaniu. Niestety nasze wysokie, z Lecią jako niekwestionowaną liderką w tej dziedzinie, wyszły dzisiaj na wielkie grzybobranie... Do przerwy była rzeź - brzydka akcja goniła brzydszą, na boisko królował absolutny chaos i przypadek. Nasze grały jak na treningu, bez cienia pomysłu na grę - dopatrzyłem się może z dwóch sensownych akcji - poza tym basket w stylu "Dydek 2", czyli "masz Ivana i zrób coś z piłką".
W Fene kompletnie odcięta Powell, przezroczysta na parkiecie Taylor, niemrawe Yilmaz i Nevlin. Jedynie Sutton-Brown coś grała, choć kiedy ona ustukała swoje 16 pkt nie wiem.
U nas dla odmiany kompletny brak rozegrania, brak liderki, duża aktywność na desce i masa niewykorzystanych okazji. Ale i tak powinniśmy schodzić na przerwę z 10 punktami przewagi...
Po przerwie nasze nieco lepiej, Turczynki znacznie lepiej. Miejscami była nawet dobra koszykówka, miejscami niezła obrona, ale im dłużej trwał mecz, tym więcej z naszej strony głupich błędów, głupich podań przez całą strefę i tym większa pasywność na desce, choć trzeba oddać zbierającym, że rzuty oddawaliśmy często w pierwszych sekundach akcji, więc niekiedy jeszcze nie zdążyły do ataku, a tu już powrót.
Cały mecz spała Alana (najgorszy jej mecz w ataku po przylocie), choć przyznać trzeba, że udało się jej i Erin wyłączyć z gry Nicole Powell.
Niestety Lecia z Podrug uprawiały grzybobranie, podczas gdy Yilmaz zabrała się za porządną grę. Doszła do tego aktywność Taylor - trzy kosze po indywidualnych akcjach i frajersko przegrywamy kluczowy mecz u siebie.
Teraz gramy z nożem na gardle, bo ewentualne wtopy we Francji lub na Węgrzech mogą nas wyrzucić z PO.
Pozostaje nam kibicować za tydzień Fene w meczu z Brnem, bo tylko zwycięstwo Turczynek daje nam szansę na przeskoczenie Brna w tabeli (jeśli ogramy je w Gdyni wyżej niż przegraliśmy tam).
W Fene kompletnie odcięta Powell, przezroczysta na parkiecie Taylor, niemrawe Yilmaz i Nevlin. Jedynie Sutton-Brown coś grała, choć kiedy ona ustukała swoje 16 pkt nie wiem.
U nas dla odmiany kompletny brak rozegrania, brak liderki, duża aktywność na desce i masa niewykorzystanych okazji. Ale i tak powinniśmy schodzić na przerwę z 10 punktami przewagi...
Po przerwie nasze nieco lepiej, Turczynki znacznie lepiej. Miejscami była nawet dobra koszykówka, miejscami niezła obrona, ale im dłużej trwał mecz, tym więcej z naszej strony głupich błędów, głupich podań przez całą strefę i tym większa pasywność na desce, choć trzeba oddać zbierającym, że rzuty oddawaliśmy często w pierwszych sekundach akcji, więc niekiedy jeszcze nie zdążyły do ataku, a tu już powrót.
Cały mecz spała Alana (najgorszy jej mecz w ataku po przylocie), choć przyznać trzeba, że udało się jej i Erin wyłączyć z gry Nicole Powell.
Niestety Lecia z Podrug uprawiały grzybobranie, podczas gdy Yilmaz zabrała się za porządną grę. Doszła do tego aktywność Taylor - trzy kosze po indywidualnych akcjach i frajersko przegrywamy kluczowy mecz u siebie.
Teraz gramy z nożem na gardle, bo ewentualne wtopy we Francji lub na Węgrzech mogą nas wyrzucić z PO.
Pozostaje nam kibicować za tydzień Fene w meczu z Brnem, bo tylko zwycięstwo Turczynek daje nam szansę na przeskoczenie Brna w tabeli (jeśli ogramy je w Gdyni wyżej niż przegraliśmy tam).
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: Euroliga-6 kolejka
reaktywacja pisze:
Pozostaje nam kibicować za tydzień Fene w meczu z Brnem, bo tylko zwycięstwo Turczynek daje nam szansę na przeskoczenie Brna w tabeli (jeśli ogramy je w Gdyni wyżej niż przegraliśmy tam).
W tym sezonie lokata w tabeli ma mniejsze znaczenie (no zakładając oczywiście miejsce w pierwszej 4-ce), ważniejszy jest bilans wygranej i dla Was to lepiej, bo żeby wyprzedzić Brno musielibyście liczyć na ich porażki nie tylko w Gdyni i w Stambule, ale jeszcze gdzieś, bądź też na zwycięstwo Lotosu w Moskwie.
Co do zestawienia par.. dalej można je traktować jedynie w formie zabawowej, ale gdyby rzeczywiście tak by się skończyło to sytuacja Wisły - na pierwszy rzut oka bardzo fajna - mogłaby bardzo szybko przerodzić sie w niefajna, w kontekście 2 rudny PO. Gdyby wszystkie wyżej rozstawione kluby awansowały dalej, to (zakładam że w tej kwestii regulamin się nie zmienił w stosunku do ubiegłego roku) nastąpiłoby przesunięcie par, by uniknąć 3 drużyn hiszpańskich w F4. Wtedy to Walencja wpadłaby na Salamankę a my w prezencie dostalibyśmy Jekaterinburg
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Euroliga-6 kolejka
to był by chyba najgorszy z możliwych prezentów 
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
Re: Euroliga-6 kolejka
Żal było na to patrzeć. Liczba jęków zawodu z sali starczyłaby na jakiś miesiąc normalnego grania. Lecia powinna dostać tydzień karnego trenowania layupów... I w momencie, gdzie jedna i druga ekipa rzeźbiła niesamowite grzyby spod dziury, jedna i druga miały 100% z osobowych. Mecz był ciągle na styku i gdyby w czwartej kwarcie Penny nie wzięła się do roboty, to może byśmy to wyciągnęli, tylko kto miał by to u nas zrobić? Christon waląca z 8m?
Naprawdę straszna szkoda, zagrać taki mecz tydzień po bądź co bądź zatrzymaniu Spartaka. Ciągle jesteśmy zupełnie nieprzewidywalni i to martwi przed niedzielą. Ciekawe który wariant grania laski wybiorą na Gorzów.
A Fene robi się drugim gdyńskim Brnem... Zawsze w grupie/po, zawsze blisko i zawsze w dupsko
Naprawdę straszna szkoda, zagrać taki mecz tydzień po bądź co bądź zatrzymaniu Spartaka. Ciągle jesteśmy zupełnie nieprzewidywalni i to martwi przed niedzielą. Ciekawe który wariant grania laski wybiorą na Gorzów.
A Fene robi się drugim gdyńskim Brnem... Zawsze w grupie/po, zawsze blisko i zawsze w dupsko
Re: Euroliga-6 kolejka
Winnicki jest jednym z kandydatów na trenera reprezentacji. Mam nadzieję, że nie biorą go poważnie w PZKosz. Z takim składem powinien osiągać lepsze wyniki w Eurolidze.
W ogóle transfer Christon w kontekście Euroligi nie był dobrym posunięciem. O ile sprawdza się z najsłabszymi zespołami w grupie, o tyle przeciw tym mocniejszym nie jest wystarczającym wzmocnieniem.
Przeciw Fenerbahce w dwumeczu zdobyła ledwo sześć punktów na mecz, trafiając 4 rzuty z gry na 22 oddane. Jak na Amerykankę wynik bardzo mizerny. Przeciw wicemistrzyniom Czech też niewiele lepiej - 11 punktów i z gry 4/11. Z najlepszym zespołem grupy nie miała okazji zagrać ze względu na kontuzję.
Teraz dwa wyjazdy Lotosu, pierwszy do Francji i drugi, o dużo większej wadze, na Węgry. Lotos musi trzymać kciuki za Fene za tydzień przeciw Czeszkom, a może uda im się też ograć Spartak, który przed ostatnią kolejką może być pewny pierwszego miejsca. Gdynianki też powinny trzymać kciuki za Wisłę i Gorzów, bo w przeciwnym razie w PO mogą trafić na wielką trójkę (wystarczą potknięcia Wisły i Madrytu, by Jeki z Walencją przesunęły się wyżej w tabeli, a drużyny z grupy B i C wyprzedziły Lotos w zbiorowej klasyfikacji)
Co ciekawe bilans 4-2 Fenerbahce i Brna na chwilę obecną daje bardzo odległe miejsca w całej klasyfikacji, bo odpowiednio dopiero 10. i 12. miejsce. Wszystko spowodowane tym, że w innych grupach dochodzi do nabijania sobie koszy na najsłabszych rywalach (Wilno, Ryga, Gospić i w mniejszym stopniu Sopron, Gorzów)
--------------
co do ewentualnych par, to Greebo ma rację, w przypadku awansu 3 zespołów z jednego kraju do ćwierćfinału - pary są modyfikowane. Najwięcej szans mają zespoły hiszpańskie. Ale w sumie w zeszłym roku rewelacją był zespół włoski, który przeszedł jak burza rozgrywki grupowe, by odpaść właśnie w play-off i podobnie może być w tym sezonie np. z Madrytem. Do modyfikacji mogą przyczynić się tylko zespoły hiszpańskie, polskie nie przebiją się w komplecie do ćwierćfinałów, francuskie i węgierskie nie awansują w komplecie do play-off.
Mecz Wisły z Pecsem jest istotny nie tylko dla krakowianek ale też gdynianek. I oba polskie zespoły urządza wygrana Wisły. Madryt moim zdaniem padnie co najmniej dwa razy (w Bourges oraz za tydzień z Pragą, a jeśli nie, to w Koszycach)
---------------
analizując dalej - najlepsze rozwiązanie dla Wisły - wygrane wszystkie mecze i drugie miejsce przed play-off, wygrana UMMC z Walencją, wysokie wygrane Halconu (choć nie wiem czy są w stanie przebić Walencję w ratio koszy) i jedna wpadka Madrytu.
Wówczas 1. Spartak, 2. Wisła, 3. UMMC, 4. Madryt, 5-6. Halcon/Walencja - wówczas lepiej byłoby żeby Halcon był przed Walencją i modyfikacje par nie grożą, gdyż awans trzech zespołów z Hiszpanii dałby ćwierćfinał Halcon-Madryt, a Jeki męczyłyby się z Walencją.
W pierwszym meczu Walencja wygrała gładko z UMMC, ale tym razem moim zdaniem na Uralu nie wygrają, bo ich gra od kilku kolejek to równia pochyła.
W ogóle transfer Christon w kontekście Euroligi nie był dobrym posunięciem. O ile sprawdza się z najsłabszymi zespołami w grupie, o tyle przeciw tym mocniejszym nie jest wystarczającym wzmocnieniem.
Przeciw Fenerbahce w dwumeczu zdobyła ledwo sześć punktów na mecz, trafiając 4 rzuty z gry na 22 oddane. Jak na Amerykankę wynik bardzo mizerny. Przeciw wicemistrzyniom Czech też niewiele lepiej - 11 punktów i z gry 4/11. Z najlepszym zespołem grupy nie miała okazji zagrać ze względu na kontuzję.
Teraz dwa wyjazdy Lotosu, pierwszy do Francji i drugi, o dużo większej wadze, na Węgry. Lotos musi trzymać kciuki za Fene za tydzień przeciw Czeszkom, a może uda im się też ograć Spartak, który przed ostatnią kolejką może być pewny pierwszego miejsca. Gdynianki też powinny trzymać kciuki za Wisłę i Gorzów, bo w przeciwnym razie w PO mogą trafić na wielką trójkę (wystarczą potknięcia Wisły i Madrytu, by Jeki z Walencją przesunęły się wyżej w tabeli, a drużyny z grupy B i C wyprzedziły Lotos w zbiorowej klasyfikacji)
Co ciekawe bilans 4-2 Fenerbahce i Brna na chwilę obecną daje bardzo odległe miejsca w całej klasyfikacji, bo odpowiednio dopiero 10. i 12. miejsce. Wszystko spowodowane tym, że w innych grupach dochodzi do nabijania sobie koszy na najsłabszych rywalach (Wilno, Ryga, Gospić i w mniejszym stopniu Sopron, Gorzów)
--------------
co do ewentualnych par, to Greebo ma rację, w przypadku awansu 3 zespołów z jednego kraju do ćwierćfinału - pary są modyfikowane. Najwięcej szans mają zespoły hiszpańskie. Ale w sumie w zeszłym roku rewelacją był zespół włoski, który przeszedł jak burza rozgrywki grupowe, by odpaść właśnie w play-off i podobnie może być w tym sezonie np. z Madrytem. Do modyfikacji mogą przyczynić się tylko zespoły hiszpańskie, polskie nie przebiją się w komplecie do ćwierćfinałów, francuskie i węgierskie nie awansują w komplecie do play-off.
Mecz Wisły z Pecsem jest istotny nie tylko dla krakowianek ale też gdynianek. I oba polskie zespoły urządza wygrana Wisły. Madryt moim zdaniem padnie co najmniej dwa razy (w Bourges oraz za tydzień z Pragą, a jeśli nie, to w Koszycach)
---------------
analizując dalej - najlepsze rozwiązanie dla Wisły - wygrane wszystkie mecze i drugie miejsce przed play-off, wygrana UMMC z Walencją, wysokie wygrane Halconu (choć nie wiem czy są w stanie przebić Walencję w ratio koszy) i jedna wpadka Madrytu.
Wówczas 1. Spartak, 2. Wisła, 3. UMMC, 4. Madryt, 5-6. Halcon/Walencja - wówczas lepiej byłoby żeby Halcon był przed Walencją i modyfikacje par nie grożą, gdyż awans trzech zespołów z Hiszpanii dałby ćwierćfinał Halcon-Madryt, a Jeki męczyłyby się z Walencją.
W pierwszym meczu Walencja wygrała gładko z UMMC, ale tym razem moim zdaniem na Uralu nie wygrają, bo ich gra od kilku kolejek to równia pochyła.
-
walczacy z wiatrakami
- Żak
- Posty: 229
- Rejestracja: 23 września 2008, 06:53
Re: Euroliga-6 kolejka
friel pisze:to był by chyba najgorszy z możliwych prezentów
a może byłaby to zwykła sprawiedliwość
ale oczywiście takiej sprawiedliwości Jej nie życzymy
i na dobre i na ZŁE!!!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
