Coś o kibicach

forum dyskusji o sprawach pozaboiskowych

Moderatorzy: rzymi, Lisu, Marco

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Re: Coś o kibicach

Postautor: Marco » 03 grudnia 2009, 18:17



Wyborcza nie daje rady :mrgreen:
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
patrese
Kadet
Posty: 1445
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
Lokalizacja: Leszno / Poznań
Kontaktowanie:

Re: Coś o kibicach

Postautor: patrese » 03 grudnia 2009, 21:56

I są kolejne "newsy" konfidentów z Wyborczej! :lol:
Marco, na przyszłość proponuję zamieszczać całe artykuły, a nie linki do tej gazetki, bo im płacą również za klikanie i czytanie stron. Po co dawać im taką satysfakcję?!

Jestem tylko ciekawy, jak długo jeszcze będzie obowiązywać ten śmieszny regulamin ligi, który narusza podstawowe prawa obywatelskie zagwarantowane w Konstytucji.


Ekstraklasa. Kara dla GKS za kiboli. I za policję

Komisja Ligi uznała, że GKS nie miał prawa wpuścić na swój stadion kiboli Legii, bo nie kupili biletów w swoim macierzystym klubie. Tego wymaga regulamin ligi - dzięki temu kibole mogą zostać zidentyfikowani, gdy wywołają zadymę.

W sobotę 1023 warszawiaków przyjechało do Bełchatowa bez biletów. Przestraszona policja wymusiła na GKS wpuszczenie ich na stadion, łamiąc prawo - ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych.

- Wysłaliśmy list do Komendanta Głównego Policji, w którym zwracamy uwagę, że GKS został zmuszony do złamania przepisów - powiedział Adrian Skubis, rzecznik Ekstraklasy. Akcją bełchatowskiej policji zajmie się również Wydział Kontroli Wojewódzkiej Komendy Policji w Łodzi.

Grzywna dla Bełchatowa to również kara za transparenty z obraźliwą treścią wywieszane przez kiboli Legii. Za "Kto nie skacze, ten z Żydzewa" skandowane przez kibiców gospodarzy GKS kary nie dostał. - Nie mieliśmy dowodów. Doniesienia prasowe to za mało - powiedział Skubis. (...)


Kibole z Warszawy bez kłopotu wejdą na stadion, w lidze znów podepczą prawo. Jak zwykle
Michał Szadkowski, Radosław Leniarski
2009-12-02, ostatnia aktualizacja 2009-12-02 22:03


W sobotę 1023 kiboli Legii pojechało do Bełchatowa. Policja bezprawnie wymusiła na klubie i delegacie PZPN wpuszczenie ich na stadion. Ustawa wymaga pełnej identyfikacji uczestników imprezy masowej, a warszawiacy przedstawili listę tylko z danymi osobowymi, bez zdjęć. Dzięki temu nie ryzykowali rozpoznania, gdyby na trybunach doszło do rozrób.

Według ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych klub nie tylko musi zebrać dane osobowe i zdjęcie każdego, komu sprzedaje bilet, ale także przechowywać przez dwa lata po meczu.

A w uchwale PZPN z lipca czytamy: "Organizator zawodów może przyjąć kibiców drużyny gości wyłącznie w grupach zorganizowanych zaakceptowanych przez klub wysyłający, wedle ściśle określonych zasad".

Zapowiada się, że na meczu z Zagłębiem znów zostanie złamane prawo. Z przyzwoleniem PZPN i klubu z Lubina.

Legia dostała od gospodarzy spotkania 500 biletów. Nie sprzedała żadnego, ponieważ kupując wejściówkę w Warszawie, kibol ryzykuje pełną identyfikację. Wyeliminowani zostaliby także kibole, których Legia ukarała zakazem stadionowym.

- Jak co roku dogadają się z Zagłębiem. Nigdy nie mieli z tym problemów - mówi Jarosław Ostrowski z zarządu Legii.

- Spodziewamy się dużej grupy z Warszawy. Podejrzewamy, że bilety dostaną od kibiców Zagłębia - mówi rzecznik KGHM Zagłębia Lubin Wacław Wachnik.

Dostaną, nie zostawiając zdjęcia, przez co w razie zadym klub nie będzie w stanie zidentyfikować sprawców.

- Na meczu w Lubinie delegatem związku będzie Waldemar Podsiadło. Były pracownik BOR, jeden z naszych najbardziej doświadczonych ludzi. On nie da sobie w kaszę dmuchać - mówi Zdzisław Kręcina, sekretarz generalny PZPN.

Dzwonimy do Podsiadły. - Według przepisów jeśli Legia nie sprzedała ani jednego biletu, do Lubina nie przyjedzie zorganizowana grupa kibiców gości. Ale jeśli kibice z Warszawy staną w kolejce i kupią wejściówki, nie można ich nie wpuścić. Gwarantuje im to konstytucja - uważa Podsiadło.

A jeśli kilkuset kiboli Legii usiądzie w jednym sektorze i w klubowych barwach będzie dopingować warszawski klub? - Może dojść do takiej sytuacji. Ale na to nie mamy wpływu - mówi delegat. Czy to nie oznacza, że ustawa i przepisy PZPN nadają się do kosza? - Źle podchodzicie do tych regulacji - odpowiada delegat.

Problemu nie widzą także w Zagłębiu. - Z punktu widzenia kibica lepiej wpuścić go na stadion, niż żeby robił awantury poza stadionem. Nie możemy przecież zatrzymać człowieka, który kupił wejściówkę. Do tej pory nie mieliśmy żadnych problemów z kibicami Legii, zawsze zachowywali się u nas superprofesjonalnie - mówi Wachnik.

W Bełchatowie kibole Legii wywiesili wulgarne transparenty, przez cały mecz obrażali właścicieli klubu. - Lepiej je zostawić, niż miałoby z ich powodu dojść do awantury - uważa Wachnik.

- Wulgarne flagi są zakazane i jeśli się pojawią, od razu zostaną usunięte - obiecuje Podsiadło.

W Lubinie transparenty o agresywnej treści, niemające nic wspólnego z meczem pojawiają się regularnie. Od początku sezonu kibole Zagłębia obrażają dyrektora zarządzającego klubu Dariusza Machińskiego. - Bez problemu mogą wnieść i rozwiesić pięćdziesięciometrowy transparent obrażający działacza klubu? O jakiej kontroli i wypełnianiu ustawy mówimy? - pyta Ostrowski.


Na koniec odpowiedź Zagłębia Lubin w związku z jutrzejszym meczem:

Stanowisko klubu w sprawie publikacji "GW"
dodano: 03.12.09 r.

W nawiązaniu do dzisiejszego artykułu, który ukazał się na łamach „Gazety Wyborczej”, Zagłębie Lubin SA informuje, że w żaden sposób nasz klub nie daje przyzwolenia na łamanie prawa. Niemniej jednak, tak jak informowaliśmy w telefonicznej rozmowie redaktora Leniarskiego, nie możemy zabronić żadnemu kibicowi, bez względu na to, czy pochodzi z Warszawy, Lubina, czy innego miasta, kupna biletu na piątkowy mecz Ekstraklasy, który odbędzie się na Dialog Arena. Albowiem, jak zaznaczył w tekście delegat Podsiadło, gwarantuje im to konstytucja. Chyba, że jest to osoba objęta zakazem stadionowym obowiązującym na terenie naszego kraju, wówczas nasz system wyłapie takiego człowieka i na trybuny Dialog Arena on nie wejdzie. Nic nam nie wiadomo o tym, aby kibice Legii otrzymali wejściówki od naszych fanów. Pamiętamy natomiast, że w ostatnich latach nie mieliśmy żadnych problemów z zachowaniem sympatyków stołecznej drużyny i liczymy na to, że w piątkowym meczu, jeśli fani Legii pojawią się na trybunach, będzie podobnie.

Źródło: Zagłębie Lubin SA
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ
Obrazek

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Re: Coś o kibicach

Postautor: hermes46 » 03 grudnia 2009, 22:48

czyli panowie bilety na mecz wyjazdowy należy nabywac ...w kasach swojego klubu!
Mnie dizwi nastawienie GW ze jak kibic jedzie na mecz to po to by robic zadyme! To jest własnie skanadal, ze GW w kazdym szuka jakiegos watku do którego mozna by sie przeyczepic!
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

Awatar użytkownika
patrese
Kadet
Posty: 1445
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
Lokalizacja: Leszno / Poznań
Kontaktowanie:

Re: Coś o kibicach

Postautor: patrese » 07 grudnia 2009, 10:41

Odcinka telenoweli GóWna ciąg dalszy...

Po meczu z Legią kibolska Barbórka Zagłębia Lubin


Kibole Legii i Zagłębia oraz działacze klubu z Lubina znów pokazali, że mają w nosie przepisy ekstraklasy i ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych

Podczas piątkowego meczu na stadionie odpalono zakazane na stadionach race, ochrona długo i nieskutecznie walczyła o zdjęcie obraźliwego transparentu oddanego kibolom gospodarzy przez przyjezdnych. Do Lubina przyjechała bowiem kilkusetosobowa grupa z Warszawy, która ominęła przepisy Ekstraklasy, nie kupując biletów w macierzystym klubie.

Zagłębie się broni, warszawscy kibole triumfują na swoich internetowych stronach. - Kibolom chodzi o to, aby pokazać, że to od nich zależy, kto wejdzie na stadion i jakie transparenty się pojawią na trybunach - mówi Jarosław Ostrowski z zarządu Legii.

- Była Barbórka. Nasi kibice to głównie górnicy. Dla nich było ważne, aby dzień uczcić. Oni uważali, że race są OK - mówi prezes Zagłębia Jerzy Koziński. - O ile można znaleźć usprawiedliwienie dla rac, o tyle wywieszanie obraźliwych szmat jest niedopuszczalne i za pomocą monitoringu znajdziemy tych, którzy to zrobili.

Jakim cudem na stadion weszła wbrew przepisom wielka grupa z Warszawy? Przecież uchwała Ekstraklasy mówi jasno: "Organizator zawodów może przyjąć kibiców drużyny gości tylko i wyłącznie w grupach zorganizowanych zaakceptowanych przez klub wysyłający, wedle ściśle określonych zasad".

- Była koncepcja, aby ich nie wpuścić. Gdyby przyjechali autobusami, można byłoby uznać, że są zorganizowani. Ale przyjechali osobowymi samochodami, zaparkowali na parkingu, stanęli w kolejce po bilety. Szef bezpieczeństwa klubu nakazał zarejestrowanie ich w naszej bazie. Każdemu zrobiono zdjęcie i spisano PESEL, zeskanowano dowód osobisty. W sumie było 361 osób, więc trochę to trwało. Dopiero po tej procedurze sprzedano bilety - mówi Koziński.

Kibolskie strony Legii podają, że do Lubina pojechało 800 osób.

- Nie wierzę, że wszyscy kibice Legii przekazali Zagłębiu wszystkie dane wymagane przez ustawę oraz że klub zdążył wyłapać ukaranych zakazami stadionowymi. Jeśli ktoś miał wejść na trybuny, dostał się tam - twierdzi Ostrowski.

Na stronie legia.com.pl czytamy: "(...) klub, jak i kibice Zagłębia od kilku lat nie robią warszawianom problemów z wejściem na obiekt, niezależnie od aktualnego stanu wewnątrzlegijnej zawieruchy (...)".

Prezes Koziński spodziewa się kar ze strony Ekstraklasy, ale tylko za race. - Zdajemy sobie sprawę, że race były złamaniem przepisów, a ekstraklasa nie będzie zważać na święto górników - mówi prezes Koziński.
(...)


A ten obraźliwy transparent to "www.koniecITI.pl". :lol: Akcja KoniecPZPN jest przez Wyborczą rozpowszechniana i jest OK, a KoniecITI już jest obraźliwe i trzeba z tym walczyć. Taka jest wolność słowa w demokratycznym świecie propagowanym przez konfidentów z Wyborczej. :roll:
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ

Obrazek

Marek1990
Kadet
Posty: 1159
Rejestracja: 27 marca 2007, 20:59
Lokalizacja: Leszno

Re: Coś o kibicach

Postautor: Marek1990 » 07 grudnia 2009, 14:48

Teraz to już jest dla mnie poprostu śmieszne, jednak irytuje mnie jedna rzecz, jakie korzyśic ma z tego GW...

Awatar użytkownika
ginda
Senior
Posty: 3192
Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
Kontaktowanie:

Re: Coś o kibicach

Postautor: ginda » 07 grudnia 2009, 15:03

Byłem na tym meczu i mam tylko jedno spostrzeżenie, które jest wszystkim znane, którzy choć trochę się interesują sceną kibicowską w Polsce.
Kibice z Lubina wywieszają transa, mimo że nikogo nie obraża, ochrona chce go zabrać dlatego robią sobie przeciąganie transa które wygrywa Zagłębie. Po tym sytuacja była już napięta, na tyle, że w każdej chwili mogło coś "wybuchnąć" i wybuchło..Gdyby nie ta nie potrzebna reakcja ochrony nie byłoby żadnego incydentu ze starciem z pseudo ochroną, ale jak to ochrona i policja nudzą się w pracy to muszą jakąś akcje zrobić.. ot tak... Na szczęście Zagłębie pokazało ochronie, że nie są nic warci
Co najdziwniejsze GW o tym się nie rozpisuje tylko wspomina, że był transparent i race, bo Co ich Lubin obchodzi, w końcu tam tam była Legia, która dymiła rozwaliła cały stadion itd. :lol: :lol:
Na dodatek widać jak GównoPrawda chce oczyścić Polska piłkę z pseudokibiców... pisząc w kółko to samo o jednym klubie :lol: :lol: :lol: Reszta ich nie obchodzi :wink: w sumie to jedyny "+" :lol: tej gazetki
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować

Awatar użytkownika
patrese
Kadet
Posty: 1445
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
Lokalizacja: Leszno / Poznań
Kontaktowanie:

Re: Coś o kibicach

Postautor: patrese » 08 grudnia 2009, 17:39

Kolejne wspomnienia "topowych" ostatnio dziennikarzy z lubińskiego Heysel...

Kibolska atmosfera w Lubinie

Radosław Leniarski, Michał Szadkowski

Cegły brukowe, elementy rusztowania i petardę miotali kibole Zagłębia w stronę policji na meczu z Legią. Władze klubu, którego właścicielem jest skarb państwa, problem z chuliganami nazywają pewnymi niedogodnościami

Wybucha petarda. Po chwili kilkunastu kiboli Zagłębia biegnie w stronę ochrony i rzuca cegłą brukową, wyrwaną z terenu budowy wciąż nieukończonego stadionu. Jeden z nich w szarym kapturze przewraca reklamę "Warki", inny przynosi drewniany stojak budowlany i atakuje nim ochroniarzy. Do takiej bitwy doszło w piątek na stadionie w Lubinie. Choć wielu bandytów ma zasłonięte twarze, niektórych można bez problemu zidentyfikować.

Wcześniej kibole Zagłębia stoczyli bitwę z ochroniarzami, którzy chcieli zdjąć transparent "konieciti.pl". Prawdopodobnie dostali go od warszawiaków, którzy przyjechali na mecz, i których klub wpuścił na stadion, łamiąc przepisy PZPN. Licząc osoby na trybunach, dzięki zdjęciom opublikowanym na kibolskich stronach internetowych, przyjezdnych było około 700. Zagłębie przyznaje się do wpuszczenia tylko nieco ponad 300.

Delegat PZPN Waldemar Podsiadło zadymy nie widział. W raporcie pisze, że kibole gospodarzy "(...) zaatakowali pracowników służb porządkowych wylewając na nich kubki z gorącą kawą". - Nie widziałem bitwy pod sektorem, dowiedziałem się o niej od kierownika ds. bezpieczeństwa i policji. Szczegółów, o których pan mówi, od nich nie usłyszałem - tłumaczy Podsiadło.

Kibole z Lubina - jak w każdym meczu sezonu - obrażali dyrektora swojego klubu Dariusza Machińskiego, odpalili ok. 20 rac, zabronionych przez ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych, UEFA i PZPN.

- Scenariusz oprawa została zgłoszona przed meczem, nie miałem do niej żadnych zastrzeżeń. Potem okazało się, że wniesiono race - mówi Podsiadło.

- Była Barbórka. Nasi kibice to głównie górnicy. Dla nich było ważne, aby dzień uczcić. Oni uważali, że race są OK - powiedział Jerzy Koziński, prezes Zagłębia, którego właścicielem jest skarb państwa.

Wczoraj działacze Zagłębia spotkali się z policją i ochroniarzami. - Nie ustaliliśmy żadnych konkretnych działań, ale wiemy co się zdarzyło. Policja zatrzymała cztery osoby i czekamy, aż dostarczy nam materiały. Zaplanowaliśmy kolejne spotkanie, na środę. Oczywiście, że jeżeli zidentyfikujemy osoby, które brały udział w zadymach, ukarzemy je zakazami stadionowymi - mówi prezes Zagłębia Jerzy Koziński i dodaje: - Tak naprawdę to pierwszy poważny incydent na stadionie. A właściwie skąd ma pan ten film?

- Z oficjalnej strony Legii - odpowiadamy.

- A czy to problem Legii? To nasz problem - stwierdził prezes Koziński.

Prezes ma słabą pamięć. W tym sezonie jego klub nie wydał ani jednego zakazu, choć piątkowa bójka nie była pierwszą na stadionie Zagłębia. 18 października na meczu z Jagiellonią kibole z Lubina stoczyli wielką bitwę z ochroniarzami, rzucali baniakami z wodą i wiadrami z musztardą, które ukradli ze stadionowych bufetów. - Pojawiły się pewne niedogodności na tym spotkaniu, ale nikt nie doznał obrażeń. Komisja Ligi też nas nie ukarała - stwierdził Koziński.

Stadion w Lubinie oddano do użytku w marcu.

- Wszystko się zmieni wraz z powstaniem nowych stadionów - mówił niedawno Andrzej Placzyński, szef firmy Sportfive, zajmującej się marketingiem PZPN.

Czy zdarzenia z dwóch meczów w Lubinie nie dowodzą, że bez współdziałania klubu sam nowy stadion z monitoringiem, z ustawą i przepisami nie wyeliminuje kibolstwa? - pytamy prezesa Kozińskiego.

- Nie patrzmy jednostronnie - odpowiedział prezes. - Był pan u nas na stadionie? Poczuł pan atmosferę? Nie wysuwajmy pochopnych wniosków. My nie zostawimy tego tak. Ale muszą być zachowane procedury. Decyzje zostaną podjęte na pewno.

Źródło: Gazeta Wyborcza



I rozpaczliwa odezwa szefa działu sportowego GóWna. Do samego premiera :!: :shock:
Ufff, chyba artykuły żenującej gazetki nie przyniosły zamierzonego skutku, więc sam szef wziął sprawy w swoje ręce. Czyżby ktoś w redakcji zaczął się bać :?: :lol:

Niech kibol się boi

Andrzej Olejniczak
2009-12-08, ostatnia aktualizacja 2009-12-08 01:46


Panie Premierze, jak długo odpowiedzialni za przestrzeganie prawa będą tolerowali tych, którzy to prawo mają za nic? - pisze Andrzej Olejniczak, szef działu sportowego "Gazety Wyborczej"

Na stronie internetowej Konieciti.pl, którą założyli kibole Legii, pojawiły się zdjęcia dziennikarzy działu sportowego "Gazety": Roberta Błońskiego, Radosława Leniarskiego, Rafała Steca i Michała Szadkowskiego. I podpis: "W podzięce za ich znakomitą i rzetelną robotę chcemy ich uhonorować publikacją ich mądrych i prawych oblicz, by każdy, kto ich spotka na swej drodze, mógł im osobiście serdecznie pogratulować".

Prawnicy nie mają wątpliwości - to ukryta groźba. I naruszenie prawa prasowego, które zapewnia nam prawo do krytyki. Nie mówiąc już o bezprawnym wykorzystaniu zdjęć.

Kibole straszą nas, bo jesteśmy jedyną gazetą, która dostrzega notoryczne łamanie prawa na piłkarskich stadionach. Tylko w listopadzie i grudniu pisaliśmy m.in. o kibolach Wisły, którzy w Kielcach śpiewali: "Rachu ciachu, Małpa w piachu" o zamordowanym przez ich kumpli kibicu Korony. Ci z Kielc rzucali w odwecie petardami i bili się z ochroną oraz policją. O bitwie na pierwszoligowym meczu Górnika Zabrze z Widzewem Łódź - tam rannych zostało kilkadziesiąt osób, czterech ochroniarzy miało połamane ręce i nogi.

Znów o kibolach Wisły, którzy na derbach z Cracovią śpiewali o rywalach: "Było ich sześciu, potem dwunastu i założyli klub pederastów. Klub się rozwijał, klub się rozrastał, a każdy Żydek to pederasta". Pod koniec meczu spalili flagi, szaliki i ryknęli: "Zawsze nad wami, p... Żydami".

Pisaliśmy o ochroniarzu, który został ciężko pobity pod gmachem sądu w Warszawie tylko dlatego, że miał odwagę złożyć zeznania po zatrzymaniu kibola Legii. I o wiceprezesie toruńskiej Elany, któremu prokuratura zarzuca wykorzystanie kiboli - nagrodzonych przez PZPN Pucharem Fair Play! - do zastraszania świadków zeznających w sądzie przeciwko jego bratu, który bestialsko pobił 15-latka. Chłopiec trafił do szpitala w ciężkim stanie, wymagał natychmiastowej trepanacji czaszki. Został pobity, bo miał na sobie bluzę Apatora - klubu żużlowego zwalczanego przez kiboli Elany.

O kibolach, którzy po śmierci Jana Wejcherta zaśpiewali "jeszcze jeden", życząc śmierci drugiemu właścicielowi Legii Mariuszowi Walterowi. Kilka dni później "Staruch", który zaintonował "Jeszcze jeden...", był kibolskim zapiewajłą na meczu reprezentacji Polski z Rumunią. Na szyi miał identyfikator z nagłówkiem PZPN.

Futbolowi bandyci nas nie zastraszą. Jeśli na stadionach wciąż będzie łamane prawo i lekceważone regulaminy, będziemy o tym pisać.

Boimy się, a nawet przeraża nas co innego - powszechna znieczulica na problem kibolstwa w Polsce. Na notoryczne łamanie prawa i własnych regulaminów przymyka oko PZPN, który z organizacją kibolską świetnie się dogaduje i rozdaje jej bilety na mecze. Szefowie klubów (także tych, których właścicielem lub sponsorem jest skarb państwa) udają, że problemu nie ma, albo wręcz hołubią kiboli i jeszcze tym się chwalą. Wyjątkiem jest Legia.

Z kibolami układa się też policja, np. przestraszona perspektywą zadym wpuściła ich na stadion w Bełchatowie, łamiąc ustawę o bezpieczeństwie na imprezach masowych. Gdy próbowaliśmy wyjaśnić, czemu złamano prawo, zdziwiony policjant pytał, czy zabranianie kibolom wstępu na mecz nie jest aby łamaniem konstytucji.

Swego obrońcę mają kibole w Rzeczniku Praw Obywatelskich, a sojuszników w parlamencie. Polskim i europejskim. Pochylali się nad ich niedolą Czarnecki i Poncyljusz z PiS, zwolennikiem dialogu z nimi jest Raś z PO. Od tygodnia prosimy wiceministra spraw wewnętrznych Adama Rapackiego o wywiad w sprawie kiboli. Jeszcze w zeszłym roku generał mówił "Kibole, bójcie się" i obiecywał, że piłka nożna będzie dla prawdziwych kibiców. Dzwonimy kilka razy dziennie do jego rzeczniczki. Najpierw twierdziła, że szef zna sprawę, teraz już nie odbiera telefonu.

Rzecznika rządu Grasia wielokrotnie pytaliśmy, czy Donald Tusk - miłośnik futbolu - widzi w stadionowych bandytach poważny problem społeczny. Rzecznik nie odpowiedział, więc pytamy jeszcze raz: Panie Premierze, jak długo odpowiedzialni za przestrzeganie prawa będą tolerowali tych, którzy to prawo mają za nic? Czy tysiące obywateli tego kraju - prawdziwych kibiców, którzy chcą pójść na mecz - muszą wysłuchiwać ryku kiboli, że rywal to chuj, Żyd i pedał, a policja zawsze i wszędzie j... będzie?

Źródło: Gazeta Wyborcza
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ

Obrazek

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Re: Coś o kibicach

Postautor: Marco » 08 grudnia 2009, 17:50

ta gazeta już nie wie co ma robić a będzie im coraz ciężej bo coraz więcej osób rozumie, że droga GW ITI i Nigdy więcej wiedzie donikąd.

będzie im tym trudniej, że powstają takie artykuły

Obrazek
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

p..
Amator
Posty: 132
Rejestracja: 28 września 2009, 22:25

Re: Coś o kibicach

Postautor: p.. » 08 grudnia 2009, 18:01

Tegoroczne derby lubuskiego zakończyło się skandalem. Policja wyprowadziła z zielonogórskiego stadionu kibiców Cealum Stali Gorzów. Speedway Ekstraliga wszczęła dochodzenie w sprawie tych zajść i w najbliższych dniach ma nałożyć kary na oba kluby.
Jak wynika z informacji Radia Zachód, władze najwyższej klasy rozgrywkowej ukarzą zespoły także za pierwszy pojedynek derbowy, który odbył się w Gorzowie.

Kary jakie otrzymają kluby (według Radia Zachód):
- oba zespoły dostaną karę zamknięcia stadionu na jeden mecz przy czym kara będzie zawieszona na pół roku,
- Falubaz i Stal zapłacą kary za zachowanie kibiców podczas obu spotkań przy czym Stal zapłaci więcej od Falubazu(Falubaz łącznie 7 a Stal - 10 tysięcy złotych),
- kibice Stali będą mieli zakaz wstępu na derby w Zielonej Górze.

źródło : www.sportowefakty.pl

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Re: Coś o kibicach

Postautor: Marco » 08 grudnia 2009, 19:55

- kibice Stali będą mieli zakaz wstępu na derby w Zielonej Górze.


ale nie zakaz wyjazdu :wink:
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
patrese
Kadet
Posty: 1445
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
Lokalizacja: Leszno / Poznań
Kontaktowanie:

Re: Coś o kibicach

Postautor: patrese » 08 grudnia 2009, 23:15

Dyskusje o kibicach żużlowych można sobie darować- nikt ich poważnie nie traktuje. Prowincjonalny sport- prowincjonalni kibice. :wink:

Jeden artykuł Iwanowa niestety wiosny nie czyni - strona http://www.koniecITI.pl chyba już zablokowana... :roll:
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ

Obrazek

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Re: Coś o kibicach

Postautor: friel » 08 grudnia 2009, 23:29

Odnosząc się do derbów ziemi Lubuskiej zakaz to bardziej sprawa polityczna Falubaz w Gorzowie zdemolował sektor a jakoś zakazu nikt nie robił :D
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Re: Coś o kibicach

Postautor: Marco » 09 grudnia 2009, 10:00

Przed chwilą w Kronice Sportowej w Programie 1 Polskiego Radia był wywiad z Błońskim z Gazety Wyborczej i Michałem Wójcikiem z SKLW.. Co do strony koniecITI to Błoński powiedział, że od dwóch godzin strona jest zamknięta, ma to związek z publikacją zdjęć redaktorów Gazety Wyborczej, szczególnie chodziło im o zdanie "W podzięce za ich znakomitą i rzetelną robotę chcemy ich uhonorować publikacją ich mądrych i prawych oblicz, by każdy, kto ich spotka na swej drodze, mógł im osobiście serdecznie pogratulować". Ponoć dziennikarze byli na policji i są to groźby karalne, dlatego strona została usunięta.
Błoński dodał, że nadal będą walczyć z kibolstwem, a policjant, który wydał rozkaz wpuszczenia nas w Bełchatowie ma ponoć jakieś problemy dyscyplinarne teraz


info z forum Wisły
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
patrese
Kadet
Posty: 1445
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
Lokalizacja: Leszno / Poznań
Kontaktowanie:

Re: Coś o kibicach

Postautor: patrese » 10 grudnia 2009, 15:40

Dzień bez ścieków z Wyborczej dniem straconym. :wink: Dziś odcinek tysiąc pięćset sto dziewięćset -ny : o kibolach-mordercach i o tym, jak zlikwidować tę patologię. :lol:


Karnista o kibolstwie: Gwałt niech się gwałtem odciska

Rozmawiał Kuba Dybalski2009-12-10, ostatnia aktualizacja 2009-12-09 20:54

- Mamy do wyboru: albo będziemy z tym skutecznie walczyć, albo damy się zdominować. Nie byłoby żadną stratą, gdyby na rok czy dwa zamknąć stadiony i wyplenić tę całą patologię - mówi prof. Piotr Kruszyński po cyklu artykułów, w których piętnowaliśmy chuligańskie wyczyny kiboli na meczach ekstraklasy.

Kuba Dybalski: Jesteśmy wobec kiboli bezradni?

prof. Piotr Kruszyński, karnista*: Nie wiem, dlaczego nie można z nimi skutecznie walczyć. Nie chcę rzucać fałszywych oskarżeń, ale wydaje mi się, że kluby nie są czasem zainteresowane walką, ale wręcz chcą kiboli. To co prawda odstrasza normalnych kibiców, ale zawsze przyciąga pewną liczbę osób, które stadion zapełnią. I to jest patologia. Dwadzieścia kilka lat temu Margaret Thatcher zabrała się za problem kibolski na angielskich stadionach, które były siedliskiem bandytyzmu. Teraz chodzi się na nie z dziećmi. Do tego powinniśmy dążyć w Polsce.

Kto jest odpowiedzialny? Policja? Kluby? A może złe prawo nie pozwala na skuteczną walkę?

- Prawo jest dobre, tylko się go nie przestrzega. Mamy bardzo dobre przepisy, ale nikt nie może ich wyegzekwować. Winą obciążyłbym przede wszystkim kluby i PZPN, ale w pierwszej kolejności kluby. To nie do wiary, żeby grupka rozwydrzonych chuliganów mogła terroryzować całe stadiony. Gdyby naprawdę była taka wola, rozprawiono by się z tym.

Legia Warszawa walczy, nakłada zakazy stadionowe, wyrzuca z trybun osoby łamiące regulamin i jest w ogniu krytyki.

- Mamy do wyboru: albo będziemy z tym skutecznie walczyć, albo damy się zdominować. Przy takim poziomie polskiej ligi nie byłoby żadną stratą, gdyby na rok czy dwa zamknąć stadiony i wyplenić całą tę patologię. Być może to jest cena, jaką trzeba zapłacić, by wyeliminować bandytyzm. Ogromną wartością państwa artykułów było to, że nie wykropkowaliście okrzyków. Bo wtedy nie oddziaływałyby tak mocno. A tak pokazaliście rzeczywistość na polskich stadionach, na których panuje gigantyczne chamstwo.

W Bełchatowie policja kazała klubowi wpuścić przyjezdnych bez biletów. To złamanie przepisów.

- Przykład paranoi wynikającej z wygodnictwa policji, która kosztem klubu odsuwa problem. Znów odwołam się do czasów i metod Margaret Thatcher. Przez wiele lat angielskie drużyny nie grały w europejskich pucharach. I co? Poskutkowało. Teraz grają na wysokim poziomie, a bandytyzmu nie ma. Trzeba tylko chcieć.

Kibole mówią, że zabranianie lub utrudnianie oglądania meczów narusza ich wolność.

- Istnieje zasada, wywodząca się z prawa rzymskiego, tzw. rekryminacji. Nikt nie może żądać ochrony praw, jeśli sam je łamie. Jest taki dowcip, że oskarżony zabił ojca i matkę, a przed sądem prosi o łagodny wymiar kary, bo jest sierotą. Podobnie jest z kibolami.

Kibol powie, że to prawo narusza bardziej pierwotne prawo wolności.

- Jeśli zabójca trafia do więzienia, też naruszamy jego wolność. Prawo przed bezprawiem ustępować nie może.

A czy nie jest łamaniem swobód to, że zwykła osoba nie może iść na stadion z rodziną, bo się boi?

- Właśnie. Jak najbardziej jest to przejaw dyskryminacji. Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.

Na stronie Konieciti.pl zamieszczono zdjęcia pracowników Legii i dziennikarzy "Gazety" z dopiskiem, że można im "podziękować", jak się ich spotka. Przekroczono granicę?

- Można uznać, że to zakamuflowana groźba karalna albo nawoływanie do przestępstwa. To się nadaje do prokuratury.

Dlaczego problemem kibolstwa nikt się nie interesuje? Próbujemy się skontaktować z premierem, rzecznikiem rządu. Bezskutecznie. Wygląda, jakby nikogo to nie obchodziło.

- To niebywałe, że władze się tym nie interesują. Jest społeczne przyzwolenie na zło, ale z tym trzeba walczyć.

Czy kiedy powstaną nowe stadiony, zmieni się też publiczność?

- Nie wierzę, bo to problem kulturowy. Trzeba go rozwiązać ostrym reagowaniem na łamanie prawa. Jeśli stadiony będą ze złota, a nadal będzie się tolerować chamstwo i bandytyzm, nic się nie zmieni. Trzeba reagować stanowczo, a nawet brutalnie. Gwałt niech się gwałtem odciska. Ktoś, kto ma zakaz, nie może wchodzić na stadion. Jeśli będziemy na to przymykać oko, to Polska będzie uważana za kraj prymitywny.

* doktor habilitowany i profesor zwyczajny nauk prawnych, adwokat, członek Naczelnej Rady Adwokackiej, specjalista z zakresu prawa karnego materialnego i procesowego. Jest kierownikiem Katedry Postępowania Karnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz dyrektorem Instytutu Prawa Karnego.

żródło Gazeta Wyborcza


* A ja dodam tylko, że ten "autorytet prawa" to jeden z pełnomocników ITI, podejrzany o współpracę SB w czasach PRL, obrońca m.in. Ryszarda F. (Fryzjera) itp.

P.S. Ciekawe jakim prawem została zablokowana strona http://www.koniecITI.pl Konfidenci zasięgneli opinii swojego kumpla Kruszyńskiego i donieśli na Policję, a ta zablokowała od razu stronę? Gorzej niż za komuny. Konfidenci robią co chcą.
Myślę, że potrzebny jest totalny ogólnopolski bojkot wszystkiego co jest związane z bagiennym środowiskiem SB-eckim Wyborczej, ITI oraz ich kolesi.
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ

Obrazek

Awatar użytkownika
ginda
Senior
Posty: 3192
Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
Kontaktowanie:

Re: Coś o kibicach

Postautor: ginda » 10 grudnia 2009, 17:18

Kara Zagłębia: drakońska czy lekka?

Polska Gazeta Wrocławska Michał Sałkowski

Dzisiaj 09:11:53 , Aktualizacja dzisiaj 09:13:09
W poniedziałek pisaliśmy o bitwie kibiców Zagłębia z ochroną. Wina rozkłada się na wiele barków. W stronę kibiców poszedł strumień gazu, w stronę porządkowych między innymi cegłówka. Nie nam ferować wyroki i palcem wskazywać winowajców. Od tego jest... nowoczesny monitoring obiektu.
Wiadomo jednak, że całe zdarzenie nie przejdzie bez echa i jakiejś kary. Dziś przed południem obradować będzie Komisja Ligi - czyli instancja, która nakłada finansowe kary za przekroczenie stadionowych przepisów.

Coś jednak po kieszeni uderzy. Potencjalne kary? Odpalenie środków pirotechnicznych (2-5 tysięcy zł), wywieszanie obraźliwych transparentów niezwiązanych z meczem, drugie tyle. Choć reguła, co łączy się z widowiskiem sportowym, a co je rzekomo burzy jest bardzo nieostra. Kary mogą posypać się też za zakłócenia porządku (wspomniane zajścia na meczu). Jak poważne będą to kary? Oby nie tak: prócz finansów, trzy mecze u siebie bez kibiców dla Arki Gdynia za rozróby na meczach: z Lechią oraz ze Śląskiem.

Mogą, ale nie muszą. Bo bitwy na Dialog Arenie to precedens, rzecz do tej pory niezwykła. Więc drakońskich kroków być nie musi. Dziś do Warszawy pojadą w tym celu obrotny szef marketingu Zagłębia - Jacek Jurkiewicz oraz kierownik obiektu - Ryszard Mucha.www.naszemiasto.pl
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować


Wróć do „Kibice”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości