TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
a wracając do tematu to szkoda,że Rachill odchodzi,bo najwyraźniej dziewczyna w 2-3 ostatnich meczach łapała odpowiednią na FGE formę....
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Żadna nowa koszykarka nie wzmocniła Artego Bydgoszcz, chociaż rozmowy z wysoką Polką wciąż trwają.
Bydgoski beniaminek w PLKK wciąż nie może być pewny utrzymania się, mimo iż wygrał dwa z ostatnich trzech spotkań. Szefowie Artego prowadzą intensywne rozmowy z zawodniczkami, które mogłyby wzmocnić zespół na drugą rundę. W niej układ meczów jest korzystny i jest szansa z bardzo dobrej pozycji przystąpić do rywalizacji w play out.
Wydawało się, że przed świętami uda się podpisać kontrakt z wysoką Polką (nie jest to Ewelina Gala z toruńskiej Energi). - Niestety, różne względy powodują, że kontraktu wciąż nie mamy w ręku. Jesteśmy przygotowani tak daleko, że mamy gotowe mieszkanie dla zawodniczki. Niestety, jej obecny klub twardo walczy i na razie pozostajemy w obecnym składzie - mówi prezes Czesław Woźniak. - Do 15 stycznia czyli do zamknięcia okna transferowego jest jednak jeszcze trochę czasu i na pewno nie pozostaniemy bierni. Udało się nam zaoszczędzić trochę pieniędzy w budżecie, agenci wciąż ślą ciekawe oferty. Musimy usiąść z trenerem Adamem Ziemińskim i ponownie przemyśleć pewne sprawy. Wciąż stawiamy na opcję wysoka Polka - mała zagraniczna, chociaż sytuacja może się zmienić - dodaje Woźniak.
Póki co zespół, bez Amerykanek Crisman i Thomas oraz Australijki Payne, które ze świąt wrócą w poniedziałek i wtorek, trenuje w hali Chemika. Do składu dołączyło kilka juniorek, a zawodniczki ćwiczą już pod kątem najbliższego rywala - Wisły Kraków, z którą zmierzą się 10 stycznia (niedziela, 18.00) w hali Chemika.
www.pomorska.pl
Bydgoski beniaminek w PLKK wciąż nie może być pewny utrzymania się, mimo iż wygrał dwa z ostatnich trzech spotkań. Szefowie Artego prowadzą intensywne rozmowy z zawodniczkami, które mogłyby wzmocnić zespół na drugą rundę. W niej układ meczów jest korzystny i jest szansa z bardzo dobrej pozycji przystąpić do rywalizacji w play out.
Wydawało się, że przed świętami uda się podpisać kontrakt z wysoką Polką (nie jest to Ewelina Gala z toruńskiej Energi). - Niestety, różne względy powodują, że kontraktu wciąż nie mamy w ręku. Jesteśmy przygotowani tak daleko, że mamy gotowe mieszkanie dla zawodniczki. Niestety, jej obecny klub twardo walczy i na razie pozostajemy w obecnym składzie - mówi prezes Czesław Woźniak. - Do 15 stycznia czyli do zamknięcia okna transferowego jest jednak jeszcze trochę czasu i na pewno nie pozostaniemy bierni. Udało się nam zaoszczędzić trochę pieniędzy w budżecie, agenci wciąż ślą ciekawe oferty. Musimy usiąść z trenerem Adamem Ziemińskim i ponownie przemyśleć pewne sprawy. Wciąż stawiamy na opcję wysoka Polka - mała zagraniczna, chociaż sytuacja może się zmienić - dodaje Woźniak.
Póki co zespół, bez Amerykanek Crisman i Thomas oraz Australijki Payne, które ze świąt wrócą w poniedziałek i wtorek, trenuje w hali Chemika. Do składu dołączyło kilka juniorek, a zawodniczki ćwiczą już pod kątem najbliższego rywala - Wisły Kraków, z którą zmierzą się 10 stycznia (niedziela, 18.00) w hali Chemika.
www.pomorska.pl
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Czyzby Kocówna z Rybnika?
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Amerykanka Latoya Williams i kolejna zawodniczka z Portoryko - Pamela Rosado mają dołączyć do drużyny koszykarek MUKS Poznań. Nie należy natomiast spodziewać się wzmocnień w drugiej ekipie ze stolicy Wielkopolski - Inei AZS.
Oba zespoły szybko wróciły do zajęć po krótkiej, świątecznej przerwie. Akademiczki pierwotnie miały trenować dopiero po Nowym Roku, ale trener Roman Haber, który zastąpił niedawno na tym stanowisku Katarzynę Dydek, skrócił wypoczynek swoich podopiecznych. - Myślę, że miały dużo wolnego. W styczniu czekają nas cztery ważne mecze i moim zdaniem przerwa byłaby zbyt długa. Nigdy nie obdarowywałem zawodniczek zaufaniem na taki okres, bo później ciężko nadgonić braki. Poza tym muszę się im lepiej przyjrzeć, bo niektóre dopiero wracają po kontuzjach i chcę mieć więcej czasu na poukładanie wszystkiego - mówi szkoleniowiec Inei AZS.
Zanim jego koszykarki rozpoczęły trening, Haber przez kilka minut tłumaczył im swoją wizję drużyny. Podkreślał, że chce przede wszystkim poprawić grę w obronie i lepiej wykorzystywać atut własnego boiska. - Tych zwycięstw na swoim parkiecie nam brakuje. Kiedyś AZS przegrywał w Poznaniu tylko z górą tabeli, a resztę się ogrywało. W tym roku jest niestety inaczej. Myślę, że ta młoda drużyna może się rozwinąć. Kluczowe będą dwa pierwsze mecze w styczniu - w Lesznie i z Rybnikiem. Jeśli zakończą się zwycięstwami, to dziewczyny uwierzą w możliwość wejścia do ósemki - ocenia opiekun akademiczek. Nie należy spodziewać się natomiast ewentualnych wzmocnień. - Problemem są finanse. Poza tym drużyna była budowana przez poprzednią trenerkę w innym układzie. Ja mam swoją filozofię i najpierw muszę to poustawiać - kończy Haber.
Na desant zza oceanu zanosi się z kolei w ekipie MUKS Poznań. Podopieczne Iwony Jabłońskiej pierwsze zajęcia miały już w niedzielę. Na razie jednak treningi przeprowadzane są w mocno okrojonym składzie. Kilka zawodniczek przebywa bowiem na zgrupowaniach kadry juniorek. Brakuje m.in. Ramony Casimiro, Barbary Skowronek i Doroty Mistygacz. Dopiero 3 stycznia ma przylecieć do Polski Esmery Vargas-Sanchez. Razem z nią powinna pojawić się jej rodaczka Pamela Rosado. 23-letnia rozgrywająca, jest reprezentantką swego kraju, choć w kadrze pełni raczej rolę rezerwowej. Pierwsze skrzypce gra natomiast w ekipie mistrza Portoryko - Morovis Montaneras. Mierząca 161 cm koszykarka została uznana MVP zakończonych w listopadzie finałów ligi. - Nie tylko dobrze podaje ale zdobywa też sporo punktów - mówi II trener MUKS Wojciech Krajewski. - Sami jesteśmy ciekawi co z tego będzie - dodaje asystent Iwony Jabłońskiej, mając również na myśli drugą zawodniczke, która w styczniu wzmocni drużynę. To wspominana już na naszych łamach Amerykanka Latoya Williams, występująca na pozycji centra. - To wszystko trochę loteria. Chcielibyśmy mieć takie szczęście z zagranicznymi zawodniczkami, jak w zeszłym roku - dodaje Krajewski. W zajęciach z zespołem wciąż uczestniczy Dominika Górczak, ale zdaniem sztabu szkoleniowego upłynie jeszcze trochę czasu, zanim będzie gotowa do gry na odpowiednim poziomie.
MUKS trenuje dwa razy dziennie. Najpierw poranne zajęcia ogólnorozwojowe, a po południu techniczno-taktyczne. Na początku nowego roku poznanianki zmierzą się w sparingu z Super Pol Tęczą Leszno. Wiadomo już także, iż zaległe spotkanie z ŁKS odbędzie się w środę, 20 stycznia.
http://www.wielkopolskisport.pl/najwazn ... amele.html
Jeżeli MUKS nie trafi, to leci z PLKK.
Oba zespoły szybko wróciły do zajęć po krótkiej, świątecznej przerwie. Akademiczki pierwotnie miały trenować dopiero po Nowym Roku, ale trener Roman Haber, który zastąpił niedawno na tym stanowisku Katarzynę Dydek, skrócił wypoczynek swoich podopiecznych. - Myślę, że miały dużo wolnego. W styczniu czekają nas cztery ważne mecze i moim zdaniem przerwa byłaby zbyt długa. Nigdy nie obdarowywałem zawodniczek zaufaniem na taki okres, bo później ciężko nadgonić braki. Poza tym muszę się im lepiej przyjrzeć, bo niektóre dopiero wracają po kontuzjach i chcę mieć więcej czasu na poukładanie wszystkiego - mówi szkoleniowiec Inei AZS.
Zanim jego koszykarki rozpoczęły trening, Haber przez kilka minut tłumaczył im swoją wizję drużyny. Podkreślał, że chce przede wszystkim poprawić grę w obronie i lepiej wykorzystywać atut własnego boiska. - Tych zwycięstw na swoim parkiecie nam brakuje. Kiedyś AZS przegrywał w Poznaniu tylko z górą tabeli, a resztę się ogrywało. W tym roku jest niestety inaczej. Myślę, że ta młoda drużyna może się rozwinąć. Kluczowe będą dwa pierwsze mecze w styczniu - w Lesznie i z Rybnikiem. Jeśli zakończą się zwycięstwami, to dziewczyny uwierzą w możliwość wejścia do ósemki - ocenia opiekun akademiczek. Nie należy spodziewać się natomiast ewentualnych wzmocnień. - Problemem są finanse. Poza tym drużyna była budowana przez poprzednią trenerkę w innym układzie. Ja mam swoją filozofię i najpierw muszę to poustawiać - kończy Haber.
Na desant zza oceanu zanosi się z kolei w ekipie MUKS Poznań. Podopieczne Iwony Jabłońskiej pierwsze zajęcia miały już w niedzielę. Na razie jednak treningi przeprowadzane są w mocno okrojonym składzie. Kilka zawodniczek przebywa bowiem na zgrupowaniach kadry juniorek. Brakuje m.in. Ramony Casimiro, Barbary Skowronek i Doroty Mistygacz. Dopiero 3 stycznia ma przylecieć do Polski Esmery Vargas-Sanchez. Razem z nią powinna pojawić się jej rodaczka Pamela Rosado. 23-letnia rozgrywająca, jest reprezentantką swego kraju, choć w kadrze pełni raczej rolę rezerwowej. Pierwsze skrzypce gra natomiast w ekipie mistrza Portoryko - Morovis Montaneras. Mierząca 161 cm koszykarka została uznana MVP zakończonych w listopadzie finałów ligi. - Nie tylko dobrze podaje ale zdobywa też sporo punktów - mówi II trener MUKS Wojciech Krajewski. - Sami jesteśmy ciekawi co z tego będzie - dodaje asystent Iwony Jabłońskiej, mając również na myśli drugą zawodniczke, która w styczniu wzmocni drużynę. To wspominana już na naszych łamach Amerykanka Latoya Williams, występująca na pozycji centra. - To wszystko trochę loteria. Chcielibyśmy mieć takie szczęście z zagranicznymi zawodniczkami, jak w zeszłym roku - dodaje Krajewski. W zajęciach z zespołem wciąż uczestniczy Dominika Górczak, ale zdaniem sztabu szkoleniowego upłynie jeszcze trochę czasu, zanim będzie gotowa do gry na odpowiednim poziomie.
MUKS trenuje dwa razy dziennie. Najpierw poranne zajęcia ogólnorozwojowe, a po południu techniczno-taktyczne. Na początku nowego roku poznanianki zmierzą się w sparingu z Super Pol Tęczą Leszno. Wiadomo już także, iż zaległe spotkanie z ŁKS odbędzie się w środę, 20 stycznia.
http://www.wielkopolskisport.pl/najwazn ... amele.html
Jeżeli MUKS nie trafi, to leci z PLKK.
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
ajaja pisze:Jeżeli MUKS nie trafi, to leci z PLKK.
Ameryki nie odkryłeś....
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Saletra pisze:Czyzby Kocówna z Rybnika?
co to za ciekawostki??? chyba jej dobrze u nas w dodatku w tow Krężel
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
już 51 zawodniczek zagranicznych(stan na 31.12.2009) zatrudniły w sezonie 2009/2010 kluby FGE.....zapraszamy następne panie!!!
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
moze nie związane z tematem,ale warto to przeczytać.....
Kinga Woźniak - Nastoletnia nadzieja
Droga na szczyty sportowej kariery zależy od wielu czynników: talentu sportowca, jego determinacji, pracowitości i szczęścia. Szczęściu zawsze jednak można pomóc, zwłaszcza gdy jest się dobrze rokującym zawodnikiem i trafi się pod profesjonalną opiekę.Jak znaleźć sportowy diament i jak oszlifować go by stał się cennym brylantem? 15-letnia Kinga Woźniak, utalentowana koszykarka UKS 65 Poznań jest niewątpliwie na dobrej drodze, by w niedalekiej przyszłości stać się pełnowartościową zawodniczką stanowiącą o sile polskiej koszykówki, tej klubowej i reprezentacyjnej. Dla wychowanki trenerki Danuty Łabędzkiej nastały naprawdę wielkie dni.
W październiku Kinga Woźniak zadebiutowała w polskiej ekstraklasie, wchodząc na parkiet w końcówce meczu Inei AZS Poznań z Artego Bydgoszcz, natomiast już w kolejnym spotkaniu ligowym z Uteksem - ROW Rybnik zdobyła swoje pierwsze punkty! Młoda koszykarka została w ten sposób najmłodszą zawodniczką polskiej ligi. Jest też regularnie powoływana do reprezentacji Polski kadetek (ostatnio na Turniej Nadziei Olimpijskich w Budapeszcie, w którym obok Węgierek zagrały Czeszki i Słowaczki) wraz z innymi młodymi koszykarkami UKS 65 AZS Poznań - Julią Adamowicz, Wiolettą Wiśniewska i Darią Marciniak, co potwierdza znakomitą pracę trenerki Danuty Łabędzkiej dla rozwoju polskiej koszykówki i akademickiego klubu z Poznania.
Kinga Woźniak swój nieprzeciętny talent i fakt, że ma "papiery" na wielkie granie, potwierdza również w każdym spotkaniu wielkopolskiej ligi kadetek, w której Inea UKS 65 AZS Poznań gromi rywala za rywalem. Mimo, że jest rozgrywającą, z łatwością zdobywa wiele punktów dla swojej drużyny, a wyniki choćby z poznańskim "Nati" 124:30 lub z Szokiem Bojanowo 99:37 mówią same za siebie. Dominację teamu Danuty Łabędzkiej potwierdził także ostatni koszykarski memoriał Józefa Martyły, który przez większość swojego życia związany był z poznańską koszykówką, a przede wszystkim z klubem AZS. UKS 65 AZS Poznań pewnie wygrał tę imprezę, zwyciężając w finale starsze o dwa lata rywalki z Olimpii. Zawody tradycyjnie rozegrano w kameralnej sali SP 65 na Osiedlu Kosmonautów, gdzie od wielu lat optymalne warunki rozwoju zarówno intelektualnego, jak i sportowego zapewnia grono pedagogiczne z dyrektor szkoły Gabrielą Napierałą-Walkowiak na czele.
Jaki będzie dla młodych poznańskich koszykarek rok 2010? Jak każdy sportowiec, również Kinga Woźniak chce spełniać swoje sportowe marzenia. Te najbliższe, to zdobyć medal mistrzostw Polski kadetek, najlepiej ten z najcenniejszego kruszcu oraz zagrać z reprezentacją narodową na mistrzostwach Europy we Francji. To niesamowite uczucie, gdy zakłada się koszulkę z orłem na piersi.To niezwykłe, gdy można walczyć dla swojego kraju - wyznaje szczerze Kinga Woźniak. Marzą jej się również kolejne występy w ekstraklasie, pierwsza okazja nadarzy się już 16 stycznia w meczu ligowym z Super Pol Tęcza Leszno.
Nauka, treningi i mecze zajmują Kindze mnóstwo czasu, więc prowadzenie kroniki powierzyła swojej babci Krystynie Gruchale. Są w niej pokaźne zbiory wycinków prasowych, powołań do kadry narodowej, protokołów z zawodów i wyróżnień.
A póki co nastoletnia nadzieja koszykówki wraz z Nowym Rokiem - również z nową energią zabiera się do dalszej ciężkiej pracy. Kinga jest skromną dziewczyną, odznacza się dużą wrażliwością, jest spokojna i opanowana, ale na parkiecie,jest prawdziwym wojownikiem, walczy o każdą piłkę, nigdy nie odpuszcza i co ważne, potrafi pracować dla dobra ogółu.
Nie boi się realizować swoich marzeń, bo, jak pokazały ostatnie miesiące jej kariery, nie ma rzeczy niemożliwych. Wie, że wiele zależy też od niej samej, musi zaliczyć wszystkie szczeble koszykarskiego abecadła i do seniorek przejść przez kadetki i juniorki, dlatego chce swoją sportową szansę wykorzystać.
www.sportowefakty.pl
Kinga Woźniak - Nastoletnia nadzieja
Droga na szczyty sportowej kariery zależy od wielu czynników: talentu sportowca, jego determinacji, pracowitości i szczęścia. Szczęściu zawsze jednak można pomóc, zwłaszcza gdy jest się dobrze rokującym zawodnikiem i trafi się pod profesjonalną opiekę.Jak znaleźć sportowy diament i jak oszlifować go by stał się cennym brylantem? 15-letnia Kinga Woźniak, utalentowana koszykarka UKS 65 Poznań jest niewątpliwie na dobrej drodze, by w niedalekiej przyszłości stać się pełnowartościową zawodniczką stanowiącą o sile polskiej koszykówki, tej klubowej i reprezentacyjnej. Dla wychowanki trenerki Danuty Łabędzkiej nastały naprawdę wielkie dni.
W październiku Kinga Woźniak zadebiutowała w polskiej ekstraklasie, wchodząc na parkiet w końcówce meczu Inei AZS Poznań z Artego Bydgoszcz, natomiast już w kolejnym spotkaniu ligowym z Uteksem - ROW Rybnik zdobyła swoje pierwsze punkty! Młoda koszykarka została w ten sposób najmłodszą zawodniczką polskiej ligi. Jest też regularnie powoływana do reprezentacji Polski kadetek (ostatnio na Turniej Nadziei Olimpijskich w Budapeszcie, w którym obok Węgierek zagrały Czeszki i Słowaczki) wraz z innymi młodymi koszykarkami UKS 65 AZS Poznań - Julią Adamowicz, Wiolettą Wiśniewska i Darią Marciniak, co potwierdza znakomitą pracę trenerki Danuty Łabędzkiej dla rozwoju polskiej koszykówki i akademickiego klubu z Poznania.
Kinga Woźniak swój nieprzeciętny talent i fakt, że ma "papiery" na wielkie granie, potwierdza również w każdym spotkaniu wielkopolskiej ligi kadetek, w której Inea UKS 65 AZS Poznań gromi rywala za rywalem. Mimo, że jest rozgrywającą, z łatwością zdobywa wiele punktów dla swojej drużyny, a wyniki choćby z poznańskim "Nati" 124:30 lub z Szokiem Bojanowo 99:37 mówią same za siebie. Dominację teamu Danuty Łabędzkiej potwierdził także ostatni koszykarski memoriał Józefa Martyły, który przez większość swojego życia związany był z poznańską koszykówką, a przede wszystkim z klubem AZS. UKS 65 AZS Poznań pewnie wygrał tę imprezę, zwyciężając w finale starsze o dwa lata rywalki z Olimpii. Zawody tradycyjnie rozegrano w kameralnej sali SP 65 na Osiedlu Kosmonautów, gdzie od wielu lat optymalne warunki rozwoju zarówno intelektualnego, jak i sportowego zapewnia grono pedagogiczne z dyrektor szkoły Gabrielą Napierałą-Walkowiak na czele.
Jaki będzie dla młodych poznańskich koszykarek rok 2010? Jak każdy sportowiec, również Kinga Woźniak chce spełniać swoje sportowe marzenia. Te najbliższe, to zdobyć medal mistrzostw Polski kadetek, najlepiej ten z najcenniejszego kruszcu oraz zagrać z reprezentacją narodową na mistrzostwach Europy we Francji. To niesamowite uczucie, gdy zakłada się koszulkę z orłem na piersi.To niezwykłe, gdy można walczyć dla swojego kraju - wyznaje szczerze Kinga Woźniak. Marzą jej się również kolejne występy w ekstraklasie, pierwsza okazja nadarzy się już 16 stycznia w meczu ligowym z Super Pol Tęcza Leszno.
Nauka, treningi i mecze zajmują Kindze mnóstwo czasu, więc prowadzenie kroniki powierzyła swojej babci Krystynie Gruchale. Są w niej pokaźne zbiory wycinków prasowych, powołań do kadry narodowej, protokołów z zawodów i wyróżnień.
A póki co nastoletnia nadzieja koszykówki wraz z Nowym Rokiem - również z nową energią zabiera się do dalszej ciężkiej pracy. Kinga jest skromną dziewczyną, odznacza się dużą wrażliwością, jest spokojna i opanowana, ale na parkiecie,jest prawdziwym wojownikiem, walczy o każdą piłkę, nigdy nie odpuszcza i co ważne, potrafi pracować dla dobra ogółu.
Nie boi się realizować swoich marzeń, bo, jak pokazały ostatnie miesiące jej kariery, nie ma rzeczy niemożliwych. Wie, że wiele zależy też od niej samej, musi zaliczyć wszystkie szczeble koszykarskiego abecadła i do seniorek przejść przez kadetki i juniorki, dlatego chce swoją sportową szansę wykorzystać.
www.sportowefakty.pl
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Widziałem Kinge kiedyś na meczu..... Będzie z niej niezła koszykara !!
Nic tylko życzyć powodzenia
Nic tylko życzyć powodzenia
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Dżi ej el ej pisze:Widziałem Kinge kiedyś na meczu..... Będzie z niej niezła koszykara !!
Nic tylko życzyć powodzenia
bardzo Jej też tego życzę,ale zależy to jeszcze od wielu czynników(mniej więcej także takich,jakie zostały wymienione na początku tego artykułu.....
- Jack Napier
- Amator
- Posty: 195
- Rejestracja: 14 listopada 2009, 20:18
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Jela Vidacic bedzie grac w Grecji
Serbka od stycznia prawdopodobnie występować będzie w barwach Apollon Ptolemaidas. Grecka federacja wystąpiła do Polskiego Związku Koszykówki o wydanie listu czystości dla Vidacić na grę w tym klubie. Jela Vidacić zagrała w naszym zespole w 14. spotkaniach ligowych. Na boisku przebywała średnio 12 minut, rzucała 4,9 punktów, notowała 3,8 zbiórki i 0,8 asysty na mecz. W Eurolidze grała w 7. meczach. Podobnie jak w lidze grała średnio 12 minut. Rzuciła 24 punkty, co dało jej średnią 3,4 na mecz. Notowała średnio 2,3 zbiórki i 0,4 asysty. Nowy klub Serbki zajmuje aktualnie dziewiąte miejsce (gra trzynaście zespołów) w greckiej ekstraklasie. W dziewięciu spotkaniach zdołał odnieść cztery zwycięstwa.
za oficjalna strona AZS
Czyli nie nie potwierdzily sie ploty o tym, ze miala trafic do Torunia. Szkoda, bo uwazam, ze wcale nie jest taka zla koszykarka ... u nas wyraznie cos nie zaskoczylo ale mysle, ze w niejednym polskim klubie moglaby byc czolowa postacia. Moze inny trener, moze inny system gry, kolezanki w druzynie ... trudno powiedziec. W kazdym badz razie zycze jej w Grecji powodzenia!
Serbka od stycznia prawdopodobnie występować będzie w barwach Apollon Ptolemaidas. Grecka federacja wystąpiła do Polskiego Związku Koszykówki o wydanie listu czystości dla Vidacić na grę w tym klubie. Jela Vidacić zagrała w naszym zespole w 14. spotkaniach ligowych. Na boisku przebywała średnio 12 minut, rzucała 4,9 punktów, notowała 3,8 zbiórki i 0,8 asysty na mecz. W Eurolidze grała w 7. meczach. Podobnie jak w lidze grała średnio 12 minut. Rzuciła 24 punkty, co dało jej średnią 3,4 na mecz. Notowała średnio 2,3 zbiórki i 0,4 asysty. Nowy klub Serbki zajmuje aktualnie dziewiąte miejsce (gra trzynaście zespołów) w greckiej ekstraklasie. W dziewięciu spotkaniach zdołał odnieść cztery zwycięstwa.
za oficjalna strona AZS
Czyli nie nie potwierdzily sie ploty o tym, ze miala trafic do Torunia. Szkoda, bo uwazam, ze wcale nie jest taka zla koszykarka ... u nas wyraznie cos nie zaskoczylo ale mysle, ze w niejednym polskim klubie moglaby byc czolowa postacia. Moze inny trener, moze inny system gry, kolezanki w druzynie ... trudno powiedziec. W kazdym badz razie zycze jej w Grecji powodzenia!
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Kluby Ford Germaz Ekstraklasy w 2010 rok z kadrowymi zmianami
W nowy rok niektóre kluby Ford Germaz Ekstraklasy wejdą z odmienionymi kadrami. Niektórzy się wzmacniają, żeby walczyć o najwyższe cele, inni żeby pozostać w elicie. Niektórzy dokonują tylko kosmetycznych wymian, a niektórzy pozostają bez zmian. Gdzie było najwięcej zamieszania? Wydaje się, że najwięcej może wydarzyć się w Trójmieście, gdzie w ostrych słowach wypowiedział się o swoich podopiecznych prezes Krawczyk. Niespodziankę swoim fanom chcą też sprawić działacze z Gorzowa Wielkopolskiego, którzy polują na swoją byłą liderkę.
Już nie raz i nie dwa okazywało się, że okresy, w których drużyny nie rywalizują w rozgrywkach, są niemniej ciekawe, w porównaniu z konfrontacjami meczowymi. Niektórzy decydują się na rewolucje kadrowe, inni na zmiany kosmetyczne, jeszcze inni tylko wzmacniają zespół, a ostatni nie zmieniają niczego. Nie inaczej dzieje się w drużynach Ford Germaz Ekstraklasy, które 10 stycznia powrócą do ligowej rywalizacji po przerwie świątecznej.
- Będą zmiany, choć bez rewolucji. Wszystko powinno być wiadomo 6 lub 7 stycznia. Wówczas chcemy mieć drużynę, która już bez zmian dokończy sezon na miarę naszych oczekiwań - mówił niedawno na łamach Przeglądu Sportowego Mieczysław Krawczyń, prezes Lotosu Gdynia. Teraz już jednak wiadomo, że to właśnie w ekipie Mistrza Polski dojdzie do największych zmian, gdyż trójmiejską ekipę dotknęły problemy finansowe. Już w grudniu Gdynię opuściła Shameka Christon. Teraz okazało się, że w Lotosie nie zobaczymy już Alany Beard i Emiliji Podrug. Co to oznacza dla trenera Jacka Winnickiego nie trzeba nikomu mówić. To jednak nie koniec jego problemów, gdyż pod znakiem zapytania stoi w Gdyni dalsza gra Pauliny Pawlak, a po artroskopii kolana rehabilitację przechodzi Magdalena Leciejewska.
W miejsce tych, które odejdą, do Lotosu mają trafić dwie nowe zawodniczki. Nie ma już również tematu gry w Gdyni Tamiki Catchings, na usługi której Lotosu po prostu nie stać. Kogo zatem po przerwie świątecznej zobaczymy w ekipie Lotosu trudno powiedzieć. Bo oprócz Ivany Matovic i Erin Phillips, które są pewne gry, trudno powiedzieć kto wybiegnie na parkiet 10 stycznia.
Zachwianie równowagi finansowej w Gdyni z pewnością bardzo chciały by wykorzystać ekipy, które marzą o zdetronizowaniu Lotosu z tronu. Najbardziej na kolejnym kroku do przodu zależy działaczom KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. W ekipie Wicemistrzyń Polski nie ma już Jeli Vidacic, gdyż ta nie spełniła pokładanych w niej nadziei. Kibice mogą jednak szybko zapomnieć o tej koszykarce, gdyż w Gorzowie szykuje się wielki powrót. Wiceprezes Ireneusz Madej ponownie ma ochotę na zatrudnienie amerykańskiej gwiazdy Nicky Anosike, która w ubiegłym sezonie mocno przyczyniła się do srebrnego medalu.
- Nicky jest jedną z kandydatek. Amerykanka była bardzo zadowolona z warunków w naszym klubie i przyjemnością wróciłaby do Gorzowa. Rozmawiamy z jej agentem i zobaczymy co z tego wyniknie - mówił niedawno na łamach Gazety Lubuskiej Madej. Anosike sezon rozpoczęła w Rumunii, gdzie broniła barw Municipalu Targoviste. Z tą drużyną wiąże ją nadal kontrakt, który musi rozwiązać, by móc wrócić do Polski. Z pewnością jej przybycie do Gorzowa mocno wzmocniło by siłę uderzeniową akademiczek.
Zgoła odmienne problemy mają w stolicy Wielkopolski, gdzie oba poznańskie zespoły będą musiały mocno się napocić, żeby utrzymać się w Ford Germaz Ekstraklasie. W INEI AZS Poznań na zmiany kadrowe nie ma raczej co liczyć, ale postawiono na zmianę na ławce trenerskiej. Katarzynę Dydek zastąpił były szkoleniowiec INEI Roman Haber. W kadrze Habera nie będzie żadnych transferów, ale siła akademiczek i tak wzrośnie. Wszystko to spowodowane będzie powrotem do gry Elżbiety Mowlik oraz Redy Aleliunaite-Jankowskiej.
W drużynie MUKS-u postawiono na kontrakty zagraniczne. Do ostatniej drużyny ligowej tabeli dołączą od nowego roku LaToya Williams oraz Pamela Rosado. - To wszystko trochę loteria. Chcielibyśmy mieć takie szczęście z zagranicznymi zawodniczkami, jak w zeszłym roku - mówi Wojciech Krajewski, drugi szkoleniowiec MUKS-u. - Sami jesteśmy ciekawi co z tego będzie.
Z walki o pozostanie w FGE z pewnością nie odpuszczą dwa tegoroczne beniaminki, które już w grudniu rozpoczęły przebudowę składu. Szefowie bydgoskiego Artego starają się mocno, żeby do drużyny dołączyły kolejne zawodniczki. Sztabowi trenerskiemu marzy się wysoka polska koszykarka. Dużo mówi się, że może okazać się nią koszykarka Energi Toruń Aleksandra Chomać, która nie spełnia pokładanych w niej nadziei.
Bydgoski beniaminek w PLKK wciąż nie może być pewny utrzymania się, mimo iż wygrał dwa z ostatnich trzech spotkań. Szefowie Artego prowadzą intensywne rozmowy z zawodniczkami, które mogłyby wzmocnić zespół na drugą rundę. W niej układ meczów jest korzystny i jest szansa z bardzo dobrej pozycji przystąpić do rywalizacji w play out.
Blachy Pruszyński Lider Pruszków również nie próżnuje. Już w grudniu sprowadzono Dellenę Criner oraz Paulinę Dąbkowską. Czy to jednak koniec zmian? Trudno powiedzieć. Zawodzi LaToya Bond, która miała być znakomitym uzupełnieniem na obwodzie dla Ashley Shields. Totalnym niewypałem okazało się też sprowadzenie Valentiny Fabri, która oprócz swojego wzrostu nie pokazała zupełnie niczego.
Łakomym kąskiem dla któregoś z beniaminków może okazać się również Ewelina Gala, która już chyba ma dość toruńskiego szkoleniowca Elmedina Omanicia, który delikatnie mówiąc, traktuje ją niegrzecznie. W Bydgoszczy mówią, że z tą koszykarką rozmów nie prowadzą, zatem może Pruszków skusi się właśnie na nią, tym bardziej, że siła podkoszowa tego zespołu też nie jest imponująca.
W pozostałych ekipach na razie cisza. Do zamknięcia okienka transferowego pozostało jeszcze jednak kilka dni, gdyż zamyka się ono 15 stycznia. Do tego czasu włodarze drużyn mogą jeszcze czymś zaskoczyć. Najbardziej interesująco do tego czasu może wyglądać sprawa przynależności klubowej reprezentacyjnej rozgrywającej Pawlak. Jeżeli ta zdecyduje się na opuszczenie Gdyni, może okazać się łakomym kąskiem dla potentatów FGE, bo tylko tych będzie na nią stać. W Gorzowie Wielkopolskim jest Samantha Jane Richards i Katarzyna Dźwigalska więc trener Dariusz Maciejewski raczej nie potrzebuje Pawlak. W CCC są Veronika Bortelova oraz Anna Pietrzak, dlatego ten kierunek również wydaje się zablokowany. Czyżby najlepszym wyjściem dla Pawlak było przejście do krakowskiej Wisły Can Pack? W Krakowie na "jedynce" jest Liron Cohen i to praktycznie wszystko, bo Marta Fernandez rozgrywającą nie jest. Trener Jose Ignacio Hernandez z pewnością nie pogardził by takim transferem do Białej Gwiazdy..
Krzysztof Kaczmarczyk, www.sportowefakty.pl
http://www.sportowefakty.pl
Hic amor, haec patria est. !POLSKA!
- markylipek
- Młodzik
- Posty: 917
- Rejestracja: 14 grudnia 2009, 13:24
- Lokalizacja: Toruń
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
A może Omanicia by ktoś wziął do siebie z Torunia? Plisssss!!! heheh
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
markylipek pisze:A może Omanicia by ktoś wziął do siebie z Torunia? Plisssss!!! heheh
Niestety, brak chętnych.
Przypomnijmy, że już w Wiśle doprowadzał wielu w tym mnie do szewskiej pasji poprzez notoryczne nieogrywanie Krawiec plus brak rotacji. Takim trenerom nalezy powiedzieć stanowczo nie.
A jezeli biją zawodniczki to juz w ogóle powinien pozegnać się z zawodem.
-
koszykarz
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Artego zatrudnia Jasmine Young
2010-01-05 14:54
Nową zawodniczką Artego Bydgoszcz została Jasmine Young. Amerykańska rzucająca spodziewana jest w Bydgoszczy najpóźniej w czwartek.
- Young ma uzupełnić obwód beniaminka i rotować w szczególności z Mel Thomas i Magdą Rzeźnik. Z pewnością Young powinna być w formie, ponieważ w grudniu 2009 skończyła rozgrywki w Puerto Rico. Rozgrywająca była czołowym graczem konferencji C-USA, zdobywając tam m.in. w latach 2007-2009 tytuł najlepszej defensorki, broniąc barw uniwersytetu East Carolina - mówi Grzegorz Piekoszewski, menedżer koszykarki.
Ostatnim klubem 22-letniej zawodniczki był Aguas Buenas Tigresas gdzie notowała średnio 16.2 punktów, 5.3 zbiórki, 6.9 asysty i 2.7 przechwytu.
źródło : PLKK
PS. No no No - jeśli wzmocnią się też CHOMACIOWĄ to chyba utrzymanie mają pewne.
2010-01-05 14:54
Nową zawodniczką Artego Bydgoszcz została Jasmine Young. Amerykańska rzucająca spodziewana jest w Bydgoszczy najpóźniej w czwartek.
- Young ma uzupełnić obwód beniaminka i rotować w szczególności z Mel Thomas i Magdą Rzeźnik. Z pewnością Young powinna być w formie, ponieważ w grudniu 2009 skończyła rozgrywki w Puerto Rico. Rozgrywająca była czołowym graczem konferencji C-USA, zdobywając tam m.in. w latach 2007-2009 tytuł najlepszej defensorki, broniąc barw uniwersytetu East Carolina - mówi Grzegorz Piekoszewski, menedżer koszykarki.
Ostatnim klubem 22-letniej zawodniczki był Aguas Buenas Tigresas gdzie notowała średnio 16.2 punktów, 5.3 zbiórki, 6.9 asysty i 2.7 przechwytu.
źródło : PLKK
PS. No no No - jeśli wzmocnią się też CHOMACIOWĄ to chyba utrzymanie mają pewne.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 177 gości

