Co słychać w Wiśle?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Co słychać w Wiśle?
Zgadzam sie z kolega FERI, jest to bardzo kontrowersyjny transfer, ale wydaje mi sie ze Krawczyk zbytnio uwierzyl ze Pawlak jest juz na stale wpisana w druzyne Lotos a tutaj taki psiukus, bardzo dobrze:)
Nie pozostaje mi nic innego jak patrzec ja zdowbywa z Wiselka Mistrza Polski:)
Nie pozostaje mi nic innego jak patrzec ja zdowbywa z Wiselka Mistrza Polski:)
Re: Co słychać w Wiśle?
Ciekawostka. W przyszłym tygodniu Tvp sport ma w programie transmisje Euroligii Lotos-Brno. Ciekawe czy to dojdzie do skutku 
Re: Co słychać w Wiśle?
I to jest właśnie cała TVP, "promująca" koszykówkę. Kiedy mogli pokazać świetne mecze wiślaczek przeciwko Schio czy Salamance, podobno mieli ważniejsze transmisje. Teraz, gdy może się zreflektowali, wyjdzie na to, że w polskiej koszykówce jest marazm i beznadzieja, bo zespół mistrzyń Polski rozsypał się jak domek z kart i będzie mecz do jednego kosza zapewne... 
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
-
daniel_balinski
- Nowy na forum
- Posty: 52
- Rejestracja: 24 listopada 2009, 15:11
Re: Co słychać w Wiśle?
Kłopoty finansowe Lotosu Gdynia okazały się wybawieniem dla Wisły Can-Pack, której brakowało polskiej zmienniczki dla rozgrywającej Liron Cohen. Krakowski zespół na półtora roku wzmocniła Paulina Pawlak
25-letnia reprezentantka Polski najbardziej przyda się w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet. Wisła w tych rozgrywkach radzi sobie słabiej niż w Eurolidze, w której kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Dzieje się tak głównie z powodu przepisów PLKK, które wymuszają obecność na parkiecie dwóch Polek przez 40 minut. - Brakuje nam przede wszystkim polskiej rozgrywającej jako zmienniczki - mówiła Katerina Zohnova po przegranym meczu z AZS-em Gorzów.
Transfer ekspresowy
Po pozyskaniu Pawlak ten problem został rozwiązany. - Miałam dwie propozycje z zagranicy i jedną z Polski. Stwierdziłam, że jak na razie nie ma sensu wyjeżdżać z kraju. Wisła złożyła mi konkretną propozycję - przyznaje Pawlak, która w tym sezonie miała najlepsze średnie od 2003 roku, kiedy pojawiła się w Lotosie. W 14 meczach średnio zdobywała 8,1 pkt i zaliczała 4,6 asysty.
Jeszcze we wtorek Pawlak trenowała w Gdyni. Słabe wyniki w Eurolidze oraz kłopoty finansowe klubu sprawiły, że postanowiono renegocjować kontrakty z zawodniczkami. Z zespołu odeszły trzy zagraniczne koszykarki - Alana Beard, Emilija Podrug i Shamika Christon (nie przyleci także zapowiadana wcześniej Tamika Catchings). Wśród tych, które rozwiązały umowy, znalazła się również Pawlak. Transfer pod Wawel przeprowadzono ekspresowo, a rozgrywająca związała się z klubem na półtora roku.
Dwa lata starań
- Skontaktował się z nami amerykański menedżer Pauliny. Rozmowy trwały około tygodnia - przyznaje Piotr Dunin-Suligostowski, kierownik sekcji. - To zrozumiałe, że przyjście zawodniczki naszego rywala budzi pewne kontrowersje. Wiele meczów pokazało, że w zespole potrzebna jest rotacja na pozycji numer jeden. Gdy pojawiła się oferta, musieliśmy wykorzystać okazję, która mogłaby się już nie powtórzyć. Pauliną interesowaliśmy się już od dwóch lat, chcieliśmy ją pozyskać też przed tym sezonem.
Niepokonana w Eurolidze Wisła w polskich rozgrywkach przegrała z Lotosem, CCC Polkowice (dwa razy), Odrą Brzeg i AZS-em Gorzów. Ogromne osłabienie mistrzyń Polski z Gdyni przy jednoczesnym wzmocnieniu krakowskiej drużyny zwiększa szanse wiślaczek na odrobienie strat w lidze przed play-off. Lotos może nawet przestać liczyć się w walce o medale.
Także w pucharach Pawlak powinna być alternatywą dla trenerów. W Lotosie była podstawową zawodniczką (grała niemal 30 minut), więc doświadczenia jej nie brakuje. Do tej pory w Eurolidze szkoleniowcy korzystali głównie z pięciu zagranicznych zawodniczek i Eweliny Kobryn. Teraz - zwłaszcza że za niespełna miesiąc rozpocznie się faza pucharowa - pole manewru się powiększy, a co za tym idzie - wzrosną szanse na duży sukces.
Sztab trenerski oraz koszykarki przyznawali, że nie do końca wiedzą, jak wygląda pierwsza piątka na rozgrywki krajowe i czy rotacja w składzie jest odpowiednia. - Ten transfer to bardzo dobra wiadomość. W Hiszpanii mamy zwyczaj obdarowania bliskich w święto Trzech Króli. To właśnie taki prezent - cieszy się Jordi Aragones, drugi trener drużyny. - Mieliśmy dotychczas trzy zawodniczki z Polski na pozycjach obrońców. Na jedynce wciąż brakowało nam doświadczonej koszykarki, która mogłaby wspomóc Cohen.
Dwa tygodnie kolejnych
Trenerzy nie boją się o aklimatyzację Pawlak. Podkreślają jej grę w reprezentacji, sześcioletni pobyt w Gdyni oraz znajomość z koszykarkami Wisły. - Podejmę walkę, bo chcę grać jak najwięcej. Nie przekreślałabym moich szans na starcie, choć już same przenosiny do Krakowa są dla mnie wydarzeniem. W aklimatyzacji powinna pomóc mi przyjaciółka Ewelina Kobryn - kończy Pawlak.
W najbliższych spotkaniach zawodniczka nie zagra. Procedura zgłoszenia nowej koszykarki nie jest prosta - rozpoczyna się od wystawienia przez Lotos (ma na to siedem dni) tzw. listu czystości. Wtedy zawodniczka może zostać zatwierdzona do PLKK. Do występów w Eurolidze Pawlak zostanie uprawniona dopiero po tym, jak Polski Związek Koszykówki potwierdzi dokumenty i prześle je do europejskiej centrali (FIBA Europe). - Jestem ostrożnym optymistą i sukcesem byłoby, gdyby udało nam się zgłosić Paulinę przed ostatnim meczem grupowym [20 stycznia z Gopiciem Croatia - przyp. red.] - twierdzi Dunin-Suligostowski.
Kolejną dobrą wiadomością jest przedłużenie kontraktu na kolejny sezon ze sztabem szkoleniowym. Hiszpański duet trenerów na razie poprowadził zespół do rekordowej serii wygranych w rozgrywkach grupowych Euroligi. Oficjalnie zarząd klubu wskazuje na zaufanie jakim ich darzy. Za kulisami mówiło się jednak o zainteresowaniu jakie wzbudza na rynku transferowym Hernandez. Obecne wyniki również nie uciekły uwagi prezesów klubów, szczególnie z Półwyspu Iberyjskiego. - Rzeczywiście miałem kilka innych ofert głównie z Hiszpanii, jednak Wisła jest w tej chwili na pierwszym miejscu. Rozmowy przebiegły szybko, a wymagania jakie nam postawiono to bycie jak najbardziej konkurencyjną drużyną w Europie oraz walka o prymat w PLKK - przyznaje trener krakowianek.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
25-letnia reprezentantka Polski najbardziej przyda się w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet. Wisła w tych rozgrywkach radzi sobie słabiej niż w Eurolidze, w której kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Dzieje się tak głównie z powodu przepisów PLKK, które wymuszają obecność na parkiecie dwóch Polek przez 40 minut. - Brakuje nam przede wszystkim polskiej rozgrywającej jako zmienniczki - mówiła Katerina Zohnova po przegranym meczu z AZS-em Gorzów.
Transfer ekspresowy
Po pozyskaniu Pawlak ten problem został rozwiązany. - Miałam dwie propozycje z zagranicy i jedną z Polski. Stwierdziłam, że jak na razie nie ma sensu wyjeżdżać z kraju. Wisła złożyła mi konkretną propozycję - przyznaje Pawlak, która w tym sezonie miała najlepsze średnie od 2003 roku, kiedy pojawiła się w Lotosie. W 14 meczach średnio zdobywała 8,1 pkt i zaliczała 4,6 asysty.
Jeszcze we wtorek Pawlak trenowała w Gdyni. Słabe wyniki w Eurolidze oraz kłopoty finansowe klubu sprawiły, że postanowiono renegocjować kontrakty z zawodniczkami. Z zespołu odeszły trzy zagraniczne koszykarki - Alana Beard, Emilija Podrug i Shamika Christon (nie przyleci także zapowiadana wcześniej Tamika Catchings). Wśród tych, które rozwiązały umowy, znalazła się również Pawlak. Transfer pod Wawel przeprowadzono ekspresowo, a rozgrywająca związała się z klubem na półtora roku.
Dwa lata starań
- Skontaktował się z nami amerykański menedżer Pauliny. Rozmowy trwały około tygodnia - przyznaje Piotr Dunin-Suligostowski, kierownik sekcji. - To zrozumiałe, że przyjście zawodniczki naszego rywala budzi pewne kontrowersje. Wiele meczów pokazało, że w zespole potrzebna jest rotacja na pozycji numer jeden. Gdy pojawiła się oferta, musieliśmy wykorzystać okazję, która mogłaby się już nie powtórzyć. Pauliną interesowaliśmy się już od dwóch lat, chcieliśmy ją pozyskać też przed tym sezonem.
Niepokonana w Eurolidze Wisła w polskich rozgrywkach przegrała z Lotosem, CCC Polkowice (dwa razy), Odrą Brzeg i AZS-em Gorzów. Ogromne osłabienie mistrzyń Polski z Gdyni przy jednoczesnym wzmocnieniu krakowskiej drużyny zwiększa szanse wiślaczek na odrobienie strat w lidze przed play-off. Lotos może nawet przestać liczyć się w walce o medale.
Także w pucharach Pawlak powinna być alternatywą dla trenerów. W Lotosie była podstawową zawodniczką (grała niemal 30 minut), więc doświadczenia jej nie brakuje. Do tej pory w Eurolidze szkoleniowcy korzystali głównie z pięciu zagranicznych zawodniczek i Eweliny Kobryn. Teraz - zwłaszcza że za niespełna miesiąc rozpocznie się faza pucharowa - pole manewru się powiększy, a co za tym idzie - wzrosną szanse na duży sukces.
Sztab trenerski oraz koszykarki przyznawali, że nie do końca wiedzą, jak wygląda pierwsza piątka na rozgrywki krajowe i czy rotacja w składzie jest odpowiednia. - Ten transfer to bardzo dobra wiadomość. W Hiszpanii mamy zwyczaj obdarowania bliskich w święto Trzech Króli. To właśnie taki prezent - cieszy się Jordi Aragones, drugi trener drużyny. - Mieliśmy dotychczas trzy zawodniczki z Polski na pozycjach obrońców. Na jedynce wciąż brakowało nam doświadczonej koszykarki, która mogłaby wspomóc Cohen.
Dwa tygodnie kolejnych
Trenerzy nie boją się o aklimatyzację Pawlak. Podkreślają jej grę w reprezentacji, sześcioletni pobyt w Gdyni oraz znajomość z koszykarkami Wisły. - Podejmę walkę, bo chcę grać jak najwięcej. Nie przekreślałabym moich szans na starcie, choć już same przenosiny do Krakowa są dla mnie wydarzeniem. W aklimatyzacji powinna pomóc mi przyjaciółka Ewelina Kobryn - kończy Pawlak.
W najbliższych spotkaniach zawodniczka nie zagra. Procedura zgłoszenia nowej koszykarki nie jest prosta - rozpoczyna się od wystawienia przez Lotos (ma na to siedem dni) tzw. listu czystości. Wtedy zawodniczka może zostać zatwierdzona do PLKK. Do występów w Eurolidze Pawlak zostanie uprawniona dopiero po tym, jak Polski Związek Koszykówki potwierdzi dokumenty i prześle je do europejskiej centrali (FIBA Europe). - Jestem ostrożnym optymistą i sukcesem byłoby, gdyby udało nam się zgłosić Paulinę przed ostatnim meczem grupowym [20 stycznia z Gopiciem Croatia - przyp. red.] - twierdzi Dunin-Suligostowski.
Kolejną dobrą wiadomością jest przedłużenie kontraktu na kolejny sezon ze sztabem szkoleniowym. Hiszpański duet trenerów na razie poprowadził zespół do rekordowej serii wygranych w rozgrywkach grupowych Euroligi. Oficjalnie zarząd klubu wskazuje na zaufanie jakim ich darzy. Za kulisami mówiło się jednak o zainteresowaniu jakie wzbudza na rynku transferowym Hernandez. Obecne wyniki również nie uciekły uwagi prezesów klubów, szczególnie z Półwyspu Iberyjskiego. - Rzeczywiście miałem kilka innych ofert głównie z Hiszpanii, jednak Wisła jest w tej chwili na pierwszym miejscu. Rozmowy przebiegły szybko, a wymagania jakie nam postawiono to bycie jak najbardziej konkurencyjną drużyną w Europie oraz walka o prymat w PLKK - przyznaje trener krakowianek.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Re: Co słychać w Wiśle?
Lotos: Pawlak jest nasza. Wisła: wszystko jest OK
Kiedy szefostwo Wisły Can-Pack oficjalnie poinformowało o podpisaniu kontraktu z koszykarką Pauliną Pawlak - błyskawicznie zareagował dotychczasowy pracodawca zawodniczki, Lotos Gdynia.
Paulina Pawlak wczoraj po raz pierwszy trenowała z Wisłą (© Andrzej Banaś)

Prezes klubu, Mieczysław Krawczyk, oświadczył m.in.: - Według naszych ustaleń kontrakt Pauliny Pawlak z Lotosem nadal jest ważny. Nie mamy także pojęcia, z jakich powodów miałby zostać rozwiązany.
Po czyjej stronie jest więc racja? Czyżby strony inaczej interpretowały zapisy umowy kontraktowej Lotosu z koszykarką?
Prezes "Białej Gwiazdy", Ludwik Miętta-Mikołajewicz, powiedział nam: - Tak przed podpisaniem kontraktu z Pauliną Pawlak, jak i teraz po oświadczeniu Lotosu, dokładnie sprawdziliśmy wszystkie punktu umowy zawodniczki z gdyńskim klubem. Kładąc nacisk na ewentualne niuanse. Zdaniem naszym, Pauliny i prawników wszystko jest w porządku. To znaczy zawodniczka miała prawo do rozwiązania kontraktu z Lotosem i podpisania nowego z Wisłą.
- Całkowicie ufam moim prawnikom. Kiedy więc stwierdzili, że od poniedziałku (4 stycznia - przyp. bat) mój kontrakt z Lotosem przestał być ważny, stałam się wolną zawodniczką i dlatego podpisałam umowę z Wisłą - informowała z kolei Paulina Pawlak. Koszykarka nie chce mówić o przyczynach jej rozstania się z Lotosem i ma do tego prawo.
Z kolei bardzo prawdopodobne jest, że główną "kością niezgody" stała się propozycja renegocjacji kontraktu, czyli po prostu obniżenia poborów. Propozycja będąca efektem kłopotów finansowych gdyńskiego klubu. Które rozpoczęły się latem ubiegłego roku, po nagłym wycofaniu się strategicznego sponsora - grupy finansowej PKO BP. Do końca grudnia dziury budżetowej nie udało się "załatać" - stąd rozstania m.in. z Pawlak i amerykańskimi gwiazdami mistrza Polski.
Słyszy się ponadto, że Lotos - zdający sobie sprawę z tego, że stoi na straconej pozycji - chciałby na odejściu Pawlak zdobyć trochę grosza. Dość jednak spekulacji. Jak więc może rozwinąć się ta sytuacja?
Prezes Miętta-Mikołajewicz spokojnie stwierdził: - Paulina Pawlak właśnie wystąpiła do Lotosu o wydanie listu czystości, bez którego nie można zarejestrować żadnej zawodniczki.
Gdyński klub ma na to siedem dni. Jeśli w tym czasie nie wyda listu czystości, sprawa trafi do Polskiego Związku Koszykówki. I to ciało podjęłoby już ostateczną decyzję. Wierzymy jednak, że prędzej czy później, ale jednak Lotos wspomniany list czystości wyda.
Jesteśmy bowiem przekonani do swoich racji i do tego, że przy podpisywaniu kontraktu z Pauliną Pawlak nie doszło do złamania prawa. Jesteśmy też zaskoczeni stanowiskiem Lotosu, które przedstawił prezes Krawczyk. Poczekajmy więc teraz na ruch ze strony Lotosu. Na wydanie listu czystości gdyński klub ma czas do środy 13 bm. A potem arbitraż PZKosz?
Wojciech Batko
http://www.krakow.naszemiasto.pl
Kiedy szefostwo Wisły Can-Pack oficjalnie poinformowało o podpisaniu kontraktu z koszykarką Pauliną Pawlak - błyskawicznie zareagował dotychczasowy pracodawca zawodniczki, Lotos Gdynia.
Paulina Pawlak wczoraj po raz pierwszy trenowała z Wisłą (© Andrzej Banaś)

Prezes klubu, Mieczysław Krawczyk, oświadczył m.in.: - Według naszych ustaleń kontrakt Pauliny Pawlak z Lotosem nadal jest ważny. Nie mamy także pojęcia, z jakich powodów miałby zostać rozwiązany.
Po czyjej stronie jest więc racja? Czyżby strony inaczej interpretowały zapisy umowy kontraktowej Lotosu z koszykarką?
Prezes "Białej Gwiazdy", Ludwik Miętta-Mikołajewicz, powiedział nam: - Tak przed podpisaniem kontraktu z Pauliną Pawlak, jak i teraz po oświadczeniu Lotosu, dokładnie sprawdziliśmy wszystkie punktu umowy zawodniczki z gdyńskim klubem. Kładąc nacisk na ewentualne niuanse. Zdaniem naszym, Pauliny i prawników wszystko jest w porządku. To znaczy zawodniczka miała prawo do rozwiązania kontraktu z Lotosem i podpisania nowego z Wisłą.
- Całkowicie ufam moim prawnikom. Kiedy więc stwierdzili, że od poniedziałku (4 stycznia - przyp. bat) mój kontrakt z Lotosem przestał być ważny, stałam się wolną zawodniczką i dlatego podpisałam umowę z Wisłą - informowała z kolei Paulina Pawlak. Koszykarka nie chce mówić o przyczynach jej rozstania się z Lotosem i ma do tego prawo.
Z kolei bardzo prawdopodobne jest, że główną "kością niezgody" stała się propozycja renegocjacji kontraktu, czyli po prostu obniżenia poborów. Propozycja będąca efektem kłopotów finansowych gdyńskiego klubu. Które rozpoczęły się latem ubiegłego roku, po nagłym wycofaniu się strategicznego sponsora - grupy finansowej PKO BP. Do końca grudnia dziury budżetowej nie udało się "załatać" - stąd rozstania m.in. z Pawlak i amerykańskimi gwiazdami mistrza Polski.
Słyszy się ponadto, że Lotos - zdający sobie sprawę z tego, że stoi na straconej pozycji - chciałby na odejściu Pawlak zdobyć trochę grosza. Dość jednak spekulacji. Jak więc może rozwinąć się ta sytuacja?
Prezes Miętta-Mikołajewicz spokojnie stwierdził: - Paulina Pawlak właśnie wystąpiła do Lotosu o wydanie listu czystości, bez którego nie można zarejestrować żadnej zawodniczki.
Gdyński klub ma na to siedem dni. Jeśli w tym czasie nie wyda listu czystości, sprawa trafi do Polskiego Związku Koszykówki. I to ciało podjęłoby już ostateczną decyzję. Wierzymy jednak, że prędzej czy później, ale jednak Lotos wspomniany list czystości wyda.
Jesteśmy bowiem przekonani do swoich racji i do tego, że przy podpisywaniu kontraktu z Pauliną Pawlak nie doszło do złamania prawa. Jesteśmy też zaskoczeni stanowiskiem Lotosu, które przedstawił prezes Krawczyk. Poczekajmy więc teraz na ruch ze strony Lotosu. Na wydanie listu czystości gdyński klub ma czas do środy 13 bm. A potem arbitraż PZKosz?
Wojciech Batko
http://www.krakow.naszemiasto.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Co słychać w Wiśle?
sam jestem ciekaw,jak to się zakończy,bo w podobnej sytuacji jest podobno jeszcze jedna zawodniczka.... 
Re: Co słychać w Wiśle?
Co to znaczy podobna sytuacja... Sprawa dla mnie jest prosta. Paulina ma kontrakt u nas. Z Lotosem zerwała kontrakt. Pewnie wszystko jest ok. Ale prezes Krawczyk udaje, że jest zaskoczony, zdziwiony itd. I mu się nie dziwię. Sam bym chciał, gdyby taka sytuacja nastąpiła w przeciwnym kierunku, by prezesi zrobili wszystko, by utrudnić grę zawodniczce, która odchodzi do mojego największego rywala... Żadnych sentymentów. Ot. wg mnie taka cała prawda. I tym bardziej podziwiam na tym etapie Paulinę, że nie chce mówić o powodach zerwania kontraktu. Bo łatwo w takich sytuacjach wyciągać wzajemnie brudy... Taki element gry.
Re: Co słychać w Wiśle?
fearless pisze:Co to znaczy podobna sytuacja...
to znaczy,że poprzedni klub koszykarki nie ma zamiaru wydawać "listu czystości"
Re: Co słychać w Wiśle?
rzymi pisze:Fearless, istnieje możliwość nie zgodzenia się na zerwanie kontraktu?
ja nie fearless, ale ...jeżeli są podstawy prawne do zerwania kontraktu np. niewywiązywanie się z umowy przez jedną ze stron(a tak chyba było w przypadku Pawlak?), to nie ma takiej możliwości.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Co słychać w Wiśle?
ann pisze:rzymi pisze:Fearless, istnieje możliwość nie zgodzenia się na zerwanie kontraktu?
ja nie fearless, ale ...jeżeli są podstawy prawne do zerwania kontraktu np. niewywiązywanie się z umowy przez jedną ze stron(a tak chyba było w przypadku Pawlak?), to nie ma takiej możliwości.
Dzięki Ann. Pytam, bo ponoć nasi się nie zgodzili na zerwanie tylko nie wiem na jakiej podstawie. Cóż, mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni. Jeśli naprawdę (?) nie wywiązywali się z umowy to nie rozumiem dlaczego teraz robią Pauli problem. Trzeba było robić wszystko, żeby ją zatrzymać a nie teraz walczyć nie wiadomo o co.


Re: Co słychać w Wiśle?
Wyjaśnić się musi, wcześniej czy później.
Albo jest tak, że Paulina i jej agencji źle coś interpretują (choć w kontekście tego co ona insynuuje na temat wypłacania kasy, trudno w to wierzyć)...albo reakcja Lotosu jest kontynuacją PR-owego spektaklu pt. "jest dobrze, kasę mamy, a zawodniczki były po prostu słabe", spektaklu którego w tym wątku siłę potęguje fakt, że chyba w klubie byli przekonani, że kto jak kto, ale Paulina mimo wszystko im "nie ucieknie"...
...tak czy inaczej chyba nie spełni się to co mówiła Paula kilka dni temu o tym, że chciałaby się z klubem w miłej atmosferze pożegnać, bez palenia mostów (bo któraś ze stron je właśnie pali).
Albo jest tak, że Paulina i jej agencji źle coś interpretują (choć w kontekście tego co ona insynuuje na temat wypłacania kasy, trudno w to wierzyć)...albo reakcja Lotosu jest kontynuacją PR-owego spektaklu pt. "jest dobrze, kasę mamy, a zawodniczki były po prostu słabe", spektaklu którego w tym wątku siłę potęguje fakt, że chyba w klubie byli przekonani, że kto jak kto, ale Paulina mimo wszystko im "nie ucieknie"...
...tak czy inaczej chyba nie spełni się to co mówiła Paula kilka dni temu o tym, że chciałaby się z klubem w miłej atmosferze pożegnać, bez palenia mostów (bo któraś ze stron je właśnie pali).
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
Dla mnie sprawa jest jasna. Działania Lotosu to przysłowiowa musztarda po obiedzie, próba obrony twarzy po tym jak ich sztandarowa zawodniczka przeszła do ekipy, z którą najzacieklej w ostatnich latach rywalizowali. W kontrakcie musiała byc jakaś klauzula, którą wykorzystał prawnik Pauliny. Każda umowa ma to do siebie, że określa warunki, po spełnieniu których może byc rozwiązana albo wypowiedziana przez jedną ze stron. Równie dobrze mógł to uczynic klub, twierdząc, że zawodniczka nie spełnia ich oczekiwań sportowych - tak pewnie było z Podrug, chociaż ważny był tam też aspekt finansowy.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: Co słychać w Wiśle?
Ja poczekam jednak na werdykt PZK-osza (no chyba ze Krawczyk pusci Paule bez tego). Juz nie raz widziałem zawodników których managerowie/prawnicy twierdzili ze racja jest po ich stronie a potem było na odwrót. W Wiśle (tej piłkarskiej..) jakoś tak się składa (ło) że z reguły racja jest po drugiej stornie.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Co słychać w Wiśle?
Chyba wszyscy na tym forum są ciekawi jak to się zakończy czy rozejdzie się po kościach czy będzie awantura kary nie daj boże zawieszenia .
To zdecydowanie najciekawszy styczeń
To zdecydowanie najciekawszy styczeń
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 108 gości