Energi mecz o (prawie) wszystko - rywalem CCC
Aż trzy nowe zawodniczki mogą zadebiutować w lidze w niedzielnym meczu Energi z CCC Polkowice. Oba zespoły dzień później zmierzą się w spotkaniu ćwierćfinałowym Pucharu Polski. Oba pojedynki rozegrane zostaną w Toruniu.
Drużyny Energi i CCC do tych meczów przystąpią w nienajlepszych nastrojach. Torunianki różnicą zaledwie czterech "oczek" przegrały bowiem rywalizację z Dynamo Kijów w Pucharze FIBA. W tych samych rozgrywkach zespół z Polkowic nieoczekiwanie uległ tureckiemu Botas.
Faworytem obu spotkań są rywalki. Drużyna CCC w tym sezonie spisuje się bardzo dobrze - w 15. meczach tylko trzy razy zeszła z parkietu pokonana. Torunianki mają na swoim koncie dwa razy więcej porażek. Tylko zwycięstwo pozwoli podopiecznym Elmedina Omanicia zachować szansę na dogonienie rywalek. Dlatego niedzielne spotkanie jest jednym z najważniejszych dla Energi w tym sezonie.
Stawka tego pojedynku jest tym większa, że oba zespoły mogą się ze sobą spotkać w pierwszej rundzie fazy play-off.
Wtedy do rywalizacji liczone są mecze z sezonu zasadniczego. Porażka Energi oznaczałaby, że w walce o półfinał torunianki startowałyby z bilansem 0:2 i szanse na awans byłyby iluzoryczne. Pierwszy mecz w Polkowicach gospodynie wygrały bowiem 76:73.
CCC, drużyna prowadzona przez Krzysztofa Koziorowicza poważnie myśli o jednym z medali. Aby zrealizować ten cel wzmocniono zespół córką słynnego koszykarza Karla Malone'a Cheryl Ford. Trzykrotną mistrzynię WNBA - to amerykańska zawodowa liga kobiet - udało się pozyskać dzięki Amishy Carter, obecnej zawodniczki CCC. Obie koszykarki grały w jednej drużynie na uczelni i często się spotykają. Ford w Europie grała wcześniej w izraelskim Electra Ramat Hasharon oraz rosyjskim UMMC Jekaterynburg, z którym podpisała jeden z najbardziej lukratywnych kontraktów w historii żeńskiej koszykówki. W Polkowicach Ford zdecydowała się zagrać za znacznie mniejsze pieniądze - głównym powodem była chęć wspólnej gry z Carter. Jednak wciąż nie została zgłoszona do rozgrywek ligowych i jej szanse na występy w Toruniu są niewielkie. I to zwiększa szanse Energi na korzystny wynik.
W zespole CCC czołowymi zawodniczkami są Polki Justyna Jeziorna i świetnie ustawiająca się pod koszami skrzydłowa Daria Mieloszyńska oraz Amerykanki Nadia Parker i Ryan Coleman. Ta ostatnia w sezonie 2006/2007 reprezentowała barwy toruńskiej Nowa Trading Toruń i nie ukrywa, że dobrze czuła się na Pomorzu. - Cieszę się, że mogłam grać w Polsce. Myślę, że kibicom w Toruniu podobała się moja gra. Później chciałam wrócić, ale działacze nie widzieli dla mnie już miejsca w składzie - powiedziała Coleman. W niedzielę i poniedziałek będzie miała okazję przypomnieć się toruńskim kibicom. Pod względem umiejętności nie zmieniła swojego stylu - nadal imponuje szybkością, wszechstronnością i dużą skocznością.
W zespole Energi w ostatnich dniach doszło do kilku roszad kadrowych. Ekipę opuściły Ewelina Gala i Aleksandra Chomać. Ta ostatnia zadebiutowała już w barwach lokalnego rywala Artego Bydgoszcz.
Ekipę prowadzoną przez Omanicia wzmocniły Aida Pilav i Tetiana Szczypakina. Obie zadebiutowały w toruńskiej drużynie już w Pucharze FIBA. Wciąż jednak nie zostały zatwierdzone do gry w Ford Germaz Ekstraklasie. Obie powinny jednak zdążyć ze wszystkimi formalnościami do niedzielnego meczu z CCC. Mniejsze szanse ma Amerykanka Tyesha Fluker, z którą działacze Energi są bliscy podpisania kontraktu.
Dużym wzmocnieniem może być Pilav - wysoka skrzydłowa, która w czwartek wieczorem w swoim pucharowym debiucie zaskakiwała sprytem pod koszami. Nie było w jej grze widać tego, iż dopiero od niedawna trenuje regularnie z nowymi partnerkami z zespołu.
filip.lazowy@torun.agora.plPoczątek meczu Energi z CCC w niedzielę w hali przy ul. Grunwaldzkiej o godz. 18. Bilety w cenie 10 zł normalny, 5 zł ulgowy.
Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń

ehhh... panie Łazowy...
