17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: 17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
no oby oby.... bo stracić taka zawodniczke to byłby grzech 
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Re: 17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
Jedyny plus tego meczu jest taki, że grając padakę do potęgi przegrywamy tylko czterema punktami. Gratulacje za zasłużone zwycięstwo dla Torunia.
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Re: 17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
ginda pisze:Jedyny plus tego meczu jest taki, że grając padakę do potęgi przegrywamy tylko czterema punktami. Gratulacje za zasłużone zwycięstwo dla Torunia.
nie wiem czy to pisałem,ale Polkowice ratowały(wynik na styku) trójki i niecelne osobiste Torunia!!!
Re: 17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
Ten mecz potwierdził, że w tej chwili Energa jest w nieco lepszej dyspozycji niż CCC - przecież w Pucharze FIBA do ostatniej chwili walczyła o awans z lepszym (przynajmniej teoretycznie) Dynamem Kijów, a Polkowice przepadły z przeciętnym tureckim zespołem. Patrząc na staty, wynikałoby, że dużo lepsze Amerykanki ma zespół z Torunia. Carter i Coleman zagrały na zatrważająco niskim procencie, trafiając w sumie 7 na 28 rzutów z gry.
Może Parker nie zagrała dlatego, że pożegna już drużynę i była tylko takim typowym "strażakiem", figurującym w protokole? jest to o tyle logiczne, że przecież przylatuje Ford.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
-
koszykarz
Re: 17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
ginda pisze:Jedyny plus tego meczu jest taki, że grając padakę do potęgi przegrywamy tylko czterema punktami. Gratulacje za zasłużone zwycięstwo dla Torunia.
Nasze też zagrały słabo... Rzuty za 3 pkt no i strat sporo , do tego szanse otrzymały dwie nowe (Pilav , Fluker)
Dlatego tym cenniejsze to zwycięstwo jest...
Ja bynajmniej nie czuję że byśmy byli słabszym zespołem niż Polkowice... Nie jest tak na papierze i WRESZCIE nie jest tak na parkiecie - zresztą w I meczu było blisko wygranej...
Re: 17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
paulo2907 pisze: Może Parker nie zagrała dlatego, że pożegna już drużynę i była tylko takim typowym "strażakiem", figurującym w protokole? jest to o tyle logiczne, że przecież przylatuje Ford.
też mi się tak wydaje....zwłaszcza,że Nadia nie spełnia związanych z jej osobą oczekiwań
Polkowice z Ford będą na pewno silniejsze,ale nie zapominajmy,że Toruń ma jeszcze Fluker i Pilav,które moim zdaniem pokażą jeszcze co potrafią....no i jest jeszcze pani Szczypakina
-
koszykarz
Re: 17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
To był show Egenti! Energa pokonała CCC
fł, r
2010-01-18, ostatnia aktualizacja 2010-01-17 20:09
196 cm i wręcz niesamowita waga - skromne 125 kilogramów - nowej środkowej Energi nie były zbytnio potrzebne w niedzielnym meczu z CCC. Torunianki pokazały chwilami świetną koszykówkę i po bardzo dobrym meczu pokonały polkowiczanki.
Tak dobrze, jak w drugiej kwarcie meczu z CCC toruński zespół dawno nie grał. Zawodniczki Energi chwilami wyglądały tak, jakby - nomen omen - energii dodały im coraz głośniejsze brawa publiczności i kamery telewizyjne stacji TVP Sport, która dziś pokaże retransmisję spotkania. Gospodynie rzucały się na parkiet w walce o piłkę, skakały wyżej od rywalek i kilka razy zaprezentowały świetną defensywę na połowie przeciwniczek. Broniły tak agresywnie, że wręcz wyrywały polkowiczankom piłki i z łatwością zdobywały punkty.
Pod własnym koszem Energa grała pewnie i spokojnie. Symbolem pierwszej połowy meczu była sytuacja, gdy liderka CCC Amisha Carter - w niedzielę w hali przy ul. Grunwaldzkiej bardzo nieskuteczna - próbowała zdobyć punkty, ale zderzyła się z blokiem aż trzech gospodyń. Znakomicie pod koszami prezentowała się jakby zmobilizowana przyjazdem nowych zawodniczek Charity Egenti (10 punktów, 6 zbiórek, 2 przechwyty, 2 bloki w pierwszej połowie). To dzięki niej gospodynie miały wyraźną przewagę.
Kiedy CCC zaczęło grać lepiej i przede wszystkim mniej chaotycznie, polkowiczanki nieco zmniejszyły straty. W 32 min. wydawało się, że mogą jeszcze zagrozić Enerdze w zwycięstwie - tym bardziej, że wcześniej urazu pleców doznała rozgrywająca gospodyń Agata Gajda. Ale wtedy z dystansu trafiła Magdalena Radwan, a prowadzenie wzrosło do 55:44. Chwilę później skutecznie akcję skończyła świetna w niedzielny wieczór Egenti (w całym meczu: 16 pkt., 13 zb., 3 prz. 3 bl.) i nieźle prowadząca akcje wobec kontuzji Gajdy Natalia Waligórska.
Jednak im bliżej było końca meczu, tym większy chaos cechował akcje gospodyń. W 37 min. ich prowadzenie spadło do zaledwie trzech punktów. Ale CCC popełniał proste błędy w defensywie - to wystarczyło do tego, by gospodynie utrzymały skromne prowadzenie do końca meczu. Choć zwycięstwo było niewielkie, to cenne - polkowiczanki to jeden z tych zespołów, z którymi Energa będzie walczyła o miejsce w czołowej "czwórce" Ford Germaz Ekstraklasy.
W zespole torunianek pierwsze ligowe spotkania zaliczyły nowe zawodniczki. Bośniacka skrzydłowa Aida Pilav wyglądała chwilami na nieco zagubioną i miała problemy ze zrozumieniem z partnerkami. Środkowa Tyesha Fluker błyskawicznie zaszokowała warunkami fizycznymi, którym zawdzięcza to, iż w naborze do WNBA, amerykańskiej ligi zawodowej, widziano w niej przyszłą gwiazdę. Środkowa zza oceanu przy 196 cm wzrostu - wbrew obawom nie jest niższa od oczekiwań - waży aż... 125 kilogramów! Każda z rywalek, która przy niej stała, wyglądała niczym młodsza siostra. W składzie torunianek nie było innej zakontraktowanej niedawno zawodniczki, ukraińskiej rzucającej Tatiany Szczypkiny.
Energa jest na piątym miejscu w tabeli. Do lidera, Lotosu Gdynia, traci 6 punktów. Do czwartej Wisły - zaledwie jeden.
Wynik meczu
Energa - CCC 64:60
Kwarty: 18:17, 17:9, 15:18, 14:16
Energa: Gladden 17, Gajda 11 (1), Krawiec 10 (1), Jasnowska 1, Gulak-Lipka 0 oraz Egenti 16, Radwan 7 (1), Waligórska 2, Fluker 2, Pilav 0
źródło : Gazeta Wyborcza
fł, r
2010-01-18, ostatnia aktualizacja 2010-01-17 20:09
196 cm i wręcz niesamowita waga - skromne 125 kilogramów - nowej środkowej Energi nie były zbytnio potrzebne w niedzielnym meczu z CCC. Torunianki pokazały chwilami świetną koszykówkę i po bardzo dobrym meczu pokonały polkowiczanki.
Tak dobrze, jak w drugiej kwarcie meczu z CCC toruński zespół dawno nie grał. Zawodniczki Energi chwilami wyglądały tak, jakby - nomen omen - energii dodały im coraz głośniejsze brawa publiczności i kamery telewizyjne stacji TVP Sport, która dziś pokaże retransmisję spotkania. Gospodynie rzucały się na parkiet w walce o piłkę, skakały wyżej od rywalek i kilka razy zaprezentowały świetną defensywę na połowie przeciwniczek. Broniły tak agresywnie, że wręcz wyrywały polkowiczankom piłki i z łatwością zdobywały punkty.
Pod własnym koszem Energa grała pewnie i spokojnie. Symbolem pierwszej połowy meczu była sytuacja, gdy liderka CCC Amisha Carter - w niedzielę w hali przy ul. Grunwaldzkiej bardzo nieskuteczna - próbowała zdobyć punkty, ale zderzyła się z blokiem aż trzech gospodyń. Znakomicie pod koszami prezentowała się jakby zmobilizowana przyjazdem nowych zawodniczek Charity Egenti (10 punktów, 6 zbiórek, 2 przechwyty, 2 bloki w pierwszej połowie). To dzięki niej gospodynie miały wyraźną przewagę.
Kiedy CCC zaczęło grać lepiej i przede wszystkim mniej chaotycznie, polkowiczanki nieco zmniejszyły straty. W 32 min. wydawało się, że mogą jeszcze zagrozić Enerdze w zwycięstwie - tym bardziej, że wcześniej urazu pleców doznała rozgrywająca gospodyń Agata Gajda. Ale wtedy z dystansu trafiła Magdalena Radwan, a prowadzenie wzrosło do 55:44. Chwilę później skutecznie akcję skończyła świetna w niedzielny wieczór Egenti (w całym meczu: 16 pkt., 13 zb., 3 prz. 3 bl.) i nieźle prowadząca akcje wobec kontuzji Gajdy Natalia Waligórska.
Jednak im bliżej było końca meczu, tym większy chaos cechował akcje gospodyń. W 37 min. ich prowadzenie spadło do zaledwie trzech punktów. Ale CCC popełniał proste błędy w defensywie - to wystarczyło do tego, by gospodynie utrzymały skromne prowadzenie do końca meczu. Choć zwycięstwo było niewielkie, to cenne - polkowiczanki to jeden z tych zespołów, z którymi Energa będzie walczyła o miejsce w czołowej "czwórce" Ford Germaz Ekstraklasy.
W zespole torunianek pierwsze ligowe spotkania zaliczyły nowe zawodniczki. Bośniacka skrzydłowa Aida Pilav wyglądała chwilami na nieco zagubioną i miała problemy ze zrozumieniem z partnerkami. Środkowa Tyesha Fluker błyskawicznie zaszokowała warunkami fizycznymi, którym zawdzięcza to, iż w naborze do WNBA, amerykańskiej ligi zawodowej, widziano w niej przyszłą gwiazdę. Środkowa zza oceanu przy 196 cm wzrostu - wbrew obawom nie jest niższa od oczekiwań - waży aż... 125 kilogramów! Każda z rywalek, która przy niej stała, wyglądała niczym młodsza siostra. W składzie torunianek nie było innej zakontraktowanej niedawno zawodniczki, ukraińskiej rzucającej Tatiany Szczypkiny.
Energa jest na piątym miejscu w tabeli. Do lidera, Lotosu Gdynia, traci 6 punktów. Do czwartej Wisły - zaledwie jeden.
Wynik meczu
Energa - CCC 64:60
Kwarty: 18:17, 17:9, 15:18, 14:16
Energa: Gladden 17, Gajda 11 (1), Krawiec 10 (1), Jasnowska 1, Gulak-Lipka 0 oraz Egenti 16, Radwan 7 (1), Waligórska 2, Fluker 2, Pilav 0
źródło : Gazeta Wyborcza
Re: 17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
125 Kilogramów ? ktoś tu chyba właśnie zawstydził Kruszynę 
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
Re: 17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
friel pisze:125 Kilogramów ? ktoś tu chyba właśnie zawstydził Kruszynę
masę Tye'sha ma
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: 17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
matrix pisze:friel pisze:125 Kilogramów ? ktoś tu chyba właśnie zawstydził Kruszynę
masę Tye'sha ma,ale z tym 125 to moim zdaniem lekka przesada....
Miejmy nadzieję, że ma nie tylko masę i że w następnych meczach pokaże na co ją stać.
Re: 17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
widzę, że spore nadzieje wzbudził w kibicach Energi wczorajszy tryumf... i nie tylko tu, ale i na waszym klubowym forum
ale po kolei...
Ostatnimi czasy obserwuję dziwną zależność - wystarczy jedna jednostka jakiegoś zdarzenia i już wiecie, jaki będzie finał... Tak było z Galą (że zginiecie marnie, kończy się kasa itd), a tymczasem podpisujecie kontrakty z nowymi laskami i nie zanosi się na czystki w składzie. podobnie odnośnie Lotosu - cieszyliście się jak dzieci, bo odeszło kilka zawodniczek i wywęszyliście szansę awansu do czwórki właśnie kosztem Lotosu (i wówczas na nich chcieliście trafić w 1/4finału). Teraz wystarczył jeden (JEDYNY!) wygrany mecz z kimś wyżej notowanym, a niewiele brakuje byście zaczęli pisać "MEDAL JEST NASZ"
nie mówię, że tak się nie stanie, absolutnie! ale oceniać cokolwiek po jednym meczu to jakiś absurd. zwłaszcza w sporcie KOBIET. Wszystko ok, fajnie - Egenti wam zagrała jak natchniona, naszym zawodniczkom nie wychodziło nic, ale czy to już znaczy, że Energa (tu cytat) "jest lepsza w rzemiośle koszykarskim"? po jednym meczu?! Zapytam inaczej - skoro Toruń po jednym zwycięstwie (z sześciu dotychczasowych meczów) z kimś z czołówki jest już taki pewny swej potęgi i mocy, to gdzie są takie górnolotne wpisy ludzi z Gdyni? Polkowic? Krakowa? Z Gorzowa owszem - zdarza się, ale za nimi przemawiają wyniki! a Toruń? no proszę was...
nie chcę, żeby ten post był traktowany jako atak mojej osoby na was/wasz klub. ale po prostu proponuję zejść na ziemię i spokojnie skupić się na zbieraniu kolejnych zwycięstw, bo jak na razie trwa sezon zasadniczy. praktycznie bez większego znaczenia w kwestii play-off. Wiecie - Odra Brzeg 14.10.2009 roku też wygrała z mającym duże aspiracje klubem, a aktualnie szuka ratunku w temperaturze panującej w hali
jeden mecz niczego nie zmienia. macie swoją chwilę radości, ale póki co (czy tego chcecie, czy nie) jesteście najwyżej 5. (sł. PIĄTĄ) drużyną w Polsce. z aspiracjami popartymi pojedynczym sukcesem w postaci zwyciestwa z wyżej notowanym rywalem. tak mi się przypomniało - bywały sezony, w których my ogrywaliśmy np. Wisłę czy Lotos a kończyliśmy bez medalu. czyli jak to w końcu działa
nikt za pojedyncze zwycięstwo z kimś najwyżej notowanym nie gwarantuje sukcesu
dlaczego?! 
powodzenia w kolejnych meczach, gratuluję raz jeszcze i więcej zimnej krwi.
Ostatnimi czasy obserwuję dziwną zależność - wystarczy jedna jednostka jakiegoś zdarzenia i już wiecie, jaki będzie finał... Tak było z Galą (że zginiecie marnie, kończy się kasa itd), a tymczasem podpisujecie kontrakty z nowymi laskami i nie zanosi się na czystki w składzie. podobnie odnośnie Lotosu - cieszyliście się jak dzieci, bo odeszło kilka zawodniczek i wywęszyliście szansę awansu do czwórki właśnie kosztem Lotosu (i wówczas na nich chcieliście trafić w 1/4finału). Teraz wystarczył jeden (JEDYNY!) wygrany mecz z kimś wyżej notowanym, a niewiele brakuje byście zaczęli pisać "MEDAL JEST NASZ"
nie chcę, żeby ten post był traktowany jako atak mojej osoby na was/wasz klub. ale po prostu proponuję zejść na ziemię i spokojnie skupić się na zbieraniu kolejnych zwycięstw, bo jak na razie trwa sezon zasadniczy. praktycznie bez większego znaczenia w kwestii play-off. Wiecie - Odra Brzeg 14.10.2009 roku też wygrała z mającym duże aspiracje klubem, a aktualnie szuka ratunku w temperaturze panującej w hali
powodzenia w kolejnych meczach, gratuluję raz jeszcze i więcej zimnej krwi.
Re: 17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
Kuba masz racje. JEDNO ZWYCIESTWO WIOSNY NIE CZYNI!Podniecanie sie wynikiem jest najwiekszym błedem, co bedzie dalej tego nikt nie jest pewny, Pare lat temu był taki klub Nobiles Włocławek PO zaczynał z 7 pozycji! i grał o medale. Taka gra z obu stron medale chyba nie sa w naszym zasiegu! Przykre dla kibiców Orła i Energi. Rozumie ambicje, tv i wola zwyciestwa przewazyły nad konsekwencja w obronie i rozegraniem akcji. Końcówka to wojna nerwów, które lepiejej wytrzymały torunianki!
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
-
Septymiusz
- Młodzik
- Posty: 501
- Rejestracja: 16 grudnia 2009, 13:51
- Lokalizacja: Toruń
Re: 17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
Nie zauważyłem, aby ktokolwiek z Torunia dawał Katarzynkom już medal. Ot zwykła radość ze zwycięstwa nad zespołem wyżej notowanym. Nie sądzę, żeby komukolwiek z torunian - no może poza dziennikarzami z GW
- przeszło przez myśl, że to zwycięstwo winduje nas już na podium.
Re: 17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
Septymiusz pisze:Nie zauważyłem, aby ktokolwiek z Torunia dawał Katarzynkom już medal. Ot zwykła radość ze zwycięstwa nad zespołem wyżej notowanym. Nie sądzę, żeby komukolwiek z torunian - no może poza dziennikarzami z GW- przeszło przez myśl, że to zwycięstwo winduje nas już na podium.
Septymiusz, ale czemu taka wielka radość, skoro wygrał zespół Twoim zdaniem BEZSPRZECZNIE lepszy
dobra, bo widzę że i tak nie dotarło. kurs czytania ze zrozumieniem polecam. i żegnam
bez odbioru
-
Septymiusz
- Młodzik
- Posty: 501
- Rejestracja: 16 grudnia 2009, 13:51
- Lokalizacja: Toruń
Re: 17 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice 64-60
Bo ja uważam, że w TYM SPOTKANIU Energa była lepsza, nie umiem inaczej tego wytłumaczyć
. Bo wydaje mnie się, że wątek dotyczy spotkania, które odbyło się wczoraj, a nie dorobku całego sezonu.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
