Postautor: Dżi ej el ej » 19 stycznia 2010, 22:13
pomorska.pl
Energa Toruń z trzema Amerykankami
Energa podjęła decyzję: w Toruniu mają zostać Charity Egenti i Tyesha Fluker, a do domu wraca Tetiana Szczypakina.
Od ubiegłego tygodnia trener Elmedin Omanić testował trzy nowe koszykarki: środkowa z doświadczeniem w WNBA Tyeshę Fluker, młodą bośniacką skrzydłową Aidę Pilav i reprezentantkę Ukrainy Tetianę Szczypakinę. Wszystkie dostały sporo minut w dwumeczu z CCC Polkowice, ale nie zachwyciły.
Zaskoczeniem była zwłaszcza słaba postawa Pilav, która bardzo dobrze zaprezentowała się w meczu Pucharu FIBA z Dynamem Kijów. - Było sporo błędów, ale już wcześniej mówiłem, że to nie ma być nasza podstawowa koszykarka. Ona jest w stanie jednak zagrać na dobrym poziomie 10-12 minut. Zupełnie inaczej będzie, gdy na parkiecie znajdzie się obok naszych liderek - tłumaczył Omanić.
Najwięcej pytań budziła jednak Fluker. Amerykanka ma znakomite warunki fizyczne, ale dużo gorzej jest u niej z techniką. W składzie Energi miała zastąpić Charity Egenti. Torunianie znaleźli już nawet klub dla Nigeryjki z amerykańskim paszportem, w którym miała nawet zarabiać więcej.
Spotkała ich jednak niespodzianka. Gdy koszykarka dowiedziała się planowanym transferze poprosiła o spotkanie z prezesem Maciejem Krystkiem i zaproponowała obniżenie kontraktu. Podwójnie zmotywowana zagrała także doskonałe spotkanie z CCC (16 pkt, 13 zb.)
Bardzo zainteresowany takim wariantem był Omanić. - Te koszykarki powinny zostać, zawsze mogą się trafić kontuzje, już teraz Gulak ma problem z kolanem. Te nowe dziewczyny nie pokazały się z najlepszej strony. Musimy porozmawiać z prezesem i zobaczymy, jaka będzie decycja - przyznał po meczu pucharowym z CCC.
- Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcemy utrzymać piąte miejsce, czy też walczyć wyżej. Jestem przekonany, że w tym pierwszym wariancie wystarczyłaby nam tylko Fluker - mówi prezes Krystek.
Wczoraj ostatecznie zapadła decyzja, że obie Amerykanki pozostaną w Toruniu. W Enerdze także nadal będzie grała Pilav. - W dwóch meczach z CCC nie zachwyciła, ale była mocno przeziębiona. Musimy w jakiś sposób załatać lukę po Ewelinie Gali - tłumaczy Krystek.
Klub za to rozstanie się ze Szczypakiną. Ukrainka mimo młodego wieku ma bogate doświadczenia klubowe, ale okazała się zupełnie nie przygotowana do rozgrywek. Poza tym Energa nie potrzebuje koniecznie wzmocnień na obwodzie.
- W sumie te zmiany pozytywnie wpłyną na nasz budżet, droższymi koszykarkami były bowiem Gala i Małgorzata Chomać - podkreśla Krystek.