18 kolejka FGE: Artego Bydgoszcz - ŁKS Łódź 63-60
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
18 kolejka FGE: Artego Bydgoszcz - ŁKS Łódź 63-60
Sobota, 23.01.2010 godz.17.00
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: 18 kolejka FGE: Artego Bydgoszcz - ŁKS Łódź
Jasmine Young nie zagra przeciwko Łódzkiemu KS ponieważ nie została zatwierdzona przez plkk...
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: 18 kolejka FGE: Artego Bydgoszcz - ŁKS Łódź
matrix pisze:Jasmine Young nie zagra przeciwko Łódzkiemu KS ponieważ nie została zatwierdzona przez plkk...
Wciąż nie wiadomo czy w sobotni, meczu w barwach Artego zagra Jasmine Young. Sprawa może się rozstrzygnąć nawet przed pierwszym gwizdkiem. - Wszystkie dokumenty są w PZKosz, zapłaciliśmy za licencję. Jedyny problem to brak „listu czystości” z Portoryko, gdzie Jasmine ostatnio grała. Interweniowała już sama zawodniczka i jej agent. Mamy nadzieję, że mail dotrze na czas, bo dodatkowe siły w tak ważnym meczu by się przydały - tłumaczy prezes Woźniak.
nie chwal dnia przed zachodem słońca matrix ....
Re: 18 kolejka FGE: Artego Bydgoszcz - ŁKS Łódź
Dżi ej el ej pisze:
nie chwal dnia przed zachodem słońca matrix ....
no i moje na wierzchu.....Young nie zagra....
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: 18 kolejka FGE: Artego Bydgoszcz - ŁKS Łódź
no niestety Twoje na wierzchu ;p szkoda bo by się naprawdę przydała bo mecz jak narazie zacięty...... 
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: 18 kolejka FGE: Artego Bydgoszcz - ŁKS Łódź
niesamowita końcówka !! świetny mecz na szczęście wygrany dla bydgoszczanek.... dobry powrót Lori Crisman, troche kiepsko dziś Melanie... no ale swoje 12 pkt rzuciła, ale na słabej skuteczności 
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: 18 kolejka FGE: Artego Bydgoszcz - ŁKS Łódź
Co ciekawe... w evalu 72:60 dla ŁKS-u 
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: 18 kolejka FGE: Artego Bydgoszcz - ŁKS Łódź
no bo zobacz sobie na skuteczność Melanie Thomas albo Marity Payne.... to bedziesz wiedział czemu bydgoszcz ma nizszy eval hehe 
- markylipek
- Młodzik
- Posty: 917
- Rejestracja: 14 grudnia 2009, 13:24
- Lokalizacja: Toruń
Re: 18 kolejka FGE: Artego Bydgoszcz - ŁKS Łódź
Akurat byłem z wizytą u teściowej w Bydgoszczy i wyrwałem się na ten mecz. Może nie był to wysoki poziom ale walki i zawziętości nie brakowało. Dobrze zaczęła Chomać, trafila swoje pierwsze 4 rzuty, potem już było coraz gorzej. Według mnie bardzo dobre zawody rozegrała Magda Rzeźnik, spokojnie rozgrywała akcje, jak trzeba było to trafiała ważne rzuty z dystansu a nawet po wejściach spod kosza. Thomas nie trafiała początkowo ale w końcówce jej dwie trójki pomogły wrócić do gry i wygrać mecz. Swoje robiła Crisman, słabo grała Payne, całkowicie nie mogła się wstrzelić z półdystansu.
Początkowo wchodziłem na hale i byłem za Artego, ale w trakcie meczu mi się odmieniło. Naprawdę duże brawa dla dziewczyn z Łodzi, dzielnie walczyły, Jankowska robiła w pierwszej połowie co chciała (13 pkt), szkoda że tak krótko grał "Wróbelek". Dziwne było, że Trzesniewski na 2,5 minuty przed koncem zmienił Novikavą na Szyszypakinę. Przestrzelila trojke i jakoś wydaje mi się że lepiej byłoby wystawić Grabowską. Na koniec ze złości Perlińska miała aż łzy w oczach.
Mecz całkiem fajny, za tydzien Artego przyjezdza do Torunia, mam nadzieje ze bedzie równie interesująco
Początkowo wchodziłem na hale i byłem za Artego, ale w trakcie meczu mi się odmieniło. Naprawdę duże brawa dla dziewczyn z Łodzi, dzielnie walczyły, Jankowska robiła w pierwszej połowie co chciała (13 pkt), szkoda że tak krótko grał "Wróbelek". Dziwne było, że Trzesniewski na 2,5 minuty przed koncem zmienił Novikavą na Szyszypakinę. Przestrzelila trojke i jakoś wydaje mi się że lepiej byłoby wystawić Grabowską. Na koniec ze złości Perlińska miała aż łzy w oczach.
Mecz całkiem fajny, za tydzien Artego przyjezdza do Torunia, mam nadzieje ze bedzie równie interesująco
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: 18 kolejka FGE: Artego Bydgoszcz - ŁKS Łódź
markylipek pisze:Mecz całkiem fajny, za tydzien Artego przyjezdza do Torunia, mam nadzieje ze bedzie równie interesująco
mam nadzieje, że na ten mecz Artego pojedzie już z Young i będzie zacięty mecz jak w Bdg...
P.s. Pozdrów teściową
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: 18 kolejka FGE: Artego Bydgoszcz - ŁKS Łódź
Artego Bydgoszcz skruszyło łódzki mur
ADAM SZCZĘŚNIAK
Przez 39 minut Artego Bydgoszcz męczyło się niemiłosiernie ze strefową obroną ŁKS Łódź. Na szczęście w kluczowych akcjach kombinacyjną grą rozmontowało ją i wygrało czwarte spotkanie w ekstraklasie.
Lori Crisman poderwała koleżanki do walki, ale najważniejsze punkty zdobyła Marita Payne (nr 24). W barwach ŁKS znakomity mecz zagrała Czeszka Leona Jankowska. W głębi sektor kibiców gości, gdzie największą grupę, wspierającą ŁKS, stanowili fani... Zawiszy Bydgoszcz.
Słusznie podkreślał trener gości Mirosław Trześniewski: - Bardzo dobrze graliśmy przez cały mecz, widowisko z obu stron było zresztą przedniej marki. Niestety, w końcówce popełniliśmy dwa fatalne błędy w obronie i to Artego mogło cieszyć się ze zwycięstwa.
Adam Ziemiński, szkoleniowiec bydgoskiej ekipy nie krył jednak lekkiej irytacji: - Doskonale wiedzieliśmy, że ŁKS broni agresywną strefą, na co szukaliśmy rozwiązań. Niestety, mój zespół słabo realizował założenia taktyczne i dlatego męczyliśmy się. Na szczęście w końcówce udało się zagrać kilka akcji przez wysokie, co przyniosło efekt i dało wygraną.
"Madziara“ na pięć
W Artego nie zagrała Amerykanka Jasmine Young. - Jest zgłoszona, opłaty wnieśliśmy, ale do PZKosz. wciąż nie dotarł "list czystości“ z Portoryko. Mam nadzieję, że Jasmine zadebiutuje wreszcie w niedzielnym meczu derbowym w Toruniu (18.00) - tłumaczy Czesław Woźniak, prezes klubu.
Ciężar prowadzenia gry spoczął więc na barkach Magdaleny Rzeźnik (zeszła tylko na 4,5 minuty). Rozgrywająca spisała się bardzo dobrze - 11 punktów (4/6 z gry), 6 asyst, 2 (kluczowe) przechwyty i tylko 3 straty. - Jesteśmy mało doświadczonym zespołem i trener powtarza nam, że musimy nadrabiać to ambicją, walką o każdą piłkę. Myślę, że w meczu z ŁKS właśnie te cechy przesądziły o naszym zwycięstwie - stwierdziła Magda.
Pierwsza kwarta to walka kosz za kosz i pojedynek podkoszowych Jankowskiej i Oha z Aleksandrą Chomać (8 pkt, w sumie 5/10 za 2, 8 zb). W końcówce jednak gospodynie były nieco skuteczniejsze i odskoczyły na 6 punktów. W 2. odsłonie nie potrafiły jednak znaleźć recepty na skuteczną Jankowską (11 pkt, w sumie 9/14 z gry, 10 zb, 3 bl) i strefową obronę ŁKS. Rzeźnik i Melanie Thomas (0/7 za 2, 4/12 za 3) po razie trafiły z dystansu, a aktywna Crisman (8 razy faulowana) dorzucała punkty spod kosza, linii wolnych i przewaga nie malała. Martwił, niestety, brak skuteczności agresywnie pilnowanej Thomas, która do przerwy trafiła 1 z 10 rzutów.
Trzydzieści sekund Marity
Amerykanka pudłowała także w 3. odsłonie, niewiele lepiej w tym okresie radziła sobie Australijka Marita Payne (1/7), skuteczność zatraciła Chomać. - Miałyśmy grać więcej przez wysokie, aby rozluźnić obwód. Niestety, za dużo było podań, które nic nie wnosiły. Popełniałyśmy straty, a to była woda na młyn rywalek - oceniła Lori Crisman. Po 5 minutach 3. kwarty Amerykanka trafiła na 36:33 i wtedy zacięła się gra. Kolejne akcje to było bicie głową w mur i łatwe punkty rywalek po kontrach, w których brylowały Novikava i Perlińska. Do tego faulowana Oha zbierała wiele piłek (14 - 7 w ataku) i nie myliła się z wolnych (7/8). - Ona sprawiała nam najwięcej problemów - stwierdziła Crisman. W 27. min było już 36:42 (0:9).
Czas trenera Ziemińskiego obudził bydgoszczanki. Już pierwsza akcja zagrana pzez Chomać przyniosła punkty. Potem za 3 trafiła Thomas, za 2 poprawiła Aleksandra Kaja, a dwa przechwyty zaliczyła Rzeźnik i za chwilę trafiła z dystansu na 46:42. W ostatniej odsłonie znów toczyła się walka kosz za kosz. Oha i Jankowska sprytnie punktowały spod kosza, ustawiając się przy końcowej linii, ale wynik trzymała Thomas (2x3). Niestety, w ostatnich minutach szala wygranej zaczęła przechylać się na stronę ŁKS. Na niespełna 2 minuty przed końcem za 3 pkt trafiła Jankowska, a potem dołożyła punkt z wolnego (57:60).
I wtedy wreszcie z dobrej strony pokazała się Payne. Zmniejszyła straty po zbiórce w ataku (7), a w kolejnej akcji po asyście Crisman (5/7 za 1, 6/12 z gry) trafiła spod kosza z faulem i było 62:60! W odpowiedzi przestrzeliła Perlińska, przy zbiórce Jankowska sfaulowała Crisman, a ta podwyższyła z wolnego. Po drugim, niecelnym piłkę zebrała Oha, ale Payne zablokowała ją przy linii końcowej i łodzianki nie zdołały w ostatnich sekundach przeprowadzić skutecznej akcji.
pomorska.pl
ADAM SZCZĘŚNIAK
Przez 39 minut Artego Bydgoszcz męczyło się niemiłosiernie ze strefową obroną ŁKS Łódź. Na szczęście w kluczowych akcjach kombinacyjną grą rozmontowało ją i wygrało czwarte spotkanie w ekstraklasie.
Lori Crisman poderwała koleżanki do walki, ale najważniejsze punkty zdobyła Marita Payne (nr 24). W barwach ŁKS znakomity mecz zagrała Czeszka Leona Jankowska. W głębi sektor kibiców gości, gdzie największą grupę, wspierającą ŁKS, stanowili fani... Zawiszy Bydgoszcz.
Słusznie podkreślał trener gości Mirosław Trześniewski: - Bardzo dobrze graliśmy przez cały mecz, widowisko z obu stron było zresztą przedniej marki. Niestety, w końcówce popełniliśmy dwa fatalne błędy w obronie i to Artego mogło cieszyć się ze zwycięstwa.
Adam Ziemiński, szkoleniowiec bydgoskiej ekipy nie krył jednak lekkiej irytacji: - Doskonale wiedzieliśmy, że ŁKS broni agresywną strefą, na co szukaliśmy rozwiązań. Niestety, mój zespół słabo realizował założenia taktyczne i dlatego męczyliśmy się. Na szczęście w końcówce udało się zagrać kilka akcji przez wysokie, co przyniosło efekt i dało wygraną.
"Madziara“ na pięć
W Artego nie zagrała Amerykanka Jasmine Young. - Jest zgłoszona, opłaty wnieśliśmy, ale do PZKosz. wciąż nie dotarł "list czystości“ z Portoryko. Mam nadzieję, że Jasmine zadebiutuje wreszcie w niedzielnym meczu derbowym w Toruniu (18.00) - tłumaczy Czesław Woźniak, prezes klubu.
Ciężar prowadzenia gry spoczął więc na barkach Magdaleny Rzeźnik (zeszła tylko na 4,5 minuty). Rozgrywająca spisała się bardzo dobrze - 11 punktów (4/6 z gry), 6 asyst, 2 (kluczowe) przechwyty i tylko 3 straty. - Jesteśmy mało doświadczonym zespołem i trener powtarza nam, że musimy nadrabiać to ambicją, walką o każdą piłkę. Myślę, że w meczu z ŁKS właśnie te cechy przesądziły o naszym zwycięstwie - stwierdziła Magda.
Pierwsza kwarta to walka kosz za kosz i pojedynek podkoszowych Jankowskiej i Oha z Aleksandrą Chomać (8 pkt, w sumie 5/10 za 2, 8 zb). W końcówce jednak gospodynie były nieco skuteczniejsze i odskoczyły na 6 punktów. W 2. odsłonie nie potrafiły jednak znaleźć recepty na skuteczną Jankowską (11 pkt, w sumie 9/14 z gry, 10 zb, 3 bl) i strefową obronę ŁKS. Rzeźnik i Melanie Thomas (0/7 za 2, 4/12 za 3) po razie trafiły z dystansu, a aktywna Crisman (8 razy faulowana) dorzucała punkty spod kosza, linii wolnych i przewaga nie malała. Martwił, niestety, brak skuteczności agresywnie pilnowanej Thomas, która do przerwy trafiła 1 z 10 rzutów.
Trzydzieści sekund Marity
Amerykanka pudłowała także w 3. odsłonie, niewiele lepiej w tym okresie radziła sobie Australijka Marita Payne (1/7), skuteczność zatraciła Chomać. - Miałyśmy grać więcej przez wysokie, aby rozluźnić obwód. Niestety, za dużo było podań, które nic nie wnosiły. Popełniałyśmy straty, a to była woda na młyn rywalek - oceniła Lori Crisman. Po 5 minutach 3. kwarty Amerykanka trafiła na 36:33 i wtedy zacięła się gra. Kolejne akcje to było bicie głową w mur i łatwe punkty rywalek po kontrach, w których brylowały Novikava i Perlińska. Do tego faulowana Oha zbierała wiele piłek (14 - 7 w ataku) i nie myliła się z wolnych (7/8). - Ona sprawiała nam najwięcej problemów - stwierdziła Crisman. W 27. min było już 36:42 (0:9).
Czas trenera Ziemińskiego obudził bydgoszczanki. Już pierwsza akcja zagrana pzez Chomać przyniosła punkty. Potem za 3 trafiła Thomas, za 2 poprawiła Aleksandra Kaja, a dwa przechwyty zaliczyła Rzeźnik i za chwilę trafiła z dystansu na 46:42. W ostatniej odsłonie znów toczyła się walka kosz za kosz. Oha i Jankowska sprytnie punktowały spod kosza, ustawiając się przy końcowej linii, ale wynik trzymała Thomas (2x3). Niestety, w ostatnich minutach szala wygranej zaczęła przechylać się na stronę ŁKS. Na niespełna 2 minuty przed końcem za 3 pkt trafiła Jankowska, a potem dołożyła punkt z wolnego (57:60).
I wtedy wreszcie z dobrej strony pokazała się Payne. Zmniejszyła straty po zbiórce w ataku (7), a w kolejnej akcji po asyście Crisman (5/7 za 1, 6/12 z gry) trafiła spod kosza z faulem i było 62:60! W odpowiedzi przestrzeliła Perlińska, przy zbiórce Jankowska sfaulowała Crisman, a ta podwyższyła z wolnego. Po drugim, niecelnym piłkę zebrała Oha, ale Payne zablokowała ją przy linii końcowej i łodzianki nie zdołały w ostatnich sekundach przeprowadzić skutecznej akcji.
pomorska.pl
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości