Lotos : ŁKS (II mecz) 84:62
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Lotos : ŁKS (II mecz) 84:62
po II kwartach (39:27) dla gospodyń
Ostatnio zmieniony 10 marca 2005, 18:54 przez majoneez, łącznie zmieniany 1 raz.
TRAGEDIA NASTĘPNA ROZGRYWAJĄCA OUT DO ODWOŁANIA
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
KIBIC pisze:TRAGEDIA NASTĘPNA ROZGRYWAJĄCA OUT DO ODWOŁANIA
Nie pękaj. W Pabianicach też posypały się rozgrywające i jakoś sobie radzimy. A jeśli chodzi o brak Pawlak to myślę, że nawet tego nie odczujecie. Przecież ona i tak nie grała tak dużo a jak wchodziła na parkiet to tylko dlatego żeby Powell mogła troche odpocząć albo wtedy jak wynik był już ustalony.
A tak w ogóle to co jej się stało?
Tak jak Wojteg napisał Paulina Pawlak skręciła kostkę.
a tak przy okazji pierwszy raz coś takiego widziałem
tzn przy rzucie za 3 piłka wpadła do kosza i siatka nawet sie nie poruszyła
Pierwszy raz takie coś widziałem {wiem ,że mało widziałem meczy ale..} Nie chwaląc się tylko powiem , że była to Tatiana Troina
ale to tylko taka moja mała uwaga
z tego co widziałem na rozgrywającą teraz chyba pójdzie Tweety
a tak przy okazji pierwszy raz coś takiego widziałem
tzn przy rzucie za 3 piłka wpadła do kosza i siatka nawet sie nie poruszyła
z tego co widziałem na rozgrywającą teraz chyba pójdzie Tweety
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
"Nic dwa razy się nie zdarza" - Karolina Janyga
O meczu numer dwa pomiędzy Lotosem Gdynia a ŁKS Łódź rozmawiamy z Karoliną Janygą rozgrywającą mistrzyń Polski.
Po raz drugi zagrałyście bez dwóch podstawowych zawodniczek, a w między czasie straciłyście jeszcze trzecią - Paulinę Pawlak. Odczuwałyście ich brak w trakcie spotkania?
- Braku raczej nie odczuwałyśmy. Jest nas dwunastka i w takich sytuacjach jakoś się ratujemy i nawzajem uzupełniamy. Paulina jest twarda i mam nadzieję, że szybko wróci i dalej będzie prowadziła naszą grę.
Straciłyście dziś więcej punktów niż wczoraj, a Pani zdobyła ich dziś tylko dwa. Nie marzyło się, żeby powtórzyć wczorajszy wyczyn i ponownie trafić z ponad połowy boiska?
- Było dziś troszkę ciężej, straciłyśmy 62 pkt, bo grały zawodniczki rezerwowe, które nigdy nie spędzały na parkiecie 40 minut. Co do rzutu myślę, że nic dwa razy się nie zdarza, chociaż "rzut szczęścia" zawsze się może zdarzyć. Trudno - wczoraj był, dzisiaj nie. Może w innym spotkaniu znów mi się uda i powtórzę ten wyczyn.
Czeka Was trzeci mecz z ŁKS-em i trudna potyczka z Gambrinusem. Obawiacie się tych spotkań?
- ŁKS-u się nie boimy, dopniemy ten wynik do 3:0 i udowodnimy, że stać nas na jeszcze lepszą grę. Gambrinus jest bardzo silną drużyną, ale z Elaine Powell, która czuje niedosyt gry, powinno być dobrze.
www.lotosgdynia.pl
O meczu numer dwa pomiędzy Lotosem Gdynia a ŁKS Łódź rozmawiamy z Karoliną Janygą rozgrywającą mistrzyń Polski.
Po raz drugi zagrałyście bez dwóch podstawowych zawodniczek, a w między czasie straciłyście jeszcze trzecią - Paulinę Pawlak. Odczuwałyście ich brak w trakcie spotkania?
- Braku raczej nie odczuwałyśmy. Jest nas dwunastka i w takich sytuacjach jakoś się ratujemy i nawzajem uzupełniamy. Paulina jest twarda i mam nadzieję, że szybko wróci i dalej będzie prowadziła naszą grę.
Straciłyście dziś więcej punktów niż wczoraj, a Pani zdobyła ich dziś tylko dwa. Nie marzyło się, żeby powtórzyć wczorajszy wyczyn i ponownie trafić z ponad połowy boiska?
- Było dziś troszkę ciężej, straciłyśmy 62 pkt, bo grały zawodniczki rezerwowe, które nigdy nie spędzały na parkiecie 40 minut. Co do rzutu myślę, że nic dwa razy się nie zdarza, chociaż "rzut szczęścia" zawsze się może zdarzyć. Trudno - wczoraj był, dzisiaj nie. Może w innym spotkaniu znów mi się uda i powtórzę ten wyczyn.
Czeka Was trzeci mecz z ŁKS-em i trudna potyczka z Gambrinusem. Obawiacie się tych spotkań?
- ŁKS-u się nie boimy, dopniemy ten wynik do 3:0 i udowodnimy, że stać nas na jeszcze lepszą grę. Gambrinus jest bardzo silną drużyną, ale z Elaine Powell, która czuje niedosyt gry, powinno być dobrze.
www.lotosgdynia.pl
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Było dziś troszkę ciężej, straciłyśmy 62 pkt, bo grały zawodniczki rezerwowe, które nigdy nie spędzały na parkiecie 40 minut.
- ŁKS-u się nie boimy, dopniemy ten wynik do 3:0 i udowodnimy, że stać nas na jeszcze lepszą grę. Gambrinus jest bardzo silną drużyną, ale z Elaine Powell, która czuje niedosyt gry, powinno być dobrze.
oczywiście - z ŁKS-em Janyga ma szanse "dopiąć" wynik, ale z Gambrinusem, a zwłaszcza z EP w składzie raczej poza dresami na ławce rezerwowych nic nie dopnie... - no chyba że kontuzja Pawlak będzie bardziej niebezpieczna niż na pierwsze rzut oka...
A ja tam wietrze w Brnie niespodziankę...
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości



