Byłaś jedną z dwóch juniorek, która załapały się do kadry seniorek w poprzednim sezonie. Powiedz jak to odebrałaś? Bardzo się ucieszyłam, gdyż wiedziałam, że to dla mnie wielka szansa, aby wiele się nauczyć. Poza tym pamiętałam jak jeszcze rok wcześniej sama przychodziłam na mecze seniorek i chciałam któregoś dnia być na ich miejscu. Więc doczekałam się. Jednak wiedziałam, że bycie seniorką to nie tylko przywileje, ale też wyrzeczenia i ciężka praca. Mimo wszystko myślę, że było warto.
Jak twoim zdaniem wyglądał sezon 2008/2009 dla tak młodej dziewczyny jaką byłaś rok temu? Ten sezon był dla mnie bardzo ważny, gdyż starałam się wynieść z treningów ile tylko się da. Chciałam nauczyć się jak najwięcej. Pomagały również koleżanki z zespołu, które dawały mi wskazówki i cierpliwie tłumaczyły, jeśli czegoś nie wiedziałam.
Czym dla Ciebie jest zgranie zespołu? Zgranie zespołu jest bardzo ważne. Jest to tak naprawdę podstawa, bez której drużyna nie może normalnie funkcjonować. Zgranie buduje dobrą atmosferę w zespole, sprawia, że lubimy razem grać, a poza tym, co najważniejsze, pozwala wygrywać mecze.
Masz może jakąś złotą myśl, która Ci towarzyszy? "Nigdy nie pozwól, aby strach przed działaniem wyeliminował Cię z gry". Może wydaje się to takie błahe, jednak w ciężkich chwilach kiedy mam wszystkiego dość, pomaga mi zmotywować się do pracy.
Jaki wynik w sezonie 2009/2010 uznałabyś za sukces? Oczywiście awans do Ekstraklasy.
Jak widzisz swoją przyszłość w zespole? Mam 18 lat, w tym roku będę mieć maturę, ale mimo wszystko postaram się pogodzić to z koszykówką. Nigdy nie wybiegam daleko w przyszłość i nie myślę, co będzie za jakiś czas. Z całą pewnością zamierzam dawać z siebie wszystko na treningach, ponieważ nie wyobrażam sobie zrezygnowania z gry w tym momencie. Koszykówka to coś, co kocham od najmłodszych lat, coś co daje mi niesamowitą satysfakcję i zdecydowanie wypełnia dużą część mojego życia. Tak więc na chwilę obecną nie potrafię powiedzieć jaka będzie moja przyszłość w zespole. Czas pokaże.
źródło